Dodaj do ulubionych

Co mnie ma zachęci do udziału w referendum?

06.05.12, 13:17
Takie lub podobne pytanie zadaje sobie wielu mieszkańców Rudy Śląskiej. Nadchodzi chyba czas aby rozpocząć w tym temacie szerszą dyskusję nie ograniczając się tylko do krytyki obecnej władzy. Chętnie poznam propozycje i projekcje nowego sprawowania władzy, wizje inwestycji i rozwoju miasta. Czekam i oczekuję od ojców referendum wielu przykładów które przekonają mnie do postawienia na zmiany.
Obserwuj wątek
      • betonpzpr Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 13:50
        waple robisz błąd unikając odpowiedzi bo jak wierzyć w siłę sprawczą forum czyta wielu ludzi i tak jak ja chętnie przekona się do udziału w referendum. Co do swierdzenie ..."damy radę bez Ciebie"... to arogancja. Podobno chcesz walczyć z nią u obecnej władzy a sam ją prezentujesz.
        • 22burza Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 14:09
          o jakości i ilości zmian powie ten,który zostanie wybrany na prezydenta i nowa rada Beton czy który kolwiek strateg mówi o swoich planach przed bitwą,żeby przeciwnikowi ulatwić zadanie ?
          Pożyjemy zobaczymy,ty prezydentem na pewno nie będziesz,więc nie masz się o co martwić, a tu chodzi o to aby skończyć z tą nieudolnością i nepotyzmem.
          • betonpzpr Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 14:49
            22burza przecież napisałem wyraźnie;
            >Chętnie poznam propozycje i projekcje nowego sprawowania władzy, wizje inwestycji i rozwoju miasta.

            Gdzie tu mowa o strategi i planach prezydenta albo radnych ja pytam zwolenników referendum którzy są gotowi iść zagłosować za odwołaniem i dokonać zmian. Pytam nie o motywy ale o przyszłość, pytam by sobie i innym dać szansę i możliwość na zrozumienie i przekonanie. Widać jednak że kolejna osoba zamiast starać się zachęcić i przekonać niezdecydowanych woli rzucać inwektywy i unikać odpowiedzi.
      • blumkul Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 14:19
        Wizja to odległy temat, prawda? Chodzi o to, by wygrać to, co się rozpętało. A co będzie dalej? Niech się potem martwią. Przeczytałem coś cennego ostatnio, można by to tu przytoczyć doszukując się analogii.
        Redaktor zapytał parę z bardzo dużym stażem małżeńskim - starszych ludzi - jak to robią, że żyjąc ze sobą tyle lat są radośni, do siebie serdeczni i bardzo się kochają.
        Odpowiedź brzmiała - Bo my, proszę pana, wywodzimy się z czasów kiedy jeśli coś się zepsuło, to się to naprawiało, a nie wyrzucało na śmietnik i zastępowało czymś nowym...
          • robertdebruss Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 14:36
            Betoniku, a ty jak chcesz zapisz się do SKOP, tam będziesz miał tak jak ty chcesz. Dostaniesz też zniżkę na zakup takiej mazi do smarowania i dostęp darmowy do działu fantastyka w bibliotece. Ostatnio jeden taki żartowniś pytał, gdzie można dostać książkę fantastyczną OBIECANKI ODNOWY. Jak lubisz fantastykę masz pole do popisu. Bo moim zdaniem gadanie a spełnianie to dwie różne rzeczy.No ale mieszkańcy przynajmniej mają się z czego śmiać. Chociaż ja uważam, że to żałosne.
            • jankolodziej Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 14:43
              "jeśli coś się zepsuło, to się to naprawiało, a nie wyrzucało na śmietnik i zastępowało czymś nowym... "
              To teraz powiedz: czy słusznie wyborcy zdecydowali, by Stanię wyrzucić i zastąpić czymś nowym?
              Jeżeli natomiast nie o to Ci chodziło, to przynajmniej widzisz że GD jest zepsuta ...
              • robertdebruss Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 15:11
                Beton PZPR dziwię się, że nie potrafisz z tego co już trwa przez wiele miesięcy sam wyciągnąć wniosku.Jak ktoś nie rozumie tego po tylu miesiącach to przypuszczam, że i kilka lat też byłoby za mało. Widocznie twoje intencje są inne i przekonanie cię do czegokolwiek naprawdę nie ma sensu. Nie pomogą ci nawet podarowane różowe okulary, tak już niestety masz i tego jak widzę nikt zmienić nie zdoła. Trwaj więc w swoim, nikt ci tego nie odbiera i przeszkadzać nie będzie. Ale tak poza nawiasem, czuję, że twoim zadaniem jest tylko to, aby nam zawracać cztery litery i tyle.
          • amarian2 Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 15:08
            Ostatnio przeczytałem:
            „Nie można jednocześnie być demokratą (bądź też uważać się za niego) i zniechęcać mieszkańców do korzystania z demokratycznych procedur, a taką jest bez wątpienia referendum. Jeżeli władza uważa się za władzę legalną, to powinna się poddawać legalnym osądom, a nie uważać je za awanturę polityczną”.
            Ja też nie rozumiem, że można być demokratą tylko wtedy kiedy mi to pasuje. Nie rozumiem jak radni mogą wyjść z sesji w ramach próby blokowania np. uchwały. A w naszej radzie takie zdarzenia miały miejsce.
            Nie rozumiem jak radny – jakby niebyło – przedstawiciel demokratycznie wybranego samorządu może publicznie powiedzieć, że on do lokalu wyborczego nie pójdzie, bo akurat te wybory (referendum) go nie interesuje.
            Więc beton, nie wiem do czego mam cię przekonywać? Referendum czy wybory to takie same prawo i obowiązek obywatela. Idzie do urny wyborczej bo się czuje odpowiedzialny lub ma to gdzieś. Innego wyjścia nie ma.
            Dlatego nie będę cię namawiał, żebyś szedł na referendum, jeżeli tego nie rozumiesz.
            A jak mieszkaniec skreśli kartę to już jego osobista sprawa.

            Iną sprawą jest dyskusja czy zagłosować za odwołaniem prezydenta, rady. Na ten temat możemy porozmawiać.
            • betonpzpr Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 15:35
              Idzie opornie ale w ostatnim twoim zdaniu zauważam że zaczynasz rozumieć o co chodzi. Brawo lepiej późno niż wcale. Więc czekam na dyskusję, przykłady nowych rozwiązań ( i proszę nie narzekaj, wypominaj, przypominaj i co jeszcze zechcesz starej władzy) ogranicz się do pozytywnego zachęcenia mnie do zagłosowania za odwołaniem prezydenta bo nowa władza zrobi więcej i lepiej.
              ps. i proszę ogranicz swoje uboczne (nie w temacie) wpisy bo jankolodziej nie łapie tematu.
              • rudzian2 Re: Co mnie ma zachęci do udziału w referendum? 06.05.12, 15:57
                beton PZPR ....... czegoś tu nie rozumiem ........ od rana skaczesz po tematach i coś tam czasem kropniesz , sam od siebie mówisz niewiele a już na temat prawie wcale
                co chwilę tu poprawiasz tego czy tamtego , że jest bliżej lub dalej od tego tematu , robisz wyliczanki co należy powiedzieć a czego nie należy , zachowujesz się jak belfer na egzaminie , przypominasz mi naszego przecudnego d.......kratę ZEFKA
                skoro tak chcesz dyskutować , to się sam wypowiedz , może będziemy wiedzieli jaki kierunek ma przybrać ta dyskusja , bo samo strofowanie i poprawianie niczego nie wnosi , tym sposobem możemy błądzić kilka dni
                skoro wiesz co Cię ma zachęcić do referendum , to napisz i tyle , chyba że nie wiesz i będziesz dalej mącić ...........
            • kajko-i-kokosz0 Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 17:45
              amarian2 napisał:

              > Referendum czy wybory to (...) prawo i obowiązek obywatela. Idzie do urny
              > wyborczej bo się czuje odpowiedzialny lub ma to gdzieś. Innego wyjścia nie ma.

              Szanowny Panie Sławik

              Istnieje trzecie wyjście. Nie głosować właśnie z powodu rozsądku i odpowiedzialności. Zaznaczam, iż mój post jest wynikiem tylko i wyłącznie moich osobistych przemyśleń.

              Mianowicie - czytając wpisy niektórych forumowiczów, można się zdrowo przestraszyć. Prowadzona tu na forum, przez niektórych zwolenników referendum kampania jest niczym więcej, jak propagowaniem nienawiści i chęci zburzenia wszystkiego, co im na drodze stoi. Paradoksem jest to, że zarzuty wobec władzy dotyczące hipokryzji i przypisujące władzom wszystko, co najgorsze, wysuwane są właśnie przez tych "świętych moralistów", momentami wręcz ociekających nienawiścią. Konsekwencją tego spostrzeżenia jest proste pytanie - czy te osoby po ewentualnie wygranym referendum nie będą próbować swoich sił w wyborach? Jeżeli tak, to ja dziękuję, nie skorzystam z zamiany siekierki na kijek.

              Następnie - odwiedziwszy stronę referendum i zapoznawszy się z argumentami "za", nie jestem w stanie poprzeć tej inicjatywy. Nie przepadam za PiS-em, ale moje poglądy są zbieżne z poglądami Radnego Wesołego. Dodatkowo - niektóre z tych "argumentów" są po prostu bzdurami pod publiczkę. Przekonają babcie w czwartek na targu, ale nie mnie. O wpisach i wypowiedziach publicznych niejakiego Waple przez grzeczność nawet nie wspominam. O pani, która odwiedziła moje mieszkanie w celu zebrania podpisów, a po mojej grzecznej prośbie o przedstawienie merytorycznych argumentów zareagowała świętym oburzeniem i zbluzgała mnie jak psa, też nie będę się wypowiadać. Dopiero post na blogu Radnego Wesołego mnie objaśnił - biedna kobieta nie dorobiła u mnie w domu 6 zł do renciny.
              Tak samo, jak nie wspomnę o lekceważącym stosunku do pytania założyciela wątku : co dalej? Bo tak naprawdę to Wy chyba sami nie wiecie, co dalej. Mówicie : "wybory". A po wyborach? Powiem Wam już teraz, co by było po wyborach, gdyby referendum cudem Wam się udało : 95% składu RM pozostanie na stołkach. A nowy prezydent będzie w komfortowej sytuacji : GD ( w sensie ekonomicznym) zrobiła swoje. Nie trzeba podejmować decyzji trudnych i niewygodnych. Można rządzić zaczynając od czystego konta. Jednym zdaniem - luz, blues i marycha!

              Kończąc - jak wiele innych osób w tym mieście wiem, że aby taka inicjatywa się powiodła, potrzebne jest ponad 30 tys. głosów. I dlatego też, po raz pierwszy w życiu ( i mam nadzieję ostatni) zignoruję swój "obywatelski obowiązek". Z rozsądku.

              Na marginesie - może mi Pan wyjaśnić, jakim cudem Pan i Pan Jan Kołodziej - skądinąd przyzwoici, rozsądni ludzie - wmieszaliście się w coś takiego i to jeszcze w takim towarzystwie?
              • waple Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 18:31
                Do kajko i kokosz:Te p. bzdety to szczypią.Gdzie to ten skromny waple się publicznie wypowiadał ? Te wpisy na forum, gdzie to te zmyślone babcie na targu,te opłacane osoby co p. odwiedziły a pan się tej kobiecinie dał w swoim domu obrażać.Tego się nie da czytać.Jest pan i nie wiem z jakiego powodu zwolennikiem tego marazmu.Podpisy składały osoby stojące w UM w tasiemcowych kolejkach, matki przedszkolaków, niemowlaków nie mogących znalezć miejsca opieki, podczas ich pracy.Rodzice i ich dzieci z likwidowanych szkół, na chybił trafił itd. Jest p. w tym układzie po uszy i jedyną nadzieją jest do p. nieudane referendum, jedyną i ostatnią.Ale oświadczam panu,że zrobimy wszystko, aby referendum było udane, prawie 17 000 podpisów, to ilu to jeszcze trzeba zebrać, aby zmienić tą władzę?,My to robimy bezinteresownie i z wiarą o lepsze jutro a p. celem jest zniechęcenie ludzi do referendum i tu wyłazi p. niecny cel.My już dorośliśmy do demokracji i to p.już niedługo udowodnimy.A kandydaci i ich programy, to wyjdą w kampanii wyborczej, jak będą gorsze od tej tu i teraz, to zostaniecie tam gdzie jesteście, ale oceniać to będziemy razem, bo takie mamy prawo.Z wrazami szacunku.
                • kajko-i-kokosz0 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 19:06
                  W zasadzie dyskusja na tym poziomie to bezsens, ale spróbuję.
                  Waple wypowiadał się publicznie na zebraniach komitetu referendalnego i w TV Sfera. Na forum swoje posty może Pan poszukać sobie sam. Zebrane z nich "kwiatki" byłyby chyba grubszą księgą niż encyklopedia.
                  Na targu m.in. wśród babć zbieraliście Państwo podpisy. Zgodnie z prawem zresztą. Nawet na Waszej stronie internetowej jest jeszcze o tym zawiadomienie. O co Panu chodzi?
                  "Opłacane osoby" - jeśli wpis na blogu Radnego Wesołego jest prawdą. Zresztą można doczytać, że wyraźnie się na niego powołuję. A obrazić się pozwoliłem, bo nie jestem chamem do tego stopnia, żeby starszą kobietę ze schodów zrzucać.Co jednak nie przeszkodziło mi grzecznie, ale stanowczo wyprosić ją za drzwi.
                  Nie jestem zwolennikiem żadnego marazmu. Wiem tyle, że łatwiej jest burzyć, niż budować. Wy próbujecie zburzyć wszystko jak ruskie tanki, a co dalej? Będziecie lepsi od GD i zbudujecie nam tu Wrocław albo Japonię w pół roku?
                  Ach te biedne mamy! Ja też jestem rodzicem. Pracuję - zaczynam pracę o 6 rano. Jakim cudem udaje mi się zorganizować życie rodzinne, opiekę nad dzieckiem i pracę? Odp.: bo mi się chce postarać, a nie narzekać. Na marginesie - ile to przedszkoli i żłobków zlikwidowano od grudnia 2010? Że biedne mamy naraz ruszyły szturmem podpisywać listy referendalne w obronie miejsc dla dzieciątek?
                  W żadnym układzie dzięki Bogu nie jestem, a wygrane przez Was referendum to dla mnie nadzieja tylko na to, że wrócą spece od paprania wszystkiego co możliwe ( najbardziej prawdopodobny scenariusz z wszystkich możliwych). Z taką nadzieją to się możecie wypchać.
                  Nikogo nie zniechęcam. Napisałem, dlaczego ja na to referendum nie pójdę. Pańska emocjonalna,agresywna, skrajnie niemerytoryczna postawa tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam słuszność. Jak się podejmuje takie przedsięwzięcie, to trzeba mieć przygotowane pomysły na to, co dalej. I sensowne argumenty "za".
                  A o demokracji to Pan akurat nie powinien nawet przedszkolaków uczyć - jeszcze biednym dzieciakom by się w głowach poprzestawiało.
                  Nie wiem, co to są "wrazy", ale mimo wszystko pozdrawiam serdecznie.

                  • betonpzpr Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 19:19
                    kajko-i-kokosz0 dzięki za wypowiedź w temacie jaki zainspirowałem tu na forum. Po wymianie zdań widzę że nie jestem odosobniony w stawianiu pytania co po referendum. Zgadzam się z wieloma twoimi obawami choć mam również krytyczne uwagi do obecnej władzy. Ja nie błądzę ja pytam co dalej. I mam nadzieję że uda mi się przed referendum zainspirować dyskusję tu na forum w temacie co dalej - dlaczego mam iść na referendum i dokonać zmian - zmian na lepsze - czy zmian na gorsze. Co do waple to potwierdza się moja teza którą zaprezentowałem w innym wątku że niestety ale z demokracja nie ma on nic wspólnego. Zaślepiony i nieobiektywny wszystko co przeciw traktuje jako zło. Źle to wróży na przyszłość. Dzięki za udział w dyskusji i czekam na kolejne wpisy. Zwolenników i przeciwników.
                    • kajko-i-kokosz0 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 20:14
                      betonpzpr napisała:

                      > kajko-i-kokosz0 dzięki za wypowiedź w temacie jaki zainspirowałem tu na forum.
                      > Po wymianie zdań widzę że nie jestem odosobniony w stawianiu pytania co po referendum.

                      Na ten temat to ja mam swoje zdanie, ale pozwolę go sobie nie upubliczniać.

                      > Zgadzam się z wieloma twoimi obawami choć mam również krytyczne uwagi do obecnej
                      > władzy.

                      Ja też mam wiele zastrzeżeń. Nie ma władzy idealnej.Mądrzy ludzie mówią : "nie myli się tylko ten, co nic nie robi". Ale patrząc na to, co było i co jest, to ja wolę nie ryzykować powrotu tego co było.

                      > Dzięki za udział w dyskusji i czekam na kolejne wpisy. Zwolenników i przeciwników.

                      Też dziękuję i pozdrawiam.
                  • waple Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 19:26
                    Dobrze ,że doszliśmy do wniosku,że dalsze prowadzenie tego dialogu to szkoda czasu.A z tym poziomem,to jest tak, tylu doradców, ekspertów, znawców a jak to wygląda to widzimy,łącznie z panem.Nie biorę się za nauczanie i pouczanie, bo mam świadomość,że byłem tylko górnikiem, bądzpan spokojny więc i o dzieci co niby miałbym nauczać a z tą jedną literką, co mi się tam gdzieś podziała, to tak, nie będę przepraszał, na maturze z j.p. mogą mieć trzy ortografy i jest celująco a pan nie jest nawet w takiej komisji.I nie pozdrawiam, aby się znowu nie pomylic.
                  • robertdebruss Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 20:07
                    Przepraszam Kajko - Kokosz , że się wtrącę ale zapytam tak z miejsce a skąd u Ciebie takie czarne wizje ? skąd u Ciebie takie podejrzenia, że ci co powołali do życia akcję Referendum to wszyscy z starego układu, wszyscy łaknący dorwać się do koryta. Może jednak nie troska o dobro wszystkich mieszkańców tego miasta ci na sercu a jedynie interes grupy tzw. trzymającej władzę. Nie dziel wszystkich jedną miarą. Nie wszyscy są w tym mieście ślepi na to co się dzieje a chociażby te nagłe spotkania z mieszkańcami. Jednak strach przede referendum podziałał na korzyść mieszkańców, bo inaczej ta władza nie raczyłaby nawet wychylić nosa z gabinecików. Nie wspomnę nawet o tych cudach które mają nawiedzić Rudę sprawione przy pomocy czarodziejskiej różdżki Królowej Bajek. Nie wszyscy się niestety na te bajki dają nabrać. Tych możesz nazwać ludźmi popierającymi referendum i popierającymi zmiany w tym mieście.
                    • kajko-i-kokosz0 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 20:41
                      robertdebruss napisał:

                      > Przepraszam Kajko - Kokosz , że się wtrącę ale zapytam tak z miejsce a skąd u Ciebie takie > czarne wizje ? skąd u Ciebie takie podejrzenia, że ci co powołali do życia akcję Referendum > to wszyscy z starego układu, wszyscy łaknący dorwać się do koryta. Może jednak nie troska > o dobro wszystkich mieszkańców tego miasta ci na sercu a jedynie interes grupy tzw.
                      > trzymającej władzę.

                      Nie napisałem, że o władzę walczy jakiś tam układ - stary, nowy - wszystko jedno. Napisałem tyle, że posty, podkreślam to po raz kolejny, niektórych forumowiczów, są przesiąknięte nienawiścią. I tego się boję. Bo ludzie nienawistni jeszcze nigdy niczego mądrego i dobrego nie zbudowali. A że pytam, czy przypadkiem te właśnie osoby nie widzą się w roli kandydatów do przyszłych władz? Chyba mam prawo się co do tego upewnić, skoro namawiają mnie do udziału w referendum. Co do troski o mieszkańców i miasto - taki przykładowo Skalar pokazuje wzorcową troskę - na zasadzie bluzgaj, gryź, walcz,dziel i rządź. Takiej troski to miasto i mieszkańcy już doświadczyli i wiedzą czym to się kończy.
                      Do ślepoty mi daleko i wady oraz niedociągnięcia władzy widzę dobrze. Na plewy nabrać się też nie dam, bo za stary wróbel na to jestem. A bajki to na dobranoc dziecku czytam, nie słucham.
                      Wiem za to, jaki jest mechanizm myślenia umiejętnie podjudzonego tłumu. Na przykład tłumu, który z jednej strony karmiony będzie " jak to dobrze za poprzedniej władzy było" i "jaka wstrętna ta obecna władza". Widziałem tą zabawę już nieraz. Dlatego właśnie przewiduję, że w przypadku powodzenia przedsięwzięcia pt. referendum powrócą poprzednicy. A tego dla siebie, swojego miejsca pracy, swojego dziecka i mieszkańców bym nie chciał.
                      • amarian2 kajko i kokosz 06.05.12, 20:47
                        Dziękuję za odpowiedź.
                        Jeżeli w założeniu popełni się najmniejszy błąd to wszelkie rozwiązania zawsze wychodzą źle. Taka jest zasada.
                        Dlatego lubię zakładane watki betonu, nawet jego drobne uszczypliwości w każdym zdaniu mi w tym nie przeszkadzają.
                        Ale odpowiadając Kajko :
                        1. Gdyby stanąć z boku, to nie winem kto prowadzi tą kampanię nienawiści w większym stopniu. Wiem kto ją rozpoczął. Jeżeli po słowach lekkiej krytyki wydatków MOPS straszy się mnie ujawnieniem teczek i czymś tam jeszcze, to według Kajka mała wymiana słów. Czytam forum systematycznie a także inne fora i ataki personalne na członków Komitetu przekraczają pewne granice, nie wiem czy wiesz ale zwracanie się na forum z nazwiska jest pewnym nietaktem czy lekceważeniem.
                        2. Albo uważasz mieszkańców za idiotów albo nie wiesz o czym piszesz. Zawsze startowali w wyborach różnego rodzaju osoby a ba nie boje się powiedzieć nawet agregaty obiecujące podwyższenie emerytury (mieliśmy na forum przed każdymi wyborami kilku takich) a jednak mieszkańcy takich nie powołali. Jestem pewny, że przy ewentualnych wyborach ci co sieją burzę nie dostaną poparcia. A tak nawisem kilka zdań dalej piszesz, że i tak 95 procent obecnej rady zostanie, więc się zdecyduj.
                        3. Podpierasz się Wesołym jak laską, a dla mnie radny rzucający zarzuty, pomówienia jest a raczej niczym się nie różni od swojej prezydentowej. Znowu pomyliły im się kolejności. Radny pisze, że nielegalne a ja dodam, że przestępstwo i… radny nie głosi do organów tylko publikuje swoje …. na blogu . Bez komentarza.
                        4. Cieszę się ,ze ja i Basie jesteśmy „skądinąd przyzwoici, rozsądni ludzie”.
                        5. NIC nie zmieni prawdy. Każde wybory nie są aktem ani łatwym ani przyjemnym. W większości przypadków nie możemy nawet głosować na tego kandydata na które chcielibyśmy oddać głos. Np. druga tura. A jednak uczciwy człowiek idzie bo wie, ze taki ma obowiązek a ty to tłumaczysz … rozsądkiem? Czyli jak w wyborach moja partia nie będzie miała szans czy mój kandydat to z rozsądku nie idę na wybory? Ciekawa pogląd na demokrację>
                        • betonpzpr Re: kajko i kokosz 06.05.12, 20:55
                          No no amarian2 dzięki za uznanie ale ta uwaga o drobnych uszczypliwościach jest zbędna. Taki styl panuje tu na forum więc się szybko dostosowałem. Co do dyskusji to właśnie o to chodziło by prowadzić wymianę zdań na argumenty i bez złośliwości. Dzięki za uwagi. Dyskusja nie ze mną ale wtrącę że co do rewelacji jakie głosi wymieniony radny to chętnie bym się dowiedział czy te dwa zł. to prawda czy fałsz.
                        • kajko-i-kokosz0 Re: kajko i kokosz 08.05.12, 18:55
                          amarian2 napisał:


                          > Ale odpowiadając Kajko :
                          > 1. Gdyby stanąć z boku, to nie winem kto prowadzi tą kampanię nienawiści w wię
                          > kszym stopniu.

                          Nikt nie jest specem od wszystkiego, ja też nie jestem. Jeżeli naruszyłem zasady internetowej etykiety i uraziłem Pana w ten sposób - serdecznie przepraszam. Absolutnie nie było to moim zamiarem. Co do tematu jakichś "teczek" - przykro mi, ale jestem kompletnie nieświadomy, o co chodzi. Natomiast, jeżeli ktokolwiek w jakikolwiek sposób próbował naruszyć Pańskie dobra osobiste w wyniku wyrażonej przez Pana krytyki władz, to absolutnie nie jest dla mnie "mała wymiana słów". To jest sprawa, którą powinien Pan bezapelacyjnie skierować do prokuratury. Co - mam nadzieję - Pan zrobił. Ale w kwestii kampanii nienawiści - pozwalam sobie mieć swoje zdanie. Czytam tu i obrońców Pani GD i jej przeciwników. I smutne to, ale prawdziwe - wielu z tych przeciwników prezentuje poziom pt. dno dna bezdennej studni i 50 metrów mułu na dokładkę.

                          > 2. Albo uważasz mieszkańców za idiotów albo nie wiesz o czym piszesz. (...) Jestem pewny, > że przy ewentualnych wyborach ci co sieją burzę nie dostaną poparcia. A tak nawisem
                          > kilka zdań dalej piszesz, że i tak 95 procent obecnej rady zostanie, więc się zd
                          > ecyduj.

                          Doświadczenie przeze mnie przemawia.Powtarzalność składu RM w naszym mieście oscyluje w granicach 90 - 95% po każdych kolejnych wyborach. A zakładając, że jest kilka procent wyborców, którzy głosują na zasadzie "o, ten tam, co tak głośno krzyczy - może być OK, a przynajmniej go pamiętam z okazji jakiejś zadymy" - to właśnie o te pozostałe 5 - 10 % mam obawy. Bo krzykaczy i awanturników nie potrzeba w takim miejscu jak RM. Tam trzeba odważnych, ale jednocześnie rozważnych.

                          > 3. Podpierasz się Wesołym jak laską

                          Nie podpieram się. Napisałem, że mamy ( o dziwo dla mnie samego) zbieżne poglądy.Co do cytatu z bloga -podkreślam kolejny raz - jeżeli to jest prawda, to dla mnie skandal. Tym większy, że podważyłby całą ideę demokratycznego referendum i zrobiłby z niego żałosną szopkę na zlecenie opłacone przez ? No właśnie - jeżeli teoria buntu niezadowolonych mieszkańców padłaby w gruzach, to pozostaje pytanie przez kogo?

                          > 4. Cieszę się ,ze ja i Basie jesteśmy „skądinąd przyzwoici, rozsądni ludzie”.

                          Ja też się cieszę, że w tym mieście są jeszcze ludzie przyzwoici i rozsądni i tym serdeczniej pozdrawiam.

                          > 5. NIC nie zmieni prawdy. Każde wybory nie są aktem ani łatwym ani przyjemnym.
                          > A jednak uczciwy człowiek idzie bo wie,
                          > ze taki ma obowiązek a ty to tłumaczysz … rozsądkiem? Ciekawa pogląd na demokrację>

                          Ano bardzo ciekawy, ale nie do końca ma Pan rację. Raz - zawsze głosuję na program, nigdy na jakichś Iksińskich. Jeżeli odpowiada mi program jakiejś partii, to na jej kandydatów głosuję bez względu na progi, które ta partia musi przekroczyć, żeby zaistnieć w parlamencie. Inną rzeczą jest, że nasza kulawa ordynacja wyborcza skutkuje tym, że te - nazwijmy to - niewykorzystane głosy, takie jak mój, są później rozdzielane pomiędzy partiami, które do parlamentu wejdą. I w ten prosty sposób może się okazać, że mój głos oddany partii X usadowił w Sejmie pOSŁA z partii Y. Natomiast - jeżeli sytuacja jest taka, że nie jestem w stanie ze 100% przekonaniem oddać głosu na jakiekolwiek ugrupowanie i dodatkowo - nie ma nawet takiego, które miałoby akceptowalny dla mnie przynajmniej w 80% program - rzeczywiście - wolę nie iść. Jak nie mam możliwości głosować z przekonaniem, to nie będę głosować na jakiś erzac, żeby tylko głos oddać. Ale też - w takich sytuacjach nigdy nie pozwalam sobie krytykować tego, co inni głosujący wybrali za mnie i dla mnie. Czy jest to nieuczciwa postawa?
                          I jeszcze jedno - odnosząc się do bieżącej dyskusji o referendum - tak samo jak betonpzpr - nie pójdę w nim głosować jak baran, nie mając sprecyzowanej wiedzy, co dalej. Ja w tym mieście mieszkam, pracuję, płacę podatki, płacę drakoński haracz do MPGM, PWiK i innych miejskich spółek, wychowuję i kształcę dziecko - mam prawo wiedzieć, jakie są plany i zamierzenia na przyszłość. Wywalić GD to jeszcze nie wszystko.

                          • amarian2 Re: kajko i kokosz 10.05.12, 08:22
                            Przepraszam, ze tak długo nie odpowiadałem, ale czas u coraz mnie.
                            Zgadzam, się, że poziom dyskusji na forum niekiedy przekracza wszelkie ramy i zdarza się to wszystkim stronom. Chciałbym aby dyskusja tu była merytoryczna, możemy mieć inne zdanie, kłócić się ale ataki osobiste są dla mnie nie do przyjęcia. No cóż… rozumiem jednak odczucia ludzi pokrzywdzonych.
                            Zgadzam się, że dotychczas większość radnych „pozostawała „ na swoich funkcjach ale nie znam przypadku w R.Śl. powołania do Rady „krzykacza” a wielu takich próbowało.
                            Dla mnie także byłby skandal gdyby ktoś zbierał podpisy za pieniądze, ale ja nie znam takiego przypadku. Jednak p. Radny jak ogłosił taką sensację na swoim blogu to albo ma dowody i skierował ta sprawę do prokuratury albo (tu stwierdzam z przykrością) posługuje się bronią p. prezydent w spr. p. skarbnik. A to już do mnie jest nie do przyjęcia. Mój numer Tel jest znany, i chętnie poznałbym szczegóły wiedzy p. radnego.
                            Szanuję Pan postawę, kiedy pan pisze o możliwościach wyboru, a raczej jej braku i nieuczestniczenia w wyborach. Mam trochę inne zdanie. Jednak ta dyskusja w tym miejscu jest bezcelowa ponieważ … w referendum mamy wybór. Jasny i czytelny. Jestem za odwołaniem lub przeciw. W tej sytuacji nawoływanie do nie uczestnictwa jest same w sobie niedemokratyczne, a jeżeli robi to polityk, no cóż, nie powinien on już nigdy pełnić żadnej funkcji publicznej.
                            Niech mi Pan wierzy, chciałbym wiedzieć co będzie dalej, jakiego wyboru dokonają mieszkańcy. Ja wiem tylko, na kogo ja zagłosuję. Ale jestem pewny, że każdy następny wybór będzie lepszy od tej ekipy.
                      • skalar2011 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 06.05.12, 21:11
                        kajko-i-kokosz0 napisał:
                        Co do troski o mieszkańców i miasto - taki przykładowo Skalar pokazuje wzor
                        > cową troskę - na zasadzie bluzgaj, gryź, walcz,dziel i rządź.
                        wiesz kokosz mieszkam w Rudzie od dziada pradziada i bardzo kocham to miasto, komentuję to co co się dzieje i piszę tylko prawdę, nie jestem i nigdy nie będę politykiem tylko właśnie zatroskanym o los mego miasta jego mieszkańcem.oskarżasz mnie że moje posty są nienawistne, no wiesz dla obecnej władzy na pewno skoro obnażają cale to nieudacznictwo.
                        Zastanawia mnie jednak fakt że nie oskarżasz o nienawiść,sukiera, betona ,linomaga,bolka,rudzianie,internetowego i paru innych kolesi którzy na tym forum obrażają forumowiczów, z imienia nazwiska, kłamią i bluzgają jadem .Czyżby moja prawda cię najbardziej bolała?
                            • mrnatohk Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 07.05.12, 22:06
                              Że zapytam... Sugerowanie, że się nie pójdzie "na referendum" jest nowym przejawem obywatelskiej postawy?! No gratuluję - pozuje Pan na "prawego obywatela", ale jak przychodzi co do czego to zostajemy w domu...
                              Ps. Proszę się nie dziwić że nikt nie chce Panu odpisać bo powody były przytaczane i roztrzasywane na tym forum jakieś 1,5 miesiąca temu. Nawet jeden Radny z tego co pamietam obiecał się w swoim czasie do nich odnieść, ale chyba zapomniał - tak jak o swoich obietnicach przedwyborczych i roli piastowanej funkcji...
                              • betonpzpr Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 07:48
                                mrnatohk napisał:
                                > Że zapytam... Sugerowanie, że się nie pójdzie "na referendum" jest nowym przeja
                                > wem obywatelskiej postawy?! No gratuluję - pozuje Pan na "prawego obywatela", a
                                > le jak przychodzi co do czego to zostajemy w domu...

                                Że odpowiem - proszę czytać ze zrozumieniem i nie szerzyć kłamstw. Na dowód przypominam pierwszy wpis którym rozpoczynałem cały wątek.
                                Takie lub podobne pytanie zadaje sobie wielu mieszkańców Rudy Śląskiej. Nadchodzi chyba czas aby rozpocząć w tym temacie szerszą dyskusję nie ograniczając się tylko do krytyki obecnej władzy. Chętnie poznam propozycje i projekcje nowego sprawowania władzy, wizje inwestycji i rozwoju miasta. Czekam i oczekuję od ojców referendum wielu przykładów które przekonają mnie do postawienia na zmiany.
                                Jeśli to trudne to podpowiem że tu chodzi tylko o przykłady pozytywnych zmian.
                                I jak widać z przebiegu dyskusji i nawet z twojego wpisu łatwiej jest krytykować niż coś zaproponować. A twoim zdaniem kogo mam zapytać jak nie ojców referendum. Jednak po takiej odpowiedzi jestem prawie pewien że referendum nic nie zmieni bo ci co namawiają do niego zrobili tylko połowę roboty i nie mają pomysłu co dalej. Moje pytanie było szansą do przekonania wielu innych a milczenie stało się zniechęceniem wielu. Wielu pomyśli tak jak ja nic nie proponują więc nie pójdą.
                                I jeszcze raz nie o powody chodzi ale o przyszłość - jeśli mam wybierać.
                                • mrnatohk Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 10:50
                                  Hem...
                                  1. Skoro zostalem nazwany kłamcą... Proszę o wskazanie "kłamstwa" abym je mógł odszczekac publicznie ;-)

                                  2. Potrafię czytać ze zrozumieniem i pierwszy Pana wpis różni się merytorycznie od tego na który Panu odpisalem - bez urazy ale tutaj właśnie kłania się czytanie ze zrozumieniem....

                                  3. Parukrotnie już na tym forum padło stwierdzenie że REFERENDUM TO NIE WYBORY - i proszę zrozumieć "to to" dokładnie...
                                  Grupa mieszkańców która postanowiła przeprowadzić referendumw naszym mieście to nie jakaś partia polityczna i sądzę że bajek pt. Jak to lepiej będzie się nam żyło nie będzie opowiadać. Ideą fix jest usunięcie z zajmowanych stanowisk osób niekompetentnych, szkodzacych funkcjonowaniu, rozwojowi Naszego miasta, oraz uprawiających dziwną odmianę ciężkiej sztuki jaką jest sprawowanie wladzy!
                                  Proszę zrozumieć dobrze - nie można mówić jak to będzie lepiej, bo takie rzeczy to dopiero PO REFERENDUM, PRZED WYBORAMI, a oczekując teraz jakichś wizji postępuje Pan conajmniej dziwnie (przynajmniej dla mnie bo zanczy to że nie rozumie Pan podstawowych praw demokracji i na siłę je Pan miesza)
                                  • betonpzpr Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 12:15
                                    mrnatohk napisał:
                                    > Hem...
                                    > 1. Skoro zostalem nazwany kłamcą... Proszę o wskazanie "kłamstwa" abym je mógł
                                    > odszczekac publicznie ;-)

                                    Widać że czytać umiesz bo odpisujesz jednak zmuszony jestem jeszcze raz przytoczyć to samo:
                                    >Że zapytam... Sugerowanie, że się nie pójdzie "na referendum" jest nowym przejawem >obywatelskiej postawy?! No gratuluję - pozuje Pan na "prawego obywatela", ale jak >przychodzi co do czego to zostajemy w domu...

                                    A więc mrnatohk w tym zdaniu odpisujesz mi w sposób nieuprawniony, dla mnie osobiście obraźliwy i w odbiorze społecznym kłamliwy że to niby ja SUGERUJĘ (dalej cytat) a wyobraź sobie że ja sobie wypraszam takie stwierdzenia i nie staraj się więcej interpretować moich wpisów. Pytanie było proste:
                                    Co mnie ma zachęci do udziału w referendum?
                                    betonpzpr 06.05.12, 13:17 Odpowiedz
                                    Takie lub podobne pytanie zadaje sobie wielu mieszkańców Rudy Śląskiej. Nadchodzi chyba czas aby rozpocząć w tym temacie szerszą dyskusję nie ograniczając się tylko do krytyki obecnej władzy. Chętnie poznam propozycje i projekcje nowego sprawowania władzy, wizje inwestycji i rozwoju miasta. Czekam i oczekuję od ojców referendum wielu przykładów które przekonają mnie do postawienia na zmiany.


                                    2. Jeśli mowa o tym wpisie;
                                    Jakoś nikt nie umie albo nie chce mnie zachęcić do udziału w referendum i głosowaniu za odwołaniem władzy. Czy nie macie argumentów.

                                    To jest on tylko konsekwencją braku odpowiedzi na pytanie jakie postawiłem. Nie widzę w nim żadnego stwierdzenia uprawniającego pana do takich interpretacji i publicznych wypowiedzi pod moim adresem o których mówiłem.

                                    3. Na ten akapit nie odpowiem bo zdaję sobie sprawę że zadałem trudne i niewygodne pytanie. Jednak brak odpowiedzi to też odpowiedź więc dziękuję i za to.

                                    Co referendum i demokracji to zgoda takie jest prawo - ale dlaczego zakładacie że ja nie mam prawa was zapytać o propozycje na przyszłość. I wcale nie muszę czekać do wyborów bo wtedy zapytam innych - ewentualnych kandydatów.
                                    • mrnatohk Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 14:54
                                      Przepraszam jeżeli mój wpis był dla Pan obraźliwy, nie było to moim zamiarem; jednakowoż:
                                      1. Jeszcze raz podkreślę, że moja wypowiedź w tym punkcie tyczyła się tego wpisu:
                                      Autor: betonpzpr 07.05.12, 18:52
                                      Jakoś nikt nie umie albo nie chce mnie zachęcić do udziału w referendum i głosowaniu za odwołaniem władzy. Czy nie macie argumentów. .
                                      Niech Pan wiesza na mnie psy, ale jasno daje Pan do zrozumienia że nie pójdzie do urn jeżeli Pan się nie przekona... A ja pytam: Pójdzie Pan głosować? I nie zapytam czy: Tak czy Nie bo to nie jest ważne w tej kwestii - tu kwestią sporną jest świadome miganie się od obowiązków obywatelskich. (I nie staram się interpretować Pana wpisów - ja je czytam -są wystarczająco klarowne aby ich nie trzeba było interpretować!!!)
                                      2. Ponawiam - mój wpis tyczył się tego co niestety zasugerował Pan w w/w wypowiedzi - jeżeli Pan tego nie przyjmuje do wiadomości - to nie mój problem
                                      3. Właśnie że nie zadał Pan trudnego pytania - zadał Pan całkowicie bezsensowne w tym momencie pytanie - całkowicie oderwane od realiów sprawy. Jeżeli Pan nie umie (lub nie chce, a co za tym idzie na siłę upolitycznić Tą Sprawę) tego zrozumieć to powtórzę - Referendum to nie wybory - to decydowanie o tym czy chcemy, aby "ktoś" Nami rządził, czy nie, a nie wybory na nowe stołki. Proszę zrozumieć taką delikatną różnicę

                                      I dla odświeżenia pamięci bo widzę że "to choroba zakaźna", więc proponuję ponownie prześledzić te dwa tematy:
                                      1 link
                                      2 link

                                      A co do powodów: Każdy mieszkaniec który się podpisał ma swój...
                                      Dla jednego to będą to niezrealizowanie obietnice (czyt. kłamstwa przedwyborcze), dla innego cena wody, dla kolejnego PEC, może spalarnia śmieci, dla innego OTI, jeszcze innego krematorium, dla kogoś sposób w jaki został potraktowany w UM (kolejeczka do kasy i chęć zobaczenia się z p.Dzeidzic - notabene "rozwaliło" mnie tłumaczenie p. Prezydent na jednym z spotkań jak tłumaczyła czemu nie można się z Nią umówić rozmowę: Bo ona ma inny styl pracy niż jej poprzednik i jeszcze niektórzy z pracowników UM tego nie pojęli... A ja się pytam: Dla kogo ona tam siedzi jak nie dla mieszkańców???) albo przez MOPS; ktoś złożył podpis bo p.Dziedzic nie lubi, a może wzrost kosztów prowadzenia firm (to zapewne mali przedsiębiorcy), dla jeszcze kogoś zaszczucie skarbniczki (i nie twierdze że nie była /lub była winna, ale sam sposób "poinformowania o sprawie "był conajmniej haniebny), dla kogoś kto pofatygował się na spotkania dzielnicowe całkowity brak spójności w wypowiedziach p.Dziedzic - co dzielnica to co innego na ten sam temat, dla jeszcze innych brak perspektyw i rozwoju Rudy Śl., dla jeszcze innych "pokazowy cyrk" z Zespołem Szkół na Tołstoja, może tzw. "syf i malaria" jaki mieszkańcy zastali po zimie, może pozwolenie na zbójeckie fedrowanie pod naszym miastem(taaaak to ładnie nazwał mój znajomy - były długoletni górnik) i zapewne wiele innych. A może za Okulistykę, za ciągłe brednie inwestycjach (które to zaczął jej poprzednik) i robienie z ludzi wariatów???
                                      I takich powodów można jeszcze dużo dodać - może ktoś pofatyguje się i uzupełni braki"...
                                      Aaaaa, a mój kolega podpisał się "za Zgodę"... I krew go zalewa jak widzi obecnie te wszystkie tłumaczenia ze strony UM - bo jest ciut obszerniej poinformowany niż piszą w gazetach miejskich.

                                      I chyba wszyscy wiemy – włącznie z Panem, że obecne ruchy wykonywane przez p.Dziedzic są spowodowane akcją referendalną… Tylko proszę mi powiedzieć co by było jakby nie było referendum… Aż strach pomyśleć… I to są chyba powody!!!

                                      I powiem na koniec tak: może Pana ta argumentacja nie przekona, ale widać to nie są Pana problemy – jak mówi stare ludowe przysłowie: Syty głodnego nie zrozumie, lub punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…
                                      • zista Re: Dlaczego wezmę udział w referendum? 08.05.12, 16:11
                                        mrnatohk masz w 100% rację,zgadzam się z podanymi powodami ,aby pójść na referendum.Dopisać bym mogła brak możliwości szybkiego załatwienia prostych spraw w UM, próby likwidacji szkoły specjalnej w Bielszowicach oraz hali MOSiR w Halembie -tylko twardy opór społeczny i pomoc radnych- temu zapobiegła.Aby jednak w przyszłości nie ponowiono próby, tym bardziej trzeba odsunąć obecną władzę od podejmowania decyzji w sprawach mieszkańców. Nauczyciele z Tołstoja wygrali bitwę ,ale nadal ich miejsca pracy są zagrożone....na sesji p.Prezydent powiedziała ,że pomoże tylko niektórym nauczycielom,a na spotkaniu z mieszkańcami ,że jeżeli szkoła nie będzie zlikwidowana to nauczyciele stracą pracę....
                                      • betonpzpr Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 17:30
                                        Przeprosiny przyjęte ale te jednakowoż nie było potrzebne bo nic nie wniosło do mojego pytania a tylko sprowokowało mnie do odpisania. Mimo to dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
                                        mrnatohk postaraj się przeczytać moje wpisy (zadane pytania) łącznie a nie wybiórczo. Na brak odpowiedzi z pierwszego pytania pojawia się stwierdzenie. Jedno i drugie bez podtekstu i nic nie sugeruje. Takie są fakty, czytaj razem - więc nie wracajmy do tematu. Zanim odpowiem na twoje pytanie to wyjaśnijmy coś sobie.
                                        Mam prawo zadać dodatkowe pytania w tak istotnej sprawie jak referendum?.
                                        Czy mogę oczekiwać od ojców referendum przedstawienia wizji - która pozwoli mi określić co dalej.?
                                        No i na koniec dokładnie rozróżniam referendum od wyborów. Tyle tylko że w przypadku wygranego referendum warto wiedzieć co dalej. Chyba że dalej to będziemy się martwić jak się uda. Widzisz ja wolę wcześniej pomyśleć i dobrze zaplanować dlatego pytam.
                                        Czy to trudne pytanie czy bezsensowne. Ja zostanę przy pierwszym określeniu bo dalej nie słyszałem odpowiedzi.
                                        No i jeszcze jedna sprawa. Twoja mocno rozbudowana odpowiedź na temat powodów jest fajna ale nie o to pytałem. Jak prześledzisz moje wpisy to pisałem że mam swoje powody odwołania (nawet więcej) więc nie chodziło mi o to. (Co dalej, co po.)
                                        A na koniec tak jak obiecałem odpowiadam. Tak mam zamiar iść na w referendum jednak nie jak przysłowiowy baran - DLATEGO PYTAM i mam do tego prawo.
                                        • mrnatohk Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 18:52
                                          Na wstępie dodam że czytam wszystkie wpisy - nawet te dennie głupie, nie wnoszące nic nowego tylko siejące zamęt (i dla jasności: nie piję do Pana!!!)

                                          Przepraszam, ale dalej nie pojmuję czego oczekuje Pan od ojców referendum... Pisze Pan że rozróżniasz referendum od wyborów, ale żąda deklaracji wyborczych...

                                          Co chce Pan usłyszeć? Że woda będzie tańsza o 25% jak referendum się uda? Że PEC wróci w ramiona miasta? Że osoba X będzie startować na prezydenta - i pod jej rządami mamy świetlana przyszłość??? ( taaak takie coś łatwo można zaszczekać - prawda???)
                                          Przecie to jest "program wyborczy" o co Pan prosi. Nikt kto jest przy zdrowych zmysłach nie będzie teraz roztaczał żadnych wizji bo to nie wybory - choć mogę się mylić: proponuję poczekać - zaraz zapewne włączą się (lub raczej podłącza się) partie wyborcze - usłyszymy tyle obietnic, że wizja "szklanych domów" to będzie pestka :)

                                          Pyta Pan co dalej: a ja odpowiadam ponowne wybory... naprawdę trzeba więcej pisać i tłumaczyć???
                                          I zbierając podpisy ludzie często mnie pytali: Co dale?, Kto Was przysłał?. Zawsze odpowiadałem tak samo:
                                          Nie jestem z żadnej partii, nikt za mną nie stoi i nie powiem Pani/Panu co dalej bo to nie wybory - zbieram podpisy w celu zorganizowania referendum. Ja i mi podobne osoby chcemy odwołać p.Dziedzic oraz Radnych z zajmowanych stanowisk, bo naszym zdaniem to co teraz dzieję się w mieście jest bardzo złe.

                                          Jeżeli ma Pan swoje powody do pójścia na referendum to nie jest Pan baranem :) lecz świadomym obywatelem. A reszta która jest niezdecydowana? Jej wystarczy przekazać choć kilka powodów które przytoczyłem - bo to są fakty które praktycznie dotyczą każdego mieszkańca, a opowiadaniem bajek jak to będzie po referendum niech zajmą się Ci "lepsi od nas"... hmmm choć już teraz p.Dziedzic bajki znowu zaczęła opowiadać :) No, ale jej się nie dziwmy...

                                          Może jestem idealistą, ale uważam że wygrane referendum będzie długo odbijać się pozytywnym echem w uszach kolejnych Prezydentów i Radnych. Nikt nie będzie kłamać i obiecywać złote góry (no może choć „trochę” stonują :) ) Bo będą wiedzieli, że zawsze mogą stołki stracić i to nie po kadencji…
                                          • betonpzpr Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 19:18
                                            Dziękuję za kolejną wyczerpującą odpowiedź.
                                            Trochę wyjaśnia choć niedosyt pozostaje.
                                            Dla jasności nie czepiam się ojców referendum jednak kto lepiej wie niż oni?
                                            Tak jak na wstępie napisałem bardziej zależy mi na publicznej dyskusji.
                                            Zresztą sam pan potwierdza że często o to pana ludzie pytali.
                                            Mnie przekonuje ten cytat; (aby tak było w przyszłości - to dla tego warto)
                                            > Może jestem idealistą, ale uważam że wygrane referendum będzie długo odbijać si
                                            > ę pozytywnym echem w uszach kolejnych Prezydentów i Radnych. Nikt nie będzie kł
                                            > amać i obiecywać złote góry (no może choć „trochę” stonują :) ) Bo
                                            > będą wiedzieli, że zawsze mogą stołki stracić i to nie po kadencji…
                                            Kończąc ten wątek dziękuję wszystkim za udział i cenne uwagi.
                                          • kajko-i-kokosz0 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 19:52
                                            mrnatohk napisał:

                                            > Przepraszam, ale dalej nie pojmuję czego oczekuje Pan od ojców referendum... Pi
                                            > sze Pan że rozróżniasz referendum od wyborów, ale żąda deklaracji wyborczych...
                                            >
                                            > Co chce Pan usłyszeć? Że woda będzie tańsza o 25% jak referendum się uda? Że PE
                                            > C wróci w ramiona miasta? Że osoba X będzie startować na prezydenta - i pod jej
                                            > rządami mamy świetlana przyszłość???

                                            Nie do mnie Pan pije, ale skoro wsadziłem kij w mrowisko, to odpowiem:
                                            oczekuję jasnych, konkretnych deklaracji i poczucia pewności.
                                            Czyli, chciałbym usłyszeć, że :
                                            - ustabilizowane w końcu kwestie finansowe w mieście nie zostaną z powrotem spaprane
                                            - inicjatorzy referendum zobowiążą się do równie wnikliwego "patrzenia na ręce" radnym i prezydentowi następnej kadencji
                                            - byłoby miło, gdyby ci sami inicjatorzy przedstawili jakichkolwiek kandydatów do przyszłych władz, bo dla mnie istotne jest pytanie - czujecie się odpowiedzialni za to miasto w 100% czy tylko częściowo? To znaczy - chcecie tylko odwołać GD i RM i niech się dzieje co chce? Czy też czujecie się na siłach pociągnąć to wszystko dalej i podjąć się wysiłku zarządzania miastem i poprawy tego, co teraz jest źle ( a że w niektórych kwestiach jest źle - tego nie neguję)?
                                            - wśród inicjatorów referendum są osoby żywo zainteresowane rozwojem lokalnej przedsiębiorczości. Czy są jakieś konkretne pomysły na wspieranie jej rozwoju? Czy są konkretne pomysły na tworzenie miejsc pracy w sferze pozabudżetowej ( czyli dla miasta dochodowej, a nie kosztowej)?

                                            Gruszki na wierzbie w programach potrafię rozpoznać z kilometra. Najczęściej najprostszym sposobem jest zapytać obiecywaczy o źródło finansowania ich pomysłów. Także woda tańsza o 25 %, miejski PEC i świetlana przyszłość - to dla mnie pusty śmiech. Nie tego potrzebujemy, ale pewności, że nie wrócimy do tego co było. Bo na razie jest ciężko, jest biednie, ale poooowooolutku to jakoś pełznie wszystko do przodu.W dużej mierze kosztem mieszkańców. I szlag by mnie trafił, gdyby to, co poświęcili mieszkańcy tacy jak ja w ciągu ostatniego roku miało się zmarnować przez powrót do przeszłości.
                                            • mrnatohk Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 20:35
                                              Nie no... Ja przepraszam, ale wracamy do poprzedniego wątku pt.: referendum to nie wybory :)

                                              Takich deklaracji o jakie Pan prosi raczej od nikogo Pan nie usłyszy i proszę ich nie żądać... - a nie odpowiadanie na takie pytania proszę nie traktować jako ucieczkę od tematu tylko jako nie mieszanie dwóch różnych "systemów monetarnych". Tak i Inicjatorzy czują się odpowiedzialni za to miasto w 100% (jasnym dowodem na to jest inicjatywa zwana referendum), ale dawanie jakichkolwiek deklaracji teraz było by po prostu śmieszne i nie na miejscu.

                                              Na pytania o które Pan pyta usłyszy Pan odpowiedź, ale już po referendum w trakcie kapani wyborczej - i czy z ust Inicjatorów tego nie powiem bo nie wiem i raczej oni sami tego na razie też nie wiedzą.
                                              Proponuję odpuścić sobie tan wątek i wrócić do niego po referendum - póki co nie upolityczniajmy tej akcji i mówmy o faktach, a nie obiecankach. A fakt jest taki że w Rudzie źle się dzieje...
                                              A co do gruszek na wierzbie... Ktoś jesienią 2010 obiecywał gruszki, został wybrany i mamy teraz tego efekty! I czy wrócimy do tego co było??? To od naszej woli wyborczej będzie zależeć, a nie od referendum...
                                              Hm powiedzmy, że ja (i nie tylko ja) wierzę w to że udane referendum to dopiero początek zmian na lepsze!!!
                            • skalar2011 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 07.05.12, 23:20
                              betonpzpr napisała:

                              > Jakoś nikt nie umie albo nie chce mnie zachęcić do udziału w referendum i głoso
                              > waniu za odwołaniem władzy. Czy nie macie argumentów.
                              na beton pomaga tylko młot pneumatyczny, jedyny argument stosowny dla betonu i jego prawd oDNOwionych, a referendum tuż,tuż

                                • 22burza Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 11:14
                                  beton czy ty masz już dowód osobisty ? jeżeli tak to dlaczego inni mają zachęcać cię (lub nie) do podjęcia decyzji,nie masz własnego zdania,umiesz tylko mielić w koło te same pytania ? to jest poziom 4,5 latka,a ciągłe obrażanie kogoś,zwracanie uwagi na literkowe potknięcia to ucieczka od tematy a raczej temat zastępczy,wtedy zyskujesz czas na telefon po dalsze instrukcje,metoda rzeczywiście z epoki betonu pzpr.Daj sobie spokój z ubliżaniem skalarowi,waple i innym,po prostu minimum dobrego wychowania nakazuje zwracać, się do osób starszych i wykazujących maximum zaangażowania w sprawy społeczne,z szacunkiem. może się pochwalisz co ty dobrego,bezinteresownie zrobiłeś dla bliźnich ? Bo my (nie licząc obecnej sprawy ) mamy dość długa listę społecznych zasług dla mieszkańców tego Miasta, ale nie było to nigdy powodem do ubliżania innym.Czasem zachowujesz się jak kapryśne dziecko; jak mi nie wytłumaczysz czemu to mam zrobić to tego nie zrobię,a jak zrobię to chcę wiedzieć za co,a może tak "pro publico bono" co?









                                  • betonpzpr Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 12:27
                                    22burza napisała to jej odpowiem
                                    Pytania te same bo nikt z dorosłych nie zechciał odpowiedzieć. Literkowe wpadki to raczej mnie wypominają. Co do telefonu to szkoda kasy więc nie dzwonię do nikogo. Nikomu nie ubliżam. Ja nie mam się czym pochwalić ale chętnie poznam twoje społeczne osiągnięcia. Co do dociekliwości to zgoda chciałbym wiedzieć czemu? jak? dlaczego? ale nie wciskaj mi swoich własnych słów i poglądów. Jeśli to twoje społeczne podejście za ile to wybacz nie komentuję ale nie życzę sobie abyś coś takiego sugerował wobec innych.
                        • kajko-i-kokosz0 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 08.05.12, 19:14
                          POST POZA TEMATEM WĄTKU
                          Nie wydaje mi się. Wierzysz czy nie, ale zadałem sobie trud przeczytania ponad 300 wpisów Skalara. Okazuje się, że Skalar pojawił się na tym forum długo przed tym, jak zaczęła się akcja referendalna. Ponadto stwierdziłem, że niemal we wszystkich wpisach bluzga na obecne władze, zarzuca im nieudacznictwo, niekompetencję, nieudolność i jeszcze kilka innych rzeczy na "nie-", ale nie znalazłem JEDNEGO bodaj racjonalnego argumentu na podparcie tych teorii. To jest po prostu jakiś cholernie nieszczęśliwy człowiek, który chyba nawet sam ze sobą czuje się źle i ma nieodpartą potrzebę wyładowywania tego na innych. Medycyna zna takie przypadki. A to jego pozowanie na świętego, na zaangażowanego mieszkańca, związanego z Rudą od pokoleń i zatroskanego o jej los - to chyba w psychiatrii nazywa się maskowaniem, ale mogę się mylić. Pewno Volver nam to doprecyzuje po konsultacjach z prawnikami w związkach i Podludkiem..
                            • aloes69 wezmę udział w referendum 08.05.12, 22:28
                              Bo takie mam demokratyczne prawo, bo może powino coś odemnie choć w minimalnym stopniu zależeć. Plany? Betonie znasz przepisy - po odwłaniu Prezydenta nastanie komisarz , a potem wybory na których zadecydujemy jako mieszkańcy kto nas bardziej do siebie przekonał i to kandydaci musza mieć mądre plany - choc jak doświadczenie uczy wolimy demagogów i pieniaczy. Gdyby jednak wszyscy konsekwentnie rozliczali tych wybranych, a nie sprawdzających się , nie dając na nich ponownie głosu może dotarłoby do nich ,że są z namaszczenia społecznego i jemu służą? A tak czasmi bezmyślnie głosujemy na tego o kim jest głosno lub na tego kto jest przeciwko temu komu zle życzymy. Jeżeli chcemy mieć tak jak dotychczas idzmy na referendum i potwierdzmy to naszym głosem,świadomie, nie licząc ,że za nas zrobią to inni i stańmy się społeczeństwem świadomym swych mozliwości. Jeżeli jesteśmy przeciw walczmy o inne jutro dajmy sygnał,że coś możemy i potrafimy zdziałać, że mozna władze rozliczać i uczyć zrozumienia naszych potrzeb. Jako mieszkaniec nie musze znać się na inwestycjach, drogach, szkołach umieć tym wszystkim zarządzać, ale moge mieć prawo wskazywania tego co jest złe , a władza dysponując wiedzą i pracownikami winna to naprawić uczciwie tak by nasze miasto kwitło, a nie popadało w marazm.
                          • skalar2011 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 10.05.12, 17:50
                            kajko-i-kokosz0 napisał:

                            > POST POZA TEMATEM WĄTKU
                            > Nie wydaje mi się. Wierzysz czy nie, ale zadałem sobie trud przeczytania ponad
                            > 300 wpisów Skalara.
                            Nie wiedziałem że jesteś takim moim fanem
                            Okazuje się, że Skalar pojawił się na tym forum długo przed
                            > tym, jak zaczęła się akcja referendalna.
                            i tu się z Tobą zgadzam
                            Ponadto stwierdziłem, że niemal we ws
                            > zystkich wpisach bluzga na obecne władze, zarzuca im nieudacznictwo, niekompete
                            > ncję, nieudolność i jeszcze kilka innych rzeczy na "nie-", ale nie znalazłem J
                            > EDNEGO bodaj racjonalnego argumentu na podparcie tych teorii.
                            jesli wytykanie błędów i wypaczeń nazywasz bluzganiem?
                            chcesz argumentów?
                            1 bezmyślne zarządzanie miastem- nieodpowiedzialne decyzje(krematorium,likwidacja szkół)
                            2 poniewieranie ludzmi( głośne zwolnienia tylko po to by przyjąć po cichu swoich)
                            3 ,,dokańczanie,, osiągnięć poprzednika i chwalenie się jak swoimi
                            4.oszczędności tylko na mieszkańcach
                            wystarczy

                            To jest po prostu
                            > jakiś cholernie nieszczęśliwy człowiek, który chyba nawet sam ze sobą czuje si
                            > ę źle i ma nieodpartą potrzebę wyładowywania tego na innych. Medycyna zna takie
                            > przypadki. A to jego pozowanie na świętego, na zaangażowanego mieszkańca, zwią
                            > zanego z Rudą od pokoleń i zatroskanego o jej los - to chyba w psychiatrii nazy
                            > wa się maskowaniem, ale mogę się mylić. Pewno Volver nam to doprecyzuje po kons
                            > ultacjach z prawnikami w związkach i Podludkiem..
                            [/b]Widac cierpisz na taką przypadłość i znasz ją z autopsji i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy bo widzisz ja jestem zadowolonym z mojego życia człowiekiem, mam szczęśliwą rodzinę , nie muszę się płaszczyć przed szefem ,sam sobie nim jestem.A mieszkańcem tego miasta jestem od pokoleń i musiałbym być ślepy żeby nie widzieć błędów i wypaczeń tej władzy a w końcu jest opłacana rownież z moich podatków i mam prawo obywatelskie wytykać te błędy pozdrawiam
                            • 22burza Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 10.05.12, 20:44
                              kajko-kokosz za to składa złamaną rękę kobiecie trzy razy i trzy razy źle,a na krytykę rodziny pokrzywdzonej odpowiada " jak nie wierzycie w moje zdolności to sprowadźcie sobie innego lekarza " no i sprowadzili i ten za pierwszym podejściem rękę złożył prawidłowo. Doktórku zanim
                              skrytykujesz innych popraw swoje błędy,a co ci do tego ile kto razy pisał na forum ? Jak będziesz miał coś konkretnego do powiedzenia to pisz,bo Skalar ma cos do powiedzenia i chce coś zrobić dla tego Miasta,Jak do tej pory to popisałeś się tylko kłótnią z Volwer z której to Ona wyszła z honorem.
                              • kajko-i-kokosz0 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 03.06.12, 21:16
                                Długo mnie tu nie było, niestety z przyczyn niezależnych. Ale ponieważ nie lubię, jak mi bezzasadnie smolą na łeb, to muszę chyba coś komuś wyjaśnić.
                                Otóż:

                                22burza napisała:

                                > kajko-kokosz za to składa złamaną rękę kobiecie trzy razy i trzy razy źle,a na
                                > krytykę rodziny pokrzywdzonej odpowiada " jak nie wierzycie w moje zdolności to
                                > sprowadźcie sobie innego lekarza " no i sprowadzili i ten za pierwszym podejściem rękę
                                > złożył prawidłowo. Doktórku zanim skrytykujesz innych popraw swoje błędy,

                                Chyba dużo czasu spędzasz z zajcem pagadi, bo coś Ci się pozajęczyło. Po pierwsze i najważniejsze : nie pracuję na ortopedii, więc zarzut co do moich "niekompetencji" to wiesz gdzie sobie ulokuj? Przez grzeczność nie sprecyzuję. Po drugie - nie obrażaj rudzkich ortopedów. Jeden z nich niedawno opiekował się osobą z mojej rodziny i zrobił to cholernie dobrze.Podobnie jak pozostała część personelu oddziału, za co należy im się wielki szacunek, a nie bluzgi. Więc zastanów się ze trzy razy, zanim znowu zaczniesz bełkotać i obrażać.

                                > a co ci do tego ile kto razy pisał na forum ? Jak będziesz miał coś konkretnego do
                                > powiedzenia to pisz,bo Skalar ma cos do powiedzenia i chce coś zrobić dla tego Miasta,

                                To mi do tego, że Skalar powtarza swoje jak mantrę ( żeby nie powiedzieć jak tresowana papuga), ale sensu, ładu, składu i choć odrobiny człowieczeństwa w jego postach doszukać się trudno. A tym bardziej tych "chrześcijańskich i obywatelskich" wartości, którymi to tak się przechwala. A jedyne co może zrobić, to zadymę albo ustawkę na poziomie stadionowego kibola, bo na więcej go nie stać.

                                > Jak do tej pory to popisałeś
                                > się tylko kłótnią z Volwer z której to Ona wyszła z honorem.

                                Z czym wyszła to wyszła, faktem jest, że jak akurat bywam na "15" ( dla niewtajemniczonych - blok operacyjny w szpitalu na Goduli) to jakoś w oczy mi spojrzeć odwagi nie ma.
                                • nick_na_raz Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 03.06.12, 22:51
                                  "Po drugie - nie obrażaj rudzkich ortopedów. Jeden z nich niedawno opiekował się osobą z mojej rodziny i zrobił to cholernie dobrze."

                                  pewnie bywają i tacy, ale wiesz co - nie tak znów dawno słyszałam o rudzkim ortopedzie, który odesłał pacjenta ze złamaniem kręgosłupa, "bo to sprawa polityczna" (sic!)
                                  jakie to szczęście, że w miastach ościennych złamany kręgosłup jest urazem wymagającym leczenia i rehabilitacji, a nie sprawa polityczną.
                        • skalar2011 Re: Dlaczego nie wezmę udziału w referendum? 10.05.12, 17:58
                          hepik1 napisał:

                          > kajko-i-kokosz0 napisał:
                          >
                          > >taki przykładowo Skalar pokazuje wzorcową troskę - na zasadzie bluzgaj, gr
                          > yź, walcz,dziel i rządź.
                          >
                          > A nie wydaje ci się,że skalar to taka V kolumna przeciwników referendum odwalaj
                          > ący krecią robotę ? ;)
                          hepik a nie wystwioł żeś gowiczki za bardzo na słońce , bo coś mi się widzi że ja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka