MAm tyle wątpliwości co do tej diety......:(

16.11.06, 19:03
Zaczynam drugi raz dietę cambridge, wtedy był efekt świetny schudłam 20 kilo
ale niestety przytyłam- rzuciałam sie na jedzenie:/ Teraz od 20 zaczynam
ponownie ale tak strasznie sie boje ze nie dam rady. Ze zaczne jesc znowu jak
słon po tej diecie nawet jezeli wytrzymam. Już rok jestem w takim kólku
żarcia kiedy wpycham w sibie wszystko co popadnie io tak trudno mi z tym
zerwać, ale tak jak teraz dłużej żyć nie moge!!
    • 87lnbv nie żreć 16.11.06, 20:00
      i basta, żarciu stop
      Karola nie możesz tak dłużej, owszem mieć nadwagę 10kg, no dobra mały pulpet i
      już, ale takim żarciem utuczysz się strasznie, jeszcze po odchudzeniu, to wiesz
      jak Twój organizm reaguje, jak gąbka... Spróbuj proszę już teraz przed DC nie
      dawać się jedzeniu, testuj swoją silną wolę, nie tak że w poniedziałek DC, to
      teraz trzeba czadu dać, o nie, próbuj...
      Musisz być silna, kumasz kobieto, robisz sobie ogromną krzywdę, musisz nad tym
      zapanować, jeśli nawet już po diecie zjesz bardzo dużo, to staraj nie pchać na
      siłę jak już nie możesz, z następnym jedzeniem zaczekaj aż zgłodniejesz, jeśli
      nie możesz się oprzeć wyjdź z domu, albo napij się tak dużo wody, aż nie
      będziesz mogła, po jakimś czasie nawyki przyjdą same, musisz z tym walczyć, bo
      tak jak opisujesz, to wydaje się być to straszne.
      Będę z Tobą. Iwona.
    • alima3 Re: MAm tyle wątpliwości co do tej diety......:( 16.11.06, 20:20
      Witaj Karola
      Oj jak ja doskonale wiem o czym mówisz!!
      W ubiegłym roku schudłam 37 kg- róznymi metodami-ale zacząłam od DC.
      Dla wyjasnienie pozostała mi jeszcze niewielka nadwaga.
      W tym roku miałam jeszcze ciut schudnąć-za to utyłam 10 kg!!!
      Kilka razy podchodziłam do diety(różnych) i nic-nie dałam rady.
      Od poniedziałku jestem na DC-bardzo mnie zdziwiło-ale wytrzymałam(mam 4 dzień)
      Chyba zmotywował mnie fakt ,iż dziewczyny piszą tutaj,że miały drobne wpadki-
      podjadanie- a mimo tego próbowały dalej i chudną!
      Poprzednim razem jak podjadłam-przerwałam,wchodziłam tutaj jeszcze kilka dni
      czytałam sobie jak dziewczyną idzie super ale nie miałam odwagi odezwać sie i
      to była największa głupota!
      Dzisiaj jeszcze jestem głodna-ale coraz mniej-mam nadzieję,że tym razem
      wytrzymam!Sama wiesz,że najgorsze są początki-potem już z górki.
      Co prawda zaleca się ważenie co jaki czas-ja lecę co rano na golasa na wagę-
      Boże codziennie parę gramów leci w dół!!Dzisiaj jak pisałam mam 4 dzień i 3.5
      kg mniej-wiem jak się schodzi z większej nadwagi to leci szybciej-ale mnie to
      uskrzydla :)
      Karola pisz codziennie-jak zaliczysz wpadkę -odezwij się-damy radę-zobaczysz:)
      Na Sylwestra będziemy już laski :)
      Pozdrawiam Alina

Pełna wersja