agnisia2006
24.08.06, 07:50
Wczoraj ogarnęła mnie wsciekłosć. Zważyłam się na wadze łazienkowej a tu 4kg
do przodu? Cos mi nie grało. Poszłam do rodziców, tam znowu inne wskazanie.
Kiedy rozpoczynałam dietę komisyjne ważenie odbylo się u siostry ale 200 km
ode mnie i tam się skonczyło. Byłam więc pewna,że schudłam te 9 kg. Na
mieszanej ( jestem już 11 dzien) czuję, ze powoli mnie tez ubywa. Przekonałam
się że waga wadze nie równa. Kroki swe skierowałam do sklepu po wage
elektroniczną ( tak jak pisała Voluptas), aby miec dokladne pomiary. Dzisiaj
stanęłam na wagę i jest 81,2 kg. Nie załamałam się, ponieważ czuję że
schudłam te 10 kg od początku diety DC. Musiałam więc startować z 91-92kg a
nie jak pisałam z 89kg. Od dzisiaj dokładne będą moje pomary. Piję poranną
kawusię i polecam wam jednak zakup dobrej wagi . Jest to wydadek może nie
mały ale bardzo potrzebny w dalszej drodze. Pozdrawiam z pochmurnej stolicy
Mazur. Agnieszka.