No i co....?

08.11.10, 15:36
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8630465,RAS__Platforma_gra_nie_fair_i_zakleja_nam_plakaty.html
Tak jest zawsze.Jeszcze nie słyszałem by ktoś sądownie dostał "w pysk" za takie sprawy.
Dlatego ja nie będę miał ani jednego zaklejonego gdzieś plakatu bo zwyczajnie wogóle ich na te wybory nie posiadam!
Aura też temu nie sprzyja a nie każdy ma tyle kasy by wieszać plastykowe czy inne wodoodporne banery.
Najwyższy czas przenieść z powrotem na czerwiec wybory samorządowe!
Wtedy i piwo lepiej smakuje i ompa,ompa się lepiej słucha w ogrodzie np.Witoli.
    • bad_and_ugly Re: No i co....? 08.11.10, 19:43
      jozefosmenda napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8630465,RAS__Platforma_gra_nie_fair_i_zakleja_nam_plakaty.html
      > Tak jest zawsze.Jeszcze nie słyszałem by ktoś sądownie dostał "w pysk" za takie
      > sprawy.
      > Dlatego ja nie będę miał ani jednego zaklejonego gdzieś plakatu bo zwyczajnie w
      > ogóle ich na te wybory nie posiadam!
      > Aura też temu nie sprzyja a nie każdy ma tyle kasy by wieszać plastykowe czy in
      > ne wodoodporne banery.
      > Najwyższy czas przenieść z powrotem na czerwiec wybory samorządowe!
      > Wtedy i piwo lepiej smakuje i ompa,ompa się lepiej słucha w ogrodzie np.Witoli.

      Jak to Pan nie posiada plakatów? To co Pan na dachu pewnego FIATA Seicento po "swoich" dzielnicach obwozi na widokówki nie wygląda.
      • niepokorna111 Re: No i co....? 08.11.10, 19:59
        Pan radny już tak długo na stołku siedzi, że zapomnial o plakatach na ,,seicento,, myślał pewnie że jeżdzą jeszcze od poprzedniej kampanii wyborczej.Dość takich radnych, krzykaczy bez polotu dac szansę innym!!!!!!
        • greenrs2 Re: No i co....? 08.11.10, 20:48
          Mam nadzieję, że konsekwentnie te ostatnie słowa dotyczą również prezydenta... bo jeśli nie to czysta hipokryzja.
          • bad_and_ugly Re: No i co....? 08.11.10, 21:06
            Obawiam się, że Twoje obawy są całkiem uzasadnione i ta forumowiczka przykłada każdemu taką miarę jaka jej pasuje.
            • g-48 Re: No i co....? 08.11.10, 21:36
              Obawiam się, że Twoje obawy są całkiem uzasadnione i ta forumowiczka przykłada
              > każdemu taką miarę jaka jej pasuje.
              a moze glupi i brzydki kupilby<s sobie w koncu lusterko?!
    • g-48 Re:A tak komuszku gwoli przypomnienia... 08.11.10, 21:41
      .... jak nabierasz ludzi przy wyborach:
      Wymazane pozostawione!
      Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
      No nieźle czekałem na ten moment z niecierpliwością. Pan Osmenda przystąpił
      nareszcie do kampanii. Zorientowany jest i ma doświadczenie.
      Miły, zawsze uśmiechnięty, z wszystkimi pogada.
      Stworzył ostatnio swoje stowarzyszenie i stał się jego szeryfem.
      Jak ci chłopie nie wstyd tak w ci...... ładować wyborców.
      Jeszcze w październiku 2002r. pisałeś cyt.
      ,,..... Porozumienie dla Rudy Śląskiej” reprezentowane jest przez ludzi
      odpowiednio wykształconych, kompetentnych i przygotowanych do pracy w naszym
      miejskim samorządzie a opracowany program dla miasta jest odzwierciedleniem
      wzajemnego konsensusu ludzi dobrej woli, ludzi o różnych poglądach i różnej
      mentalności ale zarazem takich , którym zależy na dobru naszego naszych
      mieszkańców oraz na rozwoju i promocji Rudy Śląskiej.......”, i dalej „......
      Głos państwa oddany na moją osobę oraz listę „Porozumienia dla Rudy Śląskiej
      na pewno będzie właściwym wyborem!.”
      No i co? Jak widać głos oddany na Porozumienie dla Rudy Śląskiej okazuje się
      jednak głosem niewłaściwym.
      Co, ludzie nie okazali się tacy jak pisałeś?? Może nieodpowiednio
      wykształceni i niekompetentni? No, ale zapominam że jedynym człowiekiem
      kompetentnym i wykształconym jest Szanowny Pan Osmenda. Bo przecież ma wyższe
      wykształcenie i licencję do zarządzania nieruchomościami. Reszta to motłoch.
      Ale co tam, motłoch swoje zrobił i prawie 500 głosów osiągnąłeś. I to się
      liczy.
      Pisałeś „.....Znam problemy miasta i jego mieszkańców jak własną kieszeń....”
      No rzeczywiście kieszeń swoją znasz i o nią dbasz. Kasa leci (wg oficjalnych
      źródeł za 2003r. to około wraz z żoną 123.400zł co daje bagatela ponad 10.000
      zł miesięcznie). Ale to mało bo władzy ni ma.
      Więc nowe stowarzyszenie. Bo ze starego Cie wywalili (przepraszam poprosili
      abyś zrezygnował) bo się poznali na tobie. Pukałeś do PO ale tam cie już też
      przejrzeli. Więc co? Najlepiej czyściutkie nowe nieskażone stowarzyszenie
      stworzyć.
      A ferajna w stowarzyszeniu jest niczego sobie.
      Cdn...
      • sobal50 Re:A tak komuszku gwoli przypomnienia... 08.11.10, 22:20
        G-48 widać że nienawiść do pana Osmendy jest treścią twojego życia
        • jozefosmenda A tak gwoli przypomnienia... 08.11.10, 22:38
          Wyjaśnijmy sobie parę spraw.
          Po pierwsze to co wożę na dachu mojego prywatnego Seicento to jest baner a nie plakat!
          Po drugie to nie widzę powodu by nie ubiegać się o mandat radnego bo absolutnie nie jestem najstarszy w tej RM. Są lepsi, ze tak powiem i to z opcji bardziej wyróżnionych na polskiej scenie politycznej niż SLD!
          Po trzecie to do Gregora już całkiem zwyczajowo: TY MNIE GREGOR MOŻESZ TAM GDZIE PANA MAJSTRA...., wężykiem to, wężykiem.........!
        • g-48 Re:A tak komuszku gwoli przypomnienia... 09.11.10, 00:46
          G-48 widać że nienawiść do pana Osmendy jest treścią twojego życia

          A dlaczego zaraz nienawisc? To jest tylko podziekowanie komuchom za PRL!
          A ze ktos napisal post przed ostatnimi wyborami na tym gracie komputerze ktory jest glupi ale ma swietna pamiec i ten post odnosi sie tez do dzisiejszych czasow czy to jest moja wina?!
          • jozefosmenda pisz Gregor, pisz... 09.11.10, 09:29
            Bo to jedyne co ci pozostało. Ja w zasadzie gdybym był w takiej sytuacji jak ty to tez bym tylko bzdety pisał.No bo przecież to co ty piszesz to normalne nie jest. widocznie dziennie absynt walisz lub jakiś inny środek powodujący parcie blazy na mózg no i potem te popisy.Ale czy mógłbyś przytoczyć mi chociaż jeden dokument, że w czasach PRL oficjalnie mieliśmy ustrój komunistyczny? Bo z tego co mnie wiadomo to mieliśmy do czynienia z socjalizmem?
            No ale mimo wszystko myslę, że bardzo tak od serca życzysz mi wygranej w tych wyborach bo beze mnie RM byłaby tak jak to forum bez ciebie! Czyli nudna!
            • waple Re: pisz Gregor, pisz... 09.11.10, 10:48
              Moim zdaniem G nie ma pojęcia co to komunizm.Ale swoje dwa grosze musi wybablać.Ciekawe kto mu to pisze,bo po jego moim zdaniem osobistych postach,to miernota intelektualna, moralna.Ale sie pisze i śmieje,myśląc ,że my tego nie robimy.
          • sabbr Re:A tak komuszku gwoli przypomnienia... 09.11.10, 12:31
            He, he, znasz w ogóle etymologię słowa komunizm?
            To co było, nawet w małej części nie było podobne do tego, co panowie Marks i Engels wymyślili.

            Wiesz co to socjalizm? tu już jest kilka definicji, pojęcie jest szersze. Skupmy się jednak nad tym z wiki:

            Żeby było łatwiej, zacytuję fragment def. socjalizmu z wiki:

            Socjalizm (łac.societas - wspólnota) - wieloznaczne pojęcie, odnoszące się do prób zmniejszenia nierówności społecznych i upowszechnienia świadczeń socjalnych, lub poddania gospodarki kontroli społecznej (poprzez instytucje państwowe, samorządowe, korporacyjne lub spółdzielcze). Częścią wspólną wszystkich odmian socjalizmu jest (częściowe lub całkowite) odrzucenie idei kapitalistycznego wolnego rynku, ograniczenie własności prywatnej oraz promowanie idei sprawiedliwości społecznej.

            Odnoszę wrażenie, że dzisiejszy ustrój jest o wiele bardziej zbliżony do socjalizmu niż to co było przed 89'. Idea państwa opiekuńczego, świadczenia socjalne, zasiłki, opieka społeczna, organizacje pomocowe - wszystko to jest o wiele bardziej rozbudowane niż kiedykolwiek (chodź wciąż daleko wcąż niedoskonałe i niewydolne). Tylko mówi się teraz państwu opiekuńczemu, łagodzeniu nierówności społecznych - a wszystko to w zasadzie powinno się nazywać socjalizmem. Ale ludzie boją się tego słowa, nie jest zbyt "trendy" i dlatego konsekwentnie nikt go nie używa.

            W dziedzinie gospodarki jest niby wolny rynek, ale liczba regulacji, preferencji, zachęt finansowych, dopłat jest tak wielka, że wolny i równy to ten rynek nie jest. Jest mocno socjalistyczny - nazywa się to kapitalizm społeczny, ale socjalistyczny też doskonale pasuje.

            A komunizm?
            Moim zdaniem to mżonka. przynajmniej do czasu, kiedy 100% prac będą wykonywać maszyny - a do tego to kilkaset lat jeszcze nam brakuje - a i wtedy nie wiem, czy na pewno się sprawdzi. Ci którzy chodź trochę znają podstawy ustrojów - wiedzą o co mi chodzi.

            Mogę się założyć, że zaraz g-48 i inni zaczną mnie od komucha wyzywać:) Zero treści, zero konkretów, toczenie piany, opluwanie wszystkiego (z monitorem na czele) Powodzenia!
            • insectia Re:A tak komuszku gwoli przypomnienia... 09.11.10, 12:56
              Z problemem śliny też sobie poradzono. Na Polski rynek dostarczają laptopy ze ściereczkami.
              U dobrego okulisty dodają ściereczki do okularów, kupując dobry LCD dostajesz "markową" szmatkę do ... śliny. Więc, nie jest aż tak żle...
            • g-48 Re:Drogi sabbr 09.11.10, 15:24
              Jezeli chcesz mnie uczyc atymologii slowa komunizm to niestety z wiadomosciami jestes troche do tylu.Mnie takich rzeczy uczono w liceum na propedeutyce filozofii.I teraz jeszcze moge siegnac do co ciekawszych urywkow ksiazek wspolczesnych czy tez sredniowiecznych ktore moge wykorzystac bo sa one zawarte w wydaniach ktorzy kruppianie dostawali z 13pensja.
              i tak w jednej z nich "Diesseits der utopie" znajduje sie obszerny wyciag z tego dziela:
              www.ub.uni-bielefeld.de/diglib/more/utopia/
              A co do komunizmu to oficjalnie go budowano ale takich jak Jozek czy Jaruzelski nazywano komunistami i ci temu nie protestowali ale byli dumni z tego.
              A wiec moj drogi masz braki w wyksaztalceniu ogolnym.
              A Marks
              Śmierć [edytuj]

              2 grudnia 1881 umarła żona Marksa, zaś 14 marca 1883 on sam. Oboje zostali pochowani na cmentarzu Highgate w Londynie [1]. Według badaczy brytyjskich Marks przez znaczną część życia cierpiał na ropną chorobę skóry, która jako bolesna i upokarzająca mogła prowadzić do obniżenia samooceny, co znajdowało odbicie w jego twórczości[2].
              pl.wikipedia.org/wiki/Fryderyk_Engels
              Jezeli tak chcieli tego "dobrobytu robotniczego" dlaczego nie wprowadzili go u siebie w przedsiebiorstwie.
              Tyle kazania na dzien dzisiejszy.
              • sabbr Re:Drogi sabbr 09.11.10, 16:54
                I udało mi się.

                Nie wiem w jakiej szkole tego Cię uczono.

                > Urywki książek średniowiecznych

                Informuję, że idea komunizmu i socjalizmu, oraz zdefiniowanie kapitalizmu zostało wysunięte w XIX wieku. Prawda, że doszukiwano się idei komunistyczno-socjalistycznych we wcześniejszych okresach - począwszy od ludów pierwotnych. Ale zgoda - ustrój komunistyczny był utopią, w chwili obecnej też i w przyszłości - także - chyba że może za kilkaset lat, jak napisałem wcześniej. Łaciny nie znam - nie studiowałem teologii, historii ani innych nauk, gdzie wykłada się ten język. Ale o książce - tej konkretnej - kiedyś czytałem i trochę się zgadzam.

                Co do umiejętności pisania - w żaden sposób nie ustosunkowujesz się do mojej wypowiedzi.

                > A co do komunizmu to oficjalnie go budowano.

                Przecież piszę, że to nie miało nic wspólnego z ustrojem, który był.
                Mój cytat:
                > He, he, znasz w ogóle etymologię słowa komunizm?
                > To co było, nawet w małej części nie było podobne do tego, co panowie Marks i Engels
                > wymyślili.
                To co było - raczej logiczne, że chodzi o okres 1944-1989 w Polsce, czy 1918-1991 w Rosji.

                > 2 grudnia 1881 umarła żona Marksa, zaś 14 marca 1883 on sam. Oboje zostali poch
                > owani na cmentarzu Highgate w Londynie [1]. Według badaczy brytyjskich Marks pr
                > zez znaczną część życia cierpiał na ropną chorobę skóry, która jako bolesna i u
                > pokarzająca mogła prowadzić do obniżenia samooceny, co znajdowało odbicie w jeg
                > o twórczości[2].

                Cóż - współczuć... Np. choroba Parkinsona (widoczna dla postronnych) też może prowadzić do obniżonej samooceny - u schyłku życia chorował na nią papież Jan Paweł II. W ŻADNYM WYPADKU CHOROBA NIE PROWADZI DO OBNIŻONEJ SAMOOCENY! Samo pisanie w taki sposób to po prostu żenada, ubliżanie ludziom chorym, niepełnosprawnym... Takie argumenty stosuje się jednak do dyskredytacji przeciwników politycznych, jakichś idei... niestety.

                Marek Plura, Sławomir Piechota i Filip Libicki - posłowie PO i PiS. Nie zgadzam się z ich poglądami (mniej lub bardziej) - zakładam, że są zbieżne z programami partii, do których należą. Ale argument, że jakieś schorzenie fizyczne wpływa na wydolność umysłową... Sam jestem niepełnosprawnym.

                Zacytuję Millera: Jest Pan zerem, Panie G-48.
                Cierpienie to piękno, bowiem w cierpieniu jest myśl - Fiodor Dostojewski
                • greenrs2 Re:Drogi sabbr 09.11.10, 18:00
                  Reasumując... Jeśli G-48 uważa się za antykomunistę, to ja chcę być komunistą... cokolwiek to oznacza.
                • g-48 Re:Drogi sabbr 09.11.10, 18:36
                  Informuję, że idea komunizmu i socjalizmu, oraz zdefiniowanie kapitalizmu zosta
                  > ło wysunięte w XIX wieku. Prawda, że doszukiwano się idei komunistyczno-socjali
                  > stycznych we wcześniejszych okresach - począwszy od ludów pierwotnych. Ale zgod
                  > a - ustrój komunistyczny był utopią, w chwili obecnej też i w przyszłości
                  A wiec doslismy do konsensu ze komunizm jest i byl utopia?!
                  Zeby cie nie meczyc filozofia komunizmu to pozwole sobie zaprezentowac autora "Utopi"
                  Nie chcialem razic jego swietoscia umyslow tutejszych komuchow.
                  Niestety byl Thomas More prekursorem komunizmu(tak jak prekursorem wprowadzania komunizmu byla Szwajcaria a obozy koncentracyjne byly tworzone w Anglii)
                  Jednak znajomosc Thomasa Morusa byla u nas wymagana.
                  A co do komunizmu to oficjalnie go budowano.
                  Aaaaaaaa! To bylo zalezne kto byl w Warszawie na sterze:raz sie go budowalo a raz sie wchodzilo.

                  Cóż - współczuć... Np. choroba Parkinsona (widoczna dla postronnych) też może p
                  > rowadzić do obniżonej samooceny - u schyłku życia chorował na nią papież Jan Pa
                  > weł II. W ŻADNYM WYPADKU CHOROBA NIE PROWADZI DO OBNIŻONEJ SAMOOCENY! Samo pisa
                  > nie w taki sposób to po prostu żenada, ubliżanie ludziom chorym, niepełnosprawn
                  > ym...
                  Pisalem tu o Marksie nie o Papiezu i o ropnej chorobie skory a nie o parkisonie.Dwie odrebne postacie i dwie odrebne choroby.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Ropnie_mnogie_pach
                  A pomysl sobie do jakich dyskredytacji posuwaja sie moi adwersarze lewicowi?!
                  Zacytuję Millera: Jest Pan zerem, Panie G-48.
                  Jezeli to zauwazyles to znaczy ze jestesmy w jednym garnku ty na dnie a ja na obrzezu.
                  • jozefosmenda Nachtop czyli nocnik! 10.11.10, 00:03
                    Nie, nie jesteście Gregor w jednym garnku!
                    Dla ciebie adekwatnym naczyniem jest nachtop i to taki przesmrodlony.
                    W nim bowiem panuje atmosfera która odpowiada twojej osbowości!
                  • sabbr Re:Drogi sabbr 10.11.10, 03:08
                    g-48 napisał:

                    > A wiec doslismy do konsensu ze komunizm jest i byl utopia?!

                    A teraz zacytuję siebie z pierwszego mojego postu w tym wątku:

                    "A komunizm?
                    Moim zdaniem to mżonka. przynajmniej do czasu, kiedy 100% prac będą wykonywać maszyny - a do tego to kilkaset lat jeszcze nam brakuje - a i wtedy nie wiem, czy na pewno się sprawdzi. Ci którzy chodź trochę znają podstawy ustrojów - wiedzą o co mi chodzi."

                    Konsensus w tej kwestii był od samego początku. Nie trzeba go było wcale szukać.
                    Przypominam. Analfabetyzm funkcjonalny. czytać i czytać ze zrozumieniem to dwie różne sprawy. Już to mojemu szanownemu adwersarzowi wypominałem przy okazji jego ataku na ekonomistów.

                    > Zeby cie nie meczyc filozofia komunizmu to pozwole sobie zaprezentowac autora "
                    > Utopi"
                    > Nie chcialem razic jego swietoscia umyslow tutejszych komuchow.
                    > Niestety byl Thomas More prekursorem komunizmu(tak jak prekursorem wprowadzania
                    > komunizmu byla Szwajcaria a obozy koncentracyjne byly tworzone w Anglii)
                    > Jednak znajomosc Thomasa Morusa byla u nas wymagana.
                    > A co do komunizmu to oficjalnie go budowano.
                    > Aaaaaaaa! To bylo zalezne kto byl w Warszawie na sterze:raz sie go budowalo a r
                    > az sie wchodzilo.

                    Eeeee... more Anglikiem, prekursorem Szwajcaria, ale obozy koncentracyjne w Anglii... U nas wymagano znajomości Morusa... komunizm raz budować, raz wchodzić... Sory, nie nadążam, nie wzniosę się na takie wyżyny intelektu... Możesz jeszcze raz, powoli, spokojnie to wyartykułować? Powoli, nie spiesz się... A w ogóle, to przypominam temat: komunizm, socjalizm. Do tego się odnoś, a nie do jakichś średniowiecznych stróżów moralności. Nawet nie średniowiecznych! Nawet tu się mylisz! Całe dorosłe życie Morusa przypadało na Odrodzenie...

                    > Pisalem tu o Marksie nie o Papiezu i o ropnej chorobie skory a nie o parkisonie
                    > .Dwie odrebne postacie i dwie odrebne choroby.
                    > pl.wikipedia.org/wiki/Ropnie_mnogie_pach

                    W pierwszym poście pisałeś o chorobie upokarzającej - drżenie rąk też może takie być... Żenada - szczególnie dla autora, który to wymyślił.

                    Mogę spokojnie Cię opisać. Twój profil psychologiczny, Twoje cechy, elementy życiorysu:

                    Analfabeta funkcjonalny - lekki przypadek.
                    Nieomylny w swojej mądrości.
                    Nigdy nie przyzna się do błędu.
                    Po wytknięciu błędu - brnie w niego dalej.
                    Fakty są przeciw niemu? Tym gorzej dla faktów!
                    Wyrzucony z niejednej organizacji.
                    Wyrzucony z wielu forów (zmieniał nick).
                    Spędził dużo czasów w Niemczech - stąd odwoływanie się do niemieckich przedsiębiorców.
                    Był w seminarium (może i ksiądz?) - stąd znajomość łaciny (w którą jednak wątpię - jeżeli nie zna jej - może i w seminarium nie był).
                    Zatwardziały zwolennik O. dyrektora, PiSu, Jerzego Roberta Nowaka, własnej osoby.
                    Ale w razie potrzeby - zmieni barwy niczym kameleon. Byle się wybić.

                    Pozdrawiam!

                    PS. hepik, pomóż...
                    • g-48 Re:Drogi sabbr 10.11.10, 20:44
                      Moim zdaniem to mżonka. przynajmniej do czasu, kiedy 100% prac będą wykonywać m
                      > aszyny - a do tego to kilkaset lat jeszcze nam brakuje - a i wtedy nie wiem, cz
                      > y na pewno się sprawdzi. Ci którzy chodź trochę znają podstawy ustrojów - wiedz
                      > ą o co mi chodzi."
                      Myslisz roboty nie maszyny!Brakuje tylko maszyny ktora umialaby myslec a to Bog zarezerwowal dla czlowieka.
                      Eeeee... more Anglikiem, prekursorem Szwajcaria, ale obozy koncentracyjne w Ang
                      > lii... U nas wymagano znajomości Morusa... komunizm raz budować, raz wchodzić..
                      > . Sory, nie nadążam, nie wzniosę się na takie wyżyny intelektu... Możesz jeszcz
                      > e raz, powoli, spokojnie to wyartykułować? Powoli, nie spiesz się...
                      To widac ze masz problemy z nadazaniem mozesz to przyspieszyc szukajac troche po internecia a moge za drobna oplata 14 zlociszow w bonach kopalnianych ci podrzucic.

                      Zatwardziały zwolennik O. dyrektora, PiSu, Jerzego Roberta Nowaka, własnej osob
                      > y.
                      Przepraszam czy musze byc komuchem?
    • miglanc_pl Re: No i co....? 10.11.10, 10:16
      No i nic !! Z szybkością światła zbliżamy się z wypowiedziami do języka rynsztokowego.Jest możliwośc dla kazdego z was założenia własnego forum i tam rzucajcie na siebie inwektywami walcie na oślep byle czym ,a tu zachowajcie troszkę umiaru komuno-socjaliści.
      • jozefosmenda Re: No i co....? 10.11.10, 19:42
        >>>miglanc_pl napisał:
        ...........a tu zachowajcie troszkę umiaru komuno-socjaliści.<<<

        No właśnie dałeś przykład dobrego, katolickiego, pełnego wiary i miłości wychowania!
        • waple Re: No i co....? 11.11.10, 12:51
          Część radnych,ze stażem i tak zostanie i to jest oczywiste, no i dobre.Bo nowicjusz jeszcz tam gdzieś pracujący,na początku będzie musiał się dużo uczyć.Procedury,paragrafy itd itp.A jak znamy to z życia nie każdemu się chce i przyswajalność nowości jest różna.Tak więc,dobrze,że tak jest.Inaczej czekała by nas wpadka,ze skrajności do skrajności.A i nie wszystko jest złotem co się świeci.
          • waple Re: No i co....? 11.11.10, 13:05
            I jeszcze jedno.Wniosek,że nigdy nie chciałbym być radnym.Przyglądałem się temu z bliska.Jest to praca ciężka i niewdzięczna.Dyżury,co człowiek,. to problem,jedyny i najważniejszy i ilu interesantów to tyle spraw.Radnemu nie idzie lepiej przy załatwianiu spraw z urzędnikami,tysiące mnożą przeciwności a to nie idzie a tak nie a jak,nijak.I tak w koło Macieju.A efekty i zadowolenie?Opluwanie na forum i to w niewybrednie.Za żadne pieniądze i nigdy nie sprzedał bym mojego nazwiska,jak i imienia mojej rodziny.
            • sabbr Re: No i co....? 11.11.10, 16:37
              Owszem, dla tych którzy poważnie to traktują - ciężka i niewdzięczna. Są jednak i tacy, dla których to tylko dieta...
              Jest jednak grupa ludzi, która za minimalną płacę (często nawet poniżej minimum) charuje fizycznie po 8 i więcej godz./dobę. Albo w ogóle nie ma zatrudnienia. Wielu z nich uważa, że bycie radnym to praca lekka, przyjemna i intratna. Ze swojego punktu widzenia mają rację.
              Niskoopłacane zawody (nie zawsze nisko, ale bardzo często) - np. ekspedientka w hipermarkecie, sprzątaczka, mechanik samochodowy, robotnicy fizyczni do prac prostych, pracownicy produkcyjni (np. w M&W) - też są trudne i niewdzięczne. Nie da się jednak zmierzyć w sposób zadowalający "ciężkości" wykonywania poszczególnych zawodów. Wszystko zależy od konkretnego zajęcia, szefa, współpracowników, powierzonych obowiązków, odpowiedzialności, indywidualnych cech i wynagrodzenia.
              A co do opluwania - to koszt bycia osobą publiczną. Ale szefowie też często są "opluwani" przez podwładnych. Wykonujący niektóre zawody - też. Miarą powinien być jednak bilans - ilość "pochwał" i "opluć" - że się tak wyrażę.
              Sprzedać nazwisko? Politykę można uważać za "brudną", chodź to tylko uproszczenie. Chodź ogólnie jest w tym wiele racji. Nie zgodzę się, że bycie politykiem to sprzedawanie nazwiska, chodź ziarnko prawdy w tym jest. Ważne jest działanie dla dobra ogółu bilans "dobra i zła". A w systemie partyjnym zawsze jedna partia opluwa drugą - PiSowiec opluje PeOwca, PeOwiec PiSowca, lewicowiec - prowicowca, prawicowiec - lewicowca, rząd - opozycję, opozycja - rząd itd. Niezależnie, co dany polityk faktycznie robi. Nie przejmowałbym się tym...
            • g-48 Re: No i co....? 11.11.10, 19:29
              Za żadne pieniądze i nigdy nie sprzedał bym mojego n
              > azwiska,jak i imienia mojej rodziny.
              A czy tu chodzi o jakies pieniadze?Tu chodzi o wplywy na zycie w Rudzie Slaskiej i ustawianie siebie i swojej rodziny , tak zwany lobbing gdzie dzieki wplywowi na postanowienia rady mozna w" zaprzyjaznionym" przedsiebiorstwie dostac intratna posadke dla rodzinki.
              Tu wszyscy grzebia tylko w zakladach podleglych RM ale nie przedsiebiorstwach "zaprzyjaznionych".Polityka to w rzeczywistosci nawet na poziomie regionalnym jest wielka kupa gnoju a ci co wskazuja na innych maja sami diabla za uszami.
              • norbert.rozga Re: No i co....? 12.11.10, 23:14
                Wafel dopiero teraz dowiedziałem się, że nie chcesz być radnym. Szybko to zgłoś do Miejskiej Komisji Wyborczej, która Cię wykreśli z listy. Wierzę, że jest to ciężka praca, kiedy się lata do mównicy po 37 razy w trakcie jednej sesji i to nie mając nic konkretnego do powiedzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja