Dobre wieści nie są w cenie.

07.05.12, 17:21
Jakoś dziwnie się składa że ilekroć "z pałacu" pojawi się jakaś pozytywna informacja to forum milczy. Czy mamy tu dyskutować tylko nad złymi przykładami czy dobre nikogo nie interesują? wiadomoscirudzkie.pl/aktualnosci/zobacz/405
    • zista Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 17:38
      beton ten temat był poruszany w wątku"Krematorium na Wirku czy zadymi?" Na pewno zmiana decyzji cieszy,ale została podjęta pod naciskiem społecznym.Nie wiem czy oglądałeś sesję RM i arogancką wypowiedź p.Prezydent ,że do konsultacji środowiskowej nie jest zobowiązana prawnie i nie musi tego robić .W cytowanym przez ciebie artykule stonowała swoje stanowisko w tej sprawie....to może być na plus ....ale czy to tylko nie pod publikę...
      • betonpzpr Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 17:51
        Jeśli to już było to pewnie hepik1 dokona skasowania. Bez urazy hepik1 czyń swoją powinność. Nie mam zamiaru zaśmiecać forum.
    • mietlorz707 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 17:49
      Ta informacja jest pozytywna i negatywna zarazem. Była jedna lokalizacja i jeden protest. Teraz miasto zaproponuje kilka lokalizacji...
      Poza tym, ktoś zapłaci za zrealizowaną już inwestycję.
      Zgadnijcie, kto.
      • nick_na_raz Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 21:30
        moją uwagę w tym artykule zwraca przede wszystkim powtarzalność sytuacji.
        sytuacja bardzo niedawna - gdy okazało się, że jest "dziura" w kasie um, pani prezydent wydaje w mediach oświadczenie i na jedyną odpowiedzialną wskazuje panią skarbnik. z jakim skutkiem - wiadomo.
        sytuacja obecna - mamy niewygodne krematorium. i co się dzieje? jako jedynego odpowiedzialnego za tę decyzję pani prezydent w mediach podaje naczelnika wydziału architektury.
        niektórych doświadczenie nie uczy niczego.
      • mrnatohk Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 21:34
        Dokładnie!!! Kto za to zapłaci??? Moze zamiast wychwalac w nieboglosa cudne decyzje p.Dziedzic warto zastanowić się nad tymi kwestiami? Ile to juz łez wylano (i to nie tylko na tym forum) nad kosztami referendum... 250 tys. pójdzie w błoto... Ale ile zapłacimy za przenosiny tego krematorium to juz nikt nie wspomni - bo po co - prawda??? I społeczeństwa nie spytamy o zdanie, bo to nie pole golfowe....
        A ja twierdzę że w tej sprawie po raz kolejny widać klamstwa p.Dziedzic - zapewne o dowody niektórzy poproszą:
        [url=http:// rudaslaska.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1332985,czy-w-rudzie-slaskiej-wirku-powstanie-krematorium,id,t.html]Marzec DZ[/url]
        Zanim zostanie ten link zaliczony do "naciaganych" proponuję przeanalizować zawarte tam fakty conajmniej 2x i... i proszę okazuje się ,że wtedy w marcu "konsultacje społeczne bylyby nieuniknione" ---> więc jak to w końcu jest??? Jak wiaterek zawieje???
        I na koniec... Czemu mam wrażenie ze w tym (i nie tylko tym) przypadku słowo, fakt są traktowane jak w takiej fajnej książce 1984.
        Ps. Zaklad o piwo że krematorium na Wirku zadymi??? A czemu??? Koszta, koszta Szanowni Państwo, to na końcu usłyszymy i co wtedy???
        • mrnatohk Poprawiony link 07.05.12, 21:40
          Marzec DZ
          Za "usterkę" przepraszam :)
      • robertdebruss Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 21:36
        Czy zgodnie z prawem nie przypadkiem ten urzędnik, który podjął decyzję ? Bo tak to powinno chyba być.
        • mietlorz707 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 22:24
          Ha, powinno być, a nie jest.
          Po pierwsze: urzędnik odpowiada do wysokości 12 miesięcznych pensji.
          Po drugie: odpowiada za rażące naruszenie prawa.
          Po trzecie: żeby urzędnik zapłacił musi być m. in. wypłacone odszkodowanie przez urząd.
      • bed-wa Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 21:37
        Betonpzpr ty sobie kpisz! Jak za pozytywne można uznać potwierdzenie,ze władza absolutnie nie panuje nad sprawami miasta,nie wie o rzeczach ,o których ma obowiązek wiedzieć,bo za to ma płacone.To że Dziedzicowa się wycofała,to łaski nie zrobiła,nie miała innego wyjścia,musiała się wycofać i uczyni tak jeszcze w paru kwestiach.
        Betonpzpr,zastanów się może następnym razem nad dobrymi wieściami.
        • skalar2011 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 07.05.12, 23:15
          beton usiłuje nam tu wskazywać pozytywy tej władzy, ale ich nie ma ,nikt po za nim ich nie widzi,za idiotyczne decyzje tej pańci zapłacimy wszyscy
        • betonpzpr Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 08:27
          bed-wa to nie kpiny tylko prawda - krematorium nie zadymi.
          A przecież o to chodziło więc jest pozytywne rozwiązanie problemu.

          To że przy tej okazji wyszły dodatkowe sprawy (bardzo negatywne) to inna sprawa również warta wyjaśnienia; (zgadam się z pytaniem o kompetencje urzędników, popieram pytanie kto zapłaci - i dodam oby nie my, myślę podobnie jak wy że to granda takie zmiany decyzji, nie popieram unikania konsultacji społecznych, nie popieram takiego partactwa) jednak to nie zmienia sprawy że dla zainteresowanych to pozytywna informacja.
          • 22burza Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 11:34
            którą zawdzięczają sobie i tylko sobie,bo gdyby nie ich postawa i zaangażowanie w sprawy społeczności lokalnej to komin by już dymił. Prywatny inwestor tak dobrowolnie zrezygnował z czegoś w co wsadził miliony ? hm, a gdyby go tak poprosić by dofinansował jakąś organizację , zrobił by to czy tłumaczył by się trudna sytuacją finansową ?
            • pipi43 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 15:58
              22burza napisała:

              > którą zawdzięczają sobie i tylko sobie,

              Panią prezydent również zawdzięczamy sobie i tylko sobie.
              • 22burza Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 16:18
                masz rację,ale tak mogą powiedzieć tylko ci co na nią głosowali, kto ją znał wczesniej ,to sam nie głosował i znajomym odradzał.
            • g-48 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 16:44
              w sprawy społeczności lokalnej to komin by już dymił. Prywatny inwestor tak do
              > browolnie zrezygnował z czegoś w co wsadził miliony ? hm, a gdyby go tak popros
              > ić by dofinansował jakąś organizację , zrobił by to czy tłumaczył by się trudna
              > sytuacją finansową ?
              Pani Prezydent mysli ze jest prezydenfka ciemnogrodu. Ktory inwestor z blogoslawienstwem wladzy i wsadzeniu troche grosza naraz rezygnuje? Cosik tu smierdzi na wieksza afere.
              A jezeli ta Dziedziczka ma taki dar przekonywania to dlaczego nie potrafila przekonac inwestorow "Otti" do zaniechania inwestycji jeszcze nie rozpoczetej?!
    • waple Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 17:35
      Dobre wieści były, są i będą w cenie.Najlepszą by była dymisja p. prezydent, jakim trzeba być cynikiem, aby tego jeszcze bronić.Reszta bez komentarza,Pozdrawiam.
      • betonpzpr Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 17:40
        Kto tego broni?
        • rudzian2 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 21:15
          Kto poniesie koszty tej dobrej "wieści" ? ? ?
          Czy nowa lokalizacja pieca mieści tylko sam piec ? ?
          To będzie ciekawe miejsce , inwestor postawi piec z instrukcją jego obsługi , zastanawiające jest wybór aż trzech lokalizacji tego przybytku.
          Ten wywiad to już prawie desperacja i brak logiki , tak referendum daje popalić.
          Ten inwestor to co to za św. Mikołaj , że tak chętnie chce sobie koszty własne nabić ? ? ?
          • skalar2011 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 08.05.12, 23:55
            a może ten piec stanie u grażki w ogrodku
          • w36 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 09.05.12, 01:48
            rudzian2 napisał:

            > Ten inwestor to co to za św. Mikołaj , że tak chętnie chce sobie koszty własne
            > nabić ? ? ?

            Dokładnie tak, rudzianinie.
            Po uprzejmej rozmowie z panią Prezydent, pani H. macha ręką na te setki tysięcy które wydała na instalację na Nowary i zgadza się wyłożyć następne parę milionów na kupno czy dzierżawę ziemi, i budowę nowego krematorium nawet nie wiedząc gdzie, bo to jej wskaże dopiero pani Prezydent?
            I to wszystko zrobi tak właściwie tylko z czystej uprzejmości dla miłej pani Dziedzic, bo ma i tak w rękach papiery wydane przez urzędników ze zgodą i tak po prawdzie to mogą jej wszyscy skoczyć na plecy.

            Dziedzicowa wygadując takie bzdurne bajki, podkopuje swoją i tak nikłą wiarygodność.
            Coś niby obiecuje, a zaraz obok wykazuje że nie ma kompetencji w tej sprawie. I takie są jej rządy zakłamane.

            Ale chyba w jedno można uwierzyć z tej żenującej wypowiedzi.
            Że krematorium na Wirku nie będzie... do referendum.
    • fast-kajfasz Re: Dobre wieści nie są w cenie. 09.05.12, 16:19
      Prawo "Ministerstwa Miłości" (Orwell - 1984) Pewnej Opcji. Czyli chwal swoje, jak koń z klapkami na oczach!
      • skalar2011 Re: Dobre wieści nie są w cenie. 09.05.12, 23:55
        fast-kajfasz napisał:

        > Prawo "Ministerstwa Miłości" (Orwell - 1984) Pewnej Opcji. Czyli chwal swoje, j
        > ak koń z klapkami na oczach!
        wiesz kajfuś ty chwalisz Towarzystwo Wzajemnej Adoracji pod wezwaniem Grazi którego motto brzmi: kto się wychyli wypada z gry a klapki na oczach to mało powiedziane, tu w grę wchodzą klapy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja