Jak gotujecie dla rodziny???

22.05.06, 10:45
Hej wszystkim!

Dziś zaczęłam walkę ze skutkami własnego obżarstwa :). Zaczęłam dietkę i ..
właśnie gotuję zupę dla rodzinki. Ziemniaczaną, skręca mnie od samego zapachu,
a przecież musze choć spróbować, żeby wiedzieć czy dobrze doprawiona...
Jak Wy to robicie? Bez próbowania? Czy takie "polizanie" jest "przestępstwem"? ;)

Ale zupa to nic, rano przyniosłam super świeżutki, pyszny chlebek prosto z
piekarni - aż kręciło mi się w głowie od zapachu.
Kurcze i to jest najgorsze, w domu tyle rzeczy do potencjalnego zjedzenia
(siedze sobie z dzieciakami na wychowawczym w domu), nie da się tego usunąć z
pola widzenia, opróżnić lodówki i się bez pokus odchudzać.
Brzuch nawet nie jest tak głodny jak umysł :)))))
    • zaza_kr Re: Jak gotujecie dla rodziny??? 22.05.06, 11:22
      Witaj, ja dzisiaj jestem w 8 dzniu walki:). Jest całkiem nieżle, chociaż z tym
      umysłem to doskonale Cię rozumiem. Zawsze gotowałam wszystko bez próbowania,
      tak "na oko", więc z kosztowaniem potraw podczas diety nie mam problemów. Ale
      też gotuję i podaję im do stołu:), muszę powiedzieć że wpadłam już w taki
      trans, że gotuję więcej, ponieważ wydaje mi się że jak mogą jeść to niech sobie
      nie żałują:). Staram się, żeby w kuchni jedzenie było pochowane. Na zakupach w
      sklepie jest najgorzej, ale teraz też kupuję tylko to co naprawdę jest
      potrzebne.
      Życzę Ci powodzenia i wytrwałości, zapełniaj się woda i znajdz sobie zajęcie na
      cały wolny czas.
      Pozdrawiam zaza
      • andzikus Re: Jak gotujecie dla rodziny??? 22.05.06, 12:31
        Z mojego doświadczenia, to po tygodniu ścisłej to od samego gotowania i
        wąchania jedzenia człowiek się "najada" :))) Jak ketoza zacznie działać to
        człowiek nie jest głodny, ale pięknie pachnący chlebek będzie kusił swoim
        zapachem. Chyba najlepiej jest popracować nad motywacją samego siebie. Pomyśleć
        jak pięknie będę wyglądała za trzy tygodnie i że to są tylko trzy tygodnie.
        Chlebek będzie co rano pachniał i smakował tak samo.
    • kasiaws Re: Jak gotujecie dla rodziny??? 23.05.06, 10:05
      ooooo i doczytalam, ze siedzisz z maluszkiem w domu? Ile ma? Ja jestem wyrodna
      matka i moj 19 miesieczny malec przebywa cale dnie z niania. Ale zupke tez mu
      wczoraj gotowalam - probowal tata, mam nadzieje ze bedzie mu smakowala, bo mnie
      pozostaja tylko zapachy :-)
      • kotagus Re: Jak gotujecie dla rodziny??? 23.05.06, 10:16
        Synek 2 lata i 4 miesiące, córa 13 miesięcy :)
        • kasiaws Re: Jak gotujecie dla rodziny??? 23.05.06, 14:51
          No to podziwiam, bo dodatkowa energia jest Ci chyba niezbedna :-)
          • aghara Re: Jak gotujecie dla rodziny??? 24.05.06, 14:05
            Ja miałam łatwiej bo gotowałam tylko swojemu chłopakowi. Wbrew pozorom ciężej
            było na mieszanej (bo już mogłam jeść normalne posiłki). Umówiliśmy się więc że
            jak chce się czymś opychać to śledziami (bo ja ich nie cierpię) a poza tym
            miałam i mam nadal w lodówce tylko małokaloryczne jedzenie, nie kupije białego
            pieczywa tylko ciemne i chrupkie, nie kupuję słodzonych serków, jogurtów etc.
            Jak juz po coś sięgnę i skubne to przynajmniej jest małokaloryczne. Niestety
            przy dzieciach chyba się tego zastosować nie da... pozdrawiam. A
Pełna wersja