DC - najłatwiejsza dieta!

10.01.07, 14:19
Co prawda to dopiero mój drugi dzień DC i pewnie zaraz weteranki mnie
sprostują, że nie mam racji i że jest trudno, ale....
Dla mnie DC to prosta i idealna dieta.
Jako osoba wiecznie sie odchudzająca (lekko licząc od 16 lat non stop jestem
na jakiejś diecie) ciągle wpadałam w pułapki diet - albo głodzenia się (bo
jak zjem kolacje, czy dodatkowy plasterek sera albo jabłko to dietę szlag
trafi), co zwykle kończyło się napadami głodu i końcem diety, obżeraniem się,
aż do następnego zrywu. Albo racjonalnej, zdrowej diety, która powodowała
chudnięcie 1kg na 2 tyg. co zniechęcało słabymi rezultatami i jaj
zarzuceniem, powrotem do obżerania się (bo po co jesc zdrowo, jak i tak nie
ma rezultatów). Albo dołowania się tym, że: mało ćwiczę, jem monotonnie i nie
dostarczam witamin, wypadają włosy i łamią się paznokcie etc.
W DC wszystko jest jasne - jem trzy torebki, ktore zapewniaja mi wszystko
czego potrzebuje, nie cwicze, bo nie mozna i chudne w szybkim tempie(mam
nadzieje;) Czego chciec wiecej?
    • voluptas Re: DC - najłatwiejsza dieta! 10.01.07, 17:03
      santamanana napisała:

      > W DC wszystko jest jasne - jem trzy torebki, ktore zapewniaja mi wszystko
      > czego potrzebuje, nie cwicze, bo nie mozna i chudne w szybkim tempie(mam
      > nadzieje;) Czego chciec wiecej?

      Więcej? No można chcieć np. utrzymania efektów tej cudownej diety po jej
      zakończeniu. Bo DC i strata kilogramów to jedno, a nauczenie się prawidłowych
      nawyków żywienionych, które uchronią Cię przed jojo to drugie. I bez dojścia do
      ładu ze stosunkiem do jedzenia, bez zlikwidowania przyczyn ataków obżarstwa, o
      których piszesz, bez pełnej samokontroli po diecie - może być ciężko. Ale
      zgadzam się z Tobą, DC to dobry początek walki o lepsze, szczuplejsze życie :)
      powodzenia! :)
      • santamanana Re: DC - najłatwiejsza dieta! 10.01.07, 19:16
        Ja to wszystko wiem. Wiem też że jestem uzalezniona od żarcia. Że jem
        emocjonalnie. Jak nałogowy palacz, narkoman, alkoholik:(
        Tylko palacz od momentu jak skonczy palic ostatniego paierosa przestaje byc
        palaczem. Grubas nawet jak zacznie jesc mniej i zdrowo, to nie przestanie byc
        grubasem. Owszem, oboje walczą z pokusami powrotu do nałogu, jadnak, imo,
        grubasowi ciężej - bo nadal jest gruby. Mam nadziej, że DC pozwoli mu byc
        takim "szczupłym" grubasem, ktory bedzie mial swiadomosc zagrozenia powrotu do
        nalogu, jednak, to ze bedzie dobrze wygladal, bedzie motywujace.

        Dlaczego ludzie rozumieja palaczy czy alkoholikow a bycie nalogowym zjadaczem
        emocji wzbudza raczej litosc i smiech?
        • karola971 Re: DC - najłatwiejsza dieta! 11.01.07, 14:51
          DC- najłatwiesza dieta- nie zgadzam sie:) heheh moim zdaniem trzeba poprostu
          poustawiac sobie wszystko w głowie zeby ją przezyc i nie podjadac. Moim
          znajomym sie niestety nie udalo:/Pozdrawiam
Pełna wersja