marynik
23.11.10, 19:49
Kryzys sięgnął dna, ale jak musi być zdesperowany prezydent i jego "obstawa" ,że na koniec roku, kiedy praktycznie w budżetach poszczególnych jednostek nie ma żadnych pieniędzy, a i nie było juz w pół roku temu, kiedy opracowano "program naprawczy", kiedy wezwano wszystkich podległych dyrektrów do szukania oszczędności, nagle okazuje się, że jest forsa i nie tylko:
1. podwyżki w MOPS
2. Przywracania w szkołach etatów, które od kilku miesiecy były "obcięte"
3. Rozdanie wszystkim pracowników oświaty (nie tylko nauczycielom ale i obsłudze i administracji) zaadresowanych imiennie listów od prezydenta
4. Kto adresował tyle tysięcy kopert? W U.M. czy w MZOPO?
I tak się zastanawiam, jak to jest możliwe?
Kto dokona "przeniesień" pomiędzy działami , paragrafami w budżcie, jak starej rady już nie ma a nowej jeszcze nie ma? czy teraz panuje w U.M. "wolna amerykanka"
Tu potwierdzę słowa mojego przedmówcy -, że nie można sobie w budżecie "maszlować" jak się chce i niepokorna - jak widac pałasz nienawiścią i nie masz zielonego pojęcie o tym. W budżecie jest paragraf PŁACE - i w ramach tych środków można widocznie było dac podwyżkę, ale nigdy nie ze środków przeznaczonych na wypłaty zasiłków itd.
Tak więc zastanów się, co piszesz, a tak w ogóle to nie oczerniaj a swoje sądy zostaw dla siebie, bo juz zaczynasz 'pluć jadem".
Mój kandydat D. Potyrała - nie przeszedł, dlatego w II turze oddam sówó głos ( a i innych namawiam) na P. Dziedzic, uważam, że nie ma ludzi niezastąpionych, a już na pewno należy zastąpic tych co się nie sprawdzili.