Dodaj do ulubionych

Cześć dziewczyny, wkrótce przyłączę się do Was

01.08.06, 13:04
Cześć! Jestem tu od niedawna, poczytałam trochę o tej diecie i zdecydowałam
się do Was przyłączyć. Moje problemy z nadwagą zaczęły się już w dzieciństwie
i praktycznie zawsze byłam gruba. Kilka razy w życiu się odchudzałam, ale
niestety po kilku miesiącach ważyłam drugie tyle, co straciłam. Teraz już
wiem jakie błędy popełniłam, brak ruchu, siedzący tryb życia, ciąża,tłuste
jedzenie. Zaczęłam się odchudzać w tym roku, w marcu zapisałam się na
siłownię i od tamtej pory chodzę 3/tyd/2godz oraz kontroluję co jem. Przez
pierwszy miesiąc się nie ważyłam, bo bałam się zmierzyć z rzeczywistością i
dopiero po miesiącu( kwiecień) stanęłam na wadze i wtedy przerzyłam szok
(85kilo/156cm.)Nic już nie mogłam sobie kupić do ubrania rozmiar 48/50, każde
wyjście do mista po nową rzecz przyprawiał mnie o mdłości kiedy sprzedawcy
patrzyli z pogardą i mówili.... tak dużych rozmiarówn nie mamy. Od tamtej
pory, czyli od kwietnia schudłam do 69 kilo ( 16 kilo). Jestem już zadowolona
z siebie może nie do końca, ale zawsze to coś, przynajmniej mogę wreszcie coś
sobie kupić. W tym miesiącu schudłam tylko 2 kilo i waga najpierw stanęła, a
później zaczęlam powolutku tyć i dlatego spróbuję tą dietę. Moim marzeniem
jest rozmiar 40-42, ale muszę jeszcze nad sobą popracować. Trzymajcie za mnie
kciuki dziewczyny. Jak zacznę dietę będę co jakiś czas pisać o moich
postępach....albo porażce. Beata
Obserwuj wątek
      • betty896 Re: Cześć dziewczyny, wkrótce przyłączę się do Wa 01.08.06, 13:13
        Cześć! Mam nadzieję się nie poddać. Z jednej strony będzie mi szkoda tych
        pieniędzy wydanych za dietę, więc zanim coś zjem pomyślę 100 razy, czy warto. A
        poza tym jeszcze jedna rzecz mnie motywuje we wrześniu mam 2 wesela, a na
        jednym z nich jestem świadkiem i muszę ładnie wyglądać. Bardzo dziękuję za
        wsparcie. Do usłyszenia.
        • fafiorek Re: Cześć dziewczyny, wkrótce przyłączę się do Wa 01.08.06, 13:29
          No właśnie kasa wydana na dietę sama w sobie jest motywacją!!!!!!!!!!!
          Ja wczoraj mało co bym zatopiła zęby w normalnym jedzonku, ale spojrzałam na te
          torebki i pomyslałam, ze musiałabym być głupia żeby stracić tyle kasy i nic.
          Damy radę, trzymam kciuki za wszystkie obecne i przyszłe dietowiczki.
          Nie jest tak żle to mój drugi dzień i jeszcze nic nie jadłam, tylko wypiłam
          kawę. Na razie nie czuję głodu, ale to dobrze bo tak sobie rozłożę te 3
          posiłki, aby wieczorem nie czuć głodu, bo ja jestem nocnym markiem, chodzę spać
          ok. 2-3 w nocy i najgorsze są wieczory.
      • betty896 Re: Cześć dziewczyny, wkrótce przyłączę się do Wa 01.08.06, 21:35
        Cześć! Dopiero wczoraj zapłaciłam za nią, więc myślę, że dopiero pod koniec
        tyg. ją dostanę o ile wszystko dobrze pójdzie. Możemy razem zacząć się
        odchudzać. Pytałaś co zrobiłam że schudłam, po pierwsze siłownia 3xtyg/ 2 godz
        i jeszcze jeżdzę na rowerze na siłownię więc w sumie w obie strony 1 godz
        jazdy. Rano po śniadaniu zabieram małą na siodełko i razem jeździmy tak ok. 1,5
        godz. No i dołączyłam dietę- nie jem węglowodanów razem z białkiem, więc jeśli
        mięso to bez ziemniaków i na odwrót.Chleb całkowicie wyeliminowałam. Staram się
        unikać słodyczy, ale niestety jest to silniejsze ode mnie i nie raz sobie
        podjadłam czekoladek ,a później wyrzuty sumienia miałam, więc teraz mąż nie
        kupuje przy mnie słodyczy i nie chowa ich w domu. Jestem łakomczuchem i gdybym
        wiedziała, że w barku leży pyszna czekolada dotąd potąd bym chodziła, aż bym ją
        całą zjadła. I dlatego nie trzymamy słodyczy w domu. Te 16 kilo to kawał mojej
        dobrej roboty i teraz kiedy mój organizm się już buntuje przed zrzucaniem
        kolejnych kilogramów, postanowiłam spróbować tej diety. Organizm się już
        przyzwyczaił do takiej ilosci wysiłku fizycznego i traktuje to jak normalny
        stan rzeczy, więc muszę ograniczyć kalorie i niestety będę musiała też
        ograniczyć wysiłek fiz. do minimum czyli 3/tydz x 1 godz. Mam nadzieję wytrwać
        w tej diecie choć wiem jak mi będzie trudno. Ale mam taką cichą nadzieję, że
        będzie mnie motywowała tutejsza obecność i to, że nie jestem sama. Że są też
        inne dziewczyny, które będą przeżywać to samo co ja. Pozdrawiam paaa
              • agnisia2006 Re: Mieszana:) 06.08.06, 15:15
                Misiunia 85 z chęcią skorzystam z porady co mam jesć na mieszanej. Zaczynam 3
                tydzien scisłej i boję się,że cos schrzanię na mieszanej. Prosz e o pomoc.
                Agnieszka.
                • misiunia85 Re: Mieszana:) 06.08.06, 15:26
                  • W skład posiłków powinno wchodzić mięso z bardzo małą ilością tłuszczu
                  (indyk, kurczak, podroby, ryby, owoce morza). Mięso zawierające tłuszcz
                  (wołowina, wieprzowina, baranina, kaczka) można jadać dwa razy w tygodniu.
                  • Z menu należy wykluczyć tłuste mleko, śmietanę i cukier oraz unikać:
                  - posiłków węglowodanowych: chleb, ziemniaki, ryż, ciasta, makaron
                  - posiłków, do produkcji których stosuje się mąkę i cukier
                  - owoców: banany, gruszki, winogrona, śliwki, pomarańcze
                  - jarzyn: ziemniaki, pomidory, strączkowe
                  - produktów nabiałowych: jogurt, sery i sosy.
                  • Lista produktów żywnościowych zawierających mało węglowodanów i mało
                  tłuszczu: wszystkie jarzyny (z wyjątkiem ziemniaków, pomidorów i strączkowych)
                  kapusta biała, czerwona, liściasta, jarmuż, szpinak, selery, sałata, cebula,
                  pasternak, marchew, papryka, pory, rzepa, kalafior, brokuły, ogórki, cukinia,
                  zielenina (natka, koperek), świeże zioła (bazylia, kolendra, estragon).
                  • Można jeść kaszę owsianą.
                  Produkty dozwolone:
                  - wszystkie jarzyny z wyjątkiem ziemniaków, pomidorów, i
                  strączkowatych
                  - przyprawy:
                  - świeże zioła (bazylia, kolendra, estragon),
                  - sól,
                  - pieprz,
                  - ocet winny
                  - napoje:
                  - herbata,
                  - herbaty ziołowe,
                  - woda mineralna,
                  - kawa,
                  - odtłuszczone mleko
                  - produkty z małą ilością tłuszczu:
                  - indyk,
                  - kurczak,
                  - podroby,
                  - ryby,
                  - owoce morza
                  - mięso zawierające tłuszcz (wołowina, wieprzowina, baranina,
                  kaczka,) można jadać dwa razy
                  w tygodniu!


                  Dozwolone przyprawy to: sól, pieprz, ocet winny.
                    • kropka1005 Jutro startujemy:) 07.08.06, 09:28
                      Już się nie mogę doczekać, jeszcze dzisiaj umówiłam się z przyjaciółkami na
                      piwko, bo potem to długo sobie nie wypiję, a tak dawno nigdzie nie
                      wychodziłyśmy razem...Ciekae jak to będzie, mam nadzieję ze dam radę. od
                      dzisiaj zaczynam też robić brzuszki, zaczełam je wcześniej już ale jakoś tak
                      nie byo czasu, bo a to wesele, a to wyjazd do teściowej...No i od dzisiaj już
                      musze, nie jest to jakoś wyczerpujące więc chyba 6 weidera w diecie nie
                      przeszkadza.Oby sie udało...Beatko od czego zaczniesz jutro?bo ja jeszcze sie
                      nie zdecydowałam na menu na pierwszy dzień?Masz też batony?Ja mam 5, bo dietkę
                      odkupiłam od kogoś...muszę sobie jakoś to rozplanować...
                      • betty896 Re: Jutro startujemy:) 07.08.06, 14:01
                        Cześć Aga!
                        W sumie to się bardzo cieszę, że nie zaczęłam w sobotę bez Ciebie, bo wczoraj
                        byli u nas znajomi no i trochę jeszcze się pojadło i popiło właśnie piwko, i
                        gdybym już ją zaczęła miałabym ogromne wyrzuty sumienia, że coś zjadłam a
                        powinnam być na diecie, a z drugiej strony gdybym nic nie zjadła to nie wiem
                        jakbym to wytrzymała na samym początku i jeszcze głupie tłumaczenie dlaczego
                        nie jem. A tak jutro zaczynamy, ja nie mam zadnych batonów same zupy,
                        przypuszczam,że nie będą rewelacyjnie smakować, ale skoro inni dają radę to
                        jeść to dlaczego my nie damy? Jestem pozytywnie nastawiona na cała tą
                        głodówkę. A jeszce mnie dopinguje to,że nasza instruktorka na aerobiku też
                        jest na tej diecie a i jeszcze szefowa klubu chce też teraz zacząć drugą serię,
                        z pierwszej była bardzo zadowolona schudła 10 kilo, teraz chce jeszcze trochę
                        schudnać a potem będzie się starać utrzymywać wagę. Martwię się tylko tym, czy
                        będę w stanie tak intensywnie ćwiczyć na platformie ( stepie), jeśli nie dam
                        rady, to najwyżej będę ćwiczyć na siłowni lżej jedynie na kształtownie sylwetki
                        a nie na spalnie kalorii. Myślę, że umiarkowany wysiłek fiz. też jest
                        potrzebny, bo ciało później nie będzie tak paskudnie wisiało. Poprzednim razem
                        jak się odchudzałam nie ćwiczyłam i pomimo tego,że schudłam, to ciało mi się
                        trzęsło było takie wiotkie i flakowate. A teraz po zgubieniu 17 kilo wygląda
                        całkiem dobrze, jest twarde i nabite żadnych flaków pomimo jeszcze sporej
                        nadwagi. Tak że jednak będą trochę ćwiczyć. Trzymam jutro za nas obydwie
                        kciuki. Paopa
                        • agus242 Re: Jutro startujemy:) 07.08.06, 14:18
                          Betty,

                          Na pewno Wam sie sie uda. Dla pocieszenia powiem, ze te zupki wcale nie sa
                          ohydne, ale nawet calkiem dobre np. grzybowa z kurczakiem, grzybowa,
                          jarzynowa...Ja jem jeszcze batony - 1 dziennie, bo mozna cos pogryzc, sa bardzo
                          dobre i sycace (musli, czekoladowy, morelowy itp.) polecam
                          Wiec myslcie pozytywnie dziewczyny a wszystko sie uda.
                          A jesli chodzi o cwiczenia, to przez pierwsze 3, 4 dni raczej je odloz -
                          bedziesz prawdopodobnie czula sie naprawde slabo, ale potem ja w czasie scislej
                          jezdzilam na rowerze, spacerowalam - probowalam sie ruszac w miare mozliwosci
                          (praca siedzaca).
                          Trzymam za Was kciuki!
                            • agus242 Re: Jutro startujemy:) 07.08.06, 14:49
                              Czesc,
                              Proponuje Ci, zebys sama wyznaczyla sobie takie godziny - to byl sposob
                              jednej z dziewczyn, zeby jesc o takich godzinach, ale tak naprawde wszystko
                              zalezy o ktorej wstajesz, o ktorej standardowo kladziesz sie spac...
                              Na tym forum bylo mnostwo propozycji - niektore dziewczyny wybieraly posilki od
                              14 do 21 a ja np jem mniej wiecej 9, 12:30, 17. Jest jeszcze mozliwosc
                              dzielenia posilkow na pol i zrobienia 5 porcji - sama musisz wyczuc co dla
                              Ciebie najlepsze...
                              pozdrawiam
                            • betty896 Re: Jutro startujemy:) 07.08.06, 15:00
                              Cześć słuchaj ja najpierw rano wypiję kawe z mlekiem, a pożniej tak ok-10-11
                              zjem pól torebki zupy za 2-2,5 godz znowu pol zupy i takiego rozklądu będę się
                              trzymac. Będę dzielić zupy na pol i wtedy mi wyjdzie 6 razy dziennie jedzenie.
                              Mysle ze to bedzie dobry sposob, jutro w rzeczywistości się okarze. Oby do
                              jutra
                        • ignac2 Re: Misiunia bardzo dziękuję za te informacje 07.08.06, 19:58
                          Witam .Dziś to już 4-dzień i jak narazie jest OK.Nawet ugotowałem obiad
                          koleżance małżonce i wcale mnie do niego nieciągneło.Dzieląc się uwagami mogę
                          powiedzieć że badrdzo ważne jest by posiłki sporzywać o tych samych porach ,a
                          co do ilości posiłków mi rozłożono je na 5 posiłków w tym dwa po 1/2
                          torebki.Jak narazie wcinam tylko koktajle a jak niemam gdzie zrobić to skubie
                          batony(czekoladowe :-)).A i jeszcze jedno najważniejsz zająć się czymś nie
                          myśleć o jedzonku.Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich.
                          PS.W środe idę po następny zestaw to powiem ile mnie ubyło.
    • kropka1005 NO TO ZACZYNAMY:):):) 08.08.06, 09:19
      Betty, ściągnęłam po Tobie:) zaczęłam od kawy z mlekiem.Dzisiaj jednak spróbuję
      zjeść 3 posiłki nie rozdzielając torebek.Zobacze sobie jak to jest.Dokonałm
      dzisiaj pomiarów brzucha ud, bioder i sprawdziłam wage.Mam nadzieję ze za
      tydzień dopiero znów się zmierzę, choć pewnie bedę się ważyć
      codziennie.POWODZENIA nam życze, na pewno wytrwamy:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka