waple
18.01.11, 08:52
Chciałem się zapisać na spotkanie z v-ce miasta aby rozwiązywać problemy{ ważne problemy} miasta i urzędników UM.Przedzwoniłem do sekretariatu,przekierowano mnie do pani co takie zapisy prowadzi.Zostawiłem mój numer kontaktowy i żony,aby być pod telefonem pewnie.Owa pani przedzwoniła do żony,że temat jest jej znany i będzie to możliwe pod koniec tego roku lub na początku następnego.Z tąd wynika,że owa pani czyta moje myśli na odległość i prędzej można załatwić audiencję u Papieża niż u v-ce prezydenta Rudy Śląskiej a konkretnie u p. Pierończyka.Tak więc nic dodać nic ująć. Jak tak ma wyglądać ta odnowa, to ja dziękuję! Pozdrawiam .