jozefosmenda 20.11.10, 10:14 Czy macie już wymienione opony(lub całe koła) na zimowe? Bo od wtorku maja być opady śniegu. Ja za chwilę idę to zrobić sam co wcale nie znaczy, że polecam usługi w tej materii! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jankolodziej Re: Zimówki 20.11.10, 11:20 Mały poradnik: Posiadanie drugiego kompletu kół to dobre wyjście. Latem można te zimowe felgi konserwować, malować, wyważyć. Zmiana kół na zimowe, a wiosną na odwrót, wielu sprawia pewien problem. Odkręcenie śrub, szczególnie w tańszych modelach (jak Seicento) jest kłopotliwe. Powodem jest nie najlepsza jakość śrub i kluczy. Błędem jest używanie środków w rodzaju WD40, a raczej pozostawianie ich śladów. Działają bowiem jak płyny hamulcowe - wchłaniają wilgoć. Śruby należy dobrze oczyścić, potem posmarować olejem silikonowym (kilka złotych), którym można też smarować uszczelki drzwi (okien w domu też) czy zamki. Na śruby są też specjalne smary przeciw zapiekaniu (np. firmy Molycote). Trudno odkręcających się śrub nie odkręcamy z pomocą młotka - to niszczy klucz i śrubę. Używamy kawałka rury jako przedłużenia klucza, albo klucza z teleskopową rączką (ok.15 zł). Inny przypadek zimowy to zamarzanie kłódek. Zazwyczaj pomaga WD40, ale nazajutrz znowu klops. Bo taką kłódkę należy dobrze wysuszyć - najlepiej grzejąc ją kilka godzin na kaloryferze, potem posmarować olejem silikonowym. Odpowiedz Link Zgłoś
sabbr Re: Zimówki 20.11.10, 11:40 Nigdy w moim samochodzie nie miałem problemów z zamkami. Zależy to głównie od modelu. Gorzej z zamarzającymi uszczelkami przy drzwiach. Często przymarzną - i klops. Dlatego zawsze na sezon zimowy pryskam sprayem uszczelki przy drzwiach i bagażniku. Są jakieś specjalne spraye do tego, ja jednak używam oleju w sprayu. minimalna, cieniutka warstwa. 100% skuteczności. Te specjalne spraje działają parę tygodni, olej - cały sezon. Niestety, zawsze o tym zapominam i często daję się zaskoczyć - uszczelka jednak zamarznie, dopiero potem pryskam. I wyczyśćcie sobie klemy w akumulatorach, posmarujcie wazeliną lub specjalnym środkiem. Zły styk na klemach zimą to w większości ta przysłowiowa kropla, która decyduje o nieodpaleniu auta przy mrozie! Odpowiedz Link Zgłoś
barretta Re: Zimówki 20.11.10, 16:26 Jako pisany spec od mechaniki, kół pociągowych itd. opowiadasz chłopie głupoty jak mało kto. Jak możesz powiedzieć że wd 40 wchłania wilgoć? pl.wikipedia.org/wiki/WD-40 Ponadto śrub do kół nie wolno smarować bo drobny gwint który tam jest ma za zadanie samo-hamowania się śrub -by ci się śruby same nie poodkręcały w trakcie jazdy. Śruby ci sie mogą zapiec jedynie wtedy jak masz zwalone hamulce i koła grzeją ci się do czerwoności- pamiętać należy że śruby odkręcamy na zimno a nie gdy przejechaliśmy 30 skrzyżowań i próbujemy odkręcić je z gorących piast. Wtedy masz jak w banku że "nie popuszczą". Trudno odkręcające się śruby odkręcamy za pomocą młotka - wystarczy je uderzyć by "popuściły" a potem klucz i rureczka. Jak nie chcesz by ci kłódka zamarzła ze lejącego się na nią deszczu - po prostu ją osłoń od warunków atmosferycznych "kónckiem linolełum". Normalnie kolega herezje opowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
jankolodziej Re: Zimówki 20.11.10, 19:50 W moim samochodzie odkręcam bez najmniejszego problemu "kopem" w klucz. W Seicencie żony natomiast dają znać o sobie rodzaj materiałów i jakość wykonania. Tarcze kotwiczne po prostu korodują, co powoduje problemy ze śrubami. Pasowanie śruba - klucz jest zbyt luźne. W tym tygodniu pomagałem na drodze starszemu panu wymienić koło w dwuletnim Seicencie. Waląc pożyczonym młotkiem mało śrub nie zniszczył na amen. Pomogła rurka jako przedłużacz mojego klucza, który lepiej jest wykonany. Śruby kół nie są samohamowne. Czasem w samochodzie są nakrętki ze specjalnym wkładem - te tak. Natomiast śruby kół zabezpiecza się przed odkręceniem poprzez silny docisk - drobny gwint zwiększa wytrzymałość. WD40 właśnie wypiera wodę, ale ta zbiera się w najmniej pożądanych miejscach i zamarza. Do drzwiczek rewizyjnych w taborze kolejowym linoleum przybić się nie da i nie wolno. Oprócz tego woda płynie po nich czasem poziomo. Stąd opisane problemy, rozwiązywane grzejnikami i kłódkami "rotacyjnymi". Potraktowanie WD40 zamka w drzwiach zmodernizowanej w Niemczech BR232 poskutkowało utratą gwarancji. Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re:WD 40 20.11.10, 21:46 Jest metoda smarowania a w zime naturalnie to sie zgeszcza i po krzyku.zdazylo mi sie ze w cieplutkie lato nie moglem w moim "wypasionym" aucie(okresleniu mojego auta przez marynike, ale nie wiem skad to dziewcze wie jakim autem jezdze) nie moglem na parkingu przy markecie obrocic klucza w stacyjce zadzwonilem po pomoc drogowa i w "tri miga 2 auto moje bylo znowu sprawne.W stacyjke siknal on smarem do broni( nie wiedzialem ze takie cos istnieje) i juz bylo po klopocie z tym ze doradzil mi zebym zamek zaplonu wymienil bo nastepnym razem moze to mnie kosztowac bardzo drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
sabbr Re: Zimówki 20.11.10, 11:26 Ja wymieniłem zaraz po wszystkich świętych. Żeby uniknąć kolejek. I nie żałuję. Dla moich opon będzie to już 6ty sezon, na letnie wymieniam w kwietniu albo maju, jak już jest mocno ciepło. Żeby nie stać w kolejkach. Moje zimówki nie wykazują większych śladów zużycia, posłużą jeszcze ładnych kilka lat. To są czyste zimówki, nie jakieś całoroczne, markowe. To mit, że w czasie cieplejszej pogody błyskawicznie się zużywają. Przynajmniej takie mam doświadczenie z moimi. Co o tym sądzicie? Jakie macie doświadczenia z zużywaniem zimówek? Odpowiedz Link Zgłoś
bad_and_ugly Re: Zimówki 20.11.10, 15:29 sabbr napisał: > Ja wymieniłem zaraz po wszystkich świętych. > Żeby uniknąć kolejek. > I nie żałuję. Dla moich opon będzie to już 6ty sezon, na letnie wymieniam w kwi > etniu albo maju, jak już jest mocno ciepło. Żeby nie stać w kolejkach. Moje zim > ówki nie wykazują większych śladów zużycia, posłużą jeszcze ładnych kilka lat. > To są czyste zimówki, nie jakieś całoroczne, markowe. > To mit, że w czasie cieplejszej pogody błyskawicznie się zużywają. Przynajmniej > takie mam doświadczenie z moimi. > Co o tym sądzicie? Jakie macie doświadczenia z zużywaniem zimówek? Mam podobne doświadczenia jak Ty chociaż do maja jeszcze nigdy na zimówkach nie śmigałem. Jak tak mniej więcej najniższe temperatury w ciągu doby są wyższe niż te +7 st. C to jadę wymieniać na letnie. 6-ty sezon - jeżeli się jeździ bez szaleństw - nie dziwota, że tyle dają rady. Szerokości! Odpowiedz Link Zgłoś
kiri-81 Re: Zimówki 21.11.10, 11:34 Ja również wymieniam opony wcześniej, żeby uniknąć niespodzianki (niestety nie mam drugiego kompletu na felgach, więc jestem skazany na warsztat). I może nie widać większego zużycia opon zimowych przy dość jednak wysokich temperaturach, to ich zachowanie np. na mokrej nawierzchni jest o wiele gorsze od opon letnich. Oczywiście wiedząc czym i na czym się jeździ można uniknąć drastycznych sytuacji, ale jednak nie czuję się zbyt dobrze jeżdżąc na zimówkach przy kilkunastu stopniach w plusie. Do tego dochodzi fakt że moje zimówki są głośniejsze od opon letnich, ale tu już pewnie jest kwestia konkretnych opon, i nie jest powiedziane że gumy innego producenta nie są lepsze pod tym względem. Co do sześciu lat na jednym komplecie opon - nie stopień zużycia bieżnika jest tu problemem, ale fakt że guma "parcieje". Na każdej oponie jest wytłoczony tydzień i rok produkcji, ogólnie przyjęło się że nie warto przeginać ponad pięcioletni okres ich stosowania. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sabbr Re: Zimówki 21.11.10, 17:42 Sparciałe miałem letnie opony, 12-letnie. Parcieć zaczęły jak miały 10 lat. Z tego powodu wymieniłem je wiosną. Na moich zimówkach na razie nie ma śladu parcienia. A z tą wymianę co pięć lat to nie bardzo mi się wydaje celowa. Lobby oponiarskie zaleca... bo ma w tym interes. Jak optycznie nie ma parcenia lub jest niewielkie - moim zdaniem jest ok. Chodź przy jeździe rzędu 200km/h to bym nawet częściej zmieniał. Z tymi oponami sparciałymi to miałem inny problem. Kupiłem je razem z samochodem, nie wiem jak były użytkowane. Wyglądały normalnie - jak letnia opona, dość niewielki bieżnik - tzn tak bardziej "na suchą nawierzchnię". Miały jakieś dziwne oznaczenia - napisy "sport rally" (dokładnie nie pamiętam), marki continental. Były niesamowicie głośne - opór toczenia. Po założeniu zimówek - auto 3/4 ciszej chodziło. Myślę, że były to jakieś wyczynowe, rajdowe opony, co zresztę niektórzy mówili mi. Nie pamiętam typu, ale w ofercie tego typu opon nie było. Po zakupie nowych opon letnich - Fulda - mam wrażenie, że te dużo gorzej trzymają. Miał ktoś jakieś doświadczenia z dziwnie "głośnymi" oponami? Odpowiedz Link Zgłoś
waple Re: Zimówki 20.11.10, 11:36 Jeżdza już tydzień na zimowych,jestem lepszy.No i trzimia kciuki, oczywiście za Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_and_ugly Re: Zimówki 20.11.10, 15:23 Mam już zmienione czas jakiś i bardziej biorę pod uwagę nie śnieg a temperatury. Podobno letnie opony już przy +7 st. C nie działają jak powinny. Pana Panie Józefie o to nie posądzam, ale widać na drodze masę ludzi, którzy sami sobie koła zmieniają (bo oponiarza bym o taki numer nie posądził) i źle zakładają zimówki, które mają kierunkowy bieżnik (czyli taki jak np. w popularnych Dębica Frigo Directional-starszych i Dębica Frigo2-nowszych). Na barku kierunkowych opon jest zaznaczony kierunek w jakim mają się obracać przy jeździe do przodu. Czyli krótko mówiąc dobrze zamontowane przez oponiarza na feldze opony kierunkowe dają dwa koła lewe i dwa prawe - można je zamieniać przód/tył ale nigdy lewa strona/prawa strona. Zamieniając lewe koła z prawymi doprowadza się do sytuacji, że auto jedzie do przodu, a opona kręci się do tyłu i bieżnik zamiast np. wodę albo błoto pośniegowe wyrzucać jak został do tego zaprojektowany, robi wręcz na odwrót. Niby szczegół ale w "podbramkowych" sytuacjach takie szczegóły grają rolę. Szerokiej drogi na zimówkach i aby do wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
zoneclub333 Re: Zimówki 20.11.10, 15:46 witam P.Osmenda, czy te "zimówki " które "wymieniał Pan dzisiaj pod garażem" i rozwożenie ziemi pod to drzewo wiązało się z "ciszą wyborczą"- dziwny zbieg okoliczności -nieprawdaż; pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jozefosmenda Re: Zimówki 20.11.10, 23:04 Niestety muszę cię o szanowna Zonecklub333 rozczarować! Dziury które zaklejałem na drodze dojazdowej do garaży przy ul.Bzów może i są podobne jak dziury w zębach w niektórych jamach ustnych ale technika ich wypełniania jest diametralnie inna! Poza tym wiem jako cukrzyk, że im więcej pracuję intensywnie fizycznie to mam lepsze spalenie cukru. Stąd zatem ta moja wymiana kół i zasypywanie dziur na drodze dojazdowej do mojego garażu! Odpowiedz Link Zgłoś
zoneclub333 Re: Zimówki 21.11.10, 12:37 Bardzo mnie to dziwi skąd Pan natychmiast wiedział o czym piszę ??? przecież nie było tu wogóle mowy o plakacie tylko o zimówkach i ziemi do rozwiezienia; no cóż....... Odpowiedz Link Zgłoś
amuerak Re: Zimówki 21.11.10, 12:58 Ty zamiast na pomówieniach skup się na komisjach obwodowych coby nie zwozili tam pijaków albo nie handlowali głosami przed komisjami. Warto sobie iść na spacer i przyjrzeć się tam gdzie kończy się prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
lernest Re: Zimówki 21.11.10, 13:12 amuerak napisała: > Ty zamiast na pomówieniach skup się na komisjach obwodowych coby nie zwozili ta > m pijaków albo nie handlowali głosami przed komisjami. Warto sobie iść na space > r i przyjrzeć się tam gdzie kończy się prawo. No to niektórzy mogą mieć tak samo jak się miał jeden z radnych ostatniej kadencji! Dlatego trzeba takie fakty notować i zgłaszać do PKW. Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: Od wielu lat 20.11.10, 17:04 Uzywam opony caloroczne , najpierw marki Continental ,krotko Goodyear ( dziadostwo) teraz niestety Hankook bo zarzucono w innych firmach ich produkcje. Co do smarowania ma racje Barreta ze srub w kolach sie nie smaruje i powod podala tez prawdziwy/ do pierona baby lepiej sie znaja na autokach niz chlopy?!/ a kola odkreca sie na nie podniesionym aucie kopem na koniec klucza poluzowac potem auto podniesc i odkrecic. Co do gum przy drzwiach sa rozne srodki jak talk(brudzi jednak obranie przy wsiadaniu,czysta gliceryna(mozna dostac w aptece) lub rozne do tego celu preparaty na bazie wyzej podanej. Moi syncy dopiero smaruja gumy jak musza pierwszy raz wsiadac do auta przez bagaznik8 o dziwo te nigdy nie zamarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
kiri-81 Re: Od wielu lat 21.11.10, 11:37 Pan zdaje się mieszka w Niemczech, tam i zimy i nawierzchnie inne, stąd opony całoroczne brzmią rozsądnie. Tu jednak raczej bym się na nie nie zdecydował. Co do smarowania uszczelek, to łatwo dostępny i tani teflon w aerozolu załatwia sprawę elegancko. Późną jesienią popsikać, nadmiar zetrzeć (a raczej wetrzeć w uszczelkę), i cała zima leci bez żadnych problemów. A na zamarznięte zamki - centralny z pilota :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: Od wielu lat 22.11.10, 17:31 Pan zdaje się mieszka w Niemczech, tam i zimy i nawierzchnie inne, stąd opony c > ałoroczne brzmią rozsądnie. A przepraszam ze nastepuje tak obcesowo ale uczyli mnie ze Niemcy leza na tej samej szerokosci geograficznej co znaczy ze snieg to tez zmarznieta woda.A ze ci sie zdaje to czy tamto to jest twoja prywatna sprawa. A co do drog to na Slasku prosze za duzo nie nazekac bo stajemy sie powoli podobni do tej pani od spalarni ktora w Niemczech nie byla ale opinie o Niemcach wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
jankolodziej Re: Od wielu lat 22.11.10, 20:20 Pamiętaj, że w Niemczech panuje klimat jeszcze atlantycki (cieplejszy!), a u nas już kontynentalny. W tym przypadku większe znaczenie ma długość geograficzna. Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: Od wielu lat 22.11.10, 20:32 W tym przypadku większe znaczenie ma długość geograficzna. Za ta pomylke przepraszam. Pamiętaj, że w Niemczech panuje klimat jeszcze atlantycki (cieplejszy!), a u na > s już kontynentalny Niestety klimat atlantycki konczy sie na wysokosci Kanalu La Mancze i Niemcy sa pod wplywem klimatu Morza Polnocnego a wiec zimno i mokro/snieznie. Musze jednak zauwazyc ze w dalszym ciagu zalicza sie klimat niemiecki do umiarkowanego co niestety dzisiaj to tylko legenda. Odpowiedz Link Zgłoś
sabbr Re: Od wielu lat 23.11.10, 10:22 Wpływ morza Północnego - owszem, jest, ale ograniczony do pewnych rejonów. Co do długości geograficznej - wielkiego znaczenia ona nie ma. Duże znaczenie ma natomiast rejon: góry,(zawsze zimniej), niziny czy okolice nadmorskie (woda w morzu zawsze cieplejsza, nagrzewa powietrze, duże mrozy - rzadkość, chodź się zdarzają, ale zawsze ładnych kilka stopni cieplej niś kilkadziesiątk km od morza) Przykładowo: Irlandia. Leży daleko na północy, mimo to śnieg to tam rzadkość - jak spadnie od razu topnieje. Mróz -2 to tam prawie klęska żywiołowa. Dzieje się tak dzięki prądowi Pólnocnoatlantyckiemu(Golfsztorm) który niesie ciepłe wody Atlantyku ku północy. Dodam, że Leżące na płd Polski Karpaty/Sudetu tworzą pewną granicę klimatyczną. Powyżej-zimno, poniżej - dużo cieplej. Oczywiście nie dotyczy terenów górzystych - Czechy/Słowacja to w zasadzie w większości góry i tam klimat podobny jak u nas. Ale już na Węgrzech - kraju nizinnym - jest duuuuużo cieplej. Otwarte nieogrzewane baseny funkcjonują tam od połowy kwietnia do końca września, u nas czerwiec-sierpień. Odpowiedz Link Zgłoś