zawsze_eda
15.09.09, 20:50
emerytowany górnik-taksówkarz zabił siebie, niewinną pasażerkę i sprowadził tragedię na dwie rodziny.Jakiej jeszcze trzeba tragedii żeby ktoś wreszcie spojrzał na ludzi którzy codziennie szafują naszym życiem i zdrowiem? Górnicy w Warszawie płakali że 25 lat pracy w górnictwie tak dewastuje ich organizmy że do niczego się nie nadają i nagle otrzymując pokaźną emeryturę cudownie zdrowieją i wsiadają w taksówki wożąc po kilkanaście godzin dziennie ludzi. Duża część taboru TAXI jest obsługiwana przez emerytów a także przez rencistów. Rencistów, którym ZUS wypłaca świadczenia z powodu niezdolności do prowadzenia samochodu rozwożącego pieczywo, warzywa lub materiały budowlane ale na taxi może wozić ludzi. Kłaniamy się lekarzom którzy tych ludzi uznają za obłożnie chorych a za chwilę podpisują zgodę na zawodowe prowadzenie pojazdów,kłaniamy się urzędnikom którzy wydają takim osobom zezwolenia kłaniamy się emerytom i rencistom którzy pobierają świadczenia ZUS w kwotach od 2000 -5000 zł i ranią lub zabijają ludzi na ulicach. Są w naszym mieście taksówkarze po przebytych wylewach krwi do mózgu i nadal jeżdżą.Ciekawe co możni tego świata na to.?