Dzisiej przy sniodaniu....

14.10.10, 16:51
.... moj mlodszy bajtel lodzywo sie do mnie"Tata ciesza sie ze tam w Chile udalo sie wszystkich uratowac.Mnie galy wyszly na wiyrch bo moj bajtel tyla mo z gornictwym do czyniynia ze lodwiedzil "Wieliczka" i pora grub soli i szczybla u Austriokow.
Tu na tym forum wszyscy chcom byc Slonzokami ale ani jedyn niy cwierknal lo tych w Chile.Bo to daleko itd.Niy !Lo Halymbie i na Nowym Wirku tyz zodyn niy cwierknal.
Tak zech pomedytowol wiela jest jeszcze Slonzokow na tym Slonsku?
Ali zapisanie sie do jakis tam RASiu ferajny Gornoslonzokow ny jest tak jak kiedys byl tyn ZBOWiD ze im dalyj bylo lod powstan i wojny to wiyncyj bylo zbowidowcow?
Moze kierys pamieto ta pisniczka:
I ci co w polu lorali i ci co rogolki strugali itd czy to niy bylo czasym lo tych spod Lopola co wiyszali sie u sztajgra z prosba"Panocku bydymy robic za kromka chleba"?
Kans sie stracila ta duma ze sie jest Slonzokiem/bergmonym!
    • g-48 Re: I tak godom mojemu bajtlowi... 16.10.10, 01:30
      .... widzisz synku momy teraz RAS i momy Zwiazek Gornoslonski ale nie momy Slonzokow i puscilech mu CDejka:
      Nasza klasa
      Co się stało z naszą klasą? Pyta Adam w Tel-Avivie
      Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie
      Co się stało z naszą klasą? Wojtek w Szwecji w porno-klubie
      Pisze: dobrze mi tu płacą za to, co i tak wszak lubię (x2)

      Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, bo tam mają perpektywy
      Staszek w Stanach sobie radzi, Paweł do Paryża przywykł
      Gośka z Przemkiem ledwie przędą - w maju będzie trzeci bachor
      Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na zachód

      Za to Magda jest w Madrycie i wychodzi za Hiszpana
      Maciek w grudniu stracił życie, gdy chodzili po mieszkaniach
      Janusz, ten co zawiść budził, że go każda fala niesie
      Jest chirurgiem - leczy ludzi, ale brat mu się powiesił

      Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała
      A ja piszę ich histrorię - i to już jest klasa cała
      Jeszcze Filip - fizyk w Moskwie, dziś nagrody różne zbiera
      Jeździ kiedy chce do Polski, był przyjęty przez premiera

      Odnalazłem klasę całą na wygnaniu, w kraju, w grobie
      Ale coś się pozmieniało: każdy sobie żywot skrobie
      Odnalazłem całę klasę wyrośniętą i dojrzałą
      Rozdrapałem młodość naszą, lecz za bardzo nie bolało

      Już nie chłopcy, lecz mężczyźni. Już kobiety, nie dziewczyny
      Młodość szybko się zabliźni, nie ma w tym niczyjej winy
      Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele
      Wszyscy w miarę są normalni, ale przecież to niewiele

      Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci
      Gdy wśród tych nieobcych twarzy szukam ciągle twarzy dzieci
      Czemu wciąż przez ramię zerkam, choć nie woła nikt: Kolego!
      Że ktoś ze mną zagra w berka, lub przynajmniej w chowanego

      Własne pędy, własne liście zapuszczamy każdy sobie
      I korzenie oczywiście na wygnaniu, w kraju, w grobie
      W dół, na boki, wzwyż, ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
      Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...
      Jedno i to samo drzewo...
Pełna wersja