zoro333
30.04.11, 12:43
Moralność, a co to takiego? Podstawy:
pl.wikipedia.org/wiki/Moralno%C5%9B%C4%87
codziennie słucham polityków różnego szczeble mówiących o moralności, tylko każdy z nich ma co innego na myśli. Jakie to kryteria trzeba spełnić aby nie mieć zarzutów typu: niemoralny?
Patrząc na filozoficzne wypowiedzi ni można przyjąć, ze w historii Polski nie było nigdy żadnej władzy którą nie można by było nazwać niemoralną. A może w innych krajach była taka władza?
Każdego można wyzwać od niemoralnych bo jest to pojęcie niedefiniowalne i bardzo subiektywne.
Posługując się tylko takimi zarzutami, opozycja /tu w przypadku forumowa/ przyznaje się do słabości!
Jakimi kryteriami oceniamy władzę /w tym przypadku Miasta/. Są dwa.
Jedne kryterium to: wyniki działanie. Oceniamy gospodarkę finansową, budżet, ilość i celowość inwestycji, poziom oświaty, kultury, sportu i służby zdrowia. Oceniamy działania takie jak budownictwo, stan dróg, ochrona zabytków itd. Czy na kilkadziesiąt wątków o złej OdNowie były takie, które by tych tematów dotyczyły?
Kiedyś umieściłem link wspomnieniowy, pokazując, że właśnie o tych sprawach pisaliśmy przez wiele lat. A teraz?
Z zdziwieniem przyjąłem tekst Zbycha które szanuję, /przepraszam – cytuję z pamięci/ że nieważne będą osiągnięcia Zb. Domżalskiego w PWiK czy p. Nawy w ZAZie bo i tak najważniejsze dla niego jest to że niemoralne sięgnęli po stanowiska. Bożę, czy to oznacza, że nawet jakby mieli sukcesy to się nie liczy??? Pomimo, ze dobre działanie każdej spółki jest korzystne dla mieszkańców?
Drugim kryterium jest: działanie w granicach prawa. Nie widziałem od wielu miesięcy ani jednego wpisu, który by to zarzucał nowej władzy? A jak było z poprzednią, to każdy wie.
Wiele lat temu ówczesny prezydent Miasta /A. Stania/ powiedział mi /tu skrót/, „że władza nie musi się obawiać krzykaczy. Z tymi, którzy narzekają, mówią czy piszą, że władze jest bee, niemoralna, zła, chciwa itd. nie trzeba się liczyć. Taka opozycja nie jest groźna. Władza obawia się tych, którzy potrafią udowodnić naruszanie prawa, którzy potrafi wykazać na dokumentach marnotrawieniu środków publicznych czy układów polityczno – finansowych przynoszących miastu szkody.”
Dlatego życzę p. Prezydent Dziedzic takiej opozycji jaka jest na forum. Setki pallikotów, gejszy, związkowej volwer czy innych wodo lejców. Przy takiej „krytyce” ma zapewnione zwycięstwo w następnych wyborach.
Na koniec, obsada stanowisk. Przez ostanie 17 lat byłem świadkiem /tak ze 40 razy/ w Mieście, jak wyrzucano /zmieniano/ prezesów, dyrektorów z instytucji samorządowych. Tylko dwa razy podniosłem krzyk /MCK, szpital/ bo moim zdaniem wylatywał b. dobry dyrektor a znając następcy wiedziałem, że jest kiepski. W innych przypadkach, nawet jak żałowałem odchodzącego to z ciekawością czekałem co pokażę nowy. Dopiero po miesiącach porównywałem, oceniałem itd. A tu jest wielu proroków. Najpierw pisano setki bzdur na temat ZAZ a teraz cicho. Dlaczego? Są efekty pozytywne?
Nie ma kadry urzędniczej apolitycznej. Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek byłby prezydentem, na najważniejsze stanowiska w mieście powołałby osoby, które nie zna, nie ufa im. Pokażcie mi prezydenta, który na najważniejszych stanowiskach trzymałby ludzi opozycji, która ma jedno zadanie /jakie to polskie/ za wszelką cenę zniszczyć przeciwnika. Dlatego, ani mnie zmiany nie dziwią a wręcz odwrotnie, nie wiem dlaczego jeszcze kilku na swoich stołkach siedzi.
OCZYWIŚCIE nie oznacza to, że wszystkie nominacje pochwalam! Ale jak każdemu daję czas na pokazanie co potrafi. To p. prezydent poniesie konsekwencje /tak jak poprzednik/ jeżeli na stanowiska wprowadzi osoby nie dające sobie radę. Ale, żeby na dzień dobry opluwać?