Stania, Domzalski, obietnice...

01.03.11, 22:47
Witam.
Z uwagi na zajmowane stanowisko, pozycję w moim środowisku i z powodu kilku innych raczej zrozumiałych przyczyn - nie ujawnię tutaj nazwiska. Piszę pod pseudonimem.
A napiszę o wałkowanej już niemal przez dekadę sprawie dziewięciu stron
w WR zredagowanych przez RAŚ Ruda Śląska. Zaczęło się tuż po
pierwszej turze wyborów na Prezydenta Miasta Ruda Śląska w 2001r.
Ówczesny szef kampanii wyborczej Z. Domżalskiego N. Rózga zwrócił się
do swojego kolegi z Rady Nadzorczej Rudzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej L.
Swaczyny (w pierwszej turze wyborów zajął on 4czy 5 miejsce w walce o
fotel prezydenta i był szefem koła RAŚ w Rudzie) z propozycją aby ten
poparł oficjalnie w drugiej turze wyborów Pana Z. Domżalskiego. Sztaby
wyborcze RAŚ i Porozumienia dla Rudy Śląskiej wypracowały umowę
koalicyjną (wersję podpisaną przez Komitet wyborczy PO i A. Stanię
można znaleźć w internecie – została ona opublikowana przez koło RAŚ Ruda
Śląska) w której był punkt zobowiązujący przyszłego Prezydenta do
Prywatyzacji WR a gwarancją miała być klauzula: „Do czasu zbycia przez
miasto WR Prezydent i stowarzyszenie Porozumienie dla Rudy Śląskiej
opłacają raz w miesiącu w numerze w którym ukazuje się strona RSM
publikacje przygotowane przez RAŚ Ruda Śląska.” Do podpisania tej
umowy mimo spełnienia uwag wniesionych przez pana Mariana Sławika, Zbigniewa
Domżalskiego, Norberta Rózgi z winy leżącej po stronie Porozumienia nie
doszło. Komitet wyborczy PO Ruda Sląska i Pan Andrzej Stania skorzystali
z wypracowanej wcześniej umowy i podpisali bliźniaczą.
Niechęć do zbycia WR przez obiecującą to PO oraz nie wypełnienie
pozostałych punków umowy dało działaczom RAŚ w Rudzie Śląskie mandat
piętnowania działań Prezydenta A. Stani i namówienia po ośmiu latach
wszystkich kontrkandydatów do podpisania papieru wykluczającego wsparcie
go w drugiej turze co niewątpliwie za skutkowało zmianą na fotelu
pierwszego Obywatela Miasta Ruda Ślaska.

Jako sympatyk głosujący w ostatnich wyborach na RAŚ jestem wkurzony
działalnością wzorowaną na naukach dr Jozefa Goebbelsa uprawianą przez
zoologicznych przeciwników upodmiotowienia mieszkańców Śląska.
    • sukiero obietnice... 01.03.11, 22:59
      Ludzie się zmieniają...
    • sabbr Re: Stania, Domzalski, obietnice... 02.03.11, 10:51
      RAŚ zadziałał wg zasady: albo gazeta nasza (częściowo), albo żadna. Gdzie tu wolność prasy? Jak WR się tak traktuje, nie dziwię się że jest na takim minusie. Zresztą, same WR są sobie winne, bo wolne media powinny opisywać, co się wokół nich dzieje. Ale nie mogą - stracą wszelkie urzędowe pieniądze, prowadzący stołki. I tak się to kręci - media lokalne są u nas na poziomie putinokracji, wolność jest taka jak skazanego na spacerniaku.

      "Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki,
      Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą
      wileńskim powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku,
      aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami
      ciągniemy".


      Kto najbardziej ciągnie sukno (czytaj: zużytą ścierkę) o nazwie WR, będącą kawałkiem beli materiału o nazwie Ruda Śl?
      • zbychu-fajny Re: Stania, Domzalski, obietnice... 02.03.11, 11:31
        a absurd polega na tym, że rządzący nie zauważają, że gra jest kosztowna i nieopłacalna, bo co dało władanie nad gazeciną poprzedniemu prezydentowi, co dało to jeszcze wcześniejszemu i co da to obecnej władzy? O ile przed 10 laty można było jeszcze się łudzić, że ma to sens, w tej chwili nie ma wątpliwości, że "prawda WR" nie znajduje zastosowania w przekonaniach rudzian. Widać to nawet w treściach forum: kiedy dyskutowano tu o informacji jaką by nam podała gazecina? Odpowiem, że wyłącznie wówczas, kiedy zainteresował na tym niejaki rudzianin 44, którego poglądy są dziwnie zbieżne z poglądami gazecinki. I tak wyjaśniał nam, ze sprawa ogrodzenia boiska w N.B. to żadna afera... Nikt myślący nie bazuje na gazecie, a nawet przeciwnie - im bardziej ta o czymś przekonuje, tym większe podejrzenia. Dlatego opcja nie będącą przy władzy, a tak bardzo zabiegająca o miejsce w gazecie strzela sobie praktycznie samobója. Wcale by mnie to nie grzało wszystko gdyby nie fakt, jakim jest kasa - z naszych podatków. Zamiast służyć miastu, szykujemy za nią podusie pod dupcie kolejnych zarządów i RN spółki.
    • amarian2 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 02.03.11, 11:55
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2637273,2,1,umowa.html
      Nie wiem po co po raz setny wracać do spraw sprzed 8 lat. Temat był omawiany bardzo szczegółowo m.in. w styczniu 2005 roku.
      Przedstawiam zeskanowany fragment artykuły dot. tej sprawy umieszczony w Obserwatorze (listopad 2002). Fragment, aby nie wywoływać komentarzem dodatkowych dyskusji.
      Chciałbym jednak sprostować kilka wypowiedzi tom.12345.
      Tak samo jak w tych wyborach, w czasie drugiej tury kandydaci starają się uzyskać poparcie różnych środowisk oraz kandydatów, którzy w do drugiej tury nie zostali wybrani. Dla mnie to normalne procedury demokratyczne.
      Nie wiem kto umówił spotkanie z Panem Swaczyną, które odbyło się w moim biurze. W spotkaniu uczestniczyli trzy osoby: Ja, Pan Swaczyna i N. Rózga. Tematem była możliwa współpraca Porozumienia i RAŚ oraz (na co bardzo mocno zwracał uwagę P. Swaczyna) program wyborczy RAŚ. Pan Swaczyna zaproponował poparcie P. Domżalskiego w II turze po podpisaniu umowy.
      Nie jest prawdą, że treść umowy wypracowały jakiekolwiek komitety wyborcze. W czasie rozmowy P. Swaczyna złożył pewne propozycje. Jak zwykle w takich sprawach, część propozycji była do przyjęcia a część została przez nas z góry odrzucona. Ponieważ posiadam notatkę z tamtego spotkania mogę już bezpośrednio przekazać bardzo dokładne dane dot. tej rozmowy.
      Spotkanie zakończyło się jednym ustaleniem!
      P. Swaczyna zobowiązał się do przygotowania PROPOZYCJI umowy, którą po akceptacji Zarządu Porozumienia kandydat podpisze. Taki projekt umowy P. Swaczyna dostarczył. Sztab wyborczy Porozumienia jednak stwierdził, że takiej umowy nie może podpisać i zalecił dalsze rozmowy, do których już nie doszło.
      Jak widać z propozycji umowy punkt dot. WR różni się od tego zacytowanego przez tom.12345.
      I jeszcze jedne sprostowanie, które wyjaśnia dlaczego Porozumienie nie chciało podpisywać umowy.
      W I turze wystartowało 8 kandydatów, którzy otrzymali: Stania 10755, Domżalski 7557, Tobiszowski 6151, Howaniec 5490, Żymełka 2847, Baranowski 2117, Swaczyna 1248, Litke 864.
      Rozmowy były prowadzone z wszystkimi kandydatami z I tury. Nie podpisano żadnej umowy z jakimkolwiek kandydatem.
      pozdrawiam

      • g-48 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 02.03.11, 12:34
        Nie wiem kto umówił spotkanie z Panem Swaczyną, które odbyło się w moim biurze.
        > W spotkaniu uczestniczyli trzy osoby: Ja, Pan Swaczyna i N. Rózga. Tematem był
        > a możliwa współpraca Porozumienia i RAŚ oraz (na co bardzo mocno zwracał uwagę
        > P. Swaczyna) program wyborczy RAŚ. Pan Swaczyna zaproponował poparcie P. Domżal
        > skiego w II turze po podpisaniu umowy.

        Mocne wrazenia. RAS traci coraz wiecej sympati z mojej strony. Mysle ze dobrze wczoraj ocenil RAS kolega z Kochlowic.
      • g-48 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 02.03.11, 13:37
        Jeszcze jedno pytanie: jaka role w tych rozmowach wyrazalo SLD?
        • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 02.03.11, 15:43
          Zechciej zauważyć, że posty Toma12345 i amariana są dla RAŚ raczej przychylne. Przeczytaj uważnie jeszcze raz i pomyśl. To RAŚ od "zawsze" chce prywatyzacji WR, sprawa druku biuletynu, tak chętnie wywlekana przez W36 była sprawą umowy i właściciela WR.
          • g-48 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 02.03.11, 19:28
            Zechciej zauważyć, że posty Toma12345 i amariana są dla RAŚ raczej przychylne.
            > Przeczytaj uważnie jeszcze raz i pomyśl. To RAŚ od "zawsze" chce prywatyzacji W
            > R, sprawa druku biuletynu, tak chętnie wywlekana przez W36 była sprawą umowy i
            > właściciela WR.
            WR to pestka mnie chodzi o uklady w jakie wchodzi RAS!
            1+1=2 wynika ze to biuro tego goscia bylo miejscem "konsultacji".
            www.marianslawik.pl/
            I dlatego zdziwiony jestem ze RAS nie ma wstydu z tymi i z tymi..../zobacz na swojej skrzynce/ wchodzic w konszachty.Nie chce tu sie dalej wyrazac co mysle o takiej organizacji.
            • amarian2 Kali 03.03.11, 10:00

              Zapiekły antykomunizm i przeniesiona z tego nienawiść do lewicy była by wytłumaczalna gdyby nie moralność Kalego prezentowana przez g48
              pl.wikipedia.org/wiki/Kali_(posta%C4%87_literacka)
              „tego gościa” , „konsultacje” – może o tym później.
              Odpowiem na pytanie g48.
              W 2002 roku Andrzej Stania został prezydentem m.in. dzięki poparciu jakie mu udzieliło SLD. Pisma do członków i sympatyków lewicy wskazujące na Stanię, oraz jawna kampania dało SLD kilka funkcji. Wiceprezydent, wiceprzewodniczący RM, stanowiska w Radzie i Radach Nadzorczych.
              Pamiętajmy także, że w 2000 roku Pan Stania został prezydentem tylko dlatego, że największy klub koalicji czyli SLD jego wskazało na tą funkcję.
              Rok 2006 inny, ale wsparcie SLD widoczne. W 2010 na listach PO o dziwo kilku byłych działaczy SLD i radnych tego ugrupowania. Także część kandydatów SLD oficjalnie wspierało kandydaturę P. Stani.
              Można wiec powiedzieć, że przynajmniej dwukrotnie Andrzej Stania został prezydent dzięki poparciu znienawidzonej przez g48 partii.
              I żeby było jasne, dla mnie każda organizacja, polityk szuka sobie poparcia i tak długo jak nie narusza prawa jest to dopuszczalne.
              Moralność Kalego z plemienia Wa-Hima
              Jak Kali ( dobry chrześcijanin) został okradziony i zabrano mu krowę, to jest to grzech i występek, który należy piętnować, także na forum.
              Jak Kali ukradnie krowę i przy okazji dogada się z SLD to oczywiście według g48 jest on dobry, szlachetny i wspaniały. Szczególnie jak taka sztuczka udaje mu się przez 10 lat.
              Jak wynika z ostatniego postu g48, RAŚ jest złą organizacją bo ( zgodnie wszelkimi normami demokratycznymi) rozmawia „ z tym gościem” a A. Stania jest wspaniały bo w tym samym czasie w gorszych miejscach dogadywał się z SLD. Niektórzy nazywali to później „kupowaniem za stołki”.

              • g-48 Re: Kali-robi poprawki 03.03.11, 18:41
                Zapiekły antykomunizm i przeniesiona z tego nienawiść do lewicy była by wytłuma
                > czalna gdyby nie moralność Kalego prezentowana przez g48
                Zapiekly antykomunizm :Owszem z tym zgadzam sie bo poznalem go w2iecej niz by komunisci chcieli.
                Nienawisc do Lewicy ?To jest bujda sam sie jeden byly komuszek zdziwil ile mam w tym gronie znajomych bedac na "Dni otwartych" zakladu w ktorym pracuje-poprostu go zatkalo.
                W 2002 roku Andrzej Stania został prezydentem m.in. dzięki poparciu jakie mu ud
                > zieliło SLD. Pisma do członków i sympatyków lewicy wskazujące na Stanię, oraz j
                > awna kampania dało SLD kilka funkcji. Wiceprezydent, wiceprzewodniczący RM, sta
                > nowiska w Radzie i Radach Nadzorczych.
                No i?! Byl to uklad wyboru bezposredniego i za ten uklad SLdowcy powprowadzali swoje rodzinki na stanowiska (np.Pani Os menda na dyrektorke Sw.Lukasza co ?)
                Pamiętajmy także, że w 2000 roku Pan Stania został prezydentem tylko dlatego, ż
                > e największy klub koalicji czyli SLD jego wskazało na tą funkcję.
                A to wtedy Os menda byl wickiem bo Stani do piet nie dorastal ?!
                Można wiec powiedzieć, że przynajmniej dwukrotnie Andrzej Stania został prezyde
                > nt dzięki poparciu znienawidzonej przez g48 partii.
                Czy chcesz Kali powiedziec ze SLD byla tak "silna" ze nominowala PREZYDENTA a nie miala swojego silnego kandydata ktorego by mieszkancy mogli kupic jako swojego?!
                Pomysl co piszesz bo w takim razie obrazasz tyc "Super Mannow" z SLD.
                ak Kali ukradnie krowę i przy okazji dogada się z SLD to oczywiście według g48
                > jest on dobry, szlachetny i wspaniały. Szczególnie jak taka sztuczka udaje mu
                > się przez 10 lat.
                Moze troche polechtac? W tych wyborach byl tylko uklad
                1. Wysforowac marionetke Dziedziczke
                2. Podzielic stolki
                3. Sterowanie marijonetka z drugiego rzedu
                A ciekawi mnie jak ten "domek z kart" sie rozwali czy to tez bedzie na koncie Stani czy tez wezmie to Jozek i Rowerek na swoja kape?
                Jak wynika z ostatniego postu g48, RAŚ jest złą organizacją bo ( zgodnie wszel
                > kimi normami demokratycznymi) rozmawia „ z tym gościem” a A. Stani
                > a jest wspaniały bo w tym samym czasie w gorszych miejscach dogadywał się z SLD
                > . Niektórzy nazywali to później „kupowaniem za stołki”.

                A z drugiej strony moj drogi KALI jezeli nie widzisz roznicy w dobieraniu po wygranych wiekszoscia wyborach a szukanie partnerow do sfory w czasie wyborow to musisz jeszcze isc w parze z tymi ktorzy chca pochzlapac w korycie ale poza intryga nie moga sie do koryta dostac.A wiec moj drogi Kali poucz sie demokracji Starego Ladu a nie od tych ktorzy dopiero sie jej ucza.
                A tu masz piosenke ktora pierwszy raz slyszalem w wykonaniu studentow US ktorych komuszki nie lubili:
                www.youtube.com/watch?v=0exndjRGdiw
    • w36 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 03.03.11, 23:44
      tom.12345 napisał:

      > Z uwagi na zajmowane stanowisko, pozycję w moim środowisku i z powodu kilku inn
      > ych raczej zrozumiałych przyczyn - nie ujawnię tutaj nazwiska. Piszę pod pseudo
      > nimem.

      Zważając na treść wystąpienia, decyzja wysoko racjonalna. Tyle że pisanie pod nickiem nie jest to niczym naruszającym konwencje tego rodzaju forum i w istocie nie wymaga żadnego tłumaczenia się.



      > A napiszę o wałkowanej już niemal przez dekadę sprawie dziewięciu stron
      > w WR zredagowanych przez RAŚ Ruda Śląska.




      > Zaczęło się tuż po
      > pierwszej turze wyborów na Prezydenta Miasta Ruda Śląska w 2001r.
      >

      To już znamy. I w żadnym stopniu to nie usprawiedliwia postępku Raś ani jego wspólników w tej sprawie.
      Ale intryguje mnie inny wątek sprawy. Wcześniejszy ale też sięgający teraźniejszości.

      Chodzi o wspomniane tu kategoryczne żądanie Raś prywatyzacji WR?
      Jaki to konkretnie Rasiowcy mieli w tym interes skoro tak gorliwie za tym biegali?

      Sam fakt prywatyzacji mediów samorządu nie jest jakoś bezwarunkowo korzystny dla interesów całości samorządu. Nie jest również wymogiem prawa czy dominującą praktyką. W wielu miastach media samorządowe są w strukturach miejskich i też jakoś działają.
      Także patologie na które narzekamy w przypadku WR, robienie z nich tuby władzy czy niski poziom, wcale nie wynikają z tej formy własności a tylko z działań i zaniechań konkretnych ludzi.
      W tej sytuacji mamy doktrynę Raś o "konieczności" prywatyzacji ale żadnego logicznego wyjaśnienia.

      A Raś nie dość że drze szaty jak Rejtan o tą prywatyzacje, to jeszcze sobie bezczelnie wyznacza karę za zwłokę w realizacji ich żądań, czy lewiznę ze swoimi biuletynami. Tym bardziej że ani Raś ani jego kontrahenci w tym biznesie, nie mieli prawa takiej rzeczy robić.
      Raz, że o mieniu samorządowym decydują prawnie organy samorządu a nie partyjki czy podobni.
      A po drugie że nawet w wariancie wykupu (do którego i tak nie doszło) miejsca dla biuletynów Raś ze środków prywatnych (z punktu widzenia samorządu), bezczelnością jest obiecywanie druku, materiałów co do których redakcja miała prawo odmówienia publikacji jako nie zgodnych z linią programową i konkretnymi celami istnienia tego pisma (określonymi w prawie).


      To może skoro już tu mamy ten wątek trochę nadmiarowo, to może spróbujemy wspólnie dociec, dlaczego Rasiowi tak szczególnie zależy na naszej samorządowej gazecie. Mają przecież swoją, jak sami się chwalą, nawet poczytną, z nakładem chyba większym niż WR.
      Myślę że faktem nie do pominięcia w dociekaniach, może być fakt niedawnego "romansu" z Rasiem ówczesnej naczelnej WR, teraz radnej. Ale nie znam jej umocowania względem Raś wtedy za czasów tej afery, to trudno mi coś konkretnego wywnioskować.

      Czy ktoś może się wypowiedzieć?
      • g-48 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 03.03.11, 23:56
        Czy ktoś może się wypowiedzieć?
        Nie masz innych problemow?
        Moze pare zdjec z zalatanych dziur na drodze?
        Moze z jakiegos przyjecia w Starej Drukarni?
        Dawno nie bylo tu zdjec.
      • pererec Re: Stania, Domzalski, obietnice... 05.03.11, 21:15
        > Sam fakt prywatyzacji mediów samorządu nie jest jakoś bezwarunkowo korzystny dl
        > a interesów całości samorządu.
        Oczywiście ze nie jest! I nie powinien być korzystny. Samorząd jak każda władza powinna mieć nad sobą kontrole mediów - jeśli nie obiektywnych to przynajmniej dbających o swój interes przez generowanie poczytnosci ( za pomocą wyciągania np miejskich skandali).
        Taka forma jest tak czy inaczej bardziej korzystna dla spoleczosci niż gazetka pod kontrola prezydenta. W tym dla Ciebie.
        Bo i samorząd jest służba społeczeństwu a nie odwrotnie. Inaczej niż w PRL.
        • w36 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 07.03.11, 19:16
          pererec napisał:


          > > Sam fakt prywatyzacji mediów samorządu nie jest jakoś bezwarunkowo korzys
          > tny dl
          > > a interesów całości samorządu.
          > Oczywiście ze nie jest! I nie powinien być korzystny.

          Dzięki że się ze mną zgadzasz.
          Ale ciągle brakuje wiedzy w tych kwestiach:

          Dlaczego Raś, a konkretniej Leon Swaczyna, tak gorliwie zabiegał by wyprowadzić WR z majątku miasta już w 2001 i czyni też to teraz?

          Kim miał być potencjalny właściciel sprywatyzowanych WR?


          Może założyciel wątku podzieliłby się swoją wiedzą, skoro już wywołał ten temat.
          • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 07.03.11, 19:41
            Szanowni poszukiwacze sensacji! Prywatyzacja WR to odcięcie jej od finansowania z podatków - czyli wymuszenie takich działań, które zapewnią przychody. Jeżeli ktoś twierdzi, że prywatyzacja gazety nie byłaby korzystną dla czytelników i mieszkańców, to jest raczej obłudnikiem. Nie kąsa się bowiem ręki karmiącej.
            Oczywiście można bez prywatyzacji - ale to wyższa forma demokracji, a raczej sprawowania władzy.
            Natomiast zgodnie z zawartymi niegdyś UMOWAMI, strony RAŚ były drukowane w ramach puli dla Spółdzielni mieszkaniowej. Tyle wiem.
            • w36 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 07.03.11, 20:17
              jankolodziej napisał:

              > Prywatyzacja WR to odcięcie jej od finansowani
              > a z podatków - czyli wymuszenie takich działań, które zapewnią przychody. Jeżel
              > i ktoś twierdzi, że prywatyzacja gazety nie byłaby korzystną dla czytelników i
              > mieszkańców, to jest raczej obłudnikiem. Nie kąsa się bowiem ręki karmiącej.
              > Oczywiście można bez prywatyzacji - ale to wyższa forma demokracji, a raczej sp
              > rawowania władzy.

              ??? :-0 Czy można prosić jakoś prościej.

              Trochę konkretów. W czasie kiedy według założyciela wątku, Raś żądał od prywatyzacji, WR było zakładem budżetowym. W roku 2002 WR zostały przekształcone w spółkę ŚM z wyłącznym udziałem gminy Ruda Śl. i tak jest do dziś.

              Wyjaśnij proszę konkretnie co rozumiesz przez tą prywatyzację za którą gonił Raś.


              > Natomiast zgodnie z zawartymi niegdyś UMOWAMI, strony RAŚ były drukowane w rama
              > ch puli dla Spółdzielni mieszkaniowej. Tyle wiem

              Ja akurat wiem że, prób wytłumaczenia faktu druku biuletynów Raś w WR było więcej. Ale to nie zmienia faktu że drukowano lewiznę dla Raś bezprawnie.
              • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 07.03.11, 20:49
                "drukowano lewiznę dla Raś bezprawnie"
                Wyluzuj, za gadanie takich rzeczy można beknąć. Po raz kolejny powtarzam:
                WR miały właściciela.
                Nikt się nie sprzeciwiał temu drukowi, który odbywał się ZA WIEDZĄ właściciela.
                Czytelnicy egzemplarze kupowali - czyli płacili.
                Jeżeli uważasz to za przestępstwo - złóż doniesienie. Jeżeli nie - sam jesteś współwinny jako cichy wspólnik w domniemanym przestępstwie.
                Od tamtego czasu RAŚ dał mieszkańcom kilkanaście tysięcy gazet za friko.
                Co Ty dałeś poza tymi wyimaginowanymi, choć dość nudnymi sensacjami?
            • markpunk Re: Stania, Domzalski, obietnice... 07.03.11, 21:23
              jankolodziej napisał:

              > Szanowni poszukiwacze sensacji! Prywatyzacja WR to odcięcie jej od finansowani
              > a z podatków - czyli wymuszenie takich działań, które zapewnią przychody. Jeżel
              > i ktoś twierdzi, że prywatyzacja gazety nie byłaby korzystną dla czytelników i
              > mieszkańców, to jest raczej obłudnikiem. Nie kąsa się bowiem ręki karmiącej.
              > Oczywiście można bez prywatyzacji - ale to wyższa forma demokracji, a raczej sp
              > rawowania władzy.
              > Natomiast zgodnie z zawartymi niegdyś UMOWAMI, strony RAŚ były drukowane w rama
              > ch puli dla Spółdzielni mieszkaniowej. Tyle wiem.

              czyli chcesz powiedzieć, ze za materiały RAŚ zapłacili mieszkancy RSM ?
              • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 07.03.11, 21:52
                W numerach WR cyklicznie mogły publikować różne formacje. Każda otrzymywała do dyspozycji np. 4 strony raz na miesiąc - bezpłatnie. Jeżeli np. RSM nie była w stanie tych czterech stron zapełnić, były do wykorzystania. To ogólna zasada, dokładnej ilości stron i objętości nie śledziłem.
                Oczywiście można sobie myśleć co kto woli - czy niezdolność do zapełnienia przydziałowej puli bywała rzeczywista, czy jakoś "sterowana" - nie wiem.
                • g-48 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 07.03.11, 23:27
                  W numerach WR cyklicznie mogły publikować różne formacje. Każda otrzymywała do
                  > dyspozycji np. 4 strony raz na miesiąc - bezpłatnie. Jeżeli np. RSM nie była w
                  > stanie tych czterech stron zapełnić, były do wykorzystania. To ogólna zasada, d
                  > okładnej ilości stron i objętości nie śledziłem.
                  > Oczywiście można sobie myśleć co kto woli - czy niezdolność do zapełnienia przy
                  > działowej puli bywała rzeczywista, czy jakoś "sterowana" - nie wiem.
                  Widac ze robi ci szpas sie tlumaczyc i dzielic wlos na 4 czesci.
                  • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 08.03.11, 08:39
                    Niestety, ale czasem tłumaczenie "łopatologiczne" jest wyjściem jedynym w obliczu poszukiwania sensacji tam, gdzie ich nie ma.
                    Dlatego teraz podzielę włos nawet na ośmioro, by można było rzecz wyłożyć dokładniej.
                    Propozycją Pełnomocnika Prezydenta d/s organizacji pozarządowych było przygotowywanie przez nie swoich tekstów, publikowanych potem w WR. Wiele z nich to robiło. Wydanie drukiem było natomiast zależne od jakości tekstów. Nie wszystkie spełniały minimalne wymogi, biuletyny RAŚ widocznie tak. Dlatego były drukowane. Akurat złożyło się tak, że z reguły towarzyszyły tekstom RSM - to większa moc docierania do czytelnika, bo RSM kupowała (kupuje) część nakładu, którą rozdaje mieszkańcom.
                    Zaprzestanie druku biuletynów związane jest nie z imputowaną kryminogennością, ale z powodu coraz większej niechęci Stowarzyszeń do tego programu - przyczyn tłumaczył nie będę, bo to może szkodzić konkretnym już osobom, obecnym w życiu publicznym.
                    • w36 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 08.03.11, 14:57
                      jankolodziej napisał:

                      > Niestety, ale czasem tłumaczenie "łopatologiczne" jest wyjściem jedynym w oblic
                      > zu poszukiwania sensacji tam, gdzie ich nie ma.

                      Nie koniecznie "łopatologicznie", ale dobrze by tłumaczenie opierało się na logice a przede wszystkim miało coś wspólnego z prawdą.
                      Wrzucony tu ostatnio trop z podarunkiem RSM dla Raś, stoi w sprzeczności z wcześniejszymi tłumaczeniami, w tym z interpelacją radnego Sławika, którą powinieneś znać. Ktoś tu chyba wyraźnie mija się z prawdą.

                      Napisałeś że WR ma właściciela. Fajnie. Zgoda.
                      Jest i były społeczną własnością mieszkańców Rudy, wykonującą zadania miasta wykazane w prawie.
                      Drukowanie jakieś partyjce materiałów propagandowo-agitacyjnych za środków publicznych na pewno nie mieści się w tych ramach prawnych. Po za tym tłumaczenie że jacyś kolesie dogadywali się w takich sprawach między sobą, jakieś handle społeczną własnością, są z punktu widzenia prawa, najłagodniej mówiąc, jakimś kuriozum. Samorząd ma jasno określone organy władzy i sposoby rządzenia swoim majątkiem.
                      Epoka kiedy polecenia komitetu partii były nadrzędne, zakończyły się w 1989 roku. Przypominam tak dla porządku, bo jakoś mam cały czas wrażenie że niektórzy jakby tego nie zauważyli.

                      Dlatego wciąż proszę o rzeczowe wyjaśnienie sprawy:

                      Dlaczego Raś intesywnie zabiegał od 2001 o wyprowadzenie WR z majątku miasta (ustalił nawet karę za zwłokę w tej sprawie) i na czym te żądanie Raś dokładnie miało polegać?

                      Kto według strategii Raś miał być właścicielem WR?

                      Racz zauważyć że te pytania narazie nie dotyczą tej lewizny, która była uskuteczniona w roku 2004 i później. Ale dotyczą genezy tych wydarzeń. Dlatego proszę o wstrzymanie się z historyjkami typu RSM. Dokończmy najpierw ten temat.
                      • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 08.03.11, 16:07
                        "Dokończmy najpierw ten temat."
                        "Drukowanie jakieś partyjce materiałów propagandowo-agitacyjnych" - jaką partyjkę masz na myśli? RAŚ to organizacja pozarządowa, skupiająca pełnoprawnych obywateli. Jeżeli jej rosnąca popularność tak Ci dokucza, idź na spotkanie i wygarnij!


                        "Kto według strategii Raś miał być właścicielem WR?"
                        To słodka tajemnica, powierzana jedynie spowiednikom. A na poważnie: a cóż Cię to obchodzi ??????


                        "lewizny, która była uskuteczniona w roku 2004"
                        Ten dalej swoje. Druk materiałów, dostarczanych przez OP na zaproszenia UM nazywasz lewizną? Właściciela robisz ubezwłasnowolnionym przestępcą? Jeżeli RAŚ tak potrafi "zniewalać", to zaczynam rozumieć źródło Twoich fobii ...
                        • w36 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 09.03.11, 01:50
                          jankolodziej napisał:

                          > RAŚ to organizacja pozarządowa, skupiająca pełnoprawnych oby
                          > wateli.

                          Identycznie to samo można powiedzieć o dziesiątkach tysięcy takich organizacji w Polsce.
                          Tyle że nic to nie wnosi do sprawy tutaj.

                          >
                          > "Kto według strategii Raś miał być właścicielem WR?"
                          > To słodka tajemnica, powierzana jedynie spowiednikom. A na poważnie: a cóż Cię
                          > to obchodzi ??????
                          >

                          Tyle obchodzi że dotyczy konkretnego majątku mojego miasta. Trudno zakładać by Leon tak zabiegał o tą prywatyzację, że tak powiem, w oderwaniu od spodziewanych korzyści. A jeśli tak, to musiał przecież wiedzieć komu służy.

                          > Druk materiałów, dostarczanych przez OP na zaproszenia UM nazy
                          > wasz lewizną?

                          Podarował byś już sobie ten eufemizm z tym zaproszeniem, jeśli już choćby z tego wątku wynika bezdyskusyjnie że to wyłącznie inicjatywa Leona z tymi biuletynami w WR.
                          Chciał wyrwać tą darmochę i w końcu wyrwał.



                          Ale spróbujmy posunąć trochę sprawę tego żądania prywatyzacji WR przez Raś.
                          Zacytuję założyciela wątku:

                          "(...) została ona opublikowana przez koło RAŚ Ruda
                          Śląska) w której był punkt zobowiązujący przyszłego Prezydenta do
                          Prywatyzacji WR a gwarancją miała być klauzula: „Do czasu zbycia przez
                          miasto WR Prezydent i stowarzyszenie Porozumienie dla Rudy Śląskiej
                          opłacają raz w miesiącu w numerze w którym ukazuje się strona RSM
                          publikacje przygotowane przez RAŚ Ruda Śląska.” "

                          To może wytłumacz mi, z jakiej racji Raś wysuwa żądania w kierunku samorządu Rudy, w sprawie w istocie prywatnej, bo dotyczącej jego własnych interesów z podmiotem (którego tożsamość uważasz wyżej za sprawę poufną) zainteresowanym nabyciem WR? W tym czasie WR, przypomnę, były zakładem budżetowym naszego miasta.
                          • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 09.03.11, 08:37
                            "Tyle obchodzi że dotyczy konkretnego majątku mojego miasta. Trudno zakładać by Leon tak zabiegał o tą prywatyzację, że tak powiem, w oderwaniu od spodziewanych korzyści. A jeśli tak, to musiał przecież wiedzieć komu służy."

                            Widzisz, Leon rzeczywiście spodziewał się korzyści. Ale dla mieszkańców - w tym dla Ciebie. Tylko prywatyzacja jest w stanie uniezależnić gazetę tematycznie od trendów "politycznych", zapewnić tematykę rzeczywiście służącą mieszkańcom, o wiele bardziej niż lotnicze zdjęcia terenów na sprzedaż. Służba mieszkańcom!

                            "z tego wątku wynika bezdyskusyjnie że to wyłącznie inicjatywa Leona z tymi biuletynami w WR"

                            W owym czasie zaproszenie (żaden eufemizm, ale niezbity fakt) było skierowane do wszystkich OP. Ruch Autonomii Śląska skorzystał, udało się, ludzie czytali chętnie. Duży plus dla Leona, potęgowany zresztą Twoim biciem piany.

                            "To może wytłumacz mi, z jakiej racji Raś wysuwa żądania w kierunku samorządu Rudy"

                            Z takiej racji, że jest jedną z organizacji mieszkańców. Możesz potraktować cytowaną klauzulę jako swoisty bat, mający przyspieszyć prywatyzację. Napisano przecież "gwarancja". Główne, jak nie jedyne kryterium prywatyzacyjne to "kto da więcej". Jeżeli uważasz, że mogło być inaczej, to Twój problem. Bo widocznie obracasz się w takich kręgach, w których założenia tego rodzaju są czystą fantazją, dla których zawsze istnieje jakiś mityczny podmiot chcący zrobić niecny interes. Że też udaje Ci się spokojnie zasnąć w towarzystwie takich upiorów ...
                            • jankolodziej RAŚ dziękuje 09.03.11, 10:56
                              I jeszcze jedno: RAŚ jest na pewno wdzięczny w36 za zwrócenie uwagi na błąd "facebookowy". Tym sposobem odium wrogości wobec narodu spada na ... Sąd Rejestrowy w Gliwicach, skąd zdaniem schizofrenicznego Unum principium nastąpił "przeciek".
                              Można posłuchać tutaj (uwaga: audycja ma ponad 70MB):

                              www.podstawynarodowe.pl/NJ/file0133.mp3
                              • amarian2 Wyjaśnienia 09.03.11, 11:56

                                Szanowni internauci. Temat druków materiałów RAŚ na początku 2003 roku jest jasny. Należy tylko zrobić krok do tyłu, uderzyć się w pierś. A tak temat zamknięty zaczyna obrastać legendami.
                                Pierwszy wniosek o prywatyzację WR został zgłoszony przez KR RM w 1995 roku. Rada wysłała tam w tym samym roku następną komisję, która potwierdziła zarzuty i też proponowała prywatyzację.
                                Przez wiele lat niebyło jednak woli politycznej. Każda władza uważała WR za trofeum. Zauważcie, że każda zmiana władzy /1998, 2000/ powodowała zmianę naczelnego.
                                Dlatego przygotowując program Porozumienia w 2002 założyliśmy natychmiastową /po wyborach/ prywatyzację WR i to prywatyzację pracowniczą. WR posiadała wtedy kapitał zakładowy 10 czy 15 tys. zł. Takie prywatyzacje zostały przeprowadzone w innych miastach /np. Głos Zabrza/.
                                W czasie rozmowy z P. Swaczyną, poinformowałem go /kiedy dyskutowano o druku materiałów RAŚ w WR/, że my na pewno prywatyzację przeprowadzimy. Dlatego byliśmy zdziwieni punktem 2 propozycji RAŚ, w którym nie ma mowy o prywatyzacji.
                                Nie podpisanie umowy pomiędzy RAŚ a porozumieniem wynikało z kilku powodów. Po pierwsze, mimo otrzymania poparcia kilku kandydatów nie podpisywaliśmy żadnej umowy. Ta z RAŚ byłaby jedyna. Po drugie mieliśmy wątpliwości do punktu 1 a konkretnie o powołanie pełnomocnika ds. mniejszości narodowych. Myśmy chcieli aby powołany był pełnomocnik ds. organizacji pozarządowych. No i następny punkt w którym nie było mowy o prywatyzacji. Dlatego postanowiliśmy o dalszych rozmowach z RAŚ.
                                Wiadomo także , że temat prywatyzacji był w programie PO. Dlatego nie dziwi mnie zapis w umowie zawartej pomiędzy RAŚ, PO i prezydentem. Dla mnie nie do przyjęcia była w ogóle umowa pomiędzy organizacjami a urzędnikiem miejskim mówiąca o finansowaniu jakiejkolwiek organizacji. Tu jednak /tak uważam/ całkowitą winne ponosi prezydent, który takiej umowy nie powinien podpisywać.
                                Z zaskoczeniem przyjąłem ukazanie się w WR materiałów RAŚ na początku 2003 roku. Materiały te nie były w żaden sposób opłacane przez żadną z stron. Jak rozumiem umowę RAŚ z prezydentem, to on lub PO miało to finansować. I po raz kolejny twierdz ę, że winna jest po ich stronie. Dlatego też złożyłem interpelację
                                docs.google.com/viewer?a=v&pid=sites&srcid=b3NtZW5kYS5wbHxtYXJpYW4tc2xhd2lrfGd4OjZlNzE0NzVhNzA1NTg4ODg
                                dotyczącą różnych kwesty WR w tym i materiały RAŚ i prywatyzację.
                                Proszę sobie porównać daty, mojej interpelacji i zarządzenia prezydenta. Dlatego należy przyjąć fakt, ze do czasu zarządzenia materiały RAŚ ukazywały się w WR w sposób nielegalny, nie były opłacane przez żadną stronę. Kto ponosi za to winę? Wystarczy dobrze przeczytać umowę RAŚ z prezydentem. Od czasu zarządzenia wszelkie materiały organizacji społecznych /w tym RAŚ/ były finansowane z UM. Tu mały prztyk do kolegów z RAŚ. Nieprawdą jest, że żadna organizacja nie złożyła materiałów. Jak tylko dowiedziałem się o takiej możliwości /jeszcze przed otrzymaniem odpowiedzi na interpelacje/ natychmiast zaniosłem materiały dot. dwóch różnych organizacji. Bardzo dobrze przygotowane. Niestety, nacisk polityczny z UM nakazywał drukować w pierwszej kolejności materiały RAŚ i ZG.
                                Bodaj w kwietniu 2003 roku złożyłem projekt uchwały dot. prywatyzacji WR. Został on odrzucony. Od tego momentu o temacie się tylko mówi a nie działa.
                                Nie było żadnej możliwości aby w 2003 roku RAŚ stał się właścicielem WR. Jestem także pewny, ze takiej opcji nikt wtedy nie rozpatrywał.
                                pozdrawiam
                                • w36 Re: Wyjaśnienia 11.03.11, 02:40
                                  amarian2 napisał:


                                  > Dlateg
                                  > o należy przyjąć fakt, ze do czasu zarządzenia materiały RAŚ ukazywały się w WR
                                  > w sposób nielegalny (...)

                                  Chciałbym zauważyć że treść tego, wspomnianego w odpowiedzi na interpelację, zarządzenia, w żadnym stopniu nie legalizowała faktu wydawania biuletynu Raś. Zarówno w formie publikacji jak i objętości. Nie wchodząc nawet już w treść, która w takim medium realizującym konkretne wynikające z mocy prawa zadania, nie powinna się pojawić.

                                  > Wystarczy dobrze przeczytać umowę RAŚ z prezydentem. Od czasu zarządzenia
                                  > wszelkie materiały organizacji społecznych /w tym RAŚ/ były finansowane z UM.

                                  Umowa nie była między samorządem a Rasiem, jak to można zauważyć. Po za tym tryb finansowania działań NGO z majątku samorządu ma bardzo konkretne ramy prawnie. Obawiam się że druk biuletynu propagandowego dla jakieś organizacji, z pomocą jednostki miejskiej trudno by było do tego dopasować.

                                  > Nie było żadnej możliwości aby w 2003 roku RAŚ stał się właścicielem WR. Jestem
                                  > także pewny, ze takiej opcji nikt wtedy nie rozpatrywał.

                                  Możliwe. Ale przyjmując prawdziwość wypowiedzi założyciela wątku, można chyba domniemywać że Raś miał nadzieje na druk swoich biuletynów przez ewentualnego właściciela WR po prywatyzacji. Skoro druk biuletynów Raś w WR "za karę" miał trwać do tego momentu.

                                  Nawiązując do spostrzeżenia dziwnego faktu że żądanie Raś, druku biuletynów było skierowane do wszystkich a postulat prywatyzacji nie, wydaje mi się że to właśnie było dla Raś celem nadrzędnym tej aktywności, a nie zlikwidowanie patologii w naszej miejskiej gazecie.

                              • w36 Re: RAŚ dziękuje 11.03.11, 04:50
                                jankolodziej napisał:


                                > I jeszcze jedno: RAŚ jest na pewno wdzięczny w36 za zwrócenie uwagi na błąd "fa
                                > cebookowy". Tym sposobem odium wrogości wobec narodu spada na ... Sąd Rejestrow
                                > y w Gliwicach, skąd zdaniem schizofrenicznego Unum principium nastąpił "przecie
                                > k".

                                Czy mógłbyś jakoś własnymi słowami rozwinąć, co to konkretnie było z tym Sądem?
                                Ten materiał audio raczej hmmm... trudno strawny ;)
                            • w36 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 11.03.11, 01:24
                              jankolodziej napisał:

                              > Z takiej racji, że jest jedną z organizacji mieszkańców. Możesz potraktować cyt
                              > owaną klauzulę jako swoisty bat, mający przyspieszyć prywatyzację. Napisano prz
                              > ecież "gwarancja".

                              Żądanie wykonywania przez zakład budżetowy gminy, komuś prywaty nazywasz gwarancją?
                              Wstydził byś się.
                              Toż to jakiś dziwny język jakby klimatem z "Ojca Chrzestnego". Jakaś skrzywiona mentalność.

                              Mogę zrozumieć jeszcze inne ugrupowania, które były za prywatyzacją WR, jako rozwiązaniem problemu patologii tej jednostki miejskiej (choć uważam te wyjście za dyskusyjne), że cokolwiek miały na uważaniu interes samorządu.

                              Ale Raś, niby krzyczy uprywatnić WR, a sam załatwia przy okazji prywatę na koszt naszego samorządu.
                              No i to mataczenie, wymyślanie coraz to innych historyjek. Że niby z pomocy dla NGO, że podarek z RSM, że gwarancja, że ktoś inny niby zapłacił, że zaproszenie. I co jeszcze będzie wymyślone?



                              • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 11.03.11, 09:05
                                RAŚ rozmawiał, bądź co bądź z przedstawicielem właściciela. Tenże przedstawiciel warunek przyjął - w domyśle prywatyzacja była na dobrej drodze. Materiał przygotowany przez RAŚ "prywatą"? To grupa mieszkańców miasta, żadnych spraw prywatnych nie publikowała. No, ale taka już mentalność oponentów - jakaś organizacja "nie pasuje" do kanonu usłużnych zwierzątek, znaczy prywata i bezeceństwo.
                                O żadnej pomocy dla NGO mowy nie ma. To materiały przygotowywane przez NGO miały być wypełniaczem pustawych szpalt. Kiedy te materiały poznikały, swoje "felietony" zaczął pisac naczelny. Nie ma co, przysłużył się swojej nacji ...
                                O podarku z RSM nic nie mówiłem. Jest tylko faktem wykupywanie części nakładu przez Spółdzielnię. Nic tutaj wymyślać nie trzeba, bo fakty są oczywiste.

                                Co do Sądu: Unum Princośtam zarzuciło opis profilu RAŚ na facebooku jako organizacji rządowej. Podczas owej niestrawnej audycji zebrani zareagowali na to rechotem. Ale jak sam Zagozda (nie wiem czemu, ale to nazwisko kojarzę z płonącym autobusem) zauważył, ów opis poprawiono. Dodał, że pewnie skutkiem "przecieku" z Sądu, do którego opis sprawy skierował!

                                Przedwczoraj zasiadłem w sali sesyjnej. Na stoliczku widziałem panel - klawisze przesłaniały go na tyle, że widziałem jedynie jedną literę i dwie cyfry: w36. Fajne, nie?
                                • w36 Re: Stania, Domzalski, obietnice... 14.03.11, 18:49
                                  jankolodziej napisał:

                                  > RAŚ rozmawiał, bądź co bądź z przedstawicielem właściciela. Tenże przedstawicie
                                  > l warunek przyjął - w domyśle prywatyzacja była na dobrej drodze.

                                  Będziesz się kiedyś bardzo nudził, to znajdź i rzuć okiem na Prawo o samorządzie. Niby powinieneś znać, bo byłeś starającym, ale pewno brakło czasu.


                                  > Dodał, że pewnie skutkiem "przecieku" z
                                  > Sądu, do którego opis sprawy skierował!

                                  Czy jesteś pewien że to o Facebooku była mowa? Nie znalazłem konkretnego odniesienia.
                                  Może Raś gdzieś coś innego nabroił?
                                  Wydaje mi się że oszustwo na Facebooku to raczej nie jest tak wielka sprawa by do sądu latać.
                                  • jankolodziej Re: Stania, Domzalski, obietnice... 14.03.11, 19:40
                                    ..a Unum poleciało ... chodziło dokładnie o Facebooka ... ;-)
                            • baba2 doj anakołodzieja 11.03.11, 15:24
                              Tylko prywatyzacja jest w stanie uniezależnić gazetę tematycznie o
                              > d trendów "politycznych", zapewnić tematykę rzeczywiście służącą mieszkańcom, o
                              > wiele bardziej niż lotnicze zdjęcia terenów na sprzedaż

                              Przepraszam protestuję w jednej kwestii.

                              Najlepszym pomysłem bylo zamieszczanie zdjęc lotniczych prywatyzowanych terenów a nie jak wyżej w cytacie!!!!
            • rudzianie_pamietaja Re: Czy RAŚ będzie w WR... 11.12.11, 21:05
              jankolodziej napisał:

              > Szanowni poszukiwacze sensacji! Prywatyzacja WR to odcięcie jej od finansowani
              > a z podatków - czyli wymuszenie takich działań, które zapewnią przychody. Jeżel
              > i ktoś twierdzi, że prywatyzacja gazety nie byłaby korzystną dla czytelników i
              > mieszkańców, to jest raczej obłudnikiem. Nie kąsa się bowiem ręki karmiącej.
              > Oczywiście można bez prywatyzacji - ale to wyższa forma demokracji, a raczej sp
              > rawowania władzy.
              > Natomiast zgodnie z zawartymi niegdyś UMOWAMI, strony RAŚ były drukowane w rama
              > ch puli dla Spółdzielni mieszkaniowej. Tyle wiem.

              Chciałabym aby RAŚ - koalicjant Odnowy mógł znowu pisać w miejskiej gazecie, a jako członek RSM będe rozmawiała w administracji aby nadal było to z puli naszej RSM. Nam Ślązakom się to należy.
              • skalar2011 Re: Czy RAŚ będzie w WR... 11.12.11, 21:45
                rudzianie_pamietaja napisał:


                > Chciałabym aby RAŚ - koalicjant Odnowy mógł znowu pisać w miejskiej gazecie, a
                > jako członek RSM będe rozmawiała w administracji aby nadal było to z puli nasze
                > j RSM. Nam Ślązakom się to należy.

                Wiesz też jestem ślązakiem i wiele nam się należy , ale ty zdaje się że chcesz kupić RAŚ tą publikacją, cóż to, koalicjanci was oDNOwionych już poznali i mają was już dość że trzeba ich przywabiać na nowo.
              • w36 Jeszcze czego... 12.12.11, 04:15
                rudzianie_pamietaja napisał:

                > Chciałabym aby RAŚ - koalicjant Odnowy mógł znowu pisać w miejskiej gazecie, a
                > jako członek RSM będe rozmawiała w administracji aby nadal było to z puli nasze
                > j RSM. Nam Ślązakom się to należy.

                Jeśli Raś chce pasożytować na spółdzielcach to proszę bardzo, ale niech może o tym wiedzą. Wątpię by wszystkim się to podobało. Nawet zdecydowanym Ślązakom.

                Ale znowu fundować agitki Rasiowi z miejskiej kasy to już bezczelność. Niech się bawią za swoje. Jako mieszkaniec Rudy nie zgadzam się by Raś pchał łapy do kasy mojego miasta. Stop cwaniakom i pasożytom.
                A jeśli lubisz bardzo te ich jaskóły to proszę, zapłać Rasiowi ze swoich prywatnych pieniędzy. Rozdawać nie swoje jest łatwo.
    • baba2 Wiadomości Rudzkie 11.03.11, 15:43
      Dobrze że są.Nie przeszkadza mi to ze są tuba dla przedstawicieli władzy.Przynajmniej wiem kto kim jest i na co go stać.
      Oczywiscie ,ze gazeta mogla by byc dobra, lepsza, prywatna .
      Dobra - gdyby była prowadzona przez zdolnych dziennikarzy
      Lepsza - ale kto by zapłacił za dobre dziennikarstwo(gazeta nie ma i nigdy nie będzie miała takiej kasy )
      Prywatna - jak mogła by konkurować z Gazetą Wyborczą czy Dziennikiem Zachodnim

      Kazdy jak chce sie reklamować i podawac swoje złote mysli w gazecie niech płaci.
      Każdy który chce sie wślizgnąc do władzy i do pieniędzy niech za to zapłaci,wszystko mi jedno czy to są RAS-iści czy Mniejszośc Niemiecka czy Gorole z PO czy PiS.
      Kiedyś w zakładach pracy były gazetki zakładowe.Niech Wiadomości Rudzkie będą taką gazetką ,, zakładową" miejską .
      • zbychu-fajny Re: Wiadomości Rudzkie 11.03.11, 17:25
        Naprawdę, chlapiesz jak ta baba. Co to znaczy, ze gazeta nie ma kasy? widziałeś zeznanie roczne red. naczelnego i zastępczyni? To mała kasa za takie bździny? zapewniam, że ich pensyjki głodowe uszczęśliwiłyby 4 zdolnych młodych dziennikarzy, którzy klepią na umowach o dzieło w GW czy DZ A twoje postulaty "Kazdy jak chce sie reklamować i podawac swoje złote mysli w gazecie niech płaci" - są spełniane? Czy posłowie płacą? Czy wielcy radni cokolwiek płacą za pierdoły, które praktycznie są wyłącznie ich reklamą? widziałeś może jakieś krytyczne odniesienia do nich? Mylisz pojęcia, bo gazecina byłaby jak biuletyny zakładowe, gdyby finansowano ją z funduszu firmy. W tym wypadku, to nie firma płaci, tylko my - podatnicy, a kasa za to idzie kosztem naszych potrzeb. Widzisz różnicę babo? Od razu widać z jakiego punktu siedzenia wygłaszasz swoje durne poglądy. Lepiej zamilcz - zajmij się korytkiem i nie tłumacz nam, że masz takie prawo z niego żreć.
        • baba2 Re: Wiadomości Rudzkie gdyby miały 50 937 386,00zł 12.03.11, 00:40
          Od razu widać z jakiego punktu siedzenia wygłaszasz swoje durne poglądy. Lep
          > iej zamilcz - zajmij się korytkiem i nie tłumacz nam, że masz takie prawo z nie
          > go żreć
          hola hola ponieważ na te korytko pracuje 43 lata to wara od niego.
          Mogę ci napisać że nie odważył bym się kupić tej gazety nawt gdyby sprzedawali za 5 zł.Bez pieniędzy z urzędu przetrwała by z 6 miesiecy.
          Tak jak Obserwator,samorzadny,niezalezny.
          Do konkurowania z gazetami trzeba by mieć kapitał

          Nazwa pełna AGORA SA
          Ulica ul. Czerska 8/10
          Kod pocztowy 00-732
          Miasto Warszawa
          Tel. +48 22 5556000
          Fax. +48 22 5554850
          E-mail investor@agora.pl
          WWW www.agora.pl
          Data zmiany 2008-05-19
          KapitałKapitał zakładowy 50 937 386,00
          Cena nominalna 1,00
          Liczba akcji 50 937 386
          Liczba akcji na okaziciela 44 296 086
          Liczba akcji imiennych 2 359 700
          Liczba akcji uprzywilejowanych (I) 4 281 600
          Opis uprzywilejowania (I) PL 5 głosów na WZA
          Data zmiany 2010-04-23


          Aktualny akcjonariat
          nazwa uwagi akcje % akcji głosy % głosów zmiana kapitału zmiana akcji
          BZ WBK AIB Asset Management SA 15 632 682 30,69% 15 632 682 22,96% 2011-02-15 2009-12-22
          Agora-Holding Sp. z o.o. 6 032 025 11,84% 23 158 425 34,02% 2010-12-23 2009-12-22
          Niemczycki Piotr 1 548 373 3,03% 1 548 373 2,41% 2007-06-30 2009-12-22
          Rapaczyńska Wanda 924 616 1,81% 924 616 1,35% 2010-08-20 2009-12-22
          Bąk Zbigniew 68 006 0,13% 68 006 0,10% 2007-09-30 2009-12-22
          Kossakowski Grzegorz 44 451 0,08% 44 451 0,06% 2009-01-08 2009-12-22
          Sielicki Tomasz 33 0,00% 33 0,00% 2006-08-03 2009-12-22
          Ogółem 50 937 386 68 063 786

          będzie bardziej czytelnie
          gospodarka.gazeta.pl/Gielda/0,85463,AGO.html
          a jak nie masz kapitału to najwyżej mozesz wyżywać sie tu na forum.
          • zbychu-fajny Re: Wiadomości Rudzkie gdyby miały 50 937 386,00z 12.03.11, 13:00
            Wiesz wara to możesz powiedzieć na coś, co sam wypracujesz, a to, że jesteś przy korytku które podatnicy fundują tak długo - wybacz, ale lepiej się tym nie chwal. Twoje porównania dowodzą co najwyżej tzw. racjonalizacji głupiego przekonania. Jak możesz porównywać gazecinę lokalną z agorą? A może bliższy przykład: głos Zabrza i Rudy Śl? Albo i Goniec. Tyle, ze tam redaktorzy nie pławią się tak w kasie podatników, jak ci tutaj, bo wiedzą, ze jakiś poziom rzeba zachować by się sprzedało kilka tysięcy. A tu? Możesz mi wytłumaczyć dlaczego "biuletynistów" wynagradza się jak menagerów - i to niezgorszych? A teraz przelicz sobie ilu "członków zakładu" - zwanego miastem, zapoznaje się z treściami piśmidła? Wiesz jaki jest nakład? W sumie twoje wyliczenia przekonują mnie jeszcze bardziej, że najlepszym rozwiązaniem byłaby likwidacja, ponieważ zwyczajnie nie stać nas na "gazetkę zakładową".
            • baba2 Re: Wiadomości Rudzkie gdyby miały 50 937 386,00z 14.03.11, 23:10
              Wiesz wara to możesz powiedzieć na coś, co sam wypracujesz, a to, że jesteś prz
              > y korytku które podatnicy fundują tak długo - wybacz, ale lepiej się tym nie ch
              > wal.
              Patrząc się na ten burdel i co piszesz na ten temat żałuję ,że spokojnie żyłbym przy korycie .Trzeba się dobrze urodzić żeby mieć koryto .Niestety nie dane mi to było .Co do aspektów ekonomicznych wydawania Wiadomości Rudzkich to się z tobą zgadzam .Ekonomicznie ta gazeta nie ma prawa bytu.
              Ale jak ktoś ma władzę to może sobie pozwolić na propagandę sukcesu.
Pełna wersja