Społdzielnie mieszkaniowe

15.09.10, 13:59
Ja bym proponował zająć się i podyskutować o społdzielniach mieszkaniowych.Na sesji RM była mowa o tym ,że w mieście spadło zapotrzebowanie na ciepło o połowę.Ale na naszych rachunkach ciągle rośnie.Rozliczenia za wodę,pomimo licznikow osobistych w mieszkaniach tak zawyżane,że to się w głowie nie mieści.Wyciekow nie ma a więc co się dzieje.Pracownicy na wysokich stołkach jacyś tacy obcy,nieznani.Przewodniczący RN. podpisujemy wszystko co postanowi zarząd.To po co rada nadzorcza.Na imail-e nie odpowiadają.Pieniędzy brakuje na wszystko.Brak możliwości dowiedzenia się o zarobkach prezesow.Zwykli pracownicy załatwiają pracę rodzince.To co się dzieje u gory?W SP. Mieszkaniowej "NASZ DOM" podniesiono remontowe o ponad 100% w tym roku.Chcą jeszcze załatwiać pożyczki,na termomodernizację.Myślę,że ten rok poczekać a nie zwiększać koszt tej inwestycji o co najmniej 50%.Co tu się dzieje,biorą przykład w zadłużaniu z miasta?
    • barretta Re: Społdzielnie mieszkaniowe 15.09.10, 17:58
      To jest fenomen kiedyś płaciłeś ryczałtem i miałeś gorąco i baaaaaseeeen woody w domu
      firmy miały stały napływ gotówki więc się niczym nie przejmowały.
      Teraz wpadli yntylygynty na pomysła że dobra trzeba racjonować ponieważ mogą się kończyć albo jest ich określona ilość no to zafundowali na koszt właściciela liczniki by każdy mógł "racjonalnie" gospodarować i płacić za tyle ile "wypuści". ALE yntylygynty pozatrudniali yntylygyntów z rodzin i zapomnieli o tym że zimą wody zużywa sie mniej a ciepła więcej .
      I teraz najważniejsze nikt nie ogranicza kosztów u siebie bo po co a
      ilość zużytego dobra przedkłada się na rentowność zakładu.
      A tu jest efekt odwrotny na licznikach spadło im radykalnie zużycie wody/ciepła co spowodowało zmniejszenie przychodów czyli by to wyrównać podnoszą ceny - kwadratura koła
      prezesi też chcą żyć :)
Pełna wersja