akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Śląska

18.11.09, 13:29
25 listopada 2009r. w godzinach 10.00 - 15.00 przy Urzędzie Miasta na placu
Jana Pawła II odbędzie się akcja krwiodawstwa - taką informację podaje Rudzki
Informator Kulturalny. Może warto zaktywizować forumowiczów do oddawania krwi?
Przecież każdy może być kiedyś w potrzebie
    • irma_vep Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 19.11.09, 10:57
      Mam rozumieć, że wszyscy się boją igieł?;)
      • kris-8 Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 19.11.09, 18:17
        Irmuniu, krwiodawcy - forumowicze nie potrzebują akcji UM - jeżdżą na akcje w
        Rudzie, na Bykowinie, na Halembę albo do samego centrum krwiodawstwa. Twoja
        reklama jest tu zupełnie niepotrzebna. Jeżeli jest akcja pod UM, to reklamuj w
        twojej firmie. Prezydent wprawdzie nie może, ale może kogoś znajdziesz. To
        najlepiej osobiście załatwiać a nie przez forum dyskusyjne. Chyba, ze
        oczekiwałaś "dyskusji" na temat krwiodawstwa...?
        • irma_vep Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 26.11.09, 15:38
          Nie było mnie przez chwilę a tu tyle się pozmieniało:) Odpowiadając na post -
          nikogo nie reklamuję. Nie ma znaczenia pod czyim patronatem jest ta akcja. Warto
          po prostu w niej uczestniczyć. A może nie wszyscy wiedzą, że taka ma miejsce? 29
          listopada 2009 o godzinie 8.00 - 12.00 jest następna. Miejsce - Kopalnia
          "Bielszowice". Dyskusja na temat krwiodawstwa zawsze jest na miejscu. A tak na
          marginesie: kris-8 - Ile litrów krwi oddałeś w ciągu ostatniego roku?
          • rudy107 Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 27.11.09, 11:46
            a może go sprawdzisz...? Co ci da ta informacja?
            • irma_vep Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 27.11.09, 12:50
              Ponieważ stwierdził, że "forumowicze jeżdżą na akcje w
              Rudzie, na Bykowinie, na Halembę albo do samego centrum krwiodawstwa. Twoja
              reklama jest tu zupełnie niepotrzebna." O krwiodawstwie zawsze warto mówić, bo
              nie wszyscy wiedzą, że takie akcje są organizowane, a jeszcze mniej osób oddaje
              krew. Pytam prowokacyjnie - skoro jest tak dobrze poinformowany i twierdzi, że
              to, co mówię jest niepotrzebne, bo rekcja społeczności forum jest wystarczająca,
              to jak rzeczywiście ma się to do jego czynów. Pytanie zasadnicze - jest
              hipokrytą czy też nie?
              • rudy107 Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 27.11.09, 22:55
                pytam po raz kolejny: sprawdzisz go?
                • irma_vep Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 30.11.09, 08:21
                  Masz problem. Z ludźmi trzeba rozmawiać, a nie sprawdzać. Nie interesuje mnie
                  czy skłamie tylko czy się zastanowi. A nawet jeśli nie wzbudzi to jego procesów
                  intelektualnych to może wzbudzi w kimś innym.
                  • rudy107 Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 30.11.09, 09:43
                    Masz się za psychoterapeutę czy duszpasterza? Jakie podstawy miałaś
                    by w ogóle poddawać w watpliwość jego oswiadczenie, że jest
                    krwiodawcą? Jakie masz podstawy by oceniać innych? Rozumiem, że
                    chcesz powiedzieć, że jedyna na tym forum wiesz co jest właściwe i
                    prawdziwe, ale nie zauważasz, że brukasz szczytną ideę, bo jeżeli
                    mamy stwierdzić, że jesteś krwiodawczynią, to jest to przykre, że
                    czyjś los zależy od daru kogoś tak "jadowitego". To się może
                    skończyć wstrzasem... Brr. Choć z drugiej strony - iść, odpuść sobie
                    krwi, bo ciśnienie masz zdecydowanie za duże.
                    • irma_vep Re: akcja krwiodawstwa 25 listopada 2009 - Ruda Ś 30.11.09, 14:18
                      Rudy 107 - masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.
                      "Jakie podstawy miałaś by w ogóle poddawać w watpliwość jego oswiadczenie, że
                      jest krwiodawcą?"
                      Z wypowiedzi krisa - 8 nie wynika, że sam jest krwiodawcą, toteż zasadnym było
                      moje zapytanie. Dla przypomnienia odpowiedni fragment postu:
                      "krwiodawcy - forumowicze nie potrzebują akcji UM - jeżdżą na akcje w
                      Rudzie, na Bykowinie, na Halembę albo do samego centrum krwiodawstwa. Twoja
                      reklama jest tu zupełnie niepotrzebna."
                      Nie poddaję w wątpliwość jego słów, gdyż nie mam żadnych przesłanek, aby mu nie
                      wierzyć. A jak wynika z powyższego cytatu - nie napisał, czy sam jest
                      krwiodawcą. Natomiast uważam za zasadne prowokować do dyskusji na temat
                      krwiodawstwa, co już wyjaśniłam w poprzednich postach.
                      "Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że jedyna na tym forum wiesz co jest właściwe i
                      prawdziwe, ale nie zauważasz, że brukasz szczytną ideę, bo jeżeli mamy
                      stwierdzić, że jesteś krwiodawczynią, to jest to przykre, że czyjś los zależy od
                      daru kogoś tak "jadowitego". "
                      Nie pamiętam, abym kiedykolwiek napisała, że mam monopol na prawdę. Nie mam też
                      bladego pojęcia dlaczego uważasz, że brukam szczytną ideę. Czymże zawiniłam?;)
                      Tym, że uważam, że należy mówić o krwiodawstwie?:) Tym, że pytam prowokacyjnie i
                      jeszcze się do tego przyznaję?;) Nie rozumiem Twojego toku myślenia. Bądź łaskaw
                      sprecyzować. W kwestii rzekomego "jadu" - czy ja kogokolwiek obraziłam? Jak do
                      tej pory to tylko ja byłam posądzana o kłamstwo, oszustwo, a na dodatek
                      określona w zamierzeniu obraźliwym, ale jakże nudnym epitetem "jadowita";) Rudy
                      107 - musisz się niestety trochę bardziej postarać, żeby "podnieść mi
                      ciśnienie", bo na razie to się dobrze bawię:)
                      • ksiaze_10 Do Rudego 30.11.09, 18:21
                        Rudy, liczba w nicku to chyba nie Twój iloraz iteligencji a liczba lat... Bo coś nie kumasz prostych wypowiedzi... Ale rzygnąć trzeba, nie?
                        • kris-8 Re: Do Rudego 30.11.09, 21:46
                          po co te dyskusje i ten ton? Jesteście naprawdę przesiąknięci jakąś potworną
                          złością. Jakieś rzyganie, jakieś sugestie co do inteligencji, co do
                          zrozumienia... Macie jakiś problem. Po co to...? Irma - gdybyś miała
                          wątpliwości: jestem krwiodawcą. Usatysfakcjonowana czy zniesmaczona? Tylko
                          lepiej już nie odpowiadaj, bo po co? Chcesz się wyżyć - idź na bieżnię, albo
                          gdzieś.
                          • irma_vep Re: Do Rudego 01.12.09, 15:21
                            "po co te dyskusje i ten ton? Jesteście naprawdę przesiąknięci jakąś potworną
                            złością."
                            Czyżby kolejna osoba, która ma problemy z czytaniem i rozumieniem? Napisałam, że
                            dobrze się bawię i nie tak łatwo podnieść mi ciśnienie, więc nie rozumiem tego
                            komentarza.
                            "Irma - gdybyś miała wątpliwości: jestem krwiodawcą. Usatysfakcjonowana czy
                            zniesmaczona?"
                            Zdecydowanie usatysfakcjonowana:) A teraz trzeba przekonać pozostałych
                            użytkowników forum, żeby wzięli z Ciebie przykład.
                            "Chcesz się wyżyć - idź na bieżnię, albo gdzieś."
                            Najchętniej zadałabym to pytanie w nowym wątku - gdzie i jak można spędzać czas
                            wolny w Rudzie Śląskiej. Jeśli znam tutejsze zwyczaje, to od razu ktoś mi
                            zarzuci, że zamierzam kogoś reklamować, pojawią się propozycje szybkiego kursu
                            google, a na koniec po krótszej lub dłuższej samoobronie dostanę radę, by się
                            nie odzywać lub w najlepszym wypadku zostanę obrażona. I jak tu rozmawiać?
Pełna wersja