Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G. Ś.

23.06.10, 19:22
rasmikolow.ovh.org/ma4/plakat.jpg
Do zobaczenia 17 lipca
    • lswaczyna Re: Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G 24.06.10, 10:53
      www.youtube.com/watch?v=_Hrf02gvKcc&playnext_from=TL&videos=hhf
      Warto rozpowszechniać.
    • lswaczyna Re: Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G 06.07.10, 21:54
      17 lipca coraz bliżej
      www.youtube.com/watch?v=_Hrf02gvKcc&playnext_from=TL&videos=hhf
    • w36 A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 07.07.10, 02:34
      lswaczyna napisał:

      > Do zobaczenia 17 lipca

      Spacery fajna rzecz. Ale kiedy Raś wreszcie coś zrobi cokolwiek naprawdę
      pożytecznego dla regionu?
      Na przykład skłoni swoich wiernych sympatyków by nie dewastowali śląskich
      zabytków. Dworzec w Chebziu obsmarowany przez tych samych co za flagę Rasia dali
      by się pokroić. A Raś robi tylko jakieś pogadanki o zabytkach a tak naprawdę
      nic, w sytuacji gdy ma akurat w tym środowisku wyrobiony duży autorytet i sympatię.

      Zróbcie Leon wreszcie coś dla innych a nie dla siebie.
      A spacery choćby dla zdrowia dobre. Tyle że pewno będziesz się znów denerwował
      że was znowu źle policzono w mediach.
      • jankolodziej Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 07.07.10, 15:45
        Nie przesadzaj. W końcu Ruch Autonomii Śląska to nie straż miejska, która liczy
        sobie xxx dobrze opłacanych pracowników. Jeżeli zaś posiadasz wiedzę o autorach
        niszczenia dworca-powinieneś ja przekazać władzom.
        • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 08.07.10, 04:05
          jankolodziej napisał:

          > Jeżeli zaś posiadasz wiedzę o autorach
          > niszczenia dworca-powinieneś ja przekazać władzom.

          Przecież "dzieło" jest sygnowane.
          A co do Rasia to po prostu wstyd, żeby ludzie podający się za miłośników i
          dobrodziei Śląska mieli to dokładnie gdzieś że zabytek jest niszczony i to w
          dużym udziale przez ich własnych sympatyków.
          Przecież te wszystkie rasiowe akcje, niby starania się o zabytki śląskie, jakieś
          Dni Dziedzictwa okazują się jedną wielką obłudą.
          Dworzec niszczeje, piszą o tym media a Raś nawet nie zajął stanowiska bo to nie
          leży w interesie Rasia. Muzeum na Frynie tak samo olewają. Ale dymić o jakiegoś
          lwa w Warszawie to bardzo chętnie. Do władzy w samorządach się pchać, oczywiście.
          Ale Śląsk niech się wali, co to w ogóle Raś obchodzi?
          • lswaczyna A kiedy coś pożytecznego zrobiłeś Ty? 08.07.10, 09:19
            Na psa Pawłowa jak zwykle możemy liczyć przy windowaniu ;-)))))))))
            • lswaczyna Na to też zapraszam 08.07.10, 16:06
              Z okazji 90. rocznicy ustanowienia autonomii województwa śląskiego w dniu 14
              lipca odbędą się dwa spotkania z przewodniczącym Ruchu Autonomii Śląska. O
              godzinie 17.00 Jerzy Gorzelik wystąpi w restauracji "Pomarańczowa apluzyna" w
              Bytomiu-Suchej Górze
              (ul. Niepodległości 17, przy stadionie Czarnych Sucha Góra), natomiast o 18.00 w
              sali sesyjnej ratusza w Tarnowskich Górach.
              Na spotkaniach omówione zostaną perspektywy odzyskania przez nasz region
              zniesionej w 1945 roku autonomii. terz
          • jankolodziej Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 08.07.10, 16:11
            A czy przypadkiem nie jest wstydem , że to miasto Ruda Śląska wywaliło naszą
            kasę na renowację, a teraz upilnować nie potrafi?
            Czy nie jest wstydem, że dworce użytkowane przez PKP wszystkie sa obszczane, w
            większości pozamykane na głucho?
            Czy nie jest wstydem, że PKP ciągle wyciągają łapy po pieniądze?
            Czy nie jest wstydem, że do sukcesu z renowacją chętnie przypinały się inne
            organizacje i osoby, a teraz mają to gdzieś?
            Czy nie lepiej byłoby za te wątpliwe "reklamy" obciążać wprost kluby piłkarskie?

            Niestety - to nie stowarzyszenia, pielęgnujące historię, ukazujące mieszkańcom
            wartość zabytków stanowią prawo.
            Niestety - właściwe do utrzymania porządku organy wolą zajmować się czym innym.

            Inputowanie odpowiedzialności za niszczenie tych obiektów organizacjom takim,
            jak RAŚ jest właśnie obłudą.
            Co do lwa - była szansa na odzyskanie, więc wielu ludzi te słuszne żądania poparło.
            • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 08.07.10, 23:31
              jankolodziej napisał:

              > A czy przypadkiem nie jest wstydem , że to miasto Ruda Śląska wywaliło naszą
              > kasę na renowację, a teraz upilnować nie potrafi?

              Faktycznie wstyd dla nas jest. Szczególnie jeśli czyta takie opinie:

              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8069470,Niech_dworzec_w_Chebziu_przestanie_straszyc_turystow.html


              Ale jednak trudno tu zrzucić odpowiedzialność wyłącznie na nasze władze. To jest
              problem pewnego, jakby nazwać "żywiołu". Ale tu właśnie Raś posiada większe
              możliwości działania niż organy porządkowe. Tylko, niestety im to zwisa.



              > to nie stowarzyszenia, pielęgnujące historię, ukazujące mieszkańcom
              > wartość zabytków

              To proszę cię gorąco, byś nadał konkretne znaczenie tym Twoim słowom.
              Napisz, proszę, co zrobił Raś dla przeciwdziałania niszczenia zabytków w Rudzie?
              Konkretne przykłady. Cokolwiek co potwierdzało by tą troskę o Śląsk i jego
              dziedzictwo historyczne. Nie liczę pogadanek dla pasjonatów historii czy
              wypełniania obowiązków służbowych n.p. przez aktywistę Rasia, Mercika. Ale coś
              naprawdę bezinteresownego świadczącego że Raś to ludzie przejmujący się
              autentycznie Śląskiem i jego zabytkami.

              Za to masz tu wyżej w wątku zachowanie czołowych działaczy Raś w kwestii
              niszczenia zabytków. Nic, ani nawet słowa, tylko naiwne wykręty. Głowa w piasek,
              a zresztą co to Raś obchodzi, niech się wali. Ale dać im władzę, to owszem.
              Chętni, mało powiedziane.
              • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 09.07.10, 14:44
                w36 napisał:

                .
                >
                > Za to masz tu wyżej w wątku zachowanie czołowych działaczy Raś w kwestii
                > niszczenia zabytków. Nic, ani nawet słowa, tylko naiwne wykręty. Głowa w piasek
                > ,
                > a zresztą co to Raś obchodzi, niech się wali. Ale dać im władzę, to owszem.
                > Chętni, mało powiedziane.



                Dewastacją XIX-wiecznego zabytku zajmie się Prokuratura Rejonowa

                Leon Swaczyna, przewodniczący rudzkiego koła Ruchu Autonomii Śląska wystąpił do
                Prokuratury Rejonowej o wszczęcie postępowania i ukaranie winnych dewastacji
                zabytku.

                Z wnioskiem o wszczęcie postępowania i ukaranie winnych dewastacji maszyny
                wyciągowej szybu "Jurand" i budynku, gdzie się ona znajduje wystąpił do rudzkiej
                Prokuratury Rejonowej Ruch Autonomii Śląska. W pełni sprawne urządzenie trafiło
                przed 37 laty do rejestru zabytków. Krótko wcześniej przekazano je warszawskiemu
                Muzeum Techniki. To jednak zapomniało o podarunku - dziś maszyna jest kompletnie
                zdewastowana.

                Nie dopełnili formalności

                Złodzieje wyszabrowali wszystko, co się dało. Wprawdzie największych elementów
                nie dali rady wynieść, ale urządzenie jest już bezpowrotnie niezdatne do użytku.
                Równie kiepsko prezentuje się sam budynek. Wszystko to dokonało się w ciągu
                kilkunastu lat, gdy opiekunem obiektu było warszawskie Muzeum Techniki.

                Dobrego imienia muzealników broni Adam Szewczyk z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony
                Zabytków. Przekonuje, iż u schyłku lat 60. przekazanie im obiektu było
                najlepszym sposobem na zabezpieczenia go przed dewastacją.

                - Trzeba pamiętać o ówczesnych realiach. W tym czasie na terenie Śląska nie
                funkcjonowało takie pojęcie jak zabytek XIX-wieczny, takie urządzenia traktowano
                jako mienie poniemieckie - tłumaczy. Przyznaje jednak, iż od samego początku
                muzeum nie uregulowało kwestii prawnych tak, by móc skutecznie chronić obiekt.

                - Muzeum było tylko użytkownikiem urządzenia, sam budynek nigdy nie był jego
                własnością, gdyż nie dopełniono formalności wymaganych przez prawo gruntowe.
                Muzeum chyba nie było do końca przekonane, że chce go mieć i stąd pewnie tego
                nie dopilnowało - ocenia.

                Migali się od remontu

                Z biegiem lat muzealnicy coraz mniej interesowali się oddalonym od Warszawy
                nabytkiem. W międzyczasie zaś kolejno zmieniali się faktyczni właściciele
                budynku: po likwidacji kopalni "Szombierki" najpierw należał on do bytomskiego
                oddziału Przedsiębiorstwa Zaopatrzenia Górniczego, potem PHU "Mercurion", aż
                wreszcie z początkiem lat 90. przeszedł w ręce prywatne.

                - Obecny właściciel nie odżegnuje się od współpracy z nami - mówi Adam Szewczyk.
                Sęk w tym, iż teraz na "odkręcenie" szkód jest już za późno. Te bowiem
                pogłębiały się całymi latami. Już w lutym 1989 roku WUOZ nakazał muzealnikom
                przeprowadzenie kompleksowego remontu budynku (od fundamentów po dach) i
                konserwację maszyny wskazując, iż od dziesięciu lat trwa postępująca ich dewastacja.

                - To wstyd, żebyśmy musieli nakazami obligować muzeum do takich działań. Taki
                jednak wtedy był "klimat" - ocenia Adam Szewczyk. Jak dodaje muzeum odwołało się
                od nakazu (!!!), lecz Ministerstwo Kultury utrzymało go w mocy i w latach
                1990-1991 przeprowadzono remont dachu. Na tym się jednak skończyło.

                Do "Mikołaja" tylko sprawne

                Dziś w WUOZ nikt nawet nie ma nadziei, by warszawskie muzeum przypomniało sobie
                o swej własności. Jakie więc będą dalsze losy urządzenia? Konserwatorzy z WUOZ
                wskazują dwie możliwości: przeniesienie ocalałych elementów maszyny do Muzeum w
                Gliwicach (o co zwrócił się właściciel budynku), albo do mającej powstać w
                rudzkim szybie "Mikołaj" filii rudzkiego Muzeum Miejskiego. Ta druga opcja nie
                budzi jednak entuzjazmu Henryka Mercika, Miejskiego Konserwatora Zabytków w
                Rudzie Śląskiej.

                - W "Mikołaju" niech będą sprawne urządzenia - wyjaśnia, choć zapewnia, iż nie
                ma podstaw, by maszynę z "Juranda" skreślać z rejestru zabytków. Oddanie przez
                RAŚ sprawy do prokuratury ocenia pozytywnie.

                Inne zdanie na temat ma Adam Szewczyk. - Źle się stało. To sprawi, że
                jakiekolwiek działania staną się mocno utrudnione, albo wręcz niemożliwe - mówi.


                Historia "juranda"

                Szyb "Jurand" (wcześniej "Gotthard") powstał w latach 1873-1877. W roku 1922
                włączono go do kopalni "Karol", a zlikwidowano w roku 1967 (trzy lata później
                "Karola" połączono z KWK "Szombierki"). Stanowiąca część mechanizmu wyciągowego
                maszyna parowa trafiła na "Juranda" w roku 1899 (powstała sześć lat wcześniej w
                Gliwicach). Pracowała aż do zamknięcia szybu. (miw)
                Michał Wroński - Dziennik Zachodni
                _________________
                www.mechanofaktura.blogspot.com/
                • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 10.07.10, 00:38
                  lswaczyna napisał:


                  > Oddanie przez
                  > RAŚ sprawy do prokuratury ocenia pozytywnie.
                  >
                  > Inne zdanie na temat ma Adam Szewczyk. - Źle się stało. To sprawi, że
                  > jakiekolwiek działania staną się mocno utrudnione, albo wręcz niemożliwe - mówi
                  > .

                  No fajnie, Leon. Ale wyszło że to to tylko robienie dymu dla samego dymu. A
                  zabytkowi od tego nic lepiej, czy wręcz gorzej, jak czytamy w artykule.
                  Choć nie bronię oczywiście Tobie pisywać do prokuratury jak lubisz. Różne hobby
                  ludzie mają.

                  Ale wracając do mojego pytania, które postawiłem tu wyżej. Powiedz Leon czy były
                  jakieś działania Rasia w Rudzie, które cokolwiek ale konkretnie pomogły jakiemuś
                  zagrożonemu zabytkowi?

                  A co Raś zamierza powiedzmy, z tym muzeum na Frynie. Tu może pisanie do
                  prokuratury było by bardziej produktywne. Tyle że po wielkiej aktywności Rasia
                  przy forsowaniu upamiętnienia Meiera i uczestnictwa w tym Mercika, Raś nabrał
                  wody w usta. Rozumiem że masz jakieś koligacje z HP ale chyba niszczenie
                  dziedzictwa historycznego Śląska, Ciebie jako Rasiowca cośkolwiek rusza? W
                  każdym razie powinno.

        • machabeusz999 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 09.07.10, 09:57
          Zamiast tak latać bez sensu z sztandarami - zróbcie wreszcie coś, co
          naprawdę będzie miało sens. Wyczyścić dwrzec w Chebziu - to lepszy i
          bardziej skuteczny pomysl na przekonanie ludzi do rasiu - niż
          marsze , pochody i procesje.
          • lswaczyna Zrób coś pożytecznego- RAŚ nie tylko to robi. 09.07.10, 13:59
            www.dziennikzachodni.pl/opinie/279873,skarlale-tematy-i-obrady,id,t.html
            Poczytajcie sobie ;-)))
          • jankolodziej Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 09.07.10, 15:52
            Ani RAŚ, ani żadne inne stowarzyszenie nie są śmieciarzami. Corocznie nasz
            prezydent zwołuje dzieciaki na akcję "sprzątanie świata". No i zbierają śmieci
            do worków. Napełnione worki leżą w lesie do dziś ...
            Czy nie lepiej wykorzystać istniejące prawo,i to przez ludzi do tego powołanych?
            Albo stworzyć podstawy do tego, by głupki ze sprayami się nie mnożyły?
            • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 10.07.10, 01:16
              jankolodziej napisał:

              > Ani RAŚ, ani żadne inne stowarzyszenie nie są śmieciarzami.

              Taki na przykład Genius Loci potrafi zrobić sprzątanie naszego rudzkiego gródka
              i korona im z głowy nie spada. Zresztą przecież nikt nie sugeruje, by Gorzelik,
              Roczniok czy nasz Leon Rasiowiec, osobiście pucowali obsmarowany dworzec w Chebziu.
              Ale zamiast tylko nakręcać ludzi do bezproduktywnego maszerowania, mogli by raz
              po raz jakoś ten swój autorytet użyć z pożytkiem dla regionu. Tym bardziej że tu
              chodzi bardziej o edukację w środowiskach gdzie Raś ma duży autorytet, darzony
              jest wyraźną sympatią i zrozumieniem.
              A problem jest znaczny. Ja się nie łudzę że to smarowanie da się całkiem
              wyeliminować, ale są pewne granice, które niestety są przekraczane. Kibicowskie
              napisy już widzimy na terenie kościołow, czy na zabytkach jak ten dworzec.
              Wierzę że wódz Rasia jakby mu się zechciało, to by był w stanie dotrzeć do
              swoich sympatyków z jakimś przesłaniem, by uchronić przynajmniej takie miejsca.
              Powinien przecież to szczególnie dobrze rozumieć jako historyk sztuki. A to jest
              w zasięgu Rasia i chyba tylko w nim nadzieja.
              • cirano Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 10.07.10, 11:56
                A co byście jeszcze chcieli, żeby wom RAŚ zrobiył? Ja nie z RAŚ-u.
                Pyskować poradzicie, a coś więcej? Tu nie chodzi o stawianie wymóg
                (głupich zresztą) RAŚ-owi, a o poparcie jego walki o wspólną sprawę.
                Tego bajzlu jaki dzisioj na cołkym Ślonsku króluje, pyskowom niy
                załatwicie, a poparcie RAŚ-iu niesie szansa na poprawa waszyj, i niy
                ino, sytuacji
                • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 10.07.10, 17:42
                  cirano napisał:

                  > Tego bajzlu jaki dzisioj na cołkym Ślonsku króluje, pyskowom niy
                  > załatwicie, a poparcie RAŚ-iu niesie szansa na poprawa waszyj, i niy
                  > ino, sytuacji

                  No ale dobrze też zrozumieć że nie wszyscy lubią kupować kota w worku.
                  Rasiowcy chcą żeby im pomóc dostać się do władz. Konkretnie teraz tu się
                  rozchodzi o rudzki magistrat. To się nie dziw że jako jeden z mieszkańców Rudy
                  chciałbym zobaczyć co takiego dobrego zrobili dla Rudy, szczególnie w obszarach
                  ich zainteresowań.

                  I jak na razie wychodzi że nic. Puste gadanie, chodzenie z fanami napuszczanie
                  jednych na drugich. Ale prawdziwych konkretów jakoś wciąż brak. Gorzej nawet bo
                  się Raś darmochę znalazł i drukował jaskóły za kasę mieszkańców Rudy.

                  Szukam przykładu już choćby z dziedziny ratowania zagrożonych zabytków u nas w
                  Rudzie, bo choćby Gorzelik czy Mercik szczególnie powinni się tym przejmować i
                  rozumieć. Też nic. Choćby te muzeum na Frynie, które gnije a Raś udaje ślepych.
                  To może Ty pomożesz i coś znajdziesz. Jak wiesz to napisz.
                  To się przed wyborami Rudzianom przyda.
                  • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 11.07.10, 14:14
                    w36 napisał:

                    > Rasiowcy chcą żeby im pomóc dostać się do władz. Konkretnie teraz tu się
                    > rozchodzi o rudzki magistrat. To się nie dziw że jako jeden z mieszkańców Rudy
                    > chciałbym zobaczyć co takiego dobrego zrobili dla Rudy, szczególnie w obszarach
                    > ich zainteresowań.

                    "Rasiowcom" może i o to chodzi - ja jak i większość członków Ruchu Autonomii
                    Ślaska chcemy likwidację BEZPRAWNYCH Dekretów Bolesława Bieruta i Adolfa
                    Hitlera. Gdyby nam chodziło o stołki to działalibyśmy w PiS , PO czy innej
                    ogólnopolskiej ferajnie.;-))

                    PS.
                    Dzięki za wpisy dobrze wpływają na pozycję wątku.
                    Lyjo
                    • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 12.07.10, 03:55
                      lswaczyna napisał:

                      > "Rasiowcom" może i o to chodzi - ja jak i większość członków Ruchu Autonomii
                      > Ślaska chcemy likwidację BEZPRAWNYCH Dekretów Bolesława Bieruta i Adolfa
                      > Hitlera.


                      Ale chyba nie zaprzeczysz że Raś wystawi swoich do rudzkiego magistratu w tym
                      roku. Chodzą słuchy o tym też tu na forum a zresztą Ty osobiście już próbowałeś
                      się do niego dostać w zeszłych wyborach. Pamiętam Twoje nazwisko na karcie
                      wyborczej. Promowałeś tutaj też Mercika na te stanowisko, że niby taki dobry by
                      był. Ale jak tylko spytałem o jego potencjalny udział w aferze z biuletynem Raś,
                      to się wzburzyłeś. A przecież to bardzo sensowne pytanie, jeśli jako członek
                      rasiowego politbiura rekomendowałeś go do funkcji publicznej w naszym mieście.

                      To jak to w końcu z tym Waszym ciągiem na władzę w Rudzie? Coś chyba kręcisz, Leon.

                      Bo też i po co nam Rudzianom potrzebne jakieś władze uganiające się za Bierutem
                      i Hitlerem zamiast wykonywania nakazanych prawem obowiązków samorządu. Już
                      niestety mamy szefa, guru od znaków bożych, to zdecydowanie wystarczy ;)
                      Zresztą chyba powinieneś jako kandydat z przeszłych wyborów coś tam jeszcze
                      pamiętać na temat zadań samorządu i ich władz. Chyba Ciebie koledzy nie
                      wystawiali wtedy tak na wariata, nie przygotowanego choćby z podstaw.
                      Ale jeśli Tobie się po prostu tylko zapomniało, to warto znowu poczytać, zanim
                      się wstawi kolegów Rasiowców do rudzkiego magistratu, bo to raczej kompromitacja
                      nie wiedzieć czym się zajmuje samorząd a starać się o stanowiska w jego
                      władzach. Na pewno nie dekretami Bieruta i Hitlera.


                      Na marginesie, to bardzo ucieszyło mnie że zauważyłem nazwisko Hitler w Twojej
                      wypowiedzi. Dotychczas jakoś od Rasia jakoś o tym gościu słabo się słyszało, a
                      historia według Rasia miała jakiś taki przeskok. Tu autonomia, pstryk, i zaraz
                      komuna z Bierutem. Zupełnie jakby się komuś kartki skleiły w podręczniku. Ale
                      fajnie że staracie się coś tam siebie doskonalić. Człowiek się uczy całe życie.
                      To się chwali.
                      • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 12.07.10, 17:07
                        w36 napisał:

                        > Na marginesie, to bardzo ucieszyło mnie że zauważyłem nazwisko Hitler w Twojej
                        > wypowiedzi. Dotychczas jakoś od Rasia jakoś o tym gościu słabo się słyszało, a
                        > historia według Rasia miała jakiś taki przeskok. Tu autonomia, pstryk, i zaraz
                        > komuna z Bierutem. Zupełnie jakby się komuś kartki skleiły w podręczniku. Ale
                        > fajnie że staracie się coś tam siebie doskonalić. Człowiek się uczy całe życie.
                        > To się chwali.

                        Dz8ięki za podnoszenie wątku przed 17 Lipca - a tak swoją droga przypominam
                        naszą ostatnią akcję w budynku Sejmu Śląskiego ;-))
                        • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 12.07.10, 20:15
                          lswaczyna napisał:

                          > Dz8ięki za podnoszenie wątku przed 17 Lipca - a tak swoją droga przypominam
                          > naszą ostatnią akcję w budynku Sejmu Śląskiego ;-))

                          Nie ma za co, Leon ;)
                          I tak będzie mizernie jak zwykle. Tyle reklamy, zabiegów, biegania po medziach,
                          a tłumek na Waszych spacerach na poziomie promili populacji naszej aglomeracji,
                          licząc łącznie z zamówionymi orkiestrami, kibicami czy przypadkowymi gapiami.

                          To u nas na Wirku więcej ludzi niż na rasiowy spęd, przyszło choćby na koncert
                          Kupichy, choć niby gość się kończy, a Ty się podniecasz czy będzie może tysiąc
                          czy trochę więcej. Nawet dzięsięć razy tyle to dalej porażka. O Waszej klęsce w
                          Opolu, taktownie zamilczę ;)

                          Ale dalej zachęcam do zrobienia czegokolwiek pożytecznego dla regionu czy
                          miasta. Na przykład, zwołajcie swoich fanów na pucowanie zasmarowanego dworca w
                          Chebziu.
                          • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 13.07.10, 13:26
                            w36 napisał:

                            Nawet dzięsięć razy tyle to dalej porażka. O Waszej klęsce w
                            > Opolu, taktownie zamilczę ;)

                            No No uważasz, że 10do 20 tysięcy to porażka - ja o takim sukcesie nawet nie
                            śmie marzyć ;-)))))
                          • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 13.07.10, 18:21
                            w36 napisał:

                            >
                            > Ale dalej zachęcam do zrobienia czegokolwiek pożytecznego dla regionu czy
                            > miasta. Na przykład, zwołajcie swoich fanów na pucowanie zasmarowanego dworca w
                            > Chebziu.

                            Zamieszczam tekst na ulotkę dla mieszkańców Chebzia jako odpowiedź na twoje
                            wpisy o dworcu :

                            Chebzie a autonomia

                            Można by rzec, że Chebzie (dziś dzielnica Rudy Śląskiej) to
                            taki Śląsk w miniaturze. Od początków jego istnienia obrazuje nam bowiem losy
                            naszej śląskiej ojczyzny, niczym swoisty fotoplastykon. Górny Śląsk był niegdyś
                            porośniętym lasami „zadupiem” – Chebzie były zbiorowiskiem krzaków, którym
                            zresztą zawdzięczają swoją nazwę. Kiedy Śląsk pokryła sieć hut, górniczych pól
                            i wież – Chebzie z najbliższą okolicą były miejscem ich wyjątkowego
                            nagromadzenia. Tutejsze kopalnie jako jedne z pierwszych zostały przyłączone do
                            Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, wydrążona pod ziemią sieć kanałów
                            odwadniających była tutaj (i jest) dość gęsta. Wokół kopalń i hut urosło kilka
                            sporych osiedli.
                            Do Chebzia dotarła niegdyś jedna z pierwszych, nowoczesnych wówczas dróg – tzw.
                            Droga Następcy Tronu (Kronprinzstrasse). W ostatnich latach, tuż obok niej
                            zbudowano DTŚ-kę, powielając tym sposobem pomysł rozwiązania komunikacyjnego,
                            jaki mieli ówcześni właściciele Śląska. Podczas budowy Trasy Średnicowej żywota
                            dokonało jedno z osiedli robotniczych, chętnie nawet wykorzystywane w
                            powojennych filmach, bo bardzo wyraziście obrazujące Górny Śląsk.
                            Jednak najważniejsze wydarzenie w historii Chebzia nastąpiło 8 listopada 1855
                            roku. Ten dzień uznajemy bowiem za datę przyłączenia miejscowości do sieci linii
                            kolejowych Cesarstwa. Urządzenie tutaj potężnej stacji przypadkowym nie było.
                            Była bardzo potrzebna licznym zakładom przemysłowym, stając się bramą dla
                            eksportu śląskich bogactw i owoców pracy Ślązaków na rynki całej Europy.
                            Technicznie chebziańska stacja była majstersztykiem inżynierii. Parowozownia
                            wachlarzowa, wieża ciśnień, duża stacja rozrządowa, stacja osobowa, bocznice
                            kopalni i huty, do tego doszło połączenie z obecnie w tej chwili najstarszą na
                            świecie, nieprzerwanie działającą siecią linii wąskotorowych. Wzdłuż torów
                            wąskich do Nowego Bytomia, Wirku, czy Orzegowa zbudowano również linię o
                            rozstawie „normalnym”. 2 stycznia 1906 uruchomiono połączenie osobowe do
                            Kochłowic – wtedy to stacja kolejowa Chebzie dołączyła do nielicznych w skali
                            Europejskiej, stacji piętrowych. Otrzymała należytą oprawę w postaci pięknego
                            dworca, na którego tle podróżni mogli widzieć szyby kopalni, z buchającymi parą
                            kominkami maszyny wyciągowej. By ułatwić im dojazd do niej, w sąsiedztwo stacji
                            doprowadzono linię tramwajową, z unikatowym przejazdem pod torami kolejowymi.
                            Nafaszerowane w ten sposób techniką, podobnie jak cały Górny Śląsk, Chebzie
                            stało się kąskiem dość łakomym. Kiedy na europejskie mapy powróciła siermiężna
                            jeszcze Polska, na frontowej ścianie chebziańskiego dworca zawieszono białego
                            orła, jego właścicielem uczyniono Polskie Koleje Państwowe. Stacja funkcjonowała
                            prężnie, autonomiczny Śląsk potrafił z tej techniki korzystać dla dobra
                            własnego i ogólnego. Wtedy jeszcze, przejeżdżające pociągi mogły pełnić tę samą
                            rolę, co radiowy hejnał z Wieży Mariackiej w Krakowie.
                            • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 13.07.10, 18:25
                              C.D.
                              Niestety, nastały czasy II wojny światowej. Hitler zniósł śląską autonomię, po
                              wojnie zaś, marionetkowe względem Moskwy, polskie władze decyzję Hitlera
                              potraktowały jako godną pielęgnowania spuściznę. Po prostu, tak było im
                              wygodniej. Jak cały Śląsk, jak cała Polska, Chebzie wkroczyło na drogę ku
                              „świetlanej przyszłości”. Kopalnie zlikwidowano, huty pozamykano, cegielnię
                              zburzono, pozostały hałdy i śmierdzące stawy. Pozostały jednak kolejowe tory,
                              będące wręcz państwem w państwie, pod władzą PKP kuriozalną enklawą gospodarki
                              socjalistycznej, żywym obrazem narodowej zdolności do gospodarowania majątkiem.
                              Jak na całym Śląsku zresztą …
                              Dziś lansowana jest teza o potrzebie zrównoważonego rozwoju wszystkich regionów
                              Polski. To bardzo wygodne, bo pozwala ukryć właściwe intencje rządzących. A te
                              są pochodną socjalistycznego wychowania i nieustannej ciągoty do
                              centralistycznego, kosztochłonnego systemu sprawowania władzy. Wspomniana teza
                              zakłada transfuzję środków, wypracowanych przez regiony bogatsze, do
                              pozostałych, które od zarania dziejów nie były w stanie pracować na siebie
                              samodzielnie. Oczywiście przez warszawskie centrum, które przy okazji „wysysa” z
                              tego sporo dla siebie.
                              Obrazując to w mniejszej skali, przedsiębiorczy właściciel domu jest zmuszony
                              przekazywać swoje dochody sąsiadowi, który żyje z zasiłków, bo pracować nie ma
                              zamiaru. Oczywiście nie bezpośrednio – pieniądze najpierw trafiają do sołtysa,
                              który dużą część sobie zatrzymuje po to, by jak mówi „godnie wyglądać”. By
                              należycie zabezpieczyć interesy biorących, kilkoro spośród licznych dzieci tego
                              ubogiego sąsiada nakazał zakwaterować u tego bogatszego. Tym sposobem po latach
                              nabędą praw do jego domu przez zasiedzenie.
                              PKP o własny interes dbać nie potrafią. Przydzielony im wspólny majątek całego
                              narodu traktują jak prywatny folwark swoich bonzów. Linie kolejowe znikają jedne
                              po drugich, dworce są zamykane, na tych czynnych zamyka się toalety i kasy
                              biletowe, bo są według „zasad gospodarki rynkowej” nieekonomiczne. Wszyscy znamy
                              smród polskich, kolejowych toalet, widok zardzewiałych wagonów czy zrujnowanych
                              zabudowań stacyjnych. Przedwojenne prędkości pociągów, prowadzonych parowozami
                              są dziś niedoścignionym marzeniem maszynistów, prowadzących nowoczesne
                              (wydzierżawione z Zachodu) elektrowozy.
                              Chętnych na zagospodarowanie zbędnego kolei majątku w postaci zabudowań
                              stacyjnych, jest wielu. Jednak PKP, niczym przysłowiowy pies ogrodnika tak łatwo
                              nie popuszczą. Żądają ogromnych kwot za to, co otrzymały w użytkowanie jeszcze
                              od sanacyjnych, potem socjalistycznych rządów. Dostrzeżono pozornie dobre
                              wyjście: dworce kolejowe niechaj remontują i utrzymują gminy. Właśnie dworzec
                              Ruda Chebzie tego zaszczytu dostąpił, władze miasta sporo wydały naszych
                              pieniędzy na to, by odzyskał dawny blask. Potem stał się ciekawym miejscem na
                              Szlaku Zabytków Techniki, niemałym nakładem środków promowanym. Ale pracujące w
                              kasach biletowych Panie nawet nie zauważały (może zauważyć nie chciały), jak
                              jego odrestaurowane mury stawały się swoistą tablicą, na której prezentuje się
                              najnowsze wyniki „zrównoważonego rozwoju”. Młodzi ludzie, z braku innej
                              możliwości uzewnętrznienia swoich frustracji, zaczęli je malować sprajami. Nie
                              dziwota. Łatwo jest zrozumieć mieszkańców podupadłych domów, którzy z brudnych
                              okien oglądają lśniące czystością mury dworca, dla których poza telewizorem
                              jedyną rozrywką jest alkohol. Równowaga takiego rozwoju okazuje się być mitem i
                              kitem, wciskanym mieszkańcom. Podobnie jak w przypadku dochodów ze sprzedaży
                              miejskich działek np. w Kochłowicach, które w imię owej równowagi, miłościwie
                              nam panujący przeznacza na budowę marmurowego rynku – słonecznej patelni w Nowym
                              Bytomiu.
                              Ruch Autonomii Śląska stawia sobie za cel przywrócenie samodzielności i
                              suwerenności regionu w gospodarce. Nie tylko dla Śląska. Bo przecież nie jest
                              tak, że właściciel parterowego mieszkania w bloku, dyktuje właścicielowi
                              mieszkania na ostatnim piętrze kolor mebli, czy stopień pokrewieństwa gości,
                              zapraszanych na urodziny. To jest przecież oczywiste – decydują tu święte prawa
                              własności i wolności.
                              Ciągle jednak znajdują się tacy, którzy wychowani w socjalistycznym duchu
                              „wspólnego” Państwa, pielęgnującego dokonania Hitlera, Stalina i Bieruta,
                              usiłują ciągle nas przekonywać o słuszności oficjalnej linii politycznej.
                              Wybitnie gorzką wydaje im się pigułka, jaką są dla nich cele RAŚ. Ostatnio nawet
                              na internetowym forum, jeden z takich „światłych zwolenników równowagi”
                              zaproponował, by Ruch Autonomii Śląska zrobił coś naprawdę pożytecznego dla
                              Śląska, czyszcząc chebziański dworzec. Skąd pomysł tak kuriozalny? Ten człowiek
                              obarczył bowiem winą za jego upstrzenie … kibiców piłkarskich, jednocześnie
                              będących według niego zwolennikami RAŚ. Dokonał tym samym rewolucyjnego wręcz
                              odkrycia, jakoby to działalność autonomistów była przyczyną biedy, wandalizmu,
                              braku perspektyw i poszanowania dobra wspólnego, rozwydrzenia i alkoholizmu
                              kradnących z pociągów węgiel pijaczków. W podobny sposób, w przedwojennej Polsce
                              oraz w hitlerowskich Niemczech, winą za wszelkie nieszczęścia obarczano Żydów.
                              Przed plebiscytem kolportowano na Śląsku tysiące ulotek, w których opisywano
                              dobrodziejstwa wypływające z głosowania za Polską. W jednej z nich stwierdzono:
                              „Otwiera się więc przed nami już w najbliższym czasie droga do dobrobytu,
                              rozwoju przemysłowego i wysokiej kultury. Niemcom grozi natomiast upadek
                              gospodarczy, a za nim upadek przemysłu, nędza, zdziczenie i emigracja.”
                              Gdzie ten dobrobyt, rozwój przemysłu, gdzie ta wysoka kultura? Zabrali biedni,
                              zdziczali emigranci z Niemiec? Bilans ostatnich 65 lat bezlitośnie obnażył
                              kłamstwa, które doprowadziły do śmierci setek powstańców. Które sprawiły, że ze
                              śląskiej ziemi wciąż wydziera się węgiel w sposób już o pomstę do nieba
                              wołający, rujnujący nasze domy. Kłamstwa te sprawiły też, że trwa wydobycie
                              pieniędzy z portfeli mieszkańców Śląska na rzecz „centrali”. I to wydobycie, jak
                              w przypadku węgla „na zawał”. Prędzej człowiek odda Bogu ducha, niż zyska pomoc
                              w rudzkim szpitalu za wstawiennictwem naszego Prezydenta miasta, bo taką drogę
                              on sam nam radzi, realizując politykę swojej partii.
                              Napisałem o bilansie minionych 65 lat. Pozostałe 25 to okres Autonomicznego
                              Województwa Śląskiego, zwany często w literaturze i wspomnieniach Ślązaków
                              okresem „za starej Polski”. Napisałem też, że przytoczony cytat z ulotki jest
                              kłamstwem, bo przecież „koń jaki jest, każdy widzi”. Jednak wystarczy zmienić w
                              tym cytacie jedno słowo, by stał się najprawdziwszym obrazem rzeczywistości,
                              potwierdzonym matematycznie statystykami i zjawiskami kulturowymi. Zgadnijcie
                              które i na jakie?
                              A w sprawie dworca w Chebziu: Ruch Autonomii Śląska oferuje zapełnienie go po
                              same brzegi unikatowymi eksponatami zabytków techniki. Pod warunkiem „dogadania
                              się” miejskich i kolejowych władz, wywiązania się z ciążących na nich, „zasr…”
                              obowiązków. Wtedy może stać się prawdziwą perełką na wspomnianym Szlaku,
                              przyciągającą turystów. A tego nie zrobi żaden, a już szczególnie ukrywający się
                              pod internetowym nickiem anonim, choćby nawet nie wiem jak się szamocząc,
                              próbował imputować RAŚ-owi sprzedaż warszawskiej Kolumny Zygmunta. Nawiasem
                              mówiąc, ta … pochodzi ze Śląska, jak cegły z rozbiórki śląskich pałaców, z
                              których budowano MDM
                              Aktywny Autonomista
                              • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 13.07.10, 20:26
                                lswaczyna napisał:


                                > Skąd pomysł tak kuriozalny? Ten człowiek
                                > obarczył bowiem winą za jego upstrzenie … kibiców piłkarskich, jednocześn
                                > ie
                                > będących według niego zwolennikami RAŚ.

                                Leon. Już według bardzo elementarnej wiedzy historycznej, obsmarowanie przez
                                Hitlera czy Stalina klubowymi symbolami naszego dworca w Chebziu, posiada
                                znikomo małe prawdopodobieństwo. Nawet gdyby były to hakenkrojce albo sierpy, to
                                ja bym o to tych gości o nie szapał. Po prostu nie żyją od dawna.
                                Zresztą autorstwo dekoracji dworca nie jest zagadką. Proponuję wpaść na miejsce
                                i obejrzeć. Nie masz daleko.
                                A co do Waszej fałszywej skromności i przemilczenia szczególnej sympatii tych
                                środowisk do Rasia, to bez przesady. Cytowałem Ci przecież ze stronek typy
                                chuligani.pl pełne uwielbienia i sympatii doniesienia o wywieszaniu na meczach
                                symboli Raś. Także ostatnio słynna była sprawa szarpaniny z Wrocławiem o Waszą
                                fanę. Rzecz również działa w drugą stronę, co jest jasne nawet dla widzów TV
                                Al Jazeera.

                                Ale już wielką przesadą jest pisanie wielkiej epistoły od Adama i Ewy, po to
                                tylko by zakomunikować że Wam sprawa obsmarowywania dworca po prostu zwisa.
                                rzecież sam ten fakt nie bylby niczym wartym uwagi. Problemem jest równoczesne
                                kreowanie się Rasia na dobrodziejów i ten wielki ciąg na miejskie foteliki. To
                                już robi się wybitnie niesmaczne.

                                • jankolodziej Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 13.07.10, 20:46
                                  Ale Ci Leon dokopał, nie ma co. Ja rozumiem to tak, że to nie żadne hitlery i
                                  staliny smarują dworzec, ale ich produkty, czyli miejscowa biedota i
                                  huliganeria, wizytówka obecnej władzy. Jasne jak amen w pacierzu.
                                  Tymczasem zapraszam na chłodne piwo, prosto z browaru:
                                  www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?p=200751#200751
                                  • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 14.07.10, 01:20
                                    jankolodziej napisał:

                                    > Ale Ci Leon dokopał, nie ma co.

                                    No... :)
                                    Ale przynajmniej tym razem nie na mój koszt. Jak to kiedyś, kiedy zostałem przez
                                    Leona publicznie wyzwany od kolegi Bieruta, w Rasiowej jaskóle drukowanej w WR
                                    za publiczną kasę.
                                    • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 15.07.10, 12:22
                                      w36 napisał:

                                      > jankolodziej napisał:
                                      >
                                      > > Ale Ci Leon dokopał, nie ma co.
                                      >
                                      > No... :)
                                      > Ale przynajmniej tym razem nie na mój koszt.
                                      Na twój koszt ?? Chcąc tak twierdzić musiał byś się przedstawić by szło
                                      sprawdzić prawdziwość twoich pomówień a tego sie boisz jak ognia. ;-)))

                                      Jak to kiedyś, kiedy zostałem prze
                                      > z
                                      > Leona publicznie wyzwany od kolegi Bieruta,

                                      Każdy zwolennik decyzji tow.Adolfa Hitlera (przyłączenie do Śląska ziem
                                      Kieleckich czy Małopolskich) i tow. Bolesława Bieruta (bezprawne dekrety z maja
                                      1945r.)sam siebie stawia w odpowiednim świetle. ;-))))

                                      w Rasiowej jaskóle drukowanej w WR

                                      Jaskółka nigdy nie była drukowana w WR - znowu przekręcasz ;-))))))

                                      > za publiczną kasę.

                                      Za kasę koła PO Ruda Śląska były drukowane nieliczne biuletyny koła RAŚ Ruda
                                      Śląska - poczytaj sobie umowę ;-)))))
                                      • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 15.07.10, 15:29
                                        lswaczyna napisał:

                                        > Jaskółka nigdy nie była drukowana w WR - znowu przekręcasz ;-))))))
                                        >

                                        Leon. A co to za ptok tu w WR furgo nad Roczniokiem? Może pultok?


                                        img467.imageshack.us/img467/4065/image03ok3.jpg


                                        No kogo chcesz tak tandetnie okłamywać? Piszałem już wielokrotnie że wypieranie
                                        się przez Ciebie tak łatwo weryfikowalnych faktów jest naiwne i bezcelowe.
                                        Każdy zainteresowany, jeśli nawet nie pamięta tych rasiowych biuletynów
                                        drukowanych w WR, to może sobie je obejrzeć, choćby w miejskiej bibliotece czy w
                                        archiwum redakcji.
                                        Ja też sobie zatrzymałem takie na pamiątkę, by nie polegać na Twojej, jak widać,
                                        krótkiej pamięci ;)



                                        > Za kasę koła PO Ruda Śląska były drukowane nieliczne biuletyny koła RAŚ Ruda
                                        > Śląska - poczytaj sobie umowę ;-)))))


                                        To przecież nic nie wnosi do sprawy biuletynów drukowanych na koszt publicznych
                                        środków Rudy. A to co robicie za Wasze składkowe to Wasza sprawa.
                                        • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 15.07.10, 17:42
                                          w36 napisał:

                                          > lswaczyna napisał:
                                          >
                                          > > Jaskółka nigdy nie była drukowana w WR - znowu przekręcasz ;-))))))
                                          > >
                                          >
                                          > Leon. A co to za ptok tu w WR furgo nad Roczniokiem? Może pultok?
                                          >
                                          >

                                          Pultosz sie jak tyn pultok ;-))))))))))))))))))))))))
                                          • w36 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 15.07.10, 20:16
                                            lswaczyna napisał:

                                            > Pultosz sie jak tyn pultok ;-))))))))))))))))))))))))


                                            Już wróciła pamięć?
                                            Fajnie. Cieszę się że byłem pomocny ;)
                                            .
                                            • lswaczyna Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 16.07.10, 11:29
                                              w36 napisał:
                                              >
                                              > Już wróciła pamięć?

                                              Mnie pamięć nie szwankuje to ty cały czas coś zmyślosz.

                                              > Fajnie. Cieszę się że byłem pomocny ;)

                                              Podnieś wąntek jeszcze parę razy - jutro już marsz i nie będzie okazji.
              • plk7 Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 10.07.10, 12:12
                "Corocznie nasz
                prezydent zwołuje dzieciaki na akcję "sprzątanie świata"

                Taki na przykład Genius Loci potrafi zrobić sprzątanie naszego rudzkiego gródka
                > i korona im z głowy nie spada
                Z tego co wiem, to gródek był sprzątany głównie przez dzieci i młodzież
                www.wiadomosci24.pl/artykul/kochlowicki_grodek_opowiedziany_i_posprzatany_144393.html
                • jankolodziej Re: A kiedy coś pożytecznego Raś zrobi? 10.07.10, 13:21
                  To prawda, zresztą sprzątanie kochłowickiego gródka organizowane jest
                  corocznie. Corocznie góra śmieci,pozostawianych przez mieszkańców osiedla,
                  którzy zrobili sobie z zabytku "górę śmierci", dziki tor crossowy, przy pełnej
                  bierności władz.
                  Jako członkowie OSP Remiza w ubiegłym roku zebraliśmy w kochłowickim lesie około
                  3 metrów sześciennych różnych "bogactw". Prasy nie wołaliśmy.
                  I tak wkoło ...
    • lswaczyna Re: Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G 11.07.10, 17:59
      Inna forma zaproszenia : raslaska.aremedia.net/index.php
      • lswaczyna Re: Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G 15.07.10, 13:49
        Dziś 15lipca - Kto może na tym forum wymienić najważniejsze wydarzenie
        (ważenia) związane z tą datą i historią Rzeczypospolitej.
        • jankolodziej Re: Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G 15.07.10, 15:11
          Uchwalenie Autonomii dla Śląska, a jakże !
          Udział Piastów Śląskich w bitwie grunwaldzkiej pod sztandarami Zakonu.
          • lswaczyna Re: Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G 16.07.10, 19:47
            jankolodziej napisał:

            > Uchwalenie Autonomii dla Śląska, a jakże !

            Za ta odpowiedź 5 punktów na plus

            > Udział Piastów Śląskich w bitwie grunwaldzkiej pod sztandarami Zakonu.

            Za ta odpowiedź 5 punktów na minus.

            Pomyśl dlaczego i odpowiedz.
            • jankolodziej Re: Zapraszam na IV Marsz Autonomii mieszkańców G 16.07.10, 21:22
              Bo mieli swoje sztandary. Pisząc o sztandarach zakonu mom na myśli uznanie ich
              za "dowodzące" w tej bitwie.
    • w36 No i po spacerze ;) 23.07.10, 02:34

      Oj, cienko to wyszło, Leon. Media Was olały, wolały gejów. Frekwencja jak zwykle
      marna. Może na przyszły rok jednak warto by zrobić jakąś pożyteczną akcję
      zamiast tego smutnego konduktu. Choćby wypucowanie dworca w Chebziu z akcentami
      na edukację Waszych sympatyków by nie dewastowali Śląska.
Pełna wersja