aghara
01.08.06, 11:52
Obiecałam kiedyś że będę donosić jak tam moja waga... Teraz jest juz osiem
miesięcy od pierwszej scisłej. Osiągnięta waga nadal sie utrzymuje (no.
podskoczyła trochę po urlopie ;/ te wszystkie dobocie...). Nadal się pilnuje,
ważę codziennie. Jeżeli mam jakieś grzechy na sumieniu i waga drgnie w górę
to przez nastepne dni troche poszczę. ZAstanawiam się czy nie przyłączyć się
do wielkiego dietowania na jesieni bo przydałoby się jeszcze trochę schudnąć.
Na razie trzymam za was wszystkie kciuki. Trzymajmy się ;)