obserwator_1945
26.04.11, 18:21
Wielkimi krokami nadchodzi wiosna a z nią wiosenne spacery w rodzinnym gronie.
Jednak nie wszędzie tam gdzie miasto zwie miejsca ośrodkami sportu i rekreacji możemy spokojnie z takiej rekreacji skorzystać, a przynajmniej nie bez skrępowania i obawy o własne życie i zdrowie.Wolała bym aby mój spacer z rodziną nie wyglądał jak spacer ścieżką rodem z kursów przetrwania.
Ostatnimi czasy MOSiR Ruda Śląska przeszedł małą rewolucję i tylko pogratulować przywrócenia stanowiska obecnemu Dyrektorowi ale na tym lista uprzejmości się kończy.
Bo więcej nie ma czego gratulować, nepotyzm, złe zarządzanie obiektami i niegospodarność.
Doskonałym tego przykładem jest jeszcze niedawno tętniąca życiem Godula i Orzegów, tutaj zapowiadał się największy rozkwit inwestycji MOSiRowskich, ale zamiast otwarcia basenu letniego dla dzieci, mamy przerwaną inwestycję, popadający w ruinę ośrodek otwarty tylko i
wyłącznie dla zbieraczy metali i koneserów tanich win. Hala zapaśnicza z niedokończonym ociepleniem. Ośrodek sportowo rekreacyjny w Orzegowie z nowym lodowiskiem, z daleka również straszy odpadami wszelkich rodzajów, od butelek po opony i odzież, walących się drzew nie wspominając. Dookoła zniszczony płot, betonowe cokoliki, i częściowo upiłowana
żelazna krata. A na bieżni, zamiast ludzi, wyścigi samochodów. Czyżby niewidomy stróż, czy może MOSiR w ramach cięć zlikwidował też ochronę i tego obiektu?
Czym tłumaczą się kierownicy obiektów? Brakiem finansów.
Ale czy ta „słabo opłacana sfera budżetowa” ma prawo tym się
tłumaczyć? Niekoniecznie.
Na dzień dzisiejszy na obiektach nie robi się nic, pomimo że pewne
działania nie kosztują, a wymagają jedynie mocnego wzięcia się za
porządki. Nawet strona internetowa smacznie śpi snem zimowym, tam nadal w
informacji o Ośrodku Sportowo Rekreacyjnym w Orzegowie jest zima i trwają
przygotowania do otwarcia lodowiska zimowego.
MOSiR jako jedna z wielu instytucji w Rudzie Śląskiej może poszczycić się przerostem zatrudnienia osób na stanowiskach umysłowych, to właśnie tutaj możemy zaobserwować pękające od nadmiaru ludzi biura.
Jednak za tą chmarą ludzi o otwartych umysłach nie idzie żadna myśl o planowaniu co zrobić z obiektami i na obiektach. A dział imprez …hmm… pozostawię jego działania bez komentarza.
Czy naprawdę możemy tłumaczyć się brakiem pieniędzy tam gdzie z miotłą, łopatą i z workiem do śmieci w ręce można przywrócić godny wygląd?
Idzie wiosna a z nią akcje sprzątania świata, to i może my wezwijmy
MOSiR – wysprzątajcie swoje obiekty!!!