psie kupy w naszym mieście

13.06.10, 11:28
czy jest w naszym mieście możliwość zobligowania właścicieli psów do
przestrzegania przez nich podstawowych zasad higieny? Wszem obecne psie kupy
zalegają wszędzie ,jednak najbardziej uciążliwe są na chodnikach , placach
zabaw pod oknami w sąsiedztwie sklepów ,przystanków na zieleńcach nasze dzieci
muszą bawić się w psich odchodach gdyż nieodpowiedzialni właściciele
wyprowadzają swoich pupili tam gdzie sprawia to problem innym ludziom i nie
ważny czy są właścicielem "sarenki" czy też "owczarka kaukaskiego" kupa to
kupa a my wcale nie musimy wśród psiej kupy żyć, pracować czy odpoczywać.
    • g-48 Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 12:45

      czy jest w naszym mieście możliwość zobligowania właścicieli psów do
      > przestrzegania przez nich podstawowych zasad higieny? Wszem obecne
      psie kupy
      > zalegają wszędzie ,jednak najbardziej uciążliwe są na chodnikach ,
      placach
      > zabaw pod oknami w sąsiedztwie sklepów ,przystanków na zieleńcach
      nasze dzieci
      > muszą bawić się w psich odchodach gdyż nieodpowiedzialni
      właściciele
      > wyprowadzają swoich pupili tam gdzie sprawia to problem innym
      ludziom i nie
      > ważny czy są właścicielem "sarenki" czy też "owczarka kaukaskiego"
      kupa to
      > kupa a my wcale nie musimy wśród psiej kupy żyć, pracować czy
      odpoczywać.

      Dlatego od czasu do czasu dla wypoczynku jedziesz na saksy do
      Niemiec?!
      • giciag Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 13:31
        Zasady sa ale nie respektowane,a straz miejska chyba duzo sie z tego nie robi.
      • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 13:57
        bo niemcy to jest jedna wielka turecko-polska kupa bezpaństwowców
        • g-48 Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 15:34

          bo niemcy to jest jedna wielka turecko-polska kupa bezpaństwowców

          Ktorym ty POLAK?! budujesz na czarno ekologiczne chlewiki.
      • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 14:00
        tymi swoimi komentarzami na bieżąco udowadniasz jaki z ciebie imbecyl szanowny
        g-48 ( g- czytaj jak gó...) nie myl szanownego z szanowanym
      • lswaczyna Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 14:22
        Władza wykonawcza w naszym mieście boi się właścicieli psów - jest ich dużo
        więcej niźli zwalnianych urzędników. Straż miejska mogła by sporo ściągnąć grosz
        od łamiących przepisy właścicieli milusińskich i nauczyć ich szacunku do prawa
        miejscowego. Niestety nasi decydenci wolą zwolnić z pracy osoby nie będące z
        nimi w komitywie.
    • blacknrone Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 14:30
      Ten problem to trudny problem, ale tylko z pozoru jest nierozwiązywalny.
      Zastanawiam się skąd taka nagonka na psy i ich właścicieli? Podejrzewam tutaj
      sterowanie-umiejętne. Zauważcie,że ta nagonka jest prowokowana przez tych,
      których wynajmujemy i płacimy ciężkie pieniądze za utrzymanie porządku. Kreowany
      jest pogląd mówiący głównie o konieczności sprzątania po psie. Jasne. Inna opcja
      w ogóle nie wchodzi w grę. Do sprzątania potrzebnych jest mnóstwo torebek, które
      przecież nie spadają z nieba. Im więcej zakupi ich miasto tym lepiej dla tych
      naganiaczy.
      Skutek?
      Skutkiem takiej "walki" z problemem jest frustracja kolegi zawsze_eda(mam
      nadzieję,że to autentyczna frustracja). Usiedliśmy na psach i ich właścicielach,
      a post edy mógłby dotyczyć także ludzi. Owa frustracja to efekt tego,że
      odpowiedzialni za czystość nie wywiązują się należycie ze swojej pracy. Powiem
      enigmatycznie: nie tylko o "machanie miotłą" tu chodzi...ręka do góry, kto wie
      co mam jeszcze na myśli?
      Energia nie tam, gdzie trzeba
      Ci od torebek wyuczyli wszystkich starannie (widzę,że wkładają w to mnóstwo
      energii): zajmijcie się psami i obserwujcie bacznie ich właścicieli. Donoście na
      nich do organów ścigania. Postraszcie ich Strażą Miejską, to będą się was bali.
      Przecież zawsze chcieliście tego,żeby ktoś się was bał. Teraz macie okazję
      pokazać,że jesteście kimś lepszym. Możecie być tacy jak my: silni. Zmuście
      ich,żeby sprzątali po psie - torebki czekają. Pokażcie swoją przewagę nad tymi
      dziwakami.
      Milczenie
      Jakoś dziwnie nie przeszkadzają nam sterty śmieci w krzakach, wylany zużyty olej
      silnikowy, rozwalone meble, rozpierzchnięte sprzęty zawierające takie
      wspaniałości jak np. rtęć, zdewastowana przyroda...jest tego mnóstwo. Wystarczy
      zwiedzić pobliskie krzaki. Wiecie co to jest np. rtęć i czym grozi kontakt z
      nią? Zapewniam Was,że paleta związków i ewentualnych powikłań chorobowych jest
      przeogromna. O tym nasi naganiacze od torebek nie informują, podobnie jak nie
      sprzątają.
      Paranoja
      Pomysł w ramach którego, ktoś wychodzi z pieskiem po chleb do sklepu, a potem
      zbiera odchody jest chybiony potrójnie. Powiem Wam szczerze: ktoś tu robi z
      kogoś wariata. Do czego to prowadzi? Spacerując po miejscu, gdzie zwykle jest
      pole uprawne zauważyłem panią, która widząc mnie zabrała się do sprzątania po
      swoim psie. Pies nie załatwił się na środku ścieżki tylko w środku trawy.
      Załadowała torebkę i poszła. Pewnie zostawiła torebkę w jakimś koszu na śmieci,
      bo propaganda mówi,że tak będzie lepiej.
      Kosze
      Ktoś wymyślił specjalne kosze na tego rodzaju odchody. Z koszami na śmieci jest
      problem, a tych specjalnych koszy nie ma praktycznie wcale. Pomysł z koszami
      totalnie nietrafiony. Mówi się,że torby z odchodami można ładować do zwykłych
      pojemników. Śmiem wątpić.
      Świadomość właścicieli
      Trzeba nad nią pracować. Umiejętnie. Trzeba informować i uświadamiać. Budować
      atmosferę współpracy i poszanowania. Z pewnością trzeba chronić place zabaw,
      piaskownice itd. Właściciel pieska może mieć jednak dylemat, bo co zrobić kiedy
      mama małego Krzysia chce wyjść z nim na plac i zabaw i byłaby świetna okazja do
      tego,żeby zabrać ze sobą małego ulubieńca domu. Czy pies wśród dzieci to tylko
      zagrożenie biologiczne? Propaganda rozsiewana tu i tam na to by wskazywała.
      Czy jesteśmy coś winni psom?
      Jeśli ktoś nie wie czy jesteśmy im coś winni zapraszam do schroniska. Ilość
      tragedii, prawdziwego holocaustu tych zwierząt jest przerażająca. Psy karcone,
      pozostawiane przez właścicieli, zaniedbane, okaleczane... polecam się tam
      zatrudnić na tydzień - bardzo pouczająca lekcja(a może dla poniektórych okazała
      by się niewystarczająca-różne rzeczy działy się w czasach przeszłych).
      Podsumowanie
      1. Tam gdzie są ludzie(i psy) tam są śmieci i trzeba sprzątać-codziennie -
      wynajmujemy do tego firmy, którym płacimy niemało. Widzimy tylko psie kupy, a
      problem dotyczy w ogóle braku sprzątania.
      2. Jeśli te firmy nie dają rady zrezygnujmy z ich usług i zatrudnijmy takie,
      które podołają zadaniu.
      3. Właściciele psów oczekują mądrych i poważnych rozwiązań-tylko takie
      zaakceptują. Zaproponowane rozwiązania powinny uwzględniać m.in. ludzkie
      przyzwyczajenia, odruchy, zachowania itp.
      4. Należy oddzielić grubą kreską dotychczasowe działania w zakresie rozwiązania
      powyższego problemu i zapomnieć o nich. Działania te mogą być doskonałym
      przykładem na nieefektywność i brak skuteczności.
      • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 15:14
        nijaki blacknrone napisało:> Skutkiem takiej "walki" z problemem jest frustracja
        kolegi zawsze_eda(mam
        > nadzieję,że to autentyczna frustracja). Usiedliśmy na psach i ich właścicielach
        moja prywatna uwaga to usiądź sobie na czym chcesz tylko nie rozmydlaj tematu
        jak ci się podoba psia kupa to zrób sobie z niej logo,ale mnie się nie podoba że
        jakiś pies sra pod moim oknem kupę która wagowo dorównuje wadze mojego 2
        letniego dziecka i właściciel psa śmieje mi się w twarz bo jest bezkarny , ty
        sobie możesz zamawiać psie kupy na obiad czy śniadanie ale ja nie muszę
        • blacknrone Re: psie kupy w naszym mieście 13.06.10, 23:38
          Nie obraź się, ale napisałem mam nadzieję,że to autentyczna frustracja,
          bo w jednym z poprzednich postów, gdzie poddałeś w wątpliwość oświadczenie
          forumowicza o nicku jozefosmenda nieco wątpię czy chcesz po prostu, aby było
          dobrze
          , czy chcesz napuścić jednych na drugich. Tyle.
          Poza tym piszesz:
          moja prywatna uwaga to usiądź sobie na czym chcesz tylko nie rozmydlaj tematu
          jak ci się podoba psia kupa to zrób sobie z niej logo,ale mnie się nie podoba że
          jakiś pies sra pod moim oknem kupę która wagowo dorównuje wadze mojego 2
          letniego dziecka i właściciel psa śmieje mi się w twarz bo jest bezkarny , ty
          sobie możesz zamawiać psie kupy na obiad czy śniadanie ale ja nie muszę

          Oczywiście sugerowanie,że próbuję rozmydlać temat to marny argument. Marny tak
          samo jak cytowana powyżej Twoja wypowiedź. Popracuj nad stylem (parę razy
          pokazałeś,że potrafisz) i dyskutuj konstruktywnie. Mamy coś poprawić,
          nieprawdaż? Problem, który sygnalizujesz jest ważny. Istotne jest, aby zbliżyć
          się do rozwiązania satysfakcjonującego wszystkie strony.
      • w36 Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 03:08
        blacknrone napisała:

        > Ten problem to trudny problem, ale tylko z pozoru jest nierozwiązywalny.
        > Zastanawiam się skąd taka nagonka na psy i ich właścicieli? Podejrzewam tutaj
        > sterowanie-umiejętne. Zauważcie,że ta nagonka jest prowokowana przez tych,
        > których wynajmujemy i płacimy ciężkie pieniądze za utrzymanie porządku.


        Według mnie, masz dużo racji.
        Taka fetyszyzacja psich kup, jest działaniem zastępczym, pozornym, kiedy w
        naszym mieście równocześnie ogromne ilości dzikich śmieci lądują gdzieś w
        miejscach zielonych, rzeczkach, stawach, na obrzeżach osiedli. A firmy
        sprzątające miejskie tereny raczą zapominać że istnieją takie rzeczy jak miotła
        i szufla, i przedmuchują, z miejsca na miejsce, brud (razem z kupami)
        spalinowymi "trąbami jerychońskimi".

        Fajnie jest wystawić w UM torebki i sprawa z głowy. Temat odfajkowany, kasa
        wydana, urzędnicy narobieni.
        Ale psie kupy to tylko mały fragment problemu czystości miasta i wcale nie taki
        najistotniejszy w całej sytuacji.


        > Milczenie
        > Jakoś dziwnie nie przeszkadzają nam sterty śmieci w krzakach, wylany zużyty ole
        > j
        > silnikowy, rozwalone meble, rozpierzchnięte sprzęty zawierające takie
        > wspaniałości jak np. rtęć, zdewastowana przyroda...jest tego mnóstwo. Wystarczy
        > zwiedzić pobliskie krzaki.

        O, to właśnie. Wystarczy wejść w dowolny kawałek dzikiej przyrody by mieć
        przegląd starych mebli, gruzu, kawałków samochodów i czego tam jeszcze. Ja nie
        bronię tych ludzi wrzucających śmieci gdzie popadnie, do lasu, do wody itp. .
        Ale przecież zadali sobie trud by to tam akurat zanieść, czy dowieść autem. Czy
        mają jakąś alternatywę? Czy jest w mieście miejsce gdzie można takie rzeczy
        zanieść? Czy ktoś z urzędników od śmieci taką wiedzę jest w stanie tym ludziom
        skutecznie dostarczyć?
        • blacknrone Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 14:10
          Na początek cytat: Mądremu dwa słowa wystarczą, a głupiemu to i referatu
          mało, jak powiedział Sofronow.
          W36 nadajesz na tej samej fali, co ja lub
          bardzo blisko. Miło mi. Jestem pewien,że można zakończyć proceder z dzikimi
          wysypiskami, można też zdecydowanie ograniczyć problem z psimi odchodami. Jestem
          przekonany (wiem), iż możliwe jest stworzenie warunków, gdzie wszystkie strony
          byłyby zadowolone. Trzeba tylko chcieć, a może wiedzieć jak to zrobić? Jak już
          napisałem w kwestii poprawy stanu czystości w mieście trzeba skończyć z
          wszystkimi dotychczasowymi praktykami - wygląda na to,że decydenci w UM oraz
          spółdzielniach mieszkaniowych nie mają kompletnie pomysłów (mam swoją teorię
          dlaczego ich nie mają). Poniższe posty zawsze_edy oraz innych forumowiczów nadal
          krążą wokół torebek, Straży Miejskiej oraz traktowaniu właścicieli psów jak
          intruzów. Jednym słowem: nic nowego. Powtarzam: nie tędy droga!
          W36 ciekawa jest Twoja obserwacja dotycząca wywozu śmieci. Właściwe osoby
          powinny już dawno wpaść na taką myśl. Odnoszę wrażenie,że odpowiedzialni za
          jakość naszego życia nie są zainteresowani jego poprawą. Pchają ten swój wózek,
          czekając na emeryturę i żyją z dnia na dzień.
        • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 14:18
          w36 ,jakiś tam gościu o imieniu Adolf zapytał Żyda o imieniu Icek : czy ty
          żydzie na każde pytanie musisz odpowiadać pytaniem ? a Icek na to: a czemu nie?
          dlatego szanowny- w36- chcę ci zwrócić uwagę powyższą anegdotą że nie o pytania
          chodzi a o odpowiedzi na konkretny temat.
    • lynx12345 Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 02:04
      A jak zobligować ludzi do zachowania podstawowych zasad higieny ?
      Psie kupy to problem, jednak chodząc ulicami naszego miasta widzę znacznie więcej innych odpadków pozostawionych przez ludzi.
      Równie dobrze można zapytać - dlaczego ludzie wyrzucają śmieci na pola, w krzaki, na chodniki?
      Poruszony przez zawsze_eda problem jest cząstką większego problemu:
      1. Ludzie (nawet Ci nie posiadający psów) nie dbają o swoje otoczenie. Granicą są drzwi mieszkania lub płot domu (zakładając, że wewnątrz dbają).
      2. Miasto samo nie daje dobrego przykładu jeżeli chodzi o utrzymanie porządku - proszę przejść się po terenach miejskich - miasto jako właściciel nieruchomości ma obowiązek usuwać odpady, a nie robi tego.
      3. Straż Miejska nie reaguje na śmieci walające się przy chodnikach i innych miejscach - a to jeden z ich obowiązków. Prezydent Miasta (w jego imieniu SM)jest odpowiedzialny za wykonanie Uchwały o utrzymaniu czystości.

      Tak więc przykład idzie z góry...
      • blacknrone Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 02:19
        lynx12345 trafne spostrzeżenia.
        • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 10:37
          fajnie że ktoś podjął temat posta o psich kupach jednak niefajnie że nikt nie
          próbuje nawet pomyśleć jak ten problem rozwiązać tylko wszyscy wytykają inne
          nieprawidłowości które są też ważne ale stanowią odrębny temat. Myślę że istota
          sprawy psich kup leży w wychowaniu ludzi, bo gdybyśmy szanowali wolę i
          przyzwyczajenia sąsiadów ,znajomych ,przyjaciół to problemu by nie było, bo
          trzeba pamiętać że nasz pies jeżeli nas toleruje to każdy inny ,nawet przyjazny
          mu człowiek, będzie dla psa wrogiem i już tworzy się problem. Dlatego uważam że
          każdy posiadacz psa powinien stawiać dobro drugiego człowieka przed
          przyzwyczajeniami swojego pupila a gwarantuję że problem zniknie. Co do śmieci
          roznoszonych po krzakach i dzikich wysypiskach to proszę wziąść pod uwagę
          rozwiązania Europejskie , chociażby raz w roku rozliczyć posiadacza prywatnej
          posesji z ilości i jakości wytworzonych śmieci i sposobu ich się pozbycia.
          Mieszkam w miejscu sąsiadującym z tzw. Fińskimi Domkami i muszę stwierdzić że 8
          osób na 10 swoje śmieci wyrzuca do naszych tzn. MPGM-owskich pojemników unikając
          w ten sposób opłat za ich wywóz, a co się dzieje jeżeli właściciel posesji nie
          ma blisko do cudzych pojemników? Efekty widać w krzakach i innych ustronnych
          miejscach.
          • problemator5 Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 11:12
            a co robią strażnicy miejscy? jest ich przecież około 100;w mojej
            dzielnicy widuje ich tylko w pizzerii, widać z wyglądu miasta, ze
            wszędzie nic nie robią;gdzie byli ,gdy rozbierali cegielnie
            • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 11:37
              sama straż miejska nie załatwi sprawy tu trzeba ogólnej reakcji społecznej a nie
              cichego przyzwolenia ,jeżeli każdy z nas zwróci uwagę osobie wyprowadzającej psa
              ,że pies jest źle zabezpieczony ,lub robi kupę w miejscy uważanym za ogólnie
              dostępne, czyli publiczne, a w razie braku lub niewłaściwej reakcji na naszą
              uwagę zadzwoni do straży miejskiej to przypuszczam że w niedługim czasie
              właściciele psów zaczną zauważać prawa innych ludzi do czystego i bezpiecznego
              otoczenia nas wszystkich. Jeżeli ktoś nauczył psa załatwiać potrzeby
              fizjologiczne poza mieszkaniem to potrafi zadbać też o to by ten pies nie
              załatwiał się komuś pod nosem. A może żeby zobligować właścicieli psów i kotów
              do dbania o wygląd naszych dzielnic za część podatku za posiadanie psa
              wprowadzić przymusowy zakup torebek na psie odchody , natomiast strażników
              miejskich ze względu na ich szerokie szeregi rozliczać z kontroli posiadaczy
              psów co do opłaconego podatku lub paragonu za zakupione torebki na
              odchody.Kierowca płaci za wszystko związane z samochodem dlaczego posiadacz psa
              ma mieć łatwiej.
              • insectia Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 12:20
                zawsze_eda napisał:

                > natomiast strażników miejskich ze względu na ich szerokie szeregi rozliczać z kontroli posiadaczy..

                A jak piesek będzie mieć urzędowe korzenie? To strażnik ma sobie "srac" w papiery? Do czasu gdy nie wytępimy tego "gówna" nie będzie czysto w mieście.
                • giciag Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 12:39
                  Ludzie sraja na ludzi a psy na chodniki.I jak tu sie dogadac. .Zniesiono podatek
                  za psa ktory i tak wiekszosc nie oplacala.Zwykłe dobre wychowanie i szacunek do
                  drugiego.Zbieranie psich kup to obowiazek wlasciciela,jesli pies nasra w domu to
                  sie zbiera ,na dworze maja to gdzies.A smierdzace zalegajace smieci wyrzucane za
                  garaze czy krzaki przy blokach to tez sprawa bulwersujaca.
                  • blacknrone Re: psie kupy w naszym mieście 15.06.10, 23:49
                    Giciag zapewniam Ciebie i innych Forumowiczów o tym, że nie funkcjonuje system
                    dotyczący utrzymania porządku w mieście. Zniesiono podatek od posiadania psa i
                    co to zmieniło? Nic! Tu trzeba pewnego rodzaju rewolucji oraz
                    niekonwencjonalnych pomysłów, twórczego zaangażowania. Zapewniam wszystkich,że
                    to przyniesie skutek. Polecam odciąć się od dotychczasowych pomysłów, bo one się
                    nie sprawdziły. Zresztą od początku wiedziałem, że to nie ta droga.
                • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 12:48
                  insectia napisał:> A jak piesek będzie mieć urzędowe korzenie? To strażnik ma
                  sobie "srac" w papie
                  > ry? Do czasu gdy nie wytępimy tego "gówna" nie będzie czysto w mieście.
                  decyzje strażnika powinny być niezależne i powinny być kierowane literą prawa
                  które to powinien egzekwować w sporze ,niezależnie od stron w nim
                  uczestniczących. Ostatecznie wiem że straż miejska jest pistoletem prezia i
                  patrząc im na ręce nie powinniśmy się ich bać bo to oni powinni czynić dobro.
                  • rudawi Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 17:16
                    Sprawa jest bezdyskusyjna. Jak straż miejska bierze się za mierzenie szybkości
                    samochodów to jakoś pouczeń nie ma. Przekroczyłeś szybkość to płać. OK. Ale ta
                    determinacja powinna dotyczyć również właścicieli psów. Chyba nie ma ciężko
                    przyłapać taką osobę z pieskiem na gorącym uczynku. Jeżeli obowiązują przepisy
                    to SM powinna ich egzekwować. Chyba jest różnica nadepnąć na walający się papier
                    a na gó.... Jeżeli ktoś ma swój ogród to niech sobie go psy zasrają, nic mi do
                    tego. W dużych skupiskach ludzkich śmierdzący problem się nasila i takie służby
                    jak SM muszą być w tym względzie konsekwentne a nie tylko czaić się z radarami
                    czy też zbierać punkty w inny spektakularny sposób. Znam ludzi, którzy jakoś nie
                    zasłaniają się innymi śmieciami i zawsze sprzątają po psie. Zdecydowana
                    większość jednak to po prostu zwykłe chamstwo i tyle.
                    • tojoto Re: psie kupy w naszym mieście 14.06.10, 21:20
                      musza iść z psym bo aż mu sie zachciało!!!!sr... kuźwa mać!!!

                      • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 15.06.10, 09:32
                        tojoto (czytaj tojtoj)pisze:
                        musza iść z psym bo aż mu sie zachciało!!!!sr... kuźwa mać!!!
                        >
                        nikaj nie idż nastow buzia pod wiadomy otwór u psa ,bydzie posiłek a ile
                        korzyści : dupek się na chwila zatko , brzuch pełny , środowisko ludzi wolne od
                        kup,a piesek zadowolony bo po jedzeniu zawsze możesz talerz oblizać
                        • tojoto Re: psie kupy w naszym mieście 16.06.10, 08:46
                          Eda do tego właśnie służą torebki jak już wyżej jest napisane i jo nie mom z tym
                          problemu,ale Ty widza sie wstydzisz posprzątać wolisz inne rozwiązanie a fe !!!
                          • zawsze_eda Re: psie kupy w naszym mieście 17.06.10, 20:47
                            i tu cię muszę zmartwić bo jo po siebie te sprawy spuszczom w toalecie chyba że
                            chcesz tak jak w filmie "Dzień Świra" to podej adres ino naszykuj sie wielko
                            tyta bo wala kupy jak Słoń a na trzymanie psa mnie nie stać bo szanuja i psy i
                            sąsiadów na psy nie mom czasu i nie chca żeby męczyły się w blokowisku a
                            sąsiadom nie chca żeby srały pod pyskiem tyla hej
                            • tojoto Re: psie kupy w naszym mieście 18.06.10, 09:23
                              fajnie że szanujesz PYSKI sasiadow:)
    • woland.2 inni już dali sobie z tym problemem radę... 20.06.10, 16:22
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7723258,Psie_kupy_w_koncu_pod_kontrola.html
      • amarian2 woland -data! 20.06.10, 16:58
        Na górze po lewej stronie masz datę artykułu. 1 kwietnia.
        A z drugiej strony, żart im się udał.
      • blacknrone Re: inni już dali sobie z tym problemem radę... 21.06.10, 23:08
        Dlaczego jest tak,że rozwiązania inne niż "torebkowe" są traktowane jako żart
        primaaprilisowy? Czy nie jest tak,że rozwiązania będące totalnym odwróceniem
        sytuacji są wyśmiewane i traktowane niepoważnie?
Pełna wersja