czyżby cenzura w naszym mieście

02.01.12, 09:27
wczoraj w godzinach rannych na forum przeczytałem piękna bajkę o królewnie iiiiiiiiiiiiii ..........,bajka nagle znikła jak kamfora .Czyżby oDNOwieni i królewna nakazali ją usunąć, czyżby prawda aż tak zabodła?Czy wracamy do epoki PRL i cenzury, myślałem że to już bezpowrotnie minęło.wszyscy o niej mówią ,prosimy autora o powtórkę.
    • hepik1 Re: czyżby cenzura w naszym mieście 02.01.12, 10:10
      Forum dla czytaczy bajek:
      forum.gazeta.pl/forum/f,396,Osla_lawka.html
      • g-48 Re: Hepik jestes tylko chamskim kryminalistom! 02.01.12, 22:38
        Art. 54.

        Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

        Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.
    • skalar2011 Re: Baśń Noworoczna Anno Domini 2012 wróciła .... 02.01.12, 22:57
      brawo rudzian ta bajka jest super
    • g-48 Re: Baśń Noworoczna Anno Domini 2012 wróciła .... 03.01.12, 01:02
      Richtig fajne i na temat
      • nick_na_raz Re: Baśń Noworoczna Anno Domini 2012 wróciła .... 03.01.12, 17:23
        wyjaśnij hepik, różnicę, która spowodowała, że wywaliłeś tę baśń, a nie wywalałeś takiego chłamu jak np.to - forum.gazeta.pl/forum/w,261,113546668,113546668,Polytykal_Fykszon_Part_Uan.html i wiele, wiele innych popełnionych przez kapiopha "opowiastek"? mało tego - tamtego było wiele więcej i było dziesięć razy bardziej ordynarne. więc dlaczego?
        mnie się wydaje, że tyko z tego to wynika, że wtedy żaden oszołom nie groził ci prokuraturą, a teraz i owszem, ale jeśli mam rację, to niestety stawia cię to w kiepskim świetle.
        • zajec_pagadi Re: Baśń Noworoczna Anno Domini 2012 wróciła .... 03.01.12, 18:02
          Hepik wycina wszelkie bajki, w których w każdej linijce nie są jasno wyartykułowane słowa: ku..., ja pie....... . Lubi to słownictwo! Lubi te klimaty! Lubił też kapioha. A ponadto nigdy nie ukrywał, że nie lubił AS-a.
        • skalar2011 Re: Baśń Noworoczna Anno Domini 2012 wróciła .... 06.01.12, 09:32
          nick_na_raz napisała:

          > wyjaśnij hepik, różnicę, która spowodowała, że wywaliłeś tę baśń, a nie wywalałeś takiego chłamu jak np.to - forum.gazeta.pl/forum/w,261,113546668,113546668,Polytykal_Fykszon_Part_Uan.html i wiele, wiele innych popełnionych przez kapiopha "opowiastek"? mało tego - tamtego było wiele więcej i było dziesięć razy bardziej ordynarne. więc dlaczego?
          > mnie się wydaje, że tyko z tego to wynika, że wtedy żaden oszołom nie groził ci
          > prokuraturą, a teraz i owszem, ale jeśli mam rację, to niestety stawia cię to
          > w kiepskim świetle.
          wtedy nie było tych oszołomów straszących prokuratorem, dlatego też wszystkie wypociny kapiocha choć wredne i ordynarne kwitły na forum , nawet niektóre posty z pogróżkami, wyzwiskami .
          Do dziś nawet posty Jozina z przekleństwami i niewybrednymi komentarzami nie są usuwane a ten jeden musiał zniknąć?
    • 22burza Re: Baśń Noworoczna Anno Domini 2012 wróciła ... 03.01.12, 21:21
      mosz racja żista bo starej chałpie nawet nowa elewacja nie pomoże, zawsze bydzie staro,tyle ,że przez chwila bydzie miała złudzenia,że młodość wróciła.
    • rudzian2 Re: czyżby cenzura w naszym mieście 06.01.12, 09:39
      Cenzura - kontrola informacji przekazywanych przez media w postaci publikacji, programów radiowych, telewizyjnych, widowisk czy filmów, dokonywana przez specjalne organy państwowe lub kościelne, w celu ochrony norm prawnych, religijnych, moralnych bądź zabezpieczenia danych o charakterze wojskowym lub politycznym.

      Wyróżnia się dwie formy cenzury:
      1) prewencyjną - będącą kontrolą podejmowaną jeszcze przed publikacją, w celu usunięcia części utworu bądź odrzucenia publikacji,
      2) represyjną - działającą po jego rozpowszechnieniu i powodującą m.in. odpowiedzialność karną autorów lub wydawnictwa, często także konfiskatę samego utworu.

      Cenzura w Polsce Ludowej trwała w okresie od 1944 do 1990 i funkcjonowała pod postacią instytucji Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk (GUKPPiW) powołanego dekretem z 1946, a od lipca 1981 ze zmienioną nazwą – "Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk".

      To jakim cudem to dalej działa ? ? ? ? ?

      Stefan Kisielewski kiedyś tak napisał "Cenzura złamała i obrzydziła moje życie, cenzura uniemożliwiła mi wykonywanie zawodu publicysty politycznego, do którego czułem się powołany, cenzura zafałszowała, spaczyła i popsuła 90 procent tego, co wydrukowałem, cenzura sprawiła, że cotygodniowe felietony, jakie pisuję w krakowskim "Tygodniku Powszechnym" od lat trzydziestu dwóch, pojawiają się okaleczone i okłamują często publiczność co do moich intencji, a sprostować tego ani nawet dać do zrozumienia nie można, cenzura bowiem operuje w ścisłej tajemnicy, konfiskując najlżejszą aluzję do swych czynności.

      (...) Jest to zupełnie co innego: działająca tajnie, bezprawnie i bezapelacyjnie fabryka fałszywych tekstów, wielka, a ukryta przed publicznością mistyfikacja, mająca podwójne cele:

      a) zasugerowanie czytającym, że autorzy myślą tak właśnie, jak piszą;

      b) przyzwyczajenie piszących, aby myśleli i formułowali swe myśli w pewien określony sposób, bo pisanie w inny sposób będzie likwidowane lub przez odpowiednie skreślenia zmieniane.

      A więc swego rodzaju działalność "wychowawcza" tak wobec czytających, jak i piszących. Cisną się tu na usta dwa tytuły głośnych książek: "Myśli w obcęgach" Mackiewicza i "Zniewolony umysł" Miłosza.
      • zista protest wobec cenzury 06.01.12, 10:34
        po usunięciu dnia 04.01.2012 poniższego tekstu w proteście zamieszczam go jeszcze raz do oceny Forumowiczów:

        Ciąg dalszy Baśni Noworocznej Anno Domini 2012....
        Królowa po oDNOwie ciągle myśli jak ulżyć swoim poddanym .
        Zwalnia ich z obowiązków ,po co mają pracować,
        jak mogą żyć na garnuszku jedynej słusznej instytucji,
        a wszystkich niepokornych przegania za granicę królestwa...
        bez prawa powrotu.
        Płaczą Matki z gromadkami dzieci -co mamy począć....
        Włosy z głowy rwą Ojcowie- jak zapewnić byt Rodzinie...
        Złej królowej nie przeszkadza korzystanie
        z ukończonych inwestycji obalonego króla
        i przypisywanie nienależnych sobie zasług.
        A porażki zawsze można zrzucić na poprzednika ,bo zostawił po sobie długi...
        Zła to kobieta ta królowa o kamiennym sercu...nic już jej nie pomoże nawet oDNOwa...
      • von-cymbergaj Re: czyżby cenzura w naszym mieście 06.01.12, 13:42
        Bardzo naukowo tu nam to Rudzian przedstawiłeś.
        Ciekawi mnie gdzie pobiera się takie nauki?
        Może gdzieś na studiach w Moskwie?
        • skalar2011 Re: czyżby cenzura w naszym mieście 06.01.12, 14:03
          wystarczy umieć i chcieć przeczytać odpowiednią lekturę
          • sukiero Re: czyżby cenzura w naszym mieście 06.01.12, 18:41
            skalar2011 napisał:

            > wystarczy umieć i chcieć przeczytać odpowiednią lekturę

            Z kolekcji "cała Polska czyta dzieciom?"
            • skalar2011 Re: czyżby cenzura w naszym mieście 06.01.12, 19:02
              bombon zaś żeś sie napioł? abo nałykoł?, radza ci powiedz swojemu dochtorowi że te leki ci nie służom i zgłoś sie do podludka póki jeszcze przyjmuje
        • ramaja222 voncymbergraj 07.01.12, 11:05
          Jożef, ty swego kolegi widzisz wszędzie, może nawet w lodówce?
          • volwer cenzura w szpitalu 19.01.12, 17:12
            a w naszym szpitalu jest cenzura-nie wolno przy prezesie opowiadac o tym ,ze czegos brakuje..no poza jego usmiechem i czarującym wygladem-bo tego wciąż mało-a on biedaczek przecież sie nie sklonuje. wiec zamiast siebie rozsyła nam woń stechłych cygaretów, no i Sliwe z Siwawym w kompanii z Podludkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja