Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze mna

26.02.07, 19:13
Witam!
W sierpniu ur udalo mi sie przebrnac przez DC, trzy tygodnie scislej, dwa
mieszanej a potem odchudzanko dalej. Od Bozego Narodzenia niesteety zaczelam
zbyt duzo jesc;( na szczescie nie przytylam ale nie osiagnelam tez
wymarzonej 6 z przodu (a tak niewiele juz brakowalo) Takze wiosenka idzie a
ja zaczynam drugie podejscie do DC, Mam nadzieje ze sie uda!! Moze ktos sie
do mnie przylaczy i wspolnymi silami powitamy wiosne troszke mniejsi;) w
kazdym razie fajowo by bylo.
    • czula_barbarzynka Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 26.02.07, 21:42
      czesc martop
      ja zaczynam jutro!
      fajnie, ze ty tez nie od poniedzialku,
      razem razniej ;]

      mieszana czy scisla?
      • ziutafka Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 27.02.07, 07:35
        witam drogie Panie,
        dołączam się i ja!
        98,7 na liczniku, 170 cm wzrostu więc mam co tracić. Przede mną optymistycznie
        biorąc jeszcze 3 cykle dc ;-(((((
        A Wy z jakiego pułapu startujecie?
        • voluptas Ziutafka :) i dziewczynki 27.02.07, 09:46
          Przepraszam, ale sie wtrącę, bo rodzi się we mnie wewnętrzny sprzeciw, kiedy
          czytam takie zdania:
          > 98,7 na liczniku, 170 cm wzrostu więc mam co tracić. Przede mną optymistycznie
          > biorąc jeszcze 3 cykle dc ;-(((((

          Ok, masz nadwagę i masz świadomość, że ona nie zniknie w ciągu tygodnia, ale po
          co nastawiać się na ";-(((((" do diety? Ciesz się, że robisz coś dla siebie, że
          jest fajna metoda, która przy w sumie niewielkim wysiłku z Twojej strony może
          pomóc Ci skutecznie zwalczyć Twój problem. Jeśli uśmiechniesz się do siebie,
          jeśli powiesz sobie, że znalazłaś sposób na siebie i po prostu wcielisz go w
          życie - będzie Ci lżej, o wiele lżej. I mówię Ci to z perspektywy kogoś, kto
          dzięki tej diecie odmienił się zupełnie. Z optymizmem i radością.
          Bo odpowiadając na Twoje kolejne pytanie:
          > A Wy z jakiego pułapu startujecie?
          Zaczynałam od 117 kg, teraz ważę 71, a moim celem jest 62. Mam 167 cm wzrostu.
          Aha, no i od czwartku będę Was goniła, bo wracam na 2 tyg. na ścisłą :)

          pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki!
    • elami3 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 27.02.07, 13:07
      Tak jak obiecałam zglaszam się z własnej nieprzymuszonej woli. (Voluptas wie o
      co chodzi) Zaczynam od jutra czyli od 28. 02.2007. Mam 160 cm i 74 kg. Każdy
      kilogram mniej będzie mnie cieszył, a ile się uda to się okaże. Kiedyś schudłam
      16 kg i utrzymałam wagę przez 3 lata. Ostatnio udało mi się zrzucić 8 kg ale w
      tzw. międzyczasie przybyło 2 kg. To moje pierwsze podejście z dietą Cambridge i
      jestem baaardzo optymistycznie nastawiona. Musi się udać i już.
      • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 27.02.07, 14:50
        hej,
        Ja zaczynam od dziś. Pierwszy raz
        Wzrost 186, waga, 74/75, zrzucić chciałabym minimum 5, maximum 10,wyglądam
        dobrze,i czuję się też, tylko ciuszki jakoś ciągle za małe, niedobrze..hih
        jestem po koktailu cappuchino i batoniku, w miedzyczasie herbatki, kawka i wody
        dużooo.
        Wiem, ze dam rade, kiedys przeszłam rygorystycznie kopenhadzką, i byłam
        zadowolona, teraz chcę spróbowac czegoś innego,chcę żeby to było wstępem co
        zmian moich nawyków zywieniowych, słodycze, alekohol, chleb - dużoo itp.
        wiem ze jak schudnę ładnie zmotywuje mni eto do dalszej walki o utrzymanie jej
        i do zdrowszego trybu żywieniowego. Lubię taki, tylko za dużo słodkości,hih
        jak skończę będę łykać bio chrom, pomagał mi kiedyś, co o tym sądzicie?

        nei weim tylko ile ciągnąć tej ścisłęj i co potem, czytam rózne wątki tutaj już
        od dwóch dni i mam mieszne uczucia, czy mieszną potem czy 1000kccal. nie wiem,
        i ile powinno się byc na ścisłej? wiem że najlepiej 3 tyg,

        proszę o radę koelżanki, i koledzy
        buziaczki i 3mamy się razem:)
        Agnieszka
        • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 27.02.07, 14:51
          chciałam szybko i jak zwykle błąd,hihi mam 168!!!! hihi
          • mamynia Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 27.02.07, 17:44
            Ale fajnie, że ktoś też dzisiaj zaczyna. Ja też zabieram się za DC. Pierwszy raz
            od początku stycznia na ścisłej schudłam z 78,5 do 72 kg. Na mieszanej było mi
            bardzo trudno wytrwać bez grzechów jedzeniowych. Potem był wyjazd w góry no i
            teraz 73,5 kg na liczniku. Mam 172 cm wzrostu.
            No a bardzo bym chciała zejść do 65kg. I wiem, że mi się uda. Jestem z Łodzi -
            czy ktoś też?
            Trzymam kciuki za Was i za siebie. Pozdrawiam .
            Agata
        • voluptas Agagdansk, 27.02.07, 15:06
          po kolei. Przede wszystkim czas trwania ścisłej: maximum 21 dni, ale możesz też
          zrobić krótszą, wszystko zależy od Ciebie. Po ścisłej możesz zrobić wychodzenie
          przez mieszaną, albo od razu wejść na 1000 kcal - również zależy to od Ciebie.
          Mieszana daje Ci szansę dalej zrzucać w szybszym tempie kilogramy, 1000 kcal
          rozkręca metabolizm.
          Masz w sumie niewiele do zrzucenia, więc chyba powinno szybko Ci pójść, tylko
          będziesz musiała się pilnować PO diecie, bo tracenie kg. na DC nie jest trudne,
          a przynajmniej nie tak, jak utrzymanie jej efektów.

          A odpowiadając na Twoje pytanie ad. batonów i koktajli truskawkowych czy owoców
          leśnych: one mają głównie dodatki smakowe, jeśli natomiast są one pochodzenia
          naturalnego, to na pewno są tak spreparowane, żeby w żaden sposób nie
          przeszkodziły Ci wejść w ketozę czy podtrzymać jej działania. Więc nie musisz
          się niczego obawiać; pamiętaj tylko, że dziennie wolno Ci zjeść JEDEN baton,
          poza tym muszą być 2 saszetkowe posiłki.

          Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
        • iwkaga Do agagdansk!!! 27.02.07, 16:00
          Witamy w naszym gronie , mówię to trochę na wyrost, bo ja mam zamiar zacząć od 1
          marca, ale robię już drugie podejście(pierwszy raz przy wzroście 176cm- waga
          wyjściowa 102kg , potem waga minimalna 85kg na minusie 17kg, teraz z powodu
          braku samoakceptacji i myślenia "po co to jem" znowu na liczniku ok.
          93-94kg)muszę odrobić zaległości i zobaczyć "7" z przodu.Teraz walczę z
          zapaleniem oskrzeli i myślę , że uda mi się go pokonać do czwartku.Zyczę
          powodzenia. Pozdrawiam. Iwona-IWKAGA

          PS. Aha! ja tez jestem z Gdańska, wreszcie jakaś sąsiadka!!!!
          • martop10 Re: Do agagdansk!!! 27.02.07, 17:05
            Hej! zla jestem okrutnie, napisalam post i mi zazarlo!!!! Ale nic to trudno
            sprobuje raz jeszcze. Fajowo ze sie dolaczacie, bo zawsze to razniej w kilka
            osob. Ja mam juz jedna rundke DC za soba w sierpniu ur. Milo ze jestes
            voluptas, bo pomoglas mi przebrnac w ubieglym roku. Mam nadzieje, ze teraz tez
            bedziesz nas wszystkie wspierac, jako wytrawny DC - owicz;) i przy pomocy
            Twoich rad i Twojego peelingu kawowego uda mi sie przywitac wiosenke. Witam
            oczywiscie wszystkie kobietki, co ze mna zaczynaja zmagania. Nie lubie dietek
            zaczynac w poniedzialek, zawsze konczyly sie na wtorku;) Poza tym to jesli
            ktoras z was martwi sie tym, iz musi sie zmierzyc z DC, nie ma powodow, zupki
            pyszne, batony jeszcze lepsze;) Powiem Wam szczerze, ze doprawialam je troszke
            koperkiem czy pieprzem no i pilam kawke z mlekiem (czarnej nie znosze) i jakos
            mi to w niczym nie przeszkodzilo, ale musze dodac, ze zadnych innych grzeszkopw
            na scislej nie popelnialam. Na razie mam dietke na dwa tygodnie, brak kaski
            mnie dobija, takze nie wiem czy beda to trzy czy dwa tygodnie. Zobaczymy. No a
            jak juz mowa o wadze, to 70-72 kg przy wzroscie 160 cm. Oczywiscie marzy mi sie
            60, ale na razie chcialabym miec po prostu 6 z przodu, Co bedzie potem czas
            pokaze. W kazdym razie ta wage udaje mi sie utrzymac od pazdziernika, od czasu
            do czasu wpadajac w moj nalog jedzeniowy. Jestem niestety zarcioholikiem!!!,
            ktory na szczescie juz jest tego swiadomy;) Wiecie alkoholik musi przestac pic
            po prostu, zarcioholik tak naprawde nie moze przestac calkowicie jesc....Czekam
            na wiadomosci, pierwszy dzionek mija mi jako tako, jestem bowiem pelna zap[alu,
            piszcie czesto, a ja bede tez czesto zaglac
          • agagdansk Re: Do agagdansk!!! 28.02.07, 11:31
            hej Iwkaga, hej Laleczki

            Wiem, że zaczynasz od marca, podczytuję troszkę inne fora o ile mam czas:)

            Drugi dzień, i nie powiem, głodna troszkę jestem, ale nie ma dramatu, na
            szczęście sama mieszkam,lodówka pusta, a psa chrupeczki mnie nie nęcą, hihi,
            podobno trzeci i czwarty dzień najgorszy, wiem, że dam radę,

            Kiedy można zacząć się sportować, mam na myśli jakis np. basen na spokojnie,
            chodzi mi raczej o energię do tego, bo z nią podobno ciężko będzie, (mam
            nadzieje ze choć na jakis sexik starczy, hihi)

            Jak narazie to mam dość wody, może to głupie pytanie,ale...czy można pić
            cytrynową np. żywca? hmmm?

            Jakie herbartki można, wiem, że zwykłą i zołowe,ale jakie np? mięta? szałwia i
            tp? jakie macie pomysły? owocowym chwilowo mówię NIE, choć bardzo lubię, ale
            nic mi nie będzie jak zatęsknię, gorzej z tymi słodyczami, czy na mieszanej,
            czy 1000kcal mogę jeść chrom na antysłodyczowy nastrój?

            Mam same koktaile, siostra mówi, ze zupki niedobre, ale moze sprubóję po
            jednej, jakie polecacie i jak je doprawić w razie czego? a raczej co jest
            dozwolone, nie oczekuję rewelacji smakowych, wkońcu to prochy, a koktaile sa do
            wypicia, nawet waniliowy,o którym wszyscy piszą bleee, spokojnie wypiłam bez
            krzywienia się,

            Brak kaski na dietkę to fakt, ale jakby policzyć ile się wydaje na jedzonko i
            piwko i słodycze itp, to można troszę dołożyc za cenę: wagi i samopoczucia.

            całusski

            Dzięki za pomoc i mozolne odpowiadanie pewnie juz na oklepane pytania,hih
            Aga
            • martop10 Re: Do agagdansk!!! 28.02.07, 13:32
              Hej hej ja tez drugi dzionek;) I jakos idzie, co do Twojego pytania, to mysle
              ze wszystkie herbatki sa dozwolone pod warunkiem, ze nie sa slodzone (chyba ze
              slodzikiem). Moj gust jedzeniowy z kolei nie pozwalal mi w ogole na koktaile,
              byly dla mnie nie zjadliwe!!!! - a malo mam rzeczy w swoimjadlospisie ktorych
              nie jadam;) Czekam na przesylke z batonikami, ob na razie mam w domku same
              zupki.
              • voluptas Re: Do agagdansk!!! 28.02.07, 13:37
                Dozwolone są herbaty we wszystkich kolorach tęczy pod warunkiem, że nie mają w
                sobie suszonych kawałków owoców. Możesz pić miętę, szałwię i inne dowolne zioło.

                Co do wód smakowych - sprawdź w składzie, czy nie zawiera cukru albo kwasku
                cytrynowego, jeśli nie - to można.

                Co do sportu - najwcześniej w 2. tygodniu diety, ale raczej się nie zaleca, masz
                na DC zbyt niski bilans energetyczny.
                I prośba na przyszłość - korzystaj z wyszukiwarki, bo w ciągu ostatnich dwóch
                tygodni temat herbat powraca po raz 2 czy 3 :(
    • edziuch Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 28.02.07, 15:16
      Witam,
      też zaczęłam wczoraj, czyli 27.02. To moja druga seria, po pierwszej zrobiłam
      sobie 2 tygdnie diety 1000 kcal.
      Na DC ścisłej schudłam jakieś 6 kg, natomiast w sumie 10 kg - od 20 stycznia,
      czyli od dnia rozpoczęcia pierwszej ścisłej. Z jednej strony cieszę się
      niezmiernie, a z drugiej - czy 10 kg w ciągu 5 tygodni to nie za szybko?
      Dzisiaj rano ważyłam 94,4, więc same sobie policzcie, jak była moja waga
      wyjściowa...

      Dietę 1000 kcal stosowałam "po swojemu", nie z rozpiską w ręku - po prostu
      kierowałam się zdrowym rozsądkiem, nie jadłam słodyczy (choć w tłusty czwartek
      wchłonęłam jednego pączka i wiecie, co? nie przytyłam po nim ani grama),
      chleba, potraw mącznych, a warzywka czy białe mięso z patelni zaczęłam jesć
      dopiero po paru dniach. Właściwie pod koniec tych dwóch tygodni jadłam wszystko
      to, co lubię, tyle, że w małych ilościach, wyłączając nadal chleb i cukier,
      choć zdarzyło mi się również zjeść 3-4 kostki czekolady.

      Myślę, że głównym zadaniem DC jest przyzwyczajenie nas do nowego sposobu
      odżywiania - mnie nie kuszą już tak bardzo te wszystkie słodycze, pieczywo,
      czyli to wszystko, co mnie zawsze gubiło. A jeśli już, to poprzestaję
      na "odrobince" i wcale tak bardzo nie cierpię, że nie mogę zjeść słoiczka
      nutellii na przykłąd :-). Poza tym wystarczają mi małe porcje jedzenia, pewnie
      żołądek trochę się skurczył. Zdaję sobie sprawę, że będę musiała w podobny
      sposób odżywiać się do konca zycia, żeby nie przytyć, ale jakoś mnie to nie
      przeraża, nie tak, jak kiedyś.
      trzymajcie się!!
      • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 01.03.07, 09:22
        hej wiem, wiesz jak już przeczytałm posta to wadłam na ten pomysł wyszukania, i
        fakt, głupio mi sie zrobilo, ale jak juz pisze, jak widac... piszę co mi
        przymosza myśli ... czasem się zapominam:)
        ja też mam nadzieje ze dieta ta oprócz skutku chudnięcia przywróci moje
        opanowanie, bo obzerałam sie ostatnio niemilosiernie! tak po prostu łakomstwo,
        jakbym nigdy słodkości nie jadła, po prostu chyba jakmoja siostra powiedziała,
        raz roku trzeba póśc na dietkę, zeby się otrzeźwić, wiadomo nie da się uniknąć
        etapów w roku kiedy się nabierze troszkę tłuszczyku i ja to akceptuję, bo
        jakkolwiek uważam, że powinno się całe życie kontrolować, to jako że jestem
        maniaczką jedzonka, sądzę też nie można być na wiecznej kontroli, tzn. czasem
        można pofolgować, hihi,

        dziś trzeci dzień, jakoś zleciały dwa to i kolejne dwa zlecą. Ciekawe jak
        będzie w weekend, w sob chyba lece do pracy na pół dnia,a potem już powymyślam
        jakieś wycieczki, jak mój luby przyjedzie, jakoś zleci, będę driverem, to mi ne
        będzie przykro, że piwka nie wypije:)

        całusski
        3majmy się, wiem, że się uda!

        fajnie to powiedziała któraś z was na innych watkach, że te dobre rzeczy nie
        znikną, podczas naszej diety, potem też będą, hi
        tym miłym akcentem....ciao
        • voluptas Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 01.03.07, 09:46
          Aga, dzięki! Wiem że na początku, zwłaszcza kiedy stosujesz dietę bez pomocy
          konsultantki, to ma się masę pytań, ale większość tych informacji można już na
          forum znaleźć :))

          I jeszcze raz wrócę do tematu wód smakowych: wczoraj w sklepie sprawdziłam ich
          skład - woda, cukier, kwasek cytrynowy, czyli ABSOLUTNIE odpadają na ścisłej.
          Stety albo niestety, ja nie wiem, bo nigdy nawet mnie nie ciągnęło, żeby
          spróbować. Tęsknię tylko za coca colą light, ale na czas DC mam całkowity od
          niej odwyk, no ale cóż, pociesza mnie fakt, że ani ona, ani naleśniki z Nutellą
          nie znikną w ciągu 2 m-cy z powierzchni ziemi - to był mój tekst i w sumie
          uważam, że to nie jest zły argument, kiedy coś strasznie Cię kusi na ścisłej.
          Zresztą ścisła wcale nie taka straszna, ja właśnie zaczynam ją stosować... jezu,
          7 raz i to się da przeżyć! A nagroda za wytrwałość jest wielka! :)
          Dlatego trzymam kciuki i pozdrawiam!
          • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 01.03.07, 16:48
            Gratuluję Ci wytrwałości, serio!!

            Ja właśnie oniemiałam na widok paszetecików, uwielbiam, ale, coż co się
            odwlecze to nie uciecze, i pomyslałam, z współczuciem o roztyłym Panu, który je
            jadł. tyle, ( taka mądra teraz jestem,hihi a jak sama niedawno wcinałam to już
            nie nazywałam siebie roztyłą, hihi) tak to jest,

            Niedługo "kolacja" i 3ci dzień mam za sobą, mam nadzieję , że tak powiem po
            wieczornej wizycie u mamy, a tam tyle pyszności jak zwykle. Zastanawiałam się
            czy jechać, ale przecież na 3 tygodnie lub dłużej nie będę się izolować od
            ludzi. Trzeba ćwiczyć silną wolę! Na przyszłość nauczy nas nie obżerać się przy
            takich okazjach, i już!
            dam rade
            Wy też, po coś się męczymy!
            całusski
            Aga
            • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 02.03.07, 11:56
              WItam kochane Kobietki!
              Mój czwarty dizonek przebiega jako tako, nawet sie trzymam, tylko z
              niecierpliwościa czekam na batoniki. Na razie tylko zuoki, czerwona herbatka
              bez cukru i woda mineralna. Ale powiem Wam, że staram się nie traktować dietki
              jak jakieś przymusowe roboty. Mnie te zupki nawet smakują! A na razie cieszę
              sie po prostu, że udaje mi się zwalczyć obżarsto, bo w ostatnich czasach było
              tego za dużo, zwlaszcza jeśli chodzi o węglowodany, bo to jest moja zgubą. NA
              razie jest całkiem w porządeczku i mam nadzieję, że uda mi się wytwac te dwa
              tygodnie ścislej, jakie sobie założyłam, a jak pozwolą mi na to finanse to
              jeszcze może tydzdzie... Pozdrowionka dla Was wszystkich, i trzymam kciuki.
              • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 03.03.07, 08:47
                Witam w piatym dniu dietki!!! Wlasnie racze sie kawka i pysznym batonem
                morelowo-waniliowym. Az mi sie lepiej zrobilo;) Uwielbiam te batony, daja mi
                bardzo bardzo duzo energii. A jak tam u was zmagania z DC? Mam nadzieje, ze
                wytrzymujecie, bo przeciez warto, w koncu wiosenka idzie!!!!!
                • voluptas Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 03.03.07, 09:05
                  Tak, wiosna to może być świetna motywacja, zwłaszcza, jeśli ktos kocha tę porę
                  roku. Ja - maniacko, wręcz twierdzę, że od połowy kwietnia do końca maja
                  rozkwita wszystko, co żyje... i ja też :) Dla tego uczucia i świadomości, że w
                  tym wyczekanym i wytęsknionym momencie roku ja wyglądam świetnie - warto
                  wytrzymać każdą dietę ;)
                  Trzymaj się, Marta, ja Cię trochę gonię, chociaż na krótszym dystansie: teraz
                  mam w planach tylko 2-tygodniówkę :)
                  • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 03.03.07, 12:05
                    WItaj votuptas.Mamy calkiem podobne poglady na temat wiosny, dla mnie to w
                    ogole rok powinien sie zaczynac w kwietniu i konczyc w pazdzierniku;) z
                    wylaczeniem miesiecy zimowych...poza tym to wiesz ja tez scisla DC tylko przez
                    dwa tygodnie, chyba ze dostane moja upragniona 13 stke, to moze zakupie jeszcze
                    na tydzien, bo jakos fajowo mi idzie
                    • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 03.03.07, 14:26
                      hej, dziewczynki, jak wasze odpowiedzi czytam, to mi od razu lepiej!

                      Czytam tez sporo starych postów, odczuć i zdań motywujących. jednak czytać jak
                      ktoś to wypowiada to inaczej jak samemu się to sobie powie, heh

                      W sumie na tej diecie bardzo dobrze się czuję tylko wczoraj zatsawiony suto
                      stół u siostry mnie przygnebił, po prostu nie odzywałam się, gapiłam w tv i nie
                      odzywałam, oczywiście dałam rade, zero grzechów, ale nastrój miałam smutny.

                      Myślę że za kilka dni będzie lepiej, teraz siedze w work, i już po koktailu
                      jestm i batonie, zaraz pojde na łyżwy, wiem ze nie powinno się w pierwszym
                      tygodniu, ale już nie mogę tak, spokojnie pojezdzę, a poza tym godzinę temu
                      zjadłam batona czekoladowego, doda mi enegii, zobaczę jak się będę czuła, nie
                      będę się napinać, jestem sama w szoku jak dobrze się czuję na diecie, ze głowa
                      mnie nie boli ( kawy za dużo nie piję) i słabo mi nie jest,a to chyba na
                      początku raczej występuje, czy w dalszym okresie też?

                      ja jestem zdania, że w tej diecie wszystko smakuje, ja się delektuję tym
                      jedzeniem, tak go mało, heh, jeśli te rzeczy tak można nazywać, hihi, i mam
                      nadzieję że mi to zostanie, juz mam wizję delektowaniem się każdym kawałkiem
                      jedzienia, a nie tak jak kiedyś pochłanianiem.

                      pogoda szara w Gdańsku, oby jutro nie padało,
                      bo w taką pogodę brakuje najbardziej jakiegoś pysznego obiadku i jakichs
                      przekąsek do kawki, herbatki,
                      te batony są więc zbawienne!

                      całusski
                      3majcie się dziewczyki
                      Agnieszka
                      • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 04.03.07, 14:56
                        HEj Kobietki!
                        Musze sie przy niedzieli wyspowiadac;( wczoraj popelnilam dwa grzeszki, a dzis
                        jeden. Wczoraj nie oparlam sie wypiciu alkoholu. Mialam robic za kierowce, ale
                        niestety nie oparlam sie drineczkom, a potem powrociwszy w nocy do domku
                        zjadlam zupke DC, bo nie lubie po alkoholu klasc sie z pustym zoladkiem;( nie
                        chce przerywac dietki, bo dzis w miare sie czuje, a moj dzisiejszy gdziech to
                        szklanka soku czarnej porzeczki, w domku nie mialam mineralnej, Mam nadzieje,
                        ze nie wplynie to az tak negatywnie na moje odchudzanko. Ale wiecie nad czym
                        sie zastanawiam? Czy przy okazji DC nie przymierzyc sie do rzucenia palenia???
                        Co o tym sadzicie? Chyba zaczne w tej kwestii nowy watek.
                        • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 05.03.07, 10:01
                          ah Ty, niedobrze, należy Ci się ochrzan! ale mały bo sama nie jestem święta,
                          choć mój grzech to:
                          pół plasterka ogórka świeżego i taka sama wielkość sałaty, no i tej samej
                          wielkości kęs ciasta,

                          Cieżko mi było w sobotę i niedzielę, mam nadzieję ze to żle nie wpłynie na DC,
                          ale jestem dobrej myśli, oparłam się pysznemu obiadkowi u mamy, super sie z tym
                          czuję, choc nie powiem, było mi smutno, ale dla rezultatów jest to warte,

                          Po dc zjem to czego teraz nie mogę, oczywiście malutko, ale zjem, jeszcze
                          chwila i wypije pierszy koktail, smakuą mi nawet, tylko ciężko je wymieszać w
                          pracy, ale wypijam szybko nawet z małymi grudkami,

                          Dziś siódmy dzień, na szczęście! damy radę, ja jestem przy poniedziału pełna
                          optymizmu! Aż dziwne, bo zwykle nie mam humoru z rana :)
                          Miłego dnia,

                          Dziś w Gdaśńku mgła, ale podobno po południu ma być słonko, oby takie jak w
                          Wwie, słyszałam że mega mocne:)

                          Aga
                        • voluptas Marta :(( 05.03.07, 10:18
                          Oczywiście, że wpłynie.
                          Najgorsze jest to, że nie przestrzegałaś podstawowej zasady DC - zero alkoholu.
                          Przepraszam, ale nie mogę inaczej: Kobieto, czy zdajesz sobie sprawę, że mogłaś
                          sobie nerki uszkodzić?????? Pozostaje "mieć nadzieję", że nic Ci nie będzie, ale
                          to tylko nadzieja, a tak naprawdę po prostu w głupi sposób poważnie naraziłaś
                          swoje zdrowie. Sorry, nie pogłaszczę po głowie i nie powiem, że nic się nie stało.
                          Podejrzewam, że sok porzeczkowy idealnie wywalił Cię z ketozy: cukier + wit C,
                          czyli zmarnowałaś to, na co pracowałaś przez tydzień, teraz - jeśli kontynuujesz
                          ścisłą - musisz poczekać, az ketoza wróci 48-72h.
                          Nie da się przeskoczyć tego, że DC działa tylko wtedy jeśli ściśle przestrzegasz
                          jej zasad. DC nie ma sensu, jeśli ich nie przestrzegasz. Ot, taka prosta zależność.
                          • martop10 Re: Marta :(( 05.03.07, 16:25
                            Wiem, wiem, wiem, wiem.... i moja wina, pewnie moglabym dalej tak mowic, wiem
                            ze trzeba scisle stosowac DC, bo juz mam jedna serie za soba i naczytalam sie
                            wiele! Moze nie zglupieje po raz drugi i bede trzymac dalej. I absooooooolutnie
                            nie chce zeby mnie glaskac po glowie, bo ja reaguje wylacznie na porzadne
                            kopniaki, a nie na glaskanie:) Takze kobietki wspierajcie dalej grzesznika i
                            oby chudniecie dalej postepowalo. Oczywiscie jak zwykle wejde na wage dopiero
                            po zakonczeniu, bardzo lubie wtedy patrzec na wage:)
                            • tanto1 Re: Marta :(( 05.03.07, 17:42
                              Marta, głowa do góry i do roboty! Dasz radę! A ja wybiegłam myślą do
                              świąt - Wielkanoc za miesiąc! I skóra mi cierpnie, bo zupełnie nie mam
                              pomysłu, jak przebrnąc bezpiecznie przez pasztety, żurki, mazurki... Nie
                              po to jestem teraz taka dzielna na ścisłej, żeby po Wielkanocy
                              zaczynac od nowa. Jak zrobic rewolucję w głowie? Ratunku!!!!
                              • agagdansk Re: Marta :(( 06.03.07, 11:10
                                hej dziewczyny, czy Wy też czujecie wiosnę w powietrzu, czy tylo w Gdańsku mimo
                                lekkiej szarówki czuć?

                                A może te 4 kg( wiem wiem dwa napewno to woda,ale cii), tak na mnie działają?
                                Wszyscy w work mi mówią, że lepiej wyglądam, wiedzą, żę się 'oczyszczam', już
                                nie szmam z nimi w kuchni, hehe

                                Cieżko czasem jest, ale sumie to nie czuję głodu za bardzo, jeszcze nie
                                wypiłam nawet koktailu, a funkcjonuję i mi w brzuchu nie wierci, do picia wody
                                muszę się zmuszać, nie tak jak wcześniej, gdy zalewałam nią żołądek, nie mam
                                żadnych bólów głowy, ołąbnąć, zaparć, czuję się wysmienicie! będę polecać tę
                                dietę każdemu!

                                Też sie zastanwiam jak jedna tutaj koleżanka, czy nie będe miała oporów co do
                                jedzenia po tej diecie, chociaż myślę sobie czasem, że nie, przecież jak tak
                                uwielbiam jeść, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, tzn. w miarę chudnięcia, na
                                jeszcze wiecej kg na minusie, hihi

                                Najpierw nie wiedziałam czy wytrzymam tydzień i nie zakładałam że napewno 21
                                dni na ścisłej, a teraz wiem ze napewno i że wytrzymam.

                                Powiedzcie dziewczyny do kiedy się chudnie? Do końca ścisłej?
                                Niemam za dużo stresu, okresu, wyjazdów, to jaka jest norma? W drugim i trzecim
                                tygodniu też będę chudła? do kiedy działa ketoza?

                                całusski
                                miłego dnia życzę
                                Aga

                                • martop10 Re: Marta :(( 06.03.07, 17:39
                                  WItam witam!
                                  ALe mam dzis kryzyzik!!! Ale juz 18 takze mam nadzieje ze wytrzymam do
                                  wieczorka, wyjatkowo mi dzis wszystko pachnie i wyjatkowo chce mi sie
                                  pochlaniac! Moze dlatego ze bardzo sie wkurzylam w pracy a u mnie jedzenie i
                                  stres sa ze soba scisle powiazane;( Jutro sie odstresuje bo mam wolny dzionek
                                  na szczescie!!! Wiosenka tez pewnie pozytywnie na mnie wplynie. Wczoraj
                                  zrobilam sobie peeling i maseczke z alg, jak zwykle potem zachwicylam sie swoja
                                  skura:) Buziaczki
                                • voluptas Aga, 06.03.07, 18:44
                                  ketoza działa przez całą ścisłą, a jeśli na mieszanej będziesz unikała
                                  węglowodanów, to i wtedy w lekkiej ketozie się utrzymasz. ALE: nie będziesz
                                  przez całą ścisłą chudła w takim samym tempie, jak na jej początku. Po pierwszym
                                  gwałtownym skoku wagi (oczyszczenie jelit plus "ucieczka" wody), zasadniczo na
                                  DC chudnie się między 100 a 500 gram dziennie, z tym, że ja Twoim miejscu nie
                                  nastawiałabym się na to drugie: kobiety, zwłaszcza w 2 i 3 tygodniu ścisłej
                                  chudną 100 - 200 czasami 300 gram dziennie, raczej nie więcej. I to jest
                                  normalne, zresztą to i tak dużo.

                                  A co do jedzenia po ścisłej: zdarza się niestety, że osoby, które przeszły
                                  ścisłą popadają w stan quasi-anorektyczny, tzn. tuż po ścisłej boją się zjeść
                                  cokolwiek, bo mają wrażenie, że jak tylko zaczną jeść, to od razu utyją
                                  bóg-wie-ile. I to trzeba sobie już teraz uświadomić i nie dopuszczać do siebie
                                  takich rzeczy - bo po ścisłej trzeba KONIECZNIE zacząć jeść właśnie po to, żeby
                                  rozkręcić metabolizm, i być w stanie zrzucać kolejne kilogramy.

                                  Eh... w Warszawie też wiosna coraz bliżej, ale tymczasem najbardziej daje się
                                  odczuwać wiosenne przesilenie, przynajmniej mi. Tęsknię za prawdziwym słońcem...
                                  • agagdansk Re: Aga, 07.03.07, 09:35
                                    dziękuję za wyjanienia, cierpliwa jestem, ja traktuję DC w dużej mierze jako
                                    opanowanie sie, pisałam już że jadłam co popadnie i zaczęłam się gubić, nie
                                    pomagało ograniczenie, bo mózg mówił, spokojnie jak zjesz jeszcze troszke tego
                                    to sie nic nie stanie, w weeken poruszm się troszkę na rowerze, moze basen,
                                    spacer, wiosna aż sięprosi o wyjście z domu, zaczynam oragnizoać malowanie w
                                    mieszkaniu, farba leży od pół roku, heh, energia mnie rozpiera,
                                    fajne jest to że nie trzeba się amrtwić o zakupy i kombinowć, choć w pierwszej
                                    fazie:)
                                    zabieram do pracy butlę wody i saszetki/baton do torebki, :)
                                    miłego dnia życzę
                                    jeszcze troszkę...
                                    Aga
                                    • martop10 Re: Aga, 07.03.07, 13:56
                                      Kurcze, nie lubie byc w domu, bo wiecej pokus! Ale sie trzymam. Jak jestem w
                                      prcy to mi zdecudowanie latwiej wytrwac. Przynejmniej mysle o czyms innym.
                                      Chociaz przy takiej pogodzie jest zdecydowanie lepiej. Na poczatku tygodnia
                                      mialm kryzys, ale mija i juz dzis jestem pelna entuzjazmu!!!!
    • sabinnaa Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 07.03.07, 16:20
      hejka dziewczynki:))
      wczoraj znalazlam te forum i dzisiaj chcialabym sie podzielic z Wami moim
      efektami; tez jest na diecie DC od 27 lutego i z moich notatek wynika ze
      schudlam 2,6kg - moze bylo by wiecej zeby nie okres;)Czuje sie dobrze na tej
      diecie tylko brakuje mi czegosc co mozna pogryzc;) mam batony ale trzymam je
      na "specjalne okazje" ;) Dziewczyny napiszcie tez tak malo Wam ubylo w
      pierwszym tygodniu?
      Pozdrawiam
      sabinnaa
      • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 09.03.07, 17:15
        No dziendoberek!
        Ale mam dzis kryzys!!!! Nie bede pisac, co w domku obiadowego, zeby nikogo nie
        kusic, ale dzis rzeczywiscie o malo nie siegnelam raczka!Ale wlaczylam kompa,
        poczytalam forum i od razu jest lepiej, tym bardziej ze postanowilam zakupic
        jednak na trzy tygodnie. Na poczatku mialam zamiar wytrwac dwa, ale one juz
        mijaja w poniedzialek, a idzei mi niezle, takze trzeci tydzien tez sobie
        zaserwuje. Sabinaaa niestety nie moge Ci powiedziec ile schudlam, ale chyba
        troskze z tego co widze po ciuchach i wygladzie. Zawsze jak za bardzo przytyje
        to sie boje wejsc na wage. Ale w ciagu dwuch miesiecy, z czego 10 dni bylam na
        mieszanej, schudlam jakies 7 kilo, takze chyba calkiem w porzadeczku:)
    • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 11.03.07, 08:44
      Witam! Pusto sie tutuaj zrobolo;( Kurcze, a ja mam malutki problem, w ogole nie
      moge spac. NIe wiem, czy to wplyw wiosny czy dietki. Tzn w nowy nawet nie jest
      tak zle, ale budze sie rano o 6.00 i potem juz koniec! A zawsze lubilam spac
      potemlaze nieprzytomna przez caly dzien!
      • balbina_alexandra Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 11.03.07, 10:20
        Też nie mogę spać, dziś wstałam o... 6.30. Ale u mnie to wina moich kotków, nie
        dają mi łobuzy ostatnio w ogóle spać, chyba poczuly wiosną bo znow niesamowicie
        się uaktywniły o świcie :(
        • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 13.03.07, 11:06
          hej dziewczyny, rzeczywiście nie jest tak źle na tej DC, idzie mi 15 dzień dziś
          i czuje sie nadal wyśmienicie, polecam wszystkim w pracy, dwie kumpele sie
          szykuja, ale nie iwem co z tego będzie, po prostu trzeba chcieć, a nie "jej sie
          udało, może ja spróbuję", bo z tego nic nie będziem, trzeba mieć wewnętrzną
          motywację,

          nie piszę już chyba narazie dziś więcej, jak czytam posty na tym forum na
          różnych wątkach to... jakbym czytała swoje wypowiedzi...:)
          Pozdrawiam Was dziewczyny
          Aga
          • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 14.03.07, 08:59
            WItam! Sloneczko dzis super swiec, 16 dzionek dietki i mile samopoczucie! DC
            jest zdecydowanie do polecenia. PEwnie ze sa kryzysiki, ale coz, czego sie nie
            robi, zeby przestac byc grubaskiem??? W poniedzialej koniec scislej, i niestety
            nie moge przejsc na mieszana z powodu braku funduszy;( ale za to poczytalam jak
            zwykle o dietkach i bardzo mi sie podoba SB. PEwnie od wtorku zaczne odwiedzac
            forum plazowiczek;)
            • agagdansk Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 15.03.07, 12:42
              hej,

              ja od dwóch dni włączyłam toszkę normalnego jedzonka, też z braku funduszy,
              zrobiłam mieszaną, i waga spada! super, pewnie pobudziłam metabolizm, co o tym
              sądzicie?
              Pozdrowionka
              Aga
            • niki215 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 15.03.07, 15:14
              mam pytanie jaka to dietka SB?
              • balbina_alexandra Re: South Beach Diet/dieta plaż południowych (ntxt 15.03.07, 20:55

              • martop10 Re: Zaczynam 27.02.2007 czyli jutro;)moze ktos ze 16.03.07, 18:52
                WItam na ostatniej prostej dietki;) Czuje sie superkowo, zwlaszcza ze jednak
                udalo sie przebrnac z jedna jedynie wpadka, o czym pisalam wczesniej. Dietka SB
                inaczej nazywana "dieta plaz poludniowych" to pewien sposob zywienia, ktory
                bardzo mi odpowiadal zawsze, i jak mam silna wole to stosuje ja z calkiem
                milymi skutkami. Polecam te stronke jesli chcesz sie wiecej dowiedziec
                dietaplazpoludnia.ilonka.org/index.php?option=com_content&task=view&id=57&Itemid=47
Pełna wersja