Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają!

18.06.11, 10:13
A tak 10tys. Patrzę na TVS i słucham gościa, który pokazuje śląskie potrawy. Ale jego język ma się nijak do pisaniny na tym forum, choćby znanego wierszoklety. Kto jest, więc Ślązakiem? Gdyby była różnica niewielka, np., że w Hropoczowie mówi się przez "s" np. "wis", to rozumiem. Ale to jest niebo a ziemia. A może by tak Ślązacy w końcu określili, który język jest śląski. I tak, co forum śląskie, to inny ten śląski. Wszystko natomiast podobne do polskiego. Kaszubski jest jeden. Na to zwróciła mi uwagę moja ładniejsza połowa. A ona się na tym zna, bo to Ślązaczka z pradziada.
    • g-48 Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 18.06.11, 10:21
      A tak 10tys. Patrzę na TVS i słucham gościa, który pokazuje śląskie potrawy. Al
      > e jego język ma się nijak do pisaniny na tym forum, choćby znanego wierszoklety
      > . Kto jest, więc Ślązakiem?
      Gorolowi to jest ciezko wytlumaczyc , ale gorol gorola tysz poszkopic niy umie.
      • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 18.06.11, 14:35
        "Wszystko natomiast podobne do polskiego."
        ... czy to Ślązaków wina, że reszta Polski odrzuciła gadanie po kaszebsku, rusku czy niemiecku, i wybrała ślonsko godka jak źródło swego języka?
        • fast-kajfasz Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 18.06.11, 14:54
          Coś ci się chyba pokręciło? To społeczności tego państwa wypracowały ten język. Język, jako ich odmienność i wielkość państwa. Na wschodzie jest taki sam języka jak na Śląsku, odmienny od reszty kraju. Ale oni nie myślą o określeniu się, jako autonomia. Oni są z całą Polską jednością i językiem. A tu masz na Śląsku odmienności językowe, co ulica, ale autonomii chcesz. I nie mów, że ekonomicznej. Raczej secesji. Dlaczego? Bo nikt nie pokazał planu ekonomicznego dla Śląska w ramach autonomii.
          • g-48 Re:Faryzeuszu. 18.06.11, 16:56
            Oni są z całą Polską jednością i językiem. A tu masz na Śląsku
            > odmienności językowe, co ulica, ale autonomii chcesz. I nie mów, że ekonomiczn
            > ej. Raczej secesji. Dlaczego? Bo nikt nie pokazał planu ekonomicznego dla Śląsk
            > a w ramach autonomii.
            Dobrze ze lo9 Slonzokach godosz przez troje /loni/.
            A lo takich ludziach jak ty to sie godalo:"W dupie bywol gowno widziol"!
            Jak chcesz sie dowiedziec jak to wyglondo w swiecie to ci jutro napisza.
    • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 18.06.11, 20:16
      "A tak 10tys. Patrzę na TVS i słucham gościa, który pokazuje śląskie potrawy."
      Jak piszesz o panu Remigiuszu, to On niy yno pokazuje - On je tam som robi. I niy zawsze Ślonske. I na pewno poradzi po ślonsku. Niych zgodna... "marekwia" w wykonaniu pana Remigiusza Cie "zainspirowała?

      "Kto jest, więc Ślązakiem?"
      Gupie pytanie. Ci z urodzynio - to chyba nimi som od zawsze. A pozostali - chyba kożdy kto sie nim czuje. Cołkym możliwe (ale niy pewne na 100%) co jakbyś sie spytoł przijezdnych na Ślonsk Lwowiokow - tyż by Ci pedzieli co sie czujom Ślonzokami. Ślonzokami mogom być Hanysy, Cysaroki, Dolnoślonzoki, Ślonzoki ze Opolszczyzny, we Czechach możesz trefić Ślonzoka (nawet majom kraj slezsko-moravsky). To nie je take proste z tym byciym Ślonzokym i i ktoś kto stawio take pytania jak Ty - może mieć problym coby to kapnonć.

      "Gdyby była różnica niewielka, np., że w Hropoczowie mówi się przez "s" np. "wis", to rozumiem."
      A kaj je tyn "Hropoczow"? Chropaczow to wszyscy wiedzom...

      "A może by tak Ślązacy w końcu określili, który język jest śląski."
      A kere Ślonzoki majom to okryślić? Cysaroki, Hanysy, Opolske Ślonzoki? Szwajcary, Austryjoki i Niymcy tyż godajom po niymiecku, a kożde trocha inaczy. Fajfokloki, Jankesy i Kangury majom swoje angelske. Portugalczyki i Brazylijczyki tyż niy godajom jednakim portugalskim, a na tyn przikład Wenezuelczyk niy bydzie godoł po hiszpańsku jak Hiszpan. A i tak sie bydom rozumieć i takich pytań jak Ty zadować niy bydom. A miyndzy ślonskimi som tyż różnice. U jednych je "droga", u jednych "cesta". U jednych je "hawiyrz", u jednych "hajer". Jedyn powiy "ida", jedyn powiy "idym". Wiela je Ślonskow tela je ślonskich. Yno coś widza, co Ty Ślonsk tak widzisz 2 metry na lewo i 2 metry na prawo od siebie i bydziesz mioł problym to kapnonć, jak Ty mosz problym kapnonć nawet to co i same Hanysy miyndzy sobom majom różnice w godce.

      "Kaszubski jest jeden."
      Niyprowda!!! Specjalisty wyróżniajom chyba od 3 do 5 gwarow jynzyka (dialektu) kaszubskigo. Tak samo Kaszuby tyż niy som jedne.

      "A ona się na tym zna, bo to Ślązaczka z pradziada."
      Ale na czym się zno? Na tym kszubskim... chyba niy. A jak mo tyż taki problym jak Ty - czyli "kery jaki to je tyn richtig ślonski", to na tym tyż niy za bardzo.

      Weź sie Chopie poczytej kaj, co Ślonskow je trocha wiyncy niż tyn co widzisz z łokna, to sie niy bydziesz gupie pytoł. A przi okazji wyczytosz, co miyndzy samymi Hanysami tyż som różnice w godce, o inkszych Ślonskach niy wspominajonc.
      • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 18.06.11, 20:51
        "Coś ci się chyba pokręciło? To społeczności tego państwa wypracowały ten język."
        I komu się pokręciło? To państwo istnieje od roku 1945 - język chyba nieco dłużej ? Do tego państwa włączono autonomiczny przedtem Śląsk, który przez wiele wieków istniał poza Polską - oczywiście o ile w danym okresie istniała.


        " Ale oni nie myślą o określeniu się, jako autonomia. Oni są z całą Polską jednością i językiem."
        Teraz może i tak. Przedtem lwowiacy też o autonomii nie myśleli, a swoje ziemie stracili na zawsze. Dawniejsza, AUTONOMICZNA część Rzeczpospolitej Obojga Narodów - czyli Litwa jakoś teraz tej jedności nie pielęgnuje... Ale to jest przynajmniej przykład tradycji autonomicznych w Polsce.

        " Raczej secesji. Dlaczego? Bo nikt nie pokazał planu ekonomicznego dla Śląska w ramach autonomii."
        Wystarczy poczytać i pomyśleć - o ile ktoś jest do tych czynności zdolny. Jako przyzwyczajony do oddawania wypracowanych środków do centrali, cieszysz się z każdej dotacji czy zapomogi, których raczą nam czasem udzielać. Autonomia polega na odwróceniu proporcji: przede wszystkim Śląsk i potrzeby mieszkańców, potem reszta - w tym częściowo opłata obligatoryjna w postaci tangenty. Jednym z punktów "planu" na pewno będzie to, by położyć kres dalszemu oszukiwaniu obywateli - mam na myśli opłaty za energię. Miały być uzależnione m.in. od odległości przesyłu. Mając elektrownię za płotem płacisz tak samo, jak mieszkaniec np. Giżycka. Zyski idą do Szwecji czy gdzieś dalej.
        • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 19.06.11, 08:48
          jankolodziej napisał:
          "Do tego państwa włączono autonomiczny przedtem Śląsk, który przez wiele wieków istniał poza Polską - oczywiście o ile w danym okresie istniała."
          Nie włączono! Zlikwodowano jego autonomię, która istniała w ramach tego państwa, a nie poza tym państwem. "Poza Polską" - tak, ale w strukturach innych państw.

          "Jednym z punktów "planu" na pewno będzie to, by położyć kres dalszemu oszukiwaniu obywateli - mam na myśli opłaty za energię. Miały być uzależnione m.in. od odległości przesyłu. Mając elektrownię za płotem płacisz tak samo, jak mieszkaniec np. Giżycka. Zyski idą do Szwecji czy gdzieś dalej."
          Nie no jak to czytam, to mam wrażenie, że działacze RAŚu wierzą w to, że mają w gniazdkach prąd z najbliższej elektrowni i na dodatek jeszcze nie odróżniają "opłaty za energię" od opłaty za przesył. Działanie krajowego (teraz to już europejskiego) systemu elektroenergetycznego to jest za bardzo skomplikowana sprawa, żeby tak lekką ręką takie pierdoły pisać. Piszesz o "opłatach za energię" - a masz świadomość, że masz wpływ na to ile za energię płacisz - poprzez możliwość wyboru sprzedawcy energii elektrycznej - zgodnie z zasadą TPA? Co do opłaty za przesył - tu już nie masz wyboru - bo OSD ze swojego terenu nie zmienisz ale ten z kolei ma obowiązek ustalenia taryfy w oparciu o to czym sieciowo na danym terenie (tam gdzie mieszkasz) dysponuje. A choćby nawet, to co mi z tego przyjdzie, że mam blisko siebie jakąś elektrownię, która jest stara i zdezelowana przez co prąd z niej jest droższy niż np. z nowego bloku w Bełchatowie. Jak sobie, wg Waszej wizji, doliczę droższy przesył z Bełchatowa na Śląsk do niższej ceny energii z elektrowni z Bełchatowa, to wcale nie znaczye, że będę miał drożej niż płacąc mało za przesył z elektrowni, którą widzę z okna, która jest przeżytkiem i prąd produkuje cholernie drogo. Zaintersujcie no się tym co macie na rachunku za energię elektryczną, jak działa system elektroenergetyczny, jak to jest z taryfami itp., a nie piszcie pierdół. Zwykli ludzie tego mogą nie rozumieć, ale Ci ci chcą mieć wpływ na gospodarkę autonomicznego regionu, nim coś na ten temat napiszą, powinni wiedzieć o czym piszą. Do ciepłownictwa też byście takie Wasze wizje wprowadzili? Kto mieszka bliżej ciepłowni płaci mniej, a kto dalej więcej? A w bloku kto mieszka bliżej węzła cieplnego mniej, a kto dalej - więcej? W ramach jednej dzielnicy i budynku by już różnice były - mało uzasadnione.
          • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 19.06.11, 18:01
            "Nie włączono! Zlikwodowano jego autonomię,"
            Racja, ale zważ też na to, że w granicach Polski przed wojną leżał ułamek procenta Śląska jako całości.

            "a masz świadomość, że masz wpływ na to ile za energię płacisz - poprzez możliwość wyboru sprzedawcy energii elektrycznej"
            Żarty? Różnice sięgają ledwie któregoś tam miejsca po przecinku.

            "Jak sobie, wg Waszej wizji, doliczę droższy przesył z Bełchatowa na Śląsk do niższej ceny energii z elektrowni z Bełchatowa"
            w całej Polsce przesył stanowi około 60% ceny. Tylko że w wielu miastach i wsiach kable sa zakopane w ziemi, u nas plątanina wisi na słupach szpecąc miasto.
            • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 19.06.11, 20:17
              ""Nie włączono! Zlikwodowano jego autonomię,"
              Racja, ale zważ też na to, że w granicach Polski przed wojną leżał ułamek procenta Śląska jako całości."
              Ja rozumiem, że można żałować likwidacji autonomii, ale "włączenia" do Polski też? Jak dobrze pamiętam to Wasz Szef był w Lidze Republikańskiej, a Ci z kolei byli tak bardziej "Polska dla Polaków" niż autonomia dla kogokolwiek. A teraz Was aż tak bardzo ta Polska uwiera?

              ""a masz świadomość, że masz wpływ na to ile za energię płacisz - poprzez możliwość wyboru sprzedawcy energii elektrycznej"
              Żarty? Różnice sięgają ledwie któregoś tam miejsca po przecinku."
              Oczywiście, że któregoś tam miejsca po przecinku - w cenie jednej kilowatogodziny, do tego kilu złotych w opłacie stałej. Owszem jeżeli mówimy o ilościach en. elektr. zużywanych przez gosp. domowe, to może nie jest aż taka wartość, ale pomyśl o kimś kto prowadzi działalność gosp. i zużywa dużo en. elektr. Wtedy te któreś miejsce po przecinku w cenie kilowatogodziny, w skali zużycia z całego roku, to już nie są jak piszesz "żarty". A tak na marginesie - to Ty wywołałeś temat ceny en. elektr. (nie przesyłu), a teraz piszesz, że to któreś miejsce po przecinku - to po co zaprzęgasz któreś miejsca po przecinku, w przekonywaniu do autonomii?

              "w całej Polsce przesył stanowi około 60% ceny. Tylko że w wielu miastach i wsiach kable sa zakopane w ziemi, u nas plątanina wisi na słupach szpecąc miasto."
              A co te wiszące kable mają do 60% ceny? Te kable które zima pozrywała "w wielu miastach i wsiach" - też były pod ziemią? A może ty chcesz wysokie napięcie zakopywać pod ziemię? No i jak dobrze z forum pamiętam, to jesteś orędownikiem tramwajów, których przecież przewody trakcji elektrycznej też jak piszesz "wiszą na słupach i szpecą miasto". To jedne co - wiszą i szpecą a tramwajowe nie?
          • 1802ef Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 19.06.11, 21:00
            ludzie o czym ta godka ,jo miała Ojca gorola,Mama z Nowy Wsi i jakoś my żyli,a wiecie wiela jenzyków musiałach poznać przez ta gorolsko familijo.Każdy fandzolył inaczy, a wszystkim sie zdowało,że MÓWI, a jak przyszło co napisać do urzyndu to ta Hanyska z tymi 10 000 jynzyków pisała.Chłopie czy ty sie nie zdowosz sprawy z tego,ż e jest wos tu więcej niż siana w Pyskowicach i każdy do tej godki coś dociepnoł i dzis chcecie nos uczyć tego co nasze starki i starzyki nos downo nauczyli.Nauczyli nos miłości do naszej Ślonskiej Ziemi i nie nosi nos po całej Polsce i nie momy problamó wiela jenzyków mo ten czy inny region.Jak już tuście som to troche szacunku dla gospodorzy.Dziwia sie twojej kobiecie,że ci tego nie wytłumaczyła, że jak przyjdziesz miendzy wrony to musisz krakać tak jak i łone.Może tego tyż nie wiysz,że jynzyk polski mo swój początek w mowie ślonskiej.Ucz sie ucz,bo nauka to potęgi klucz i jak tych kluczy nie zdobydzesz to nawet woźnym nie bydziesz.
            • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 19.06.11, 21:23
              "wywołałeś temat ceny en. elektr. (nie przesyłu)"
              Właśnie przesył miałem na myśli, na użytek pospolitego odbiorcy stworzono ten cenowy dualizm, prowadzący do sprzedaży naszego majątku firmom zagranicznym.

              "A co te wiszące kable mają do 60% ceny?"
              Kiedy próbowano zaapelować do firm przesyłowych o zakopanie kabli w ziemię (równiez z powodu zim), odpowiedź była jedna: za duże koszty! Okazuje się, że gdzie indziej jednak można. Ale to oznaczałoby koniec kopalni złota dla Vatenfalli i innych. Trakcja tramwajowa nikomu nie przeszkadza, bo na swój sposób jest ładna - nie to, co plątanina przewodów NLK pomieszanych jeszcze z telefonicznymi.

              I ciekawostka specjalna: Tramwaj wcale nie musi mieć sieci nad sobą. Są linie z trzecią szyną, w której napięcie pojawia się dopiero pod ciężarem tramwaju, potem wyłącza się. O tym jednak nawet nie śnimy, bo przecież takich nam Niemcy 100 lat temu nie zbudowali ...

              bombardier.pl/en/transportation/sustainability/technology/primove-catenary-free-operation
              www.phototrans.eu/14,378718,0,Alstom_Citadis_402_2206.html
              • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 19.06.11, 22:21
                ""wywołałeś temat ceny en. elektr. (nie przesyłu)"
                Właśnie przesył miałem na myśli,"
                Nie wiem co miałeś na myśli. Wiem co napisałeś. To nie jest "co autor miał na myśli" na lekcji polskiego.

                "na użytek pospolitego odbiorcy stworzono ten cenowy dualizm, prowadzący do sprzedaży naszego majątku firmom zagranicznym."
                Brednie!!! Nie na użytek "pospolitego odbiorcy" a zgodnie z unijnymi przepisami (tam to było od dawna). Po to, żeby oddzielić działalność operatora systemu dystrybucyjnego - od którego kabli raczej się nie urwiesz, od działalności sprzedawcy - którego dzięki takiemu podziałowi i zasadzie TPA możesz swobodnie zmienić. "Nasz majątek" - to za komuny wszystko było NASZE - czyli w większości przypadków niczyje. Chociaż... jakbyś miał swój kawałek naszego kabla, to byś go sobie wkopał, a nie musiałbyś marudzić na Vattenfalla. "Sprzedaż naszego majątku firmom zagranicznym" - pięknie brzmi - czyli jednak "Polska dla Polaków" wiecznie żywe, czy już Śląsk dla Ślązaków? Ale nie bój nic Vattenfall wycofuje aktywa z Polski i sprzedaje co ma - możesz odkupić Twój kawałek naszego kabla i go zakopać albo poczekać np. na Tauron.

                "Kiedy próbowano zaapelować do firm przesyłowych o zakopanie kabli w ziemię (równiez z powodu zim), odpowiedź była jedna: za duże koszty!"
                Kiedy i gdzie ktoś apelował? Firmy przesyłowe raczej robią biznes niż odpowiadają na apele. To nie Caritas. A jakby zakopali, to by się to nazywało inwestycja i byś to zapłacił w taryfie. I tak to z Tobą jest: nie zakopali - źle, zakopaliby - jeszcze gorzej bo by Ci taryfę podnieśli.

                "Ale to oznaczałoby koniec kopalni złota dla Vatenfalli i innych."
                Skoro Vattenfall się z Polski wycofuje to chyba nie taka znowu kopalnia złota. I nie jęcz tak na Vattenfall właśnie nie są tacy najdrożsi, a problemy z pozrywanymi przewodami zimą to raczej była domena (np. okolice Częstochowy) Enionu, czyli grupy Tauron, która chyba o aktywa Vattenfalla na Śląsku będzie startować.

                "Trakcja tramwajowa nikomu nie przeszkadza, bo na swój sposób jest ładna - nie to, co plątanina przewodów NLK pomieszanych jeszcze z telefonicznymi."
                A kto Cię upoważnił do stwierdzenia, że nikomu?

                "I ciekawostka specjalna: Tramwaj wcale nie musi mieć sieci nad sobą. Są linie z trzecią szyną, w której napięcie pojawia się dopiero pod ciężarem tramwaju, potem wyłącza się. O tym jednak nawet nie śnimy, bo przecież takich nam Niemcy 100 lat temu nie zbudowali ..."
                No dobra, a jakby tak Niemcy chcieli te nasze Tramwaje Śląskie kupić, żeby Ci wybudować tako banka z trzeciom glajzom, to sprzedałbyś im Tramwaje Śląskie, czy podniósłbyś takie larum jak w przypadku NASZEGO majątku, który jest w rękach np. Vattenfalla, o którym piszesz powyżej? Albo Ty masz tak, że jak np. Szwedzi - to nie mogą, a Niemcy - to i owszem bardzo mogą?
                • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 20.06.11, 17:28
                  "Unijność" niektórych (a może nawet większości) przepisów nie oznacza, że są dobre. Bo są szkodliwe i służą wyłącznie globalistom.
                  Piszesz o "waszym" kablu. Przy budowie kabel zakupiłem, na mój koszt go założono, słypy też, potem musiałem dobrowolnie podarowac go dostawcy prądu ... Kup sobie samochód, potem mi go podaruj, a ja będę Cię woził - oczywiście będziesz mi płacił. Na tym polega ów "biznes" firm przesyłowych.
                  Wspominając o budowie tramwajów "za niemca" zwracam uwage na to, że działały wiele lat. Jak i koleje. Po "nastaniu" Polski niezbędne remonty ograniczano do minimum - teraz w płacz, bo drogo kosztują.
                  Szwedzi kiedyś tu już byli - łupili Śląsk jak się patrzy. Tramwajów nie budowali.
                  • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 20.06.11, 20:52
                    ""Unijność" niektórych (a może nawet większości) przepisów nie oznacza, że są dobre. Bo są szkodliwe i służą wyłącznie globalistom."
                    A np. pieniądze z UE komu służą? Jak coś w Polsce za unijne wybudują, zmodernizują to też jest szkodliwe i "służy wyłącznie globalistom"? Co do przystąpienia do UE było referendum i takie były jego wyniki-sami chcieliśmy. Polska jest w UE. UE czasami daje kasę, a czasami przepisy. Coś za coś. Racja-nie wszystkie unijne przepisy są dobre. Te co do rozdziału OSD od sprzedawcy akurat wg mnie są dobre. A że ktoś nie rozumie co i po co...

                    ""Piszesz o "waszym" kablu. Przy budowie kabel zakupiłem, na mój koszt go założono, słypy też, potem musiałem dobrowolnie podarowac go dostawcy prądu ... Kup sobie samochód, potem mi go podaruj, a ja będę Cię woził - oczywiście będziesz mi płacił. Na tym polega ów "biznes" firm przesyłowych."
                    Racja! Budowa przyłącza i złącza kablowo-pomiarowego za swoje i przekazanie go OSD, przy jednoczesnej konieczności zapłaty opłaty przyłączeniowej to jest wybitnie zbójeckie prawo. Ale gdyby biznes OSD polegał tylko na pobieraniu opłaty przyłączeniowej i przejmowaniu wybudowanych przyłączy i złączy kablowo-pomiarowych, to nie mieliby z czego żyć. Czy w przypadku problemu ze złączem kablowo-pomiarowym czy tym co na sfinansowanych przez Ciebie słupach wisi, jest problem, czy Ty sam musisz na te słupy włazić, czy możesz zadzwonić gdzie trzeba i przyjadą zrobić co trzeba? Wybory idą - RAŚ wejdzie do parlamentu, ma ekspertów od energetyki, którzy potrafią powiązać cenę energii elektrycznej z odległością od elektrowni, to i ze zmianą Prawa Energetycznego i jego przepisów wykonawczych nie będzie problemów.

                    ""Wspominając o budowie tramwajów "za niemca" zwracam uwage na to, że działały wiele lat. Jak i koleje. Po "nastaniu" Polski niezbędne remonty ograniczano do minimum - teraz w płacz, bo drogo kosztują."
                    Jak Ciebie to "nastanie Polski" boli! Ja rozumiem, że lat komuny można żałować-to wtedy głownie zmarnowano to co nam dobrego materialnego po Niemcach zostało (choć tam też można pewne pozytywy znaleźć), ale wygrania całej II-giej wojny światowej, z czym wiąże się pogonienie Niemców i nastanie Polski. Oczywiście, nie neguję tego co Śląsk Niemcom zawdzięcza (oprócz np. obozów koncentracyjnych). Jak tak czytam Niemcy to, Niemcy tamto, to mi się przed oczyma pojawia taka "kurduplowata" postać Brzuski z "Grzesznego żywota Franciszka Buły", grana przez Tolusia Skupińskiego. Ja tego tak do końca nie rozumiem... mieć szefa, który działał w Lidze Republikańskiej, czyli takim w zasadzie ultraprawicowym ugrupowaniu polskim i taką alergię na Polskę mieć? Aha... ja nie wspominałem budowy tramwajów za Niemca. Ty wyskoczyłeś z tramwajami trzyglajzowymi jakie teraz w Niemczech jeżdżą, a ja tylko spytałem (jak widać bez odpowiedzi) czy miałbyś coś przeciwko sprzedaniu Tramwajów Śląskich Niemcom-żeby Ci te zachwalane przez Ciebie trzyglajzowe wybudowali, tak sami jak masz ale do sprzedaży majątku byłego GZE Vattenfallowi.

                    "Szwedzi kiedyś tu już byli - łupili Śląsk jak się patrzy. Tramwajów nie budowali."
                    Nie no Szwedzi to wstrętni byli, ale za to Niemcy - to byli w całej rozciągłości fajni ludzie. Druty pod prądem na różnej wysokości to im zawsze wychodziły.

                    A tak całkiem z innej beczki, pt. dbanie o śląskość w najdrobniejszych szczegółach... Kurde czy w tych Waszych spotach do kampani przed welowaniym do samorzondu musioł za narratora robić chop rodzony we... jak chyba dobrze pamiyntom... Grudziondzu, kery na dodatek we Francku Bule groł Zagłymbioka? My już richtig swoich niy momy do tego? Jak Ślonsk to Ślonsk na 100%! Jo wiym co Pan Adam je aktor ślonskich tyjatrów, je szanowany i docyniany, ale take epne autonomisty i na take szczegóły niy dajom pozor? A ponoć we szczegółach dioboł tkwi. No chyba co żech sie szajsnoł co do głosu, chociaż to raczy boł niypowtarzalny głos...
                    • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 21.06.11, 19:02
                      "Ty wyskoczyłeś z tramwajami trzyglajzowymi jakie teraz w Niemczech jeżdżą"
                      W linkach, które podałem - te trójglajzowe jeżdżą w Bordeaux, a tajle do nich robi się w Chorzowie.


                      "Czy miałbyś coś przeciwko sprzedaniu Tramwajów Śląskich Niemcom"
                      Nie. Transport publiczny to przede wszystkim koszt, z drugiej strony oni sobie z tym dobrze radzą.


                      "My już richtig swoich niy momy do tego? Jak Ślonsk to Ślonsk na 100%! "
                      To przidź do nos - kożdy wtorek w naszyj siedzibie.
                      • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 21.06.11, 21:59
                        ""Ty wyskoczyłeś z tramwajami trzyglajzowymi jakie teraz w Niemczech jeżdżą"
                        W linkach, które podałem - te trójglajzowe jeżdżą w Bordeaux, a tajle do nich robi się w Chorzowie."
                        To fajniście co we Chorzowie. Do Pendolino i TGV chyba tyż?

                        ""Czy miałbyś coś przeciwko sprzedaniu Tramwajów Śląskich Niemcom"
                        Nie. Transport publiczny to przede wszystkim koszt, z drugiej strony oni sobie z tym dobrze radzą."
                        No a jo myśla, co te Szwedy sie z elektroenergetykom u nos tyż dobrze radzom, a za niydugo można bydzie niystety pedzieć co radziyły. Choć jedyn mały zgrzit z ich strony boł pora lot tymu - zasionie farmyntu kole Huty Łaziska.

                        ""My już richtig swoich niy momy do tego? Jak Ślonsk to Ślonsk na 100%! "
                        To przidź do nos - kożdy wtorek w naszyj siedzibie."
                        No i tu mom mały problym. Bo o ile jo by boł autyntycznie zainteresowany autonomiom w synsie gospodarczym, to niystety musze pedzieć, co inksze hasła mi niy pasujom, bo:
                        1. Szczyrze wierza w to co Powstańce chcieli Ślonska w Polsce. Jo wiym, co ta Polska nos niy roz dojoła, ale Oni chcieli do Polski wedug mnie.
                        2. Niy mom żodnego "ale" do Siynkewicza i jego twórczości, a co za tym idzie i obecności Jego twórczości we kanonie lektur szkolnych. Może jo sie niy znom, bo jo niy ma historyk sztuki ze doktoratym, ale jak słysza godka o wyrugowaniu Siynkewicza ze szkoły, to mi sie chepie.
                        3. Niy podobo mi sie brak ostry deklaracji, co do braku powionzań RAŚ z kibolami Ruchu. Kupa ludzi to RAŚowi zarzuco a jo przinajmni niy słyszoł wyraźnego oodżegnanio sie od ty subkultury. Niy wiym może jo tako deklaracjo przeoczoł... Mie sie to dali w prosty linii kojarzy z radykałami Ligi Republikański i różnymi ich przibudowkami "na pała golonymi".
                        4. Niy mom alergii na termin Podbeskidzie, tak jak jom majom nikerzy sympatycy i członkowie RAŚu. Rozumia, co nikerzy np. we tak specyficznym mieście jak B-B mogom sie tak tożsamościowo idyntyfikować. Natomiast mom alergia na fanzolynie pani Staniszewski i pana dr-a Okrzesika (kery doktorat zrobioł na UŚ - kurde jak Jego to musi uwiyrać)
                        5. Poradza zrozumieć Cysarokow (co nikerym sympatykom RAŚu tyż trudno przichodzi), co im niy cołkym po drodze jest ze Górnym Ślonskym (dzisiejszym Górnym Ślonskym). A i ze Podbeskidziym tyż im niy po drodze :)
                        6. Jest żech Ślonzokym z urodzynio jako i moja cało familijo, ale jakoś niy czuja ty narodowości ślonski i niy chciołbych sie "wypisywać" ze norodu, z kerego som: Wojtyła, Tischner, Skłodowsko-Curie, bp Adamski (kery boł Wielkopolanin, a tak piyknie w dziejach Ślonska sie zapisoł), cało plejada szportowców..., cało plejada wspaniałych Lwowiokow dziynki kerym jest Politechnika we Glywicach, kery mom zaszczyt być absolwyntym...
                        7. Niy poradza kapnonć czymu u nos takim wielkim wydarzyniym było wywieszynie tabulek po naszymu napisanych, na biurze poselskim Pana Posła Marka Plury, a u Kaszubow to je normalne, co po ichniymu tabulki wiszom na roztomajtych instytucjach tak po prostu. Tam nawet jak wleziesz kaj do lokalu, to poradzi niy pisać "palenie zabronione", a pisze np. "tu se ne kurzi le tobaczi". Kedy u nos bydzie stoło napisane kaj co na urzyndzie po naszymu, abo i chocby "tu sie niy kurzi"?
                        Do wyborow jeszcze trocha zostało. Jak mie przekonocie, to na Wos byda welowoł. Ale na razie to ta autonomia to je jedyne co by mi sie podobało i jak dlo mie trocha za mało. Autonomia - ja, kibole - niy! Autonomia - ja, blukanie o Siynkewiczu - niy!...

                        • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 22.06.11, 17:40
                          Taka dysputa ma sens, choc lepiej sobie gawędzić vis-a-vis. I często sie to odbywa! Wiadomo - ilu ludzi, tyle poglądów. A RAŚ nie jest stowarzyszeniem, w którym słowo wodza czy kogokolwiek jest święte. Sienkiewicz sobie pozostanie, ale przydałoby się też nieco lektur autorów ze Śląska, nawet o nazwiskach brzmiących z niemiecka czy inaczej. Od koszachtów z kibolami nie ma się co odżegnywać, bo nie mają miejsca. Trudno wszystkich kibiców obarczać zasługami "golonych na pałę".
                          Kiedyś funkcjonowały nazwy Śląsk Czarny, Śląsk Zielony, Śląsk Biały, itp. Potem ugruntowano nazwy w rodzaju "Podbeskidzie", by człon "Śląsk" sobie zniknął. Nawiasem mówiąc - czy istnieją "Podalpie" czy "Podkarkonosze"? Bielsko, Cieszyn i okolice były miastami silnie niemieckimi (nie tylko administracyjnie), teraz jest inaczej. Trudno teraźniejszym mieszkańcom byłoby cokolwiek narzucać, ale na insynuacje Polaka (to nazwisko) z Bielska każdemu włos się jeży.
                          Odnośnie plejady wielkich ludzi to też sporo jest do gadania. Ze Śląska wyszło choćby kilkunastu noblistów, najwięksi artyści swoich czasów, czy August Hlond. Śląsk przodował w kulturze, technice, postępie cywilizacyjnym już baaaardzo dawno, ale jakoś o tych rzeczach w podręcznikach niewiele ... dlatego nie dziw się, że śląskie tabulki na drzwiach są źródłem radochy, a powinny być noramlnością. Ale przytacza się wyrok sądu, że taki język czy lud nie istnieje.
                          Jeżeli chcesz być między tymi, którzy do tych zmian dążą - drzwi otwarte. Może właśnie Twoje uwagi będą w organizacji potrzebne? Na pewno łączy nas cel, jakim jest autonomia gospodarcza i uznanie historii bez upiększeń.
                          • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 23.06.11, 00:30
                            "A RAŚ nie jest stowarzyszeniem, w którym słowo wodza czy kogokolwiek jest święte. "
                            To dobrze.

                            "Trudno wszystkich kibiców obarczać zasługami "golonych na pałę"".
                            Tak, tylko akurat ci "goleni na pałę" są akurat najbardziej widoczni. Poza tym np. gwizdy podczas hymnu narodowego - nie uchodzi.

                            "Kiedyś funkcjonowały nazwy Śląsk Czarny, Śląsk Zielony, Śląsk Biały, itp."
                            Spotkałem się z nimi w reprincie przewodnika po woj. śląskim chyba z 1937 r., autorstwa p. Berezowskiego. Kiedyś grupa Klimczoka i Szyndzielni była zwana Beskid Bialski, teraz Beskid Śląski.

                            "Potem ugruntowano nazwy w rodzaju "Podbeskidzie", by człon "Śląsk" sobie zniknął."
                            Podbeskidzie to nie tylko Śląsk "skasowało", ale i Żywiecczyznę, i Śląsk Cieszyński - co wielu Cysarokom też nie pasuje. Ale jeżeli tam się już tak wymieszało i oni (niektórzy) tak to czują, a przy okazji wielu z nich nie jest wrogo nastawionych do śląskości... Poza tym B-B jest specyficzne (pogranicze). Miało chyba nawet autonomię wobec autonomicznego woj. śląskiego. A z kolei ta autonomia B-B była chyba starsza niż autonomia woj. śląskiego. Ale tu taki pewny nie jestem. Przy okazji wycieczki po zamku Sułkowskich spotkałem się też z nazwiskiem Schaffgotschów. Znanych nam w Rudzie Śląskiej bardzo dobrze.

                            "Trudno teraźniejszym mieszkańcom byłoby cokolwiek narzucać, ale na insynuacje Polaka (to nazwisko) z Bielska każdemu włos się jeży."
                            Czy tu chodzi o Rajmunda Pollaka? Kojarzę go chyba z LPR. Istotnie - indywiduum niebywałe.

                            "Na pewno łączy nas cel, jakim jest autonomia gospodarcza i uznanie historii bez upiększeń."
                            Jeżeli się postaracie, to nie widzę problemu, żeby ludzie chcieli przyłożyć rękę, do realizacji tych celów, w najbliższych wyborach. I tu, mimo tego, że na niektóre rzeczy patrzę trochę inaczej, życzę powodzenia!
                            • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 23.06.11, 14:14
                              Schaffgotsch po prostu kupił Państwo Bielskie od Promnitzów. Niegdyś Bielsko było częścią Księstwa Cieszyńskiego (jak i Kochlowice), stopniowo rosło poprzez księstwo niższego rzędu, księstwo, po państwo stanowe, jak ziemia bytomska, iniezależniając się od Cieszyna.
                              W Żywcu mam wielu przyjaciół, samo miasto ma ciekawą historię. Raz w Księstwie Cieszyńskim, raz w Oświęcimskim, raz w Małopolsce, raz w Śląsku, w czasach biedy sprzedane Habsburgom. Piwo dobre!
                              • bad_and_ugly Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 23.06.11, 21:22
                                "Schaffgotsch po prostu kupił Państwo Bielskie od Promnitzów."
                                Tego nie wiedziałem. Widziałem tylko nazwisko i herb Schaffgotschów.

                                "Niegdyś Bielsko było częścią Księstwa Cieszyńskiego (jak i Kochlowice), stopniowo rosło poprzez księstwo niższego rzędu, księstwo, po państwo stanowe, jak ziemia bytomska, iniezależniając się od Cieszyna."
                                Ja osobiście najadalej na ślady Księstwa Cieszyńskiego trafiłem w Siewierzu. Na tablicy pod zamkiem tamże, wyczytałem o przynależności do Księstwa Cieszyńskiego i póżniejszym Państwie Siewierskim.

                                "W Żywcu mam wielu przyjaciół, samo miasto ma ciekawą historię. Raz w Księstwie Cieszyńskim, raz w Oświęcimskim, raz w Małopolsce, raz w Śląsku, w czasach biedy sprzedane Habsburgom."
                                ...no i zapałał miłością do Żywca prezydent Komorowski. A teraz mają u siebie swoją Księżnę Marię Krystynę, która wróćiła do Saybusch, w którym się urodziła.

                                Piwo dobre!
                                Oczywiście że tak! A żywiecki porter nareszcie w większych porcjach. Kiedyś był tylko w butelkach 0,33 l, a teraz od jakiegoś już czasu już i 0,5.
                                • jankolodziej Re: Ślązacy nie gęsi, 10 tysięcy języków mają! 24.06.11, 17:29
                                  "Ja osobiście najadalej na ślady Księstwa Cieszyńskiego trafiłem w Siewierzu"

                                  Siewierszczyzna to z pewnych względów temat ciekawy. Chodzi bowiem o pochodzenie nazwy Kochłowic. Moja hipoteza opiera się na takich to faktach:

                                  Bytomska linia Piastów wygasła w 1355 roku , wraz ze śmiercią władającego wówczas tymi ziemiami księcia Bolka. Wówczas, a dokładniej w roku 1357, „naszą” połowę księstwa bytomskiego odziedziczył właśnie wspomniany Kazimierz I cieszyński. W roku 1359 książę cieszyński sprzedał księstwo siewierskie za kwotę 2300 grzywien Bolkowi II małemu, którego doczesne szczątki są złożone w klasztorze w Krzeszowie. W tymże to klasztorze, w roku 1332 spisano dokument sprzedaży połowy wsi Ludwigsdorf (obecnie graniczne Jędrzychowice). Jedną z osób, uczestniczących w tej transakcji był niejaki Tasso Kochel (Codex Diplomaticus Silesiae XXII, str. 141). Oznacza to, że taki ród był na Śląsku obecny – a skoro brał udział w takich transakcjach, mógł przywędrować tu z Bolkiem II, a także mieć styczność z księciem cieszyńskim. Może to właśnie temu Kochlowi nasza okolica przypadła do gustu? W każdym razie dzisiejszy wodospad Szklarki to dawny Kochelfall, a dość skrupulatni Niemcy planowali zmienić po wojnie nazwę Kochłowic na Kochelberg, choć tak nazywa się też góra w Ga-Pa, gdzie Małysz sobie skakał …

                                  Jeszcze jedna ciekawostka: Ziemia Siewierska posiadała autonomię! Władcy Polski nie mieli prawa oznaczać jej na mapach jako swoich włości - należąc do biskupa krakowskiego była eksterytorialną wobec Królestwa.
    • broneknotgeld Kaszubski - 20 dialektow - 70 podialektow 21.06.11, 22:05
      Ano, przed kodyfikacyjom tako to wyglondało, a po czyńści do dzisioj jest aktualne - "co wieś to pieśn".
      • broneknotgeld Re: Kaszubski - 20 dialektow - 70 poddialektow 21.06.11, 22:08
        No, skiż tego że szkolnictwo trzimie sie jednego mustra, to już raczyj se niy wroci.
Pełna wersja