edziuch
07.03.07, 12:45
jak w tytule..... Gdyby wszystko szło ok, to dzisiaj byłby już 9 dzień mojej
drugiej ścisłej. Niestety, jestem od tygodnia ni to na mieszanej, ni to na
żadnej. Jest mi duzo trudniej niz za pierwszym razem, zwłaszcza wieczorami
jest jakaś tragedia, nie mogę się opanować, tu skubnę,tam skubnę, zamiast
małego kawałeczka batona DC jem całego.... i ciagle łażę głodna. Przez
pierwsze 3 dni trzymałam się ścisłej, ale kiedy drugiego dnia prawie
zemdlałam w autobusie, podżarłam batonika (DC), dla wzmocnienia...
tak więc ani nie tyję, ani nie chudnę. Od 20 stycznia ubyło mnie o 11 kg, ale
ja chciałam więcej, szybciej, dlatego wydałam kasę na DC po raz drugi. Nie
mogę sobie poradzić z moją psychiką, od kilku dni jesetm rozdrażniona, czuję
jakiś niepokoj, może dlatego moja silna wola przestaje być silna? Ratunku.