alima2 15.08.06, 16:43 Szukam kogoś,kto tak jak ja jest zdesperowany i dzisiaj zaczyna! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
misia_2000 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 15.08.06, 20:03 czesc;) ja nie zaczynam dzisiaj ale tez jestem zdesperowana heh konczy sie dzisiaj moj 6 dzien;) pozdrawiam napisz coss o sobie ile masz wzr ile wazysz ile chcesz zrzucic, czy 1 raz na dc i wogole wogole cos o sobie;) heh Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 15.08.06, 20:11 Ja zaczynam jutro albo pojutrze. W zależności od tego, kiedy przyjdzie paczka. Chętnie się przyłączę. Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 17:34 Witam Sorbetta-bardzo się cieszę,że też zaczynasz :) Możemy wymieniać doświadczenia Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 17:41 Witaj Misiu Mam 180 cm wzrostu i ważę 105 kg-duuuuuża baba ze mnie :) DC zaczynam 2 raz-za pierwszym ubyło mi 18 kg ciałka! Odchudzam się od ubiegłego roku-schudłam już 37 kg! Niestety ciut ( tzn 6 kg)miałam jojo(wczasy i goście) DC zaczęłam od wczoraj(podjadłam tylko arbuza)-ciężko!!! Dzisiaj kosmicznie boli mnie głowa! Ale widzę,że Ty dzielnie wytrzymujesz ( od maja próbuję wytrać-mam nadzieję,że z Waszą pomocą tym razem się uda)Pozdrawiam Alima Odpowiedz Link
misia_2000 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 19:30 uda sie ale nic podjadaj bo hamujesz proces odchudzania! ja tez lacznie schudlam 30 Kg ;)ale pare wrocilo i teraz znow walcze;) Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 20:41 Witam za póżno-zjadłam trochę kalafiora gotowanego. Może jutro już wytrwam bez podjadania! Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 19:16 HEj, Ja zaczelam wczoraj!!! Na razie jest w miare a jak bedzie dalej zobaczymy. Na razie gubi mnie troszke myslenie o jedzeniu i od posilku do posilku no i niepotrzebnie kupilam coctaile bo okropnie mi nie smakuja Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 20:22 Paczka właśnie przyszła, więc od jutra zaczynam. Mam nadzieję, że wtrwam 3 tygodnie. Ja chciałabym zrzucić około 10 kg. W informacjach na temat diety kest napisane, że nie można ćwiczyć ani uprawiać sportu, a szkoda, bo ostatnio się wciągnęłam w codzienne ćwiczenia. Zobaczymy, jak się będę czuła. Jak mi nie będzie słabo, to będę trochę ćwiczyć, to moja skóra lepiej zniesie to odchudzanie. Trzymam kciuki, żebyśmy nie podjadały i się nie poddały. Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 20:48 Sorbetta-poprzednim razem też ćwiczyłam- jest efekt. Jakieś małe podskoki nie zaszkodzą- najgorzej do czasu zmniejszenia żołądka-tzn pierwsze 4 dni-potem już z górki! Powodzenia! Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 16.08.06, 20:44 Ja też nie lubię koktail Jem same zupki-nigdy nie miałam batoników Nie wiem jaki mają smak Powodzenia-chyba się uda Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 12:11 Witam. Dzisiaj zaczynam, a właściwie już zaczęłam. Zrobiłam sobie napój z owoców leśnych i ... myślałam, że zaraz znajdzie się on w toalecie. Trzy razy mi się cofał, ale się zawzięłam i jakoś go wypiłam szybko popijająć wodą. Ten smak jest okropny. Jeżeli reszta też taka jest, to nie wytrwam nawet 3 dni. To ma się nijak do owoców leśnych. Czuć jedynie chemię. Buu. Troszkę się załamałam, bo mam jeszcze 2 lub 3 owoce leśn. Ten smak był strasznie krytykowany, a o reszcie nie było aż takich złych opinii, więć może będzie lepiej. Następną zjem jakąś zupkę. Może tż zacznę od smaku, który według innych dziewczyn nie jest zbyt specjalny, czyli od żurku. A jakie są wasze pierwsze wrażenia? Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 12:13 Acha i kiepsko się rozpuszczał. Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 16:06 Witaj Ja też nie trawię koktaili i żurku :) Zacznij od jarzynowej! Ale,ale dzisiaj mam 3 dzień i ...............waga drgnęła!! Mam 1.5 kg mniej!!!!!! HUUUUUUUUUURA!!!! Jak tak dalej pójdzie to pokocham ten smak :) Pozdrawiam Alima Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 16:08 Witaj Martrop- napisz jak Ci idzie..........i czy waga Ci drgnęła??? Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 19:26 No trzeci dzionek jako tako, coctail waniliowy jakos przetrawilam:) w ogoleto niezly dzien, mialam duzo spraw do zalatwienia i malo czasu na myslenie. Jak z waga nie wiem, bo od jakis 6 miesiecy nie wchodze w ogole na wage, strach, ale widze ze nie wlaze w ciuchy i obiecalam sobie ze sprawdze wagejak zmieszcze sie w jedna wieczorowa kiecke. Musze jednak przyznac ze troszke lzej sie czuje. Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 19:34 Acha zapomnialam dodac,ze spijam hektolitry czerwonej herbaty PU ER oczywiscie fusiastej, parze pelny dzbanek i pije goraca i zimna, powodzenia zycze i chetnie pogadam jakby cos... pozdrowionka marta Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 19:44 Ja też dobijam 3 dzień i też czuję się lżejsza- ale ważę się zawsze rano!!! Jest coraz mniej- mnie to bardzo motywuje Pozdro Alina Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 19:45 Acha :) A powiedz- ta ochydna herbatka cos daje? Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 19:50 HMm ja ja lubie bardzo:)zwlaszcza na zimno jakos zapycha mi zoladek, a moze to tylko zludzenie? Jesli jej nie ;ubisz to moze nie pij po co sobie utrudniac:) Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 19:59 A poza tym to teraz odwlekam godzine ostatniego posilku, chyba jarzynkowa sobie zaserwuje, najlepsza ciekawe jakie sa batoniki, jak przejde na mieszana - zakladajac ze sie uda to chce zakupic troszke Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:16 Słuchaj - a batoniki to tylko na mieszanej?? Pytam bo godzinkę temu zamowiłam sobie!! Myślałam ,że na ścisłej tez mogę Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:24 Mysle ze tak, ja po prostu nie zwrocilam uwagi, i tak mysle ze jak przejde scisla na zupkach to batoniki beda nagroda :) Zeby tylko sie udalo!!! Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:26 Wtrącę się do waszej rozmowy i napiszę że batoniki mozna już na scisłej ale nie w pierwszym tygodniu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:32 Agnisiu A TO MNIE ZRANIŁAŚ!!! Mnie chyba zwyczajnie gryzienia brakuje!! Dzisiaj cierpie jak potępiona dusza!! Chce mi się kosmicznie jeść!! Ale myślę,że wytrzymam. Wiem,że jezcze jutro i bedzie z górki!! Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:39 ABSOLUTNIE ZADNYCH DOLECZKOW!!!!! WYTRZYMALAS TYLE WYTRZYMASZ WIECEJ, ja wlasnie wrzucilam jarzynoweczke i od razu piekniejszy swiat, tylko cholera policzylam moje coctaile i niestety kazdego dnia jeden mnie czeka, najgorsze te capuccino, syf okropny Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:45 Ja wypiłam tylko jeden koktajl, ale nie mam ochoty na więcej. Pomidorowa też jest za specjalna. Zjadliwa jak na razie była tylko zupa "kurczak z grzybami". Ale na razie tylko 3 smaki próbowałam. Jak nie będzie lepszych, to nie wiem, czy wytrwam. Mam nadzieję. Ciekawe, czy mój konsultant wymieni mi smaki. Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:53 Jak wymienisz to daj znac!! Chetnie zrobie to samo!!! Pomidorowa jest okropna, jak jakis czas temu stosowalam to sie przekonalamze nie da sie tego jesc Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 20:54 Uciekam dzis , jutro znowu ciezki dzionek, ale to juz czwarty talze blizej konca:)pozdrowionka raz jeszcze Odpowiedz Link
kali78 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 21:54 Cześć dziewczyny :-) Dzisiaj mija mój 13 dzień na ścisłej. Na początku było naprawdę ciężko, ale teraz nie czuję już głodu. Dni lecą jak szalone i co najważniejsze kilogramy też (-7kg) :-) A tak wogóle to piszę do was w sprawie wymiany posiłków. Myślę że nie powinnyści mieć z tym najmniejszych problemów. Ja zamawiając swój zestaw 63 saszetek, zamówiłam i zupki i koktajle. Jednak już pierwszego dnia stosowania diety, przekonałam się, że koktajle w żaden sposób nie przejdą mi przez gardło. Nastepnego dnia dryndnełam do konsyltantki i jeszcze tego samego dnia pojechałam wymienić wszystkie koktajle na zupki. Ciągnę więc na samych zupkach i jest ok. Tak więc jeśli coś wam nie smakuję, śmiało kontaktujcie się z konsultantami i wymieniajcie na to co lubicie. Po co się katować. Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i życzę wytrwałości :-) Damy radę :-) Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 17.08.06, 22:39 Witam Dziewczyny-powiedzcie mi skąd wiecie czy mam ketozę? Macie jakieś cudowne urządzenia? Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 17:11 Jak idzie ???? mam nadzieje ze sobie radzisz pozdrowionka Odpowiedz Link
agus242 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 09:17 Alinko, Batony mozna jesc takze na scislej, ale tylko jeden posilek mozna zamieniac batonikiem - ja jadlam batony od 1 dnia scislej i schudlam 7kg (ja nie mialam specjalnej nadwagi) a na mieszanej chudne dalej - juz 8. Inni maja lepsze wyniki, ale to zalezy od tego z jakiej wagi sie startuje - w kazdym razie jeden batonik dziennie spokojnie mozna jesc. Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 09:52 Hej witam w dniu czwartym, na szczescie skonsultowalam sie z dystrybutorem i moge wymienic te obrzydliwe koklaile na zupy!!! Kryzysowa noc za mna, ale dzien juz duzo lepszy Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 11:12 Martop z tego, co przeczytałam na innym wątku dietę zamawiałaś na www.kilogramy.pl. Jak będziesz wymieniac posiłki? Rozumiem, że musisz do nich jechać? Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 11:23 NIe, mam im wyslac te co chce wymienic a w paczke wrzucic 7 zl na koszty presylki i podac smaki ktore mnie interesuja Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 11:32 Acha. To ja juz chyba pojadę do nich, mimo że to dosyć daleko (chociaż też jestem z Wawy jak oni).Będzie szybciej. Czy według twoch doświadczeń wszystkie koktajle są do kitu? Ja próbwałam tylko owoców leśnych i nie wypiję już ani kropli więcej. Pomidorowa też niezbyt dobra. A może to błonnik pogorszył smak, bo i do owoców leśnych i do pomidorówki dodałam łyżeczkę błonniku cambridge, a do jarzynowej i kurczaka nie. Jak myślicie? Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 17:10 Sorki ze tak pozno odpisuje ale nie bylo mnie w domku dzin caly. Wiesz nie to dobre co dobre a co komu smakuje...moim zdaniem kazdy koktajl niedobry. Jeszcze do zniesienia waniliowy, lesnych nie mialam bo przypuszczalam ze tego nie bedzie sie dalo pic. Ale przeslalam im to co chcialam wymienic i mam nadzieje ze dostane. Pomidorowa to tragiedia!!!!!!! Zurek tez mi srednio smakuje, ale jest znosny. Reszta calkiem calkiem ...A w ogole jak idzie????? Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 17:29 Z koktajli próbowałam tylko owoce leśne i kakao, ale nie mam ochoty juz dalej ich próbować. Jadę w niedziele wymienić wszystkie koktajle na zupy i batony. Kupię też makaron, żeby od czasu do czasu zastąpić nim jeden posiłek dla urozmaicenia. Podejrzewam, że będę jechać głównie na grzybowej, kurczaku i jarzynowej. W drugim tygodniu też na batonach i makaronie. I jakoś wytrzymam. Po dzisiejszej jarzynowej stwierdziłam, że chyba jednak jakoś dam radę wytrwać do końca. Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 17:33 Ja batoniki chce w trzecim tygodniu, i potem w mieszanej dodac jeszcze makaronik tylko ta cholerna KASA!!!! Odpowiedz Link
mariola_klim Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 19.08.06, 12:22 Witam wszystkie "cierpiace" DC stosowalam jakis czas temu. Przez 2 tyg. zgubilam 5kg, troche malo, ale znacznie lzej sie czulam. Jesli chodzi o smaki, to chyba bede jedyna zwolenniczka napojow. Zupek po prostu nie moglam przelknac. Co innego koktajle i batoniki, rewelka. Napoje przygotowywalam z ciepla woda, mieszalam je mikserem. Dzieki temu nie bylo w nich grudek i objetosc znacznie sie zwiekszala. Kazda paczke dzielilam na dwa razy (za duzy glod na 3 posilki :) ). Jesli chodzi o batony nie polecam czekoladowego, jak dla mnie za slodki i niezbyt przypomina czekolade, o smaku pizzy nie próbowalam. Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 17:50 Huuuuura 4 dzień za mną!!! Dziewczyny jak idzie? Ja spadam z dużej nadwagi-więc moja waga codziennie jest dla mnie łaskawa! Dzisiaj byłam śrdnio grzeczna-zjadłam 2 zupki iiiiii 1 banana :( Ale to tylko 74 cal. Jakoś nie mogę przejść tylko na torebki! Ale i tak chudnę Powodzenia-damy radę (chociaż dzisiaj mi bardzo ciężko-kręci mi się w głowie) Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
misia_2000 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 17:59 alina nie wolno podjadac! zobaczysz ze dieta nie przyniesie efektu jezeli nie umiesz wytrzymac scisłej to przejdz na mieszana!!! nie wolno podjatac to sie w koncu zle skonczy i bedziesz płakac i zalowac! Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 20:28 Misia-zamówiłam batony-brakuje mi gryzienia. Moze jutro już się uda nic nie podjeść!!! Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 17:59 SUPER bardzo sie ciesze, ja oczywiscie nie wchodze na wage ale czuje sie duzo lzej no i udalo mi sie na szczescie wymienic te syfiaste koktaile!!!! Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 20:53 Martop-gratuluję!!! Ja też czuję się taka zwiewna :) I kosmicznie głodna-ale tylko wieczorami. Forum z Wami-bardzo mi pomaga!! Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
voluptas Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 20:03 Alima, weszłam do Twojego wątku się przywitać, ale chyba od razu zabawię się w mentora. Powiem Ci wprost: jeśli podjadasz, głodzenie się Cambridgem nie ma większego sensu. Ta dieta działa tak, żeby wywołać w organizmie lekką ketozę, czyli taki proces, w którym organizm energię potrzebną Ci do życia czerpie ze spalania tkanki tłuszczowej, oszczędzając mięśnie. DC bez ketozy nie ma sensu. Natomiast wszystko, co zjesz, zwłaszcza owoce, które zawierają w sobie cukier (fruktozę), proces ketozy hamują. To nieważne, że banan ma mniej kalorii, niż saszetka - jego skład chemiczny jest inny, niż saszetki, ergo nie wywoła takiego skutku, jak spożycie saszetkowej porcji. Rozumiem, że może Ci brakować gryzienia i przeżuwania. Ale może zamów sobie batony? Owszem, one nie są polecane w pierwszym tygodniu ścisłej, bo u niektórych moga wzmagac uczucie głodu, ale dla Twojej diety będą lepsze, niż wszystkie banany i kalafiory razem wzięte. Piszesz też, że schudłaś 1.5 kg - ale to tylko złudzenie. Tzn. waga na pewno pokazuje mniej, acz to nie oznacza, że straciłaś 1.5 kg tłuszczu. Po prostu opróżniły Ci się jelita - stąd ten spadek. A żeby rozpoczął się proces spalania tłuszczu - musisz wejść w ketozę. A żeby wejść w ketozę - musisz przestać podjadać :) Trzymam za Ciebie kciuki mocno! Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 20:26 Aś mi nawrzucała :) Ale widzę,że masz rację-spróbuję od jutra się poprawić!!! Wiem,że masz rację-zamwiłam batony-istotnie chba jestem uzależniona od gryzienia! Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
voluptas Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 20:29 A tam, nawrzucała od razu :) Tak sobie przyszłam i się trochę przy okazji powymądrzałam, coby lepsze wrażenie zrobić na wejściu :) A dobry baton nie jest zły ;) Odpowiedz Link
alima2 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 20:29 Volupta-powiedz po czym poznam ,że mam już tą ketozę? Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
sorbetta Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 21:07 A to o to chodzi z tą ketozą, że wtedy się traci tłuszcz lepiej, a bez ketozy, to bardziej wodę? Przepraszam, może to głupie pytamnie, ale szczerze mówiąc nie wiem, o co chopdzi z tą ketozą. Muszę poczytać jeszcze. U mnie minął drugi dzień. Jestem nieco bardziej płaska, ale już nie mogę się doczekać większyc efektów. Odpowiedz Link
voluptas Sorbetto, 18.08.06, 21:43 najprościej mówiąc z ketozą chodzi o rzecz następującą: Kiedy jesteś na DC, praktycznie głodujesz. To że głodujesz, nie zmienia faktu, że Twoj organizm musi skądś wziąć energię, żeby żyć - kalorie spalasz nawet wtedy, kiedy leżysz i oddychasz. Najprościej mu (czyli organizmowi) jest palić mięśnie i niechybnie robiłby to, gdyby nie nasza sojuszniczka - ketoza. Dzięki podwyższonemu poziomowi ciał ketonowych, nasz szanowny organizm oszczędza mięśnie, a bierze się za czerpanie energii ze spalania tkanki tłuszczowej - dlatego chudniemy, a przy okazji DC człowieka nie wykańcza. Bo pamiętaj, że sytuacja, kiedy ogranizm trawi mięśnie - jest bardzo niebezpieczna: serce to w końcu też mięsień. Dlatego tak ważne i potrzebne jest doprowadzenie do i utrzymanie ketozy w trakcie DC. Dlatego - podjadaniu mówimy nie :) Gratuluję szczęśliwie przedietowanego drugiego dnia :) Odpowiedz Link
voluptas Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 21:36 tak na oko? Po tym, że mimo faktycznej głodówki - nie będziesz głodna i będziesz miała dużo energii. Bardziej fachowo - w aptekach można nabyć specjalne paski do pomiaru poziomu ciał ketonowych w moczu. Z tym, że nie wiem, czy one nie są na receptę, a pamiętam, że gdzieś dziewczyny miały problem z ich kupieniem. Nie wiem, sama nie używam. Ketoza pojawia się po ok. 72 godzinach na DC - czyli musisz przetrwać pierwsze 3 dni, potem już z górki :) Odpowiedz Link
martop10 Re: szukam bratniej duszy-dzisiaj zaczynam 18.08.06, 21:39 Ile Ci spadlo z WAgi voluptas??? chyba gdzies czytalam ale nie pamietam, wiesz ja nie wierze w cuda ale po raz kolejny od czegos musialam zaczac dzis dosypalam do zurku majeranek i troszke (naprawde minimalnie) vegete. Nie moglam zniesc tego smaczku, chociaz inne bardzo mi odpowiadaja Odpowiedz Link
voluptas Martop, 18.08.06, 21:49 w sumie od początku roku, no dobra, dokładnie od 28 grudnia zeszłego roku, bo wtedy osiągnęłam wage krytyczną (117 kg) schudłam ~41 kg. Na forum jest kilka moich wpisów z inną waga startową - 112 kg - błąd pomiarowy stąd, że na początku miałam zwykła wagę łazienkową, która zaniżała wynik o te 5 kg. Wyglądało lepiej, niestety po kupnie elektronicznego cuda musiałam spojrzeć prawdzie w oczy :) A żurek... on dziwny jest jakiś. Po pierwsze - warzy się. Po drugie - mnie po nim boli żołądek - nie wiem, dlaczego, skąd, jakim cudem - mój organizm go odrzuca. Za czorta nie wiem, czemu - na inne smaki tak nie reaguję, tylko na ten. A szkoda, bo akurat żurek mi po prostu smakuje. Odpowiedz Link
martop10 Re: Martop, 18.08.06, 21:52 Dzieki za info, mnie sie cholera marzy jakies 20 kg, teraz nie wiem ile waze i nie chce wiediec:) moge tylko przypuszczac. po czwartm dniu jest w miare w porzadku zobaczymy jak dalej, przymierzam sie tez do kupienia urzadzenoa do gotowania na parze zobaczymy co z tego wyjdzie a jak CIsie udalo uniknac jo - jo? Odpowiedz Link
voluptas Re: Martop, 18.08.06, 22:01 nie rzuciłam się na żarcie, po prostu :) Cały czas zresztą, od skończenia ostatniej ścisłej z końcem kwietnia, jestem na diecie, tzn. jem ok. 1400-1500 kcal, przy czym chudłam ~2-2,5 kg miesięcznie. A teraz zdecydowałam się na powtórkę DC, bo chciałabym te kilogramy jednak zwalczyć w troszkę szybszym tempie. Poza tym, Marto, ja jestem zdania, że jojo nie bierze się z powietrza, bo powietrze samo w sobie nie jest kaloryczne ;) Jeśli po DC prawidłowo skonstruujesz swoją dietę, będziesz uważała na węglowodany, jadła pokarmy dobre jakościowo i niskoprzetworzone, a jeszcze do tego pilnowała, żeby nie rozepchać żołądka - nie masz prawa zaliczyć jojo. Dieta to taki bilet w jedną stronę - nie ma powrotu do dawnych nawyków, musisz wyciągnąć wnioski, co Cię do nadwagi doprowadziło, wyeliminować błędy i nauczyć się na nowo zdrowo jeść. To najlepsza ochrona przed "jojowaniem" :) Odpowiedz Link
martop10 Re: Martop, 18.08.06, 22:05 No czyli nic nowego. Wiesz ja jeszcze dodaje trening, trzy razy w tygodniu i jak schudlam trzy latka temu jakies 22 kg to udalo mi sie utrzmywac wage przez jakies 2 latka - mimo pozwalania sobie na jedzenie wiekszych ilosci (powiem ci ze zdowa kuchnie prowadze od dawnaale gubia mnie ilosci) ale jak cwicze to spalam nadwyzki, jak nie cwicze idzie do przodu. Jakies 15kg na pewno mi przybylo, chyba nie cale 22 bo niektore ciuchy sa dalej luzne na szczescie!!!! ale w niektore niestety nie moge sie zmiescie na nieszczescie!!! Odpowiedz Link
martop10 Re: Martop, 18.08.06, 22:06 Zapomnialam dodac ze jestem zarcioholikiem niestety i walka z jedzeniem przypomina walke alkoholika z niepiciem, nawet chodze z tym do psychologa, bo czesto przeginam!!! Dzieki za otuche moze mi sie uda teraz Odpowiedz Link
voluptas Re: Martop, 18.08.06, 22:18 Ja trening dołożyłam niedawno, bo ongiś ćwiczyć nienawidziłam: a na urodziny poprosiłam męża, żeby mi kupił steper - a jak juz grat zagościł w domu - zadbałam o to, by kurzu nie łapał. Na efekty nie musiałam długo czekać, bo i stan skóry się szybko poprawił i obwody zmniejszyły - też mam zamiar to utrzymać :) A co do uzależnienia od żarcia - rozumiem Cię, dla mnie takim samym wabikiem jest czekolada - to ona mnie tak potwornie utuczyła, niestety :( Może aż do pomocy specjalisty nie musiałam się uciekać, ale czekoladę wyeliminowałam zupełnie i raczej nie widzę szansy, że będę mogła po nią sięgnąć w dającej się przewidzieć przyszłości... zresztą, na nic mi ona teraz. Wolę się przejrzeć w lustrze, przyjemność podobna :) Trzymam mocno kciuki za Twoją walkę i sukces! :) Odpowiedz Link
martop10 Re: Martop, 18.08.06, 22:23 Dzieki za wsparcie. Uciekam do lozeczkabo mnie bierze a jutro kolejny dzionek bez zarcia walka z nalogiem jedzenia wspierajwszystkich codziennie takiego efektu mozna pozazdroscic i brac przyklad Odpowiedz Link
voluptas Re: Martop, 18.08.06, 22:32 śpij dobrze, a ideał (czyli ja, hehe) z psem spada :) Odpowiedz Link
sorbetta trzeci dzień 19.08.06, 10:38 Witam. U mnie zaczyna się trzeci dzień. Właśnie jem żurek. Nie jest taki zły. Wychodzi na tao, że przez całą dietę będę jeść tylko kurczaka, grzybową, jarzynową i żurek. Spróbuję też batoniki i makaron. Brzuch mi wklęsł i waga pokazuje 2 kilo mniej. Jakoś mi się nie chce wierzyć. Co prawda mam beznadziejną wagę, ale i tak miło. I na psychikę działa (podbudowuje). Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
martop10 Re: trzeci dzień 19.08.06, 10:50 TRZYMAJ sie, u mnie tez waga jest fatalna - tak mysle:) ale chyba jak tendzionek wytrzymasz to pojdzie z gorki, ja dzis sie juz calkiem w porzadku czuje:) pozdrowka i zagladaj tu powiem CI ze mnie pomaga bardzo Odpowiedz Link
alima2 Re: Martop, 19.08.06, 14:06 Voluptas Ja też mam steper-ale na moim rośnie kurz!! Powiedz proszę ile ćwiczyłaś i jak często-poprostu zazdroszczę!!! Mam obrzydliwy celulit na nogach! Chyba we wrześniu poddam się operacji-odsysanie? Ale wiem ,że to potworny ból więć,wolałabym jakoś inaczej sobie z tym poradzić! Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
voluptas Alinko, 19.08.06, 14:56 z racji rodzaju otyłości, którą miałam (pośladki/biorda/uda) cellulit miałam arcyohydny i wszędzie, nawet na łydkach. Wystarczyło trochę dbałości i pielęgnacji - i teraz właściwie mam cellulit minimalny, myślę, że za następne pół roku go nie będzie. Dla ułatwienia dodam - na początku odchudzania miałam ok. 140 cm w biodrach, teraz 105, docelowo chciałabym ok. 97, wiesz, takie normalne M. Co robiłam i robię? Przede wszystkim regularny peeling, foliowanie plus regularne stosowanie preparatów antycellulitowych. Peeling tylko i wyłącznie z fusów kawy, potem nacieranie balsamem z dodatkiem olejków eterycznych - ja te wszystkie czary-mary opisywałam już tu na forum. Poza tym niesamowicie mi pomógł preparat Vichy Lipocure - drogie to jak cholera, tzn. ok. 100 zł za opakowanie, ale warte tej ceny. Teraz używam Lipostretcha, też Vichy, bo on ma zbawienny wpływ na skórę, zresztą - to mój wielki sukces - mimo utraty ponad 40 kg moja skóra wytrzymała, nigdzie nie obwisła, ani nie zwiotczała. Co do ćwiczeń - od miesiąca depczę 2x dziennie po pół godziny. Tzn. właściwie deptałam, bo teraz ograniczyłam ćwiczenie do 2x15 min. Wprawdzie wiem, że w czasie pierwszego tygodnia DC nie powinnam nawet tego, ale łażę w wolnym tempie (ok. 60 kroków na minutę) na minimalnym obciążeniu - żeby tylko mięśnie pracowały i żeby podtrzymać efekt poprzedniego treningu. A gdy tylko skończę - wracam do półgodzinki. Jakoś mi to weszło w krew :) Jeśli chodzi o odsysanie - ja bym się na to nie zdecydowała. Przede wszystkim boję się bólu, a poza tym uważam, że to samo, a nawet więcej mogę osiągnąć własnym wysiłkiem. Bo poza zgrabniejszymi nogami, mam już tym świetną kondycję, dla przykładu - wbiec na X piętro to dla mnie najmniejszy problem i nie mam potem ani zadyszki, ani nie zalewa mnie pot. Poza tym - odsysanie jest dość kosztownym zabiegiem. Ja w ciągu tych 8 m-cy diety wydałam na preparaty do pielęgnacji ciała ok. 2 tys zł. Koszt zabiegu - ostatnio ktoś znajomy sobie go zafundował - to prawie 3 razy tyle. Trochę to dla mnie za dużo, zwłaszcza, że mam, kurka, drogie hobby i wolę w nie inwestować :) Ale oczywiście - Twój wybór, tylko zastanów się, co Ci da większą korzyść :) Odpowiedz Link
alima2 Re: Alinko, 19.08.06, 15:46 Voluptas-spróbjuję stepasa!!! Ale powiem Ci,że nie mam kondycji( jestem po 40!!!) Przychodząc z pracy nic mi się już nie chce! Ja od ubiegłego roku schudłam 37 kg.i moje ciało pomimo wieku też jako tako się spisało(nawet zmarszczek nie dostałam!!)oczywiście przy wspomaganiu :) Niemniej chciałabym w tym roku schudnąć jeszcze około 20 kg! Z doświadczenia już wiem ,że nie ważne ile się chudnie-byleby w dół! Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
alima2 Re: Martop, 19.08.06, 14:01 Martop! Ja też jestem żarcioholikiem Już myslałam o wizycie u psychologa Powiedz proszę coś więcej!! Czy pomaga i czy podaje Ci jakąś chemię-a najważniejsze-czy są efekty takich wizyt? Pozdrawiam Alina Odpowiedz Link
martop10 Re: Martop, 19.08.06, 14:59 Hej Sorki ze tak poznoale nie bylo mnie w domku, jesli masz GG to napisz mi numerek na poczte pogadamy o tym fachowiec pomaga!!!!! Odpowiedz Link
martop10 Re: Martop, 19.08.06, 15:15 A nawiazujac do poruszonego tematu cellulitis i skory to powiem CI ze nie ma lepszego sposobu niz gimnastyka!!! Ja wprawdzie nie mam w domku stepera, bo jakos nie potrafie sie zmusic do cwiczen w domku, natomiast przeprosilam sie z min ftnessclubem i znowu chadzam (oczywiscie nie w trakcie DC bo to za duzy wysilek jednak) ciezko bylo powrocic zwlaszcza z jakimis 15 kg do przodu, ale lepiej sie czuje Odpowiedz Link
alima2 Re: Martop, 19.08.06, 15:36 Witajcie Przepraszam,że odpowiadam zawsze po terminie ale pracuję i nie zawsze "trafiam" na Was!! Wiem ,że macie rację ale ja nie znoszę ćwiczeń!! Po pracy poprostu mi się już nie chce!! Operacja to dla mnie poprostu-pójście na łatwiznę!! Chyba jednak pojadę chociażby na konsultacje Pozdrawiam Odpowiedz Link
sorbetta Re: Martop, 19.08.06, 16:33 Ja do ćwiczeń się przyzwyczaiłam i dopóki mam czas, to ćwiczę nawet codziennie. Ja uwielbiam tae-bo. Super się czuję i całkiem nieźle mi to robi na ciało. Nawet na DC chcę ćwiczyć. Odpowiedz Link