kapioh1
05.11.10, 08:09
Pan Prezydent Stania zaczął dostrzegać potęgę internetu. Postanowił zatem dotrzeć do grupy dziesięciolatków poprzez portal youtube. Postanowił też zapewne zerwać z lansowanym od lat swoim wizerunkiem- człowieka łasego na tekturowe i plastikowe zaszczyty, certyfikaty i rejtyngi, dyplomy i toporne statuetki. Spece od kształtowania nowego Stani postanowili ogłosić publisi, że ten operetkowy Stania to był jedynie żart:
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8615602,Prezydent_Rudy_wysmiewa_prezydenta_Siemianowic_.html
Możemy sobie pooglądać spot, gdzie obserwujemy Stanię w naturalnych dla niego warunkach- rekord, telewizja i klakierzy. Na końcu sam Stania nas próbuje zaskoczyć, wykonując sztuczne gesty dłońmi, na bałkańską modłę, niczym imam z prowincjonalnego meczetu wyjaśnia, że prezydent nie jest od tego operetkowego sztafażu, a jedynie od rzeczy poważnych i dla miasta istotnych. Dałem się nabrać na kilka.... sekund, ha ha ! Albowiem na końcu Stania oznajmia, że........ zaprasza do obejrzenia "kolejnych filmików na youtubie" !! Jednak pokusa bycia bohaterem operetkowych błazeństw jest silniejsza. Ile czasu zajęło Panu Stani kręcenie tych bździn, nie wiem. Za darmo też, jak myślę, nikt tego nie zrobił. Zapewne dlatego Stania nie znalazł paru minut, aby sie spotkać z mieszkańcami ul. Poniatowskiego i porozmawiać o problemie poważnym- czyli budowie kanalizacji. Przy okazji błaznujące towarzycho, podczas zabawy tnie... polską flagę, która robi za rekwizyt, czyli wstęgę (30 sekunda filmiku). WSTYD.