Górnictwo rudzkie

30.11.10, 08:55
demonstracja górników
Co sądzicie - czy kopalnie mają dalej fedrować, czy je zamknąć?
Moim zdaniem górnictwo to krew Rudy Śląskiej. Daje pracę i większość podatków do kasy miasta (bezpośrednio i pośrednio). I jak to górnictwo - kopać muszą, zabronić tego się nie da.
    • insectia Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 09:36
      Gdyby nawet zamknąć kopalnie górnik będzie kopać- i to nie dlatego że taka jego natura - ale z biedy na biedaszybach.
    • g-48 Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 10:03
      Co sądzicie - czy kopalnie mają dalej fedrować, czy je zamknąć?
      > Moim zdaniem górnictwo to krew Rudy Śląskiej. Daje pracę i większość podatków d
      > o kasy miasta (bezpośrednio i pośrednio). I jak to górnictwo - kopać muszą, zab
      > ronić tego się nie da.
      Jeszcze raz na tym forum pisze>Europa dowie sie ile kosztuje tona wegla i stali jak pozamykaja kopalnie i huty<
      Pytalem sie znajomego ktory pracowal na kopalniach w Zaglebiu Ruhry tam tez wydobywa sie na zawal tylko poklady sa 0,8-1,10m a wiec jest to inna szkola jazdy.Wydobywac wegiel owszem tylko jak zabezpieczyc powierzchnie?Zamulka w klasycznej formie przy tym postepie scian raczej w rachube nie wchodzi.Mamy przeciez w Krakowie Akademie Gorniczo-Hutnicza ktora o ile wiem nikogo w gornictwie nie wyszkolila to moze cos wymysli z podsadzka?
      • sabbr Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 10:13
        Na górnictwie się nie znam, szkody na powierzchni są. Każdy to wie.
        Dlatego pytanie: jak się u góry zatrzęsie, zapadnie, to jest to z reguły wina niezabezpieczonych, starych, płytkich wyrobisk, czy też tego co się fedruje teraz - w okolicy kilometra w głąb? Bo mi się wydaje, że to przede wszystkim te stare płytkie pokłady się zapadają. A czy można tam wejść zabezpieczyć, czy jest to na wieki wieków zamurowane i zamknięte?

        Podkreślam: jestem laikiem, Gregor - jesteś ekspertem w tych sprawach - mówię to poważnie, jakkolwiek brzmi to sarkastycznie:)
        • insectia Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 10:33
          Dla tego pana pochwała jest obrazą. On jest oderwany od rzeczywistości. Jak w filmie "Piękny Umysł"
        • jozefosmenda Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 10:55
          Gregor ekspertem, w sprawach górniczych?(nie mylić z górnictwem)
          Ha,ha,ha,ha,ha,ha..........!
          W sprawach liturgicznych to być może trochę wie ale też mu do "eksperta" daleko.
          Przy najbliższym spotkaniu Sabbr postaram się wyjaśnić od strony techniki górniczej te niuanse,które cię nurtują.
          A Gregora zapytaj jak to jest w przypadku lewych ludzi prawicy,że u nich 2+2 zawsze wychodzi 5? Możemy to właśnie zaobserwować za oknem chociażby w związku z kampanią za tylko 42 tyś.zł.!.
          • sabbr Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 11:12
            Co do eksperstwa Gregora o może i przesadziłem, ale to pierwszy jego merytoryczny wpis, co należy chyba docenić.
            Co do tego, że 42tys. to w istocie parę grubych milionów, to się w pełni zgadzam. Bilbordy, kampania prowadzona przez Urząd Miejski, obiecane posady, zatrudniony w UM sztab doradców,bezpłatna kampania w prasie urzędowej i miejskiej, imprezy organizowane przez prezydenta (za które płaci UM-czyli my wszyscy), dotacje do kościołów a w zamian darmowa reklama z ambon i jeszcze parę rzeczy - to w istocie koszty tej kampanii. Nasze koszty - mieszkańców - bo my za to płacimy w podatkach.
            • zoro333 Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 12:15
              Fakt pracy gregora na kopalni nie czyni go ekspertem, tym bardziej, że jedynie co próbował to karierę w Solidarności. Potem tylko kapował na swoich kolegów.
              A tej kampanii za 42 tys. powinna się już dawno przyglądać prokuratura.
              • rudawi Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 15:51
                Na temat eksploatacji złóż i zabezpieczenia zrobów są napisane całe tomy.
                Najkrócej rzecz ujmując zależne jest to od rodzaju stropu (wyróżnia się kilka rodzajów, od łamliwego do plastycznego), geologii złoża, kosztów, możliwości technicznych i innych. Załamywanie się warstw stropowych po wybranym złożu może powodować odkształcenia na powierzchni. Sztuką zatem jest tak wybierać złoża, aby unikać tych negatywnych efektów (zawsze będą ale należy je minimalizować). Nie wszędzie można więc stosować podsadzkę hydrauliczną. Tzw. tąpnięcia to dynamiczne przemieszczanie się skał do wyrobisk (coś w rodzaju łamania grubego kija, przy łamaniu grubej warstwy skalnej następuje wyładowanie olbrzymiej energii) w przeciwieństwie do zawałów (skała tylko grawitacyjnie opada). Wielką sztuką jest więc takie kierowanie eksploatacją w taki sposób aby była bezpieczna (unikanie sytuacji do powstania tąpań) i w miarę nie uciążliwa dla obiektów na powierzchni. Inną sprawą jest fakt, że górnictwo to walka z żywiołem, który często jest nie przewidywalny. To ciągle nauka i praca nad poprawą bezpieczeństwa. Podziemne zroby pod naszym miastem to historia stu kilkudziesięciu lat i to dodatkowo komplikuje sytuację.
                • plk7 Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 18:26
                  Dla mnie to może być w mieście i 20 kopalń i zatrudniać 6 mln osób ale jakie mam mieć zdanie o górnictwie, jeśli dom, w którym mieszkam jest odchylony od pionu o 0,5 m. a kiedy jem obiad, tynk z sufitu sypie mi się do talerza. Szczeliny w ścianach mają szerokość 1 cm., drzwi wewnętrzne otwierają się same lub zamykają (zależy z której strony przedpokoju są) a zewnętrznych raz nie można domknąć a za klika dni nie można znowu otworzyć. Najbardziej boję się, że kiedyś dom będzie trzeba rozebrać a w zamian dostanę taki sam metraż za dwa razy większy czynsz albo za taki sam czynsz mieszkanie o połowę mniejsze. Wtedy na pewno będę życzył górnictwu i górnikom jak najgorzej, bo skoro oni/ono się mną nie przejmuje, to dlaczego ja mam się martwić o nich?
                  • sabbr Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 18:51
                    Rozumiem rozgoryczenie, ja też mieszkałem kiedyś w walącym się z powodu szkód górniczych domu - który już nie istnieje. Mieszkałem potem w bloku z początku lat 80tych, którego fundamenty też się zapadły, ale jakoś to posklejali i się trzyma. Moje obecne mieszkanie z lat 70tych nie dostarcza tego typu "wrażeń" jak Twoje, jedynie tynk z sufitu trochę sypał - ale to z powodu partackiego wykonania. Mam teraz tapetę na suficie i spokój. Ale puki co większość Rudzian utrzymuje się z górnictwa lub - pośrednio - z jego pieniędzy - np. sklepy, gdzie górnicy z rodzinami wydają zarobione pieniądze.
                    Twój dom z dużą dozą prawdopodobieństwa został zbudowany m. in. dla górniczych rodzin, górnicy go może też zamieszkują (zakładam, że dom jest wielorodzinny, stara kamienica albo blok). Nie jest to wszystko proste, ale kopalnie płacą za tzw. szkody górnicze - ale zarządca domu musi się postarać o to, wymaga to dużo zachodu i czasu. Artykuł o tym znalazłem TUTAJ.
          • bad_and_ugly Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 19:52
            jozefosmenda napisał:
            "...za tylko 42 tyś.zł.!."

            Od jakiego słowa wziął Pan skrót "tyś." jak powyżej w cytacie? A może ma Pan jakiś przelicznik z "tyśąca" (można sądzić, że od niego się "tyś." wziął) na ogólnopolski tysiąc? Czy czasem nie było tak, że AS liczył w tysiącach, a Pan w RM w "tyśącach" i z tego się to ta finansowo posrało?
            • sabbr Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 20:18
              > i z tego się to ta finansowo posrało?

              Przepraszam - jaki to język?
              • bad_and_ugly Re: Górnictwo rudzkie 30.11.10, 20:29
                sabbr napisał:

                > > i z tego się to ta finansowo posrało?
                >
                > Przepraszam - jaki to język?
                Ja też przepraszam! A język... takiego sobie przeciętnego forumowicza, który nie aspiruje do fotela radnego (to chyba i trochę w kwestiach językowych można od niego wymagać) i jest na tyle leniwy, że mu się nie chce prowadzić owocnych dysput z g-48 jak niektórym.
        • g-48 Re:No widzisz sabbr juz ekspert Jozek.... 30.11.10, 20:55
          ....sie zameldowal.Po wyeklerowaniu od Jozka jezeli nie zrozumiesz to napisz z checia odpowiem
          ale na skrzynke.
Pełna wersja