Rada Miejska w Rudzie Śl.-relacja z obrad

19.02.11, 20:09
Otwarły się drzwi sali posiedzień Rady Miejskiej.
Na salę wkroczyła posłanka Lalusia, za nią poseł Grzebiszowski.
Z łańcuchem na szyi kroczył przewodniczący Wesołek.
Pozostali szturmem zajęli swoje fotele.
Nagle przewodnczący Wesołek krzyknął niczym rażony prądem: co to ?
Na stole prezydialnym leżał becik a w nim niemowle.
Sala zamarła.
Pierwsza pobudzona matczynym instynktem posłanka Lalusia, pdbiegła drobnymi kroczkami do becika. Pogładziła po główce niemowle uśmiechając się serdecznie.
Nagle zobaczyła przypiętą do becika karteczkę z tekstem napisanym kursywą.
Odczytała na głos stawiają akcęt na przedostatnią sylabę w wyrazie.

Tatusiu radny zaopiekuj się mną.

Radna Kładysz parsknęła śmiechem i dodała ale głupki.
Radna Śmieciaszczyk otwarła swe dziecięce oczy i wyszeptała O.
Radna Lekłada wybiegła z sali i błyskawiczne wróciła z Aldoną z gospodarstwa niepotrzebnego niosącą butle mleka . Hipokrates był z niej dumny.
Pierwszy odzyskał zimną krew poseł Grzebiszewski.

Ku..a kery ch.. to zrobioł.

Sala nie zamarła ale zamarzła.
Przewodniczący Wesołek z zmartwienia pochylił się i orzeł wylądował w niedomkniętym rozporku.
Radny Wania z pogardą spojrzał po kolegach - a co mi tam, może być i moje, tyle ich miałem i wszystkim zapewniłem byt. Z dumą wypiął brzuch z poprawił szelki.
Radny Spódielmenda popatrzał w w dół , tylko już sikam, czasami.
Radny Dryjolaptopik już widzał swoją bląd wbijającą mu szpony w serce i syczącą świnia.
Radny Kryszur jak pomyślał o swoim proboszczu i o kazania jakie wysłucha - zatęsknił za muszlą.
Radny Myżgoł na krteczce spisywał niczym wiersz niclegi w drodze do San Giovanni Rotondo i wyszło, zawsze był to facet.
Radny Bania gładzł wypielęgnowaną bródkę i analizował ostatni szkoleniowy wyjazd GPU na Ciemną Górę - wykład, picie, spowiedź i tak trzy dni.
Radny Kococh liczył namioty, które odwiedzał podczas biwaku, po trzecim skęcie niczego pewien nie był.
Radny Manke oczami wyobraźni otulił się białym płaszczem a głos - Jesteś bezpieczny.
Pierwszy odzyskał zimą krew radny Spódzielmenda, z racji wieku i doświadczenia jeszcze z aktywu.

Panie Pośle to żaden z nas.

Co ty Pie...lisz ? - poseł

Panie Pośle, w ramach wyćwiczonej samokrytyki ględił Spódzielmenda.

My jeszcze niczego nie zrobiliśmy, co by miało ręce i nogi, o głowie nie wpomnę.

To fikcja - Bytom333 (pewności nie mam).
    • g-48 Re: Rada Miejska w Rudzie Śl.-relacja z obrad 19.02.11, 20:41
      Jestes lepszy niz kapioh no i weselszy.
    • serio333 Re: Rada Miejska w Rudzie Śl.-relacja z obrad 19.02.11, 20:50
      no rewelka !
      • jozefosmenda Re: Rada Miejska w Rudzie Śl.-relacja z obrad 19.02.11, 23:27
        Jakby nie te błędy ortograficzne to i tak by to było do bani. Tak jest do d...!
        No i ten aktyw. Chłopie skąd ci się to wzięło?
        Chyba że miałeś na myśli radę Parafialną ?
        • serio333 Re: Rada Miejska w Rudzie Śl.-relacja z obrad 19.02.11, 23:50
          nawet z błędami - super !!!!
          • zoro333 Re: Rada Miejska w Rudzie Śl.-relacja z obrad 23.02.11, 20:38

            Opowiadania Kapioha były na poziomie, te jest prostackie. Jakby nie dotyczyło RM, nie zbudziły by zachwytów pewnej grupki ….
Pełna wersja