Ehhh :(

03.02.07, 16:46
Hej dziewczyny! Ja teraz jestem na wyjeżdzie u rodziny a jutro jade w gory z
rodziną . Co do diety to fatalnie niby sie stram ale w gole mi nie wychodzi;/
tutaj sie tyle je , co chwila ciasto ,itd. Chodze codziennie na basen , nie
jem ziemniaków ani smazonego ale mimo wszystko duzo slodyczy wiec pewnie jak
wroce i wejde na wage to sie porycze chyba:( Jak wroce odczekam z 2 tygodnie
1000kcla i wracam na scislą bo nie widze innego wyjscia:/ Pozdrawiam
    • voluptas Re: Ehhh :( 03.02.07, 16:54
      Karola, jeśli nie weźmiesz się w garść i nie popracujesz nad asertywnością - to
      rzeczywiście będziesz płakać. Zanim sięgniesz po kolejny kawalek słodkiego
      zastanów się po prostu, czy naprawdę chcesz dwa razy zrzucać TE SAME kilogramy,
      po co męczyłaś się 3 tyg na ścisłej, po to, żeby teraz te kilogramu nadrabiać?
      Bez sensu.
      Karola, zbierz się w sobie, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi. Z całego serca
      życzę Ci powodzenia!
Pełna wersja