Karłowata moralność radnego Myszura

15.02.11, 16:39
Zastanawiam gdzie jest moralność p. Radnego Myszura.
Kiedy zwalnianio prawie wszystkich emerytów ze szkół i nie pozwalano zatrudniać ich, żeby dać szansę młodym, to pan radny z PiS-u potrafił się zakręcić koło tak znienawidzonej przez niego starej władzy, że żona
Pana Radnego wybitna swietliczanka dostała swoje godziny.
Gdzie honor Panie Myszur i zwykła przyzwoitość ludzka? A myślę, że patrząc na jego dokonania jako radnego jest to raczej pytanie retoryczne.
Czyli podsumowując, dalej są równi i równiejsi. Żona radnego ma przywileje, a reszta won!
I jak słyszę że tacy ludzie jak pan radny wspólnie ze specjalistami z mopsu zaczynaja reformowac oświatę w Rudzie, to jestem przerażony.
Bo niestety mam przeczucie, że zamiat podnosić poziom oświaty, zaczynają wychowywać przyszłych klientów dla mopsu. A może o to chodzi, takim społeczeństwem lepiej się rządzi.
Głosowałem na Panią D. bo lepszego kandydata nie było, ale nie przypuszczałem że będą brać przykład z poprzedniej władzy.
    • bytom333 Re: Karłowata moralność radnego Myszura 16.02.11, 11:01
      Dzisiaj Kazimierz Myszur jest członkiem koalicji autoryzującej działania Pani Prezydent Dziedzic.
      Jest też zawodowym politykiem.
      I to wszystko.
      • halembiak Re: Karłowata moralność radnego Myszura 16.02.11, 11:16
        bytom333 napisał:

        > Dzisiaj Kazimierz Myszur jest członkiem koalicji autoryzującej działania Pani P
        > rezydent Dziedzic.
        > Jest też zawodowym politykiem.
        > I to wszystko.

        Nie rozumiem, to znaczy, że zawodowy polityk może być świnią i jest wszystko ok! Chyba nie!
        Dla nich powinny być wyśrubowane normy moralne, a wyborcy powinni im patrzeć na ręce przez cały okres sprawowania władzy. Nikt ich nie wybiera na siłę, sami się pchają na świecznik.
        A w tym przypadku mowa o zawodowym polityki jest grubą przesadą.
Pełna wersja