rodziczrudy
27.12.11, 11:20
List otwarty
Zwracam się z apelem do P. Prezydent M. Ruda Śląska oraz P. Naczelnik Wydziału Oświaty o zareagowanie na łamanie praworządności na terenie placówek szkolnych.
Czy musi dojść do tragedii lub nieszczęścia żebyśmy stwierdzili, że organizacja sylwestrów czy też zabaw z alkoholem na terenie Rudzkich placówek oświatowych jest niezgodna z prawem. Czy chcemy pojawić się na pasku telewizora w TNV24 - że w wyniku popełnienia rażących wykroczeń doszło do tragedii (wyobraźnia podpowiada różne scenariusze) lub skierowanie sprawy na drogę sądową o możliwości popełnienia przestępstwa przez Prezydenta Miasta Ruda Śląska za niedopilnowanie obowiązków służbowych.
To, że niektórzy z dyrektorów szkół są bezmyślni i pozbawieni odrobiny wyobraźni i wiedzy nie zwalnia z obowiązku władze naszego miasta o przestrzeganie prawa.
Organizacja zarobkowych imprez na terenie placówek oświatowych jest naruszeniem wszelkich możliwych przepisów prawnych.
Zezwalając na ten proceder ( a mam nadzieję, że Pani Naczelnik Oświaty i Pani Prezydent o tym nie wiedziały) naruszamy praworządność Naszego Miasta w trzech aspektach:
aspekt prawny:
Ustawa o wychowaniu w trzeźwości - o ile się nie mylę to obowiązuje zakaz wnoszenia i spożywania na terenie szkół, placówek publicznych alkoholu, a nie podejrzewam, że sylwester czy też inne zabawy sylwestrowe odbywają się na terenie szkoły przy herbatce czy kawie.
Najczęściej to jeszcze organizatorzy tych imprez zapewniają alkohol, kupując i
przechowując go na terenie placówek publicznych. Już nie wspomnę o sprzedaży
tegoż alkoholu na terenie szkół, bez oczywiście koncesji, za którą przedsiębiorcy
działający legalnie muszą płacić duże kwoty. Czy to jest tzw. misja szkoły? Wątpliwe!
Ustawa o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia czyli tzw. sanepid. Konia z rzędem jeżeli nie została przekroczona większość przepisów w/w ustawy.
Czy kelnerki i pozostała obsługa mają aktualne badania lekarskie - mają przecież
kontakt z żywnością?
Czy sala gimnastyczna czy też klasa spełnia wymogi higieniczno- techniczne, że w
cudowny jeden wieczór zamienia się w salę gastronomiczną, można mnożyć przykłady.
Kodeks Pracy - obsługa zatrudniona na tzw. gębę, bez umów cywilno-prawnych. Czyli na lewo. Kelnerki to najczęściej osoby młodociane do 18 lat - gdzie praca w godzinach nocnych jest prawnie zakazana.
Ustawa o ochronie przeciwpożarowej - czy sala gimnastyczna przystrojona najczęściej w łatwopalne ozdoby, zastawione sprzętem i stolikami drogi ewakuacyjne, spełnia wymagania ustawy? Wątpliwe.
Ustawy podatkowe - tu również złamane zostały wszelkie dopuszczalne reguły. Czy wynagrodzenia obsługi zostają opodatkowane? Czy handel alkoholem na terenie placówki został zgłoszony od Urzędu Miejskiego (koncesja) i zgłoszony w Urzędzie Skarbowym. Czy działalność w tym momencie gospodarcza szkoły jest zgłoszona w Urzędzie? Jak została rozliczona impreza pod względem rachunkowym? Obawiam się że wszystko na tzw. przysłowiowej karteczce.
Ustawa o imprezach masowych - zmieniając charakter wykorzystania sali gimnastycznej wydaje mi się, że też zostają naruszone przepisy ustawy.
aspekt ekonomiczny:
tak jak w przypadku naruszenia wszelkich możliwych przepisów prawnych i w tym momencie korzyści poza organizatorami dla szkoły są praktyczne żadne.
Czy Dyrekcja szkoły zastanawia się nad kosztami w/w imprezy, wątpliwe:
koszt wynajmu sali gimnastycznej, zablokowanej na klika dni - kto ponosi koszty -miasto.
Media: ogrzewanie, energia elektryczna, gaz, woda - koszty ponosi miasto
Zużycie wykorzystywanego sprzętu, kuchni - koszt po stronie miasta.
d. Zniszczone sprzęty jak to się dzieje przy takich imprezach - miasto zapłaci
Na każdych drzwiach do sali dyrektor z namaszczeniem umieszcza napis „wejście na salę tylko w obuwiu sportowym”. I ten sam dyrektor wpuszcza gromadę ludzi w szpilkach, butach zimowych na salę - rozdwojenie jaźni czy głupota. Raczej głupota pomieszana z wandalizmem. Koszt renowacji - za które zapłaci miasto - po kilku takich imprezach przewyższa w sposób zdecydowany wyliczony zysk przez organizatorów.
aspekt moralny:
Czy organizatorzy, dyrekcja, specjalni goście płacą za sylwester - raczej wątpliwe. Czy działając pod szyldem altruizmu, jacy to jesteśmy dobrzy dla szkoły odnoszą osobiste korzyści majątkowe (i nie koniecznie chodzi o pieniądze) - tak, w końcu mamy darmowy sylwester, jedzenie i napoje.
Czy można skierować sprawę wobec organizatorów do np. CBA o przyjęcie korzyści materialnych, wykorzystując do tego celu środki publiczne - bez wątpienia i dziwię się, że jeszcze nikt na to nie wpadł. A jeszcze bardziej dziwię się dyrektorom szkół, którzy za darmową imprezę pozwalają się wciągać w łamanie przepisów prawa.
Więc może wybierzemy czy szkołą jest placówką oświatową czy też knajpą w której łamane są przepisy prawa.
A może wyciągniemy wnioski i będziemy nie jak „mądry Polak po szkodzie”, tylko przed szkodą, jak w niektórych miastach to już dawno zrobiono.
I na koniec chciałbym, żeby z takim samym zaangażowaniem i poświęceniem wolnego czasu na organizację sylwestrów, nauczyciele i dyrektorzy poświęcili naszym dzieciom, bo dobrego ich samopoczucia nie przeszkadza zajmowane od lat ostatnie miejsce w wynikach nauczania.
Rodzic
list został zainspirowany opowieścią mojego syna, który wrócił ze szkoły ze stłuczoną nogą po wnoszeniu stolików na sylwestra do sali gimnastycznej.
Do wiadomości:
Prezydent Miasta Ruda Śląska
Naczelnik Wydziału Oświaty
Wiadomości Rudzkie
Sanepid
PIP
Urząd Skarbowy Ruda Śląska
Komenda Policji w Rudzie Śląskiej