Dlaczego jestem radnym

06.06.12, 08:41
Ponieważ co niektórzy są bardzo nieszczęśliwi z tego tytułu, że sprawuję w naszym mieście mandat radnego muszę się zatem do tego odnieść w specjalnie założonym wątku bo odpisywanie na różnego rodzaju badziewia w innych wątkach tylko rozmydla sprawę!

Tych co się tak namiętnie domagają wstępnie informuję:
1.Jestem radnym bo chcę nim być i odpowiada mi służba dla ludzi.
2.Jakby mieszkańcy mnie nie chcieli to by na mnie nie głosowali.
3.Mam największą liczbę dyżurów i ilość złożonych interpelacji.
4.Mandat radnego traktuję jako zatrudnienie w nienormowanym czasie pracy. Jak ja wracam do domu to inni chwiejnym krokiem wracają z baru lub normalnym krokiem z spaceru, ogródka ,restauracji, marketu czy randki.
5.Ilość wszelkich podatków i odpisów odprowadzonych z moich zarobków przez całe moje dotychczasowe życie zawodowe oraz nadal znacznie przewyższa otrzymaną do tej pory wartość diet. Więc nie jestem na niczyim utrzymaniu!
6.Z racji dotychczasowego stażu w samorządzie,posiadanej wiedzy i doświadczenia nie mam zamiaru chylić czoła przed wszelkim oszołomstwem i nawiedzonymi osobnikami. Oczywiście mam tu Gregora na myśli.
7.Namawiam emerytów wszelkiej maści do ubiegania się o mandat radnego bo najlepiej się do tego nadają. I tu podzielam spojrzenie Andrzeja Stani, że 60+ to jest to!
Oczywiście dopiero po tej kadencji bo 24.06.12 nic z tego nie wyjdzie!Ale przygotowywać się już należy. Emerytom udzielam wszelkich wskazówek i porad w tej materii - idźmy szerokim frontem bo mu mamy czas i jesteśmy dyspozycyjni.

Na razie tyle a ciąg dalszy nastąpi niewątpliwie!
    • g-48 Re: Dlaczego jestem radnym 06.06.12, 09:08
      Czytajac twoje oswiadczenie to sie lepiej ubawilem niz na najlepszym kabarecie. Moze Jan Pietrzak mial racje gdzie w czasie wystepow i kandydowania na prezydenta powiedzial "Jezeli politycy moga byc kabaretystami to dlaczego kabaretysta nie moze byc politykiem"
      A ty jestes tylko po to aby ludzi robic w macia.
      Ale widac ze w koncu referendum i wybory moga "wypalic" ze juz reklamujesz SIEBIE(?!) moze nie ale klajster ktorym jestes przylepiony do koryta.
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3087693,2,1,Stary-komuszy-oszust.html
      Oj jeswt z ciebie Os menda
    • miglanc_pl Re: Dlaczego jestem radnym 06.06.12, 09:19
      jozefosmenda napisał:


      > .Namawiam emerytów wszelkiej maści do ubiegania się o mandat radnego[/u] bo
      > najlepiej się do tego nadają. I tu podzielam spojrzenie Andrzeja Stani, że
      > 60+ to jest to!

      > Oczywiście dopiero po tej kadencji bo 24.06.12 nic z tego nie wyjdzie!Ale przyg
      > otowywać się już należy. Emerytom udzielam wszelkich wskazówek i porad w tej ma
      > terii - idźmy szerokim frontem bo mu mamy czas i jesteśmy dyspozycyjni.
      >
      > Na razie tyle a ciąg dalszy nastąpi niewątpliwie!

      Panie Józefie kiedy mogę otrzymać pierwszą lekcję,wchodzę w to ja tyż chca być radnym !!! I spełniam wymienione wymagania _jestem emerytem po 60 i mam chęć.
    • karlik48 Re: Dlaczego jestem radnym 06.06.12, 09:32
      Zgodnie z przepisami, dieta to rekompensata za utracony zarobek w miejscu pracy radnego, ale ponieważ wielu z nich ma albo własne firmy, albo powtarzają, że mają nienormowany czas pracy, ich podstawowe pensje wcale nie są mniejsze z uwagi na pracę w samorządzie.A więc dlaczego radni emeryci pobierają dietę ???
    • mietlorz707 Re: Dlaczego jestem radnym 06.06.12, 13:19
      1. Poza tym za to nieźle płacą. Jakby nie płacili - nie byłbyś taki chętny.
      2. Nie takich jak Ty wybierano w demokratycznych wyborach. I też wyborcy ich chcieli.
      3. Ilość nie oznacza jakości.
      4. Wracasz do domu normalnym krokiem? Przypuszczam, że normalnym, ale chciałbym się upewnić.
      5. Całe życie na państwowych posadach i takie coś piszesz?
      6. Chwała Ci za to.
      7. Jasne. Rada złożona z obrażonych na cały świat starszych panów w rodzaju waple - to jest to!
    • blade510 Re: Dlaczego jestem radnym 06.06.12, 17:53
      Panie Józefie nie wiedziałem żeś jest pan tchórzem Prawda , szanowny panie tylko prawda czyni człowieka godnym wypowiadania się za innych
      • jozefosmenda Re: Dlaczego jestem radnym 06.06.12, 23:20
        >>>blade510 napisał:
        Panie Józefie nie wiedziałem żeś jest pan tchórzem Prawda , szanowny panie tylko prawda czyni człowieka godnym wypowiadania się za innych<<<

        Niestety Blady napisz to jaśniej, o co ci chodzi?
        Dla mnie jest to jakiś niezrozumiały bełkot.
        • robertdebruss Re: Dlaczego jestem radnym 07.06.12, 00:01
          proste jak nic, tylko niektórzy mają problemy ze zrozumieniem. Powiem krótko : nawet emeryci mają cię głęboko w .......... poważaniu. Czas uwolnić to miasto od takich, którzy myślą, że dostali je na własność do końca życia. Dobranoc.
        • rudzian2 Re: Dlaczego jestem radnym 07.06.12, 07:36
          jozefosmenda napisał:

          > Niestety Blady napisz to jaśniej, o co ci chodzi?
          > Dla mnie jest to jakiś niezrozumiały bełkot.

          Józek ile razy jeszcze będziesz pociskał ten żałosny tekst , do mnie już tak wiele razy mówiłeś , kreujesz się na jakiegoś bohatera , jak to się Józek poświęcił dla miasta i jak się zakorzenił jak chwast , taki z niego pożytek ,
          niestety dodatkowe wychowanie w oDNOwie pozbawiło każdego klasy i kultury , rzekoma wiedza ma objętość co najwyżej kropli , jednym słowem Józek gra jak mu każą a dyryguje pofyrtana inżynierka budowlana
          zaangażowanie Józka widać po wpisach i po poruszonych tematach , zawsze tak ambitnych że ludziska kulają się ze śmiechu ..........

          PS. Fifik nie pisz takich zawiłych tekstów bo on tego nigdy nie pokapuje , wnuczek mu potem pół dnia tłumaczy co tam ma napisane ...........
          • jozefosmenda Re: Dlaczego jestem radnym 07.06.12, 11:25
            Rudzian ty wiesz co ty mi możesz i gdzie?
            Ale pisz chłopie, pisz bo jak najbardziej mnie to bawi i cieszy!
            Weź sobie lepiej i załóż te twoje białe rękawiczki i wejrzyj się do lustra. . Zrób sobie potem zdjęcie i plakat na wybory 60+ masz gotowy.

            A co do Fafika to to jak najbardziej odpowiada mi takie spojrzenie.
            Jesteś jednak chłopie wyszkolony tylko w jedną stronę.A to poważny feler.
            Co innego na uczelni a co innego w życiu.
            Polemikę podejmuję i już na wstępie sygnalizuję, że absolutnie nie podzielam twojego spojrzenia na 60+!
            Są różne osobniki a wrzucać wszystkich do jednego wora nawet nie przystoi.
            Ponieważ dzisiaj za chwilę wyjeżdżam to na razie część pierwsza mojej "przygody" samorządowej:

            W PRL-u radnym nie byłem bo mnie to nie interesowało. Patrzyłem pracy,domu,rodziny i kształcenia się. Jeszcze byłem klezmerem w pewnym okresie dorabiając po szychcie! Nigdy ale to nigdy nie miałem możliwości pracy po 8 godzin w ciągu doby. Średnio jak to potem przeliczyłem wyszło mi 11,5 godziny dziennie wliczając w to również niedziele i święta!
            Ale jak ktoś chce jakoś żyć musi tyrać! Inaczej wtedy nie szło a i dzisiaj również tak jest (mówi się, że za darmo umarło).
            Ale społecznikiem byłem jak najbardziej i tak mi zostało do dziś.
            W 1990 roku wystartowałem po raz pierwszy za radnego z listy kandydatów niezależnych i z wynikiem bodajże więcej niż 320 głosów (nie pamiętam dokładnie,muszę poszukać te dane) do RM się nie dostałem. Chcę zaznaczyć, że startowałem z pierwszego miejsca na liście. Dla zobrazowania sytuacji dodam, że ostatni kandydat na innej liście t.zw. Obywatelskiej otrzymał 26 głosów i wszedł do Rady bo tak wynikało z zastosowanego do przeliczania klucza.(metoda St.Equi). W 1992 roku jeden z radnych z tamtej listy nagle zmarł ale Rada podjęła uchwałę, że będzie pracowała w 44 osobowym składzie no bo jak tu takiego typa jak ja „wpuścić” do Rady Miejskiej?
            Złamano tym samym ustawę bo ta wyraźnie określała ilość radnych w takim mieście jak nasze na 45!
            Mnie z kolei nie zależało bo byłem jako dyrektor szkoły pochłonięty obowiązkami zawodowymi, które były dla mnie ważniejsze niż mandat radnego. Dzisiaj oczywiście żałuję, że wtedy odpuściłem ale moralnie jestem radnym od 1992 roku!
            Morał też z tego taki, że nie każdy pracujący chce być radnym, Z kolei pracujący radny nie jest tak wydajny i dyspozycyjny jak np.radny emeryt - co przerobiłem na własnej skórze!
            O pracującej „młodzieży” już nie wspomnę bo to jest za dużo do godki ale dobrze, że są bo ktoś uczyć się musi w tej materii by nas zastąpić jak tacy jak ja i podobni odejdą! Dlatego w RM to nie mają być sami "emeryci" ale odpowiednia proporcja wiekowa z przewagą tych ostatnich.To wg mnie pewnego rodzaju prawidłowość w demokratycznym społeczeństwie
            c.d.n.
            • g-48 Re: Zefel 08.06.12, 22:32
              Ale pisz chłopie, pisz bo jak najbardziej mnie to bawi i cieszy!
              > Weź sobie lepiej i załóż te twoje białe rękawiczki i wejrzyj się do lustra. .
              > Zrób sobie potem zdjęcie i plakat na wybory 60+ masz gotowy.
              Nie piepsz tu tak dlugie monologi i powiydz tym ludziom ze mosz rodzina wielko i "zasluzono" i chcesz ich wszystkich posadzic na miastowe topki aby im sie dobrze s ...lo.
              • jozefosmenda No bez przesady panie Admin! 11.06.12, 12:31
                Tak fajnie odpisałem temu mądrali Megowi a ty mi to wyciąłeś!
                Nieładnie ,oj nieładnie.
            • jozefosmenda Re: Dlaczego jestem radnym 12.06.12, 11:37
              Fifik przepraszam za ten błąd pisarski. Z mojej strony nie miałem zamiaru by cię obrazić.
              Nie mam na tyle czasu by siedzieć non stop przed kompem ani też nie jestem zwolennikiem pisania tu na forum długich tekstów.
              Niemniej jednak wstępem do mojej wypowiedzi na poruszony przez ciebie temat było przypomnienie niejakiemu Meg114 sytuacji z ostatnich 8 lat rudzkiego samorządu.Admin to wyciął, błyskawicznie zresztą!
              Tam m.innymi poruszyłem sprawę zadłużenia miasta i nie tylko.
              No ale widocznie tak już być musi?, że białe rękawiczki górą!
              Zatem spokojnie będę kontynuował to co zacząłem.A zatem proszę:

              .....Kolejna szansa ubiegania się o mandat radnego stanęła przede mną cztery lata później bo w 1994 roku. Pracowałem wtedy zawodowo w Biurze Zarządu Rudzkiej Społki Węglowej i bynajmniej nie za portiera! Górnictwo, które miało wtedy określone kłopoty ekonomiczne chciało mieć swoją reprezentację w samorządzie i wystartowałem wtedy z list Braci Górniczej i to aż z 6-go miejsca! Otrzymałem zaledwie 80 głosów ale tym razem „ów” klucz przeliczeniowy był dla mnie łaskawszy niż cztery lata wcześniej i otrzymałem mandat radnego. Przynajmniej było to coś sprawiedliwego w stosunku do czterech lat wcześniej.
              W ramach tego mandatu Rada Miejska powołała mnie na członka Zarządu Miasta, który wtedy liczył 7 osób czyli prezydent + 3 wiceprezydentów + 3 członków ZM.
              W RM pracowałem w Komisji Gospodarki Komunalnej i Komisji Oświaty.
              Analizując tą sytuację z przed lat to życzę każdemu by z 6-go miejsca dostał się za radnego! Wtedy na liście było nas 8-miu kandydatów a więc byłem trzeci od końca czyli na fatalnym i nie rzucającym się w oczy miejscu!
              Tym samym chcę jednak zwrócić uwagę, że nie zawsze jedynka na liście gwarantuje wejście do RM a miejsce jakiekolwiek inne przy społecznym poparciu nie ma żadnego znaczenia!
              Co do samej kadencji to tak na marginesie z żalem muszę stwierdzić, że zmarnowano wtedy szansę rozwoju Rudzkiej Spółki Energetycznej (był taki twór w celu uporządkowania gospodarki cieplnej na terenie miasta) oraz z powodu braku środków finansowych nie podjęto tematu projektowania i budowy spalarni śmieci na terenach po KWK.Wawel.
              Bardzo cenną inicjatywą w tej kadencji było też podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia "Strategii wewnętrznego i zintegrowanego rozwoju miasta Ruda Śląska do 2015 roku".
              • fifik_rsl Re: Dlaczego jestem radnym 12.06.12, 13:13
                jozefosmenda napisał:
                > Fifik przepraszam za ten błąd pisarski. Z mojej strony nie miałem zamiaru by cię obrazić.

                Ok., niech tak będzie, przeprosiny przyjęte jedziemy dalej…

                jozefosmenda napisał:
                > Niemniej jednak wstępem do mojej wypowiedzi na poruszony przez ciebie temat było przypomnienie niejakiemu Meg114 sytuacji z ostatnich 8 lat rudzkiego samorządu. Admin to wyciął, błyskawicznie zresztą! Tam m. innymi poruszyłem sprawę zadłużenia miasta i nie tylko.

                Tutaj Pan mnie zaskoczył, bo o ile obserwowałem prace admina na tym forum, to dotychczas nie dostrzegłem sytuacji, gdzie nadużywał by swoich praw, do realizacji prywatnych celów tym bardziej jestem zdziwiony że poleciał Pana tekst, gdyż jest Pan osobą publiczną w mieście i pisze pod swoim imieniem i nazwiskiem więc bierze Pan odpowiedzialność za swoje słowa. Odpowiedzialność przed wyborcami, ale nawet cywilno prawną, gdyby ktoś poczuł się nimi dotknięty i skierował sprawę do sądu.
                W związku z tym proszę o przekopiowanie tego tekstu na maila fifik_r_sl@op.pl a jeśli Pan go nie ma, to krótkie wytłumaczenie co tam było, może być równoważnikami zdań, by oszczędzić Pana czas. Liczy się do mnie jakość nie forma.
                Co do admina to powiem tylko że zawsze myślałem że jego rola ogranicza się do cięcia bezsensownych dyskusji, obraźliwych tekstów anonimów, a także spamu. Każda inna ingerencja to jest cenzura.

                jozefosmenda napisał:
                > Tym samym chcę jednak zwrócić uwagę, że nie zawsze jedynka na liście gwarantuje wejście do RM a miejsce jakiekolwiek inne przy społecznym poparciu nie ma żadnego znaczenia!

                Tutaj absolutnie się z panem nie zgadzam, ale może mi Pan udowodnić że nie mam racji.
                Kilka lat temu podobna sytuacja była bodajże we Wrocławiu, gdzie w radzie miasta zasiadał „etatowy” radny. W debacie wyborczej zarzucono mu że jest tam bo wykorzystuje dominującą pozycję w swoim ugrupowaniu i zawłaszcza sobie jedynkę. Gość stwierdził że ma 1 by pociągnąć ugrupowanie, a do rady dostanie się z każdego miejsca. Wyliczono że przy 19 osobowej liście najbardziej niekorzystna pozycja to 14. Gość przyjął wyzwanie i wziął 14. Uzyskał największą liczbę głosów z całego ugrupowania i zamknął usta krytykom.

                Jeśli podtrzymuje Pan swoje słowa i ma przysłowiowe jaja, to proponuje podobny zabieg. Przyjmuje Pan miejsce na liście między 8 a przedostatnim i startuje z tego miejsca przy najbliższych wyborach. Jeśli uzyska Pan mandat, będę pierwszą osobą która zjawi się u Pana z butelką dobrego alkoholu oraz z gratulacjami. Osobiście oraz tutaj na forum odszczekam swoje słowa że jest Pan w radzie dzięki miejscu na liście i oficjalnie Panu przyznam, że zajmuje Pan to miejsce tylko i wyłącznie dzięki poparciu społecznemu.

                Teraz ruch po Pana stronie, jeśli Pan przyjmie wyzwanie, ogromny Szacunek, jeśli nie, okaże się Pan gościem bez jaj, człowiekiem którego słowa i czyny to dwie różne rzeczy. Teraz ruch po Pana stronie Panie Osmenda, czekamy na deklaracje.
                • jozefosmenda Re: Dlaczego jestem radnym 14.06.12, 10:59
                  Jesteś fifik-rsl nową twarzą na tym forum więc informuję, że jestem wycinany tak jak i inni.
                  Tym razem moim zdaniem nie uczynił tego Hepik tylko przypuszczam, że na wniosek meg114(osobiście wiem kto kryje się pod tym nickiem) zrobiono to w centrali!
                  Może niepotrzebnie i niejako "politycznie" poruszyłem w mojej wypowiedzi niektóre tematy (związane nie tylko z miastem) dlatego też wyleciał nie tylko mój wpis wtedy ale i cały wątek usunięto poza forum. Ja moją uwagą do admina wprowadziłem go z powrotem na forum chociaż zastanawiałem się by zrezygnować i już nic w tej materii nie pisać?
                  Tekstu niestety nie poślę bo pisałem "na żywca" i nie umiałbym obecnie wiernie go odtworzyć.
                  W zastępstwie jednak coś takiego do poczytania:
                  www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,11928204,Materna__idiote_radnego_wsadzilbym_do_wiezienia__Jest.html
                  cdn.


    • fifik_rsl Re: Dlaczego jestem radnym 07.06.12, 00:54
      Skoro sam Pan wywołał polemikę, ok. przyjmuję. Pomysł z osobnym wątkiem, popieram.
      J. Osmenda: 1.Jestem radnym bo chcę nim być i odpowiada mi służba dla ludzi.
      Nie wiem co Panem kieruje, nie znam Pana osobiście wiec ok. przyjmuje to wyjaśnienie.
      J. Osmenda: Jakby mieszkańcy mnie nie chcieli to by na mnie nie głosowali.
      Jak już pisałem poprzednio, dostał Pan jedynkę to już na wstępnie daje Panu podwójną liczbę głosów, niż gdyby kandydował Pan z dalszego miejsca. Do tego ma Pan znaną twarz, to także pomaga. Ostatni argument to SLD. Każda partia ma swój tak zwany żelazny elektorat. Na Pana szczęście tutaj to są osoby starsze, dla których program i kreatywność kandydata ma znaczenie minimalne. Liczy się Lista, numer 1 i krzyżyk jest. Jeśli uważa Pan że nie mam racji, to proponuje w następnych wyborach startować z miejsca powiedzmy 11 czy 14, jeśli wtedy uzyska Pan mandat, to wtedy ma Pan pełne prawo mówić o tym, że ma duże poparcie społeczne.
      J. Osmenda 3.Mam największą liczbę dyżurów i ilość złożonych interpelacji.
      Super, tylko spotkania z wyborcami, pomaganie im w rozwiązywaniu ich problemów to tylko jeden z obowiązków Radnego. Wykonuje Pan go, rewelacyjnie, tylko że na tym nie kończą się Pana obowiązki. Co do Interpelacji, to jedna nie równa drugiej. Jeden może ich mieć i 100 ale będą dotyczyć płotków czy wstawienie tabliczki szanuj zieleń. Natomiast inny będzie miał 2-3 ale dotyczące kwestii kluczowych dla funkcjonowania ponad 100-tyś miasta. Myśli Pan, że ten co dał ich 100 będzie bardziej kreatywny?? W związku z tym ponawiam konkretne pytania z poprzedniego tematu, na które nie zechciał Pan odpowiedzieć.
      - Skoro siedzi Pan w tej radzie x lat, jakie ma Pan sukcesy, którymi może się Pan wylegitymować przed wyborcami??
      - Uważa Pan że całość obowiązków radnego sprowadza się do spotkań i załatwiania spraw swoich wyborców?? Jak ktoś trafnie zauważył do tego wystarczy skrzyneczka i nawet nie trzeba się fatygować.
      Wracając do Pana kampanii wyborczej jak pisałem wcześniej można ją zawrzeć do max 3 zdaniowego podsumowania: Zacytuję siebie z poprzedniego posta:
      „Pozwolę sobie ten list potraktować jako przedmiot badania pod kątem analizy kampanii wyborczych. Coś na wzór tego, co robiliśmy na zajęciach dr Mazura, na marketingu politycznym.
      Całość można spłycić nie tracąc na treści do jednego, góra dwóch zdań. Ruda jest zadłużona, więc nic nie będę wam obiecywać, bo i tak nic dla Was (z znaczeniu dzielnicy- środowiska lokalnego) nie załatwię. Umówimy się na jakieś spotkania i jak ktoś będzie miał problem może przyjść. Więc wybierzcie mnie, mieszkam tu 25 lat i ogólnie się na tym znam. Koniec kropka.
      Gdybym ja przyniósł tak rozpisaną kampanię jako zaliczenie zajęć, nie dość że bym nie zaliczył, to myślę że nawet na poprawce nie miałbym się co pokazywać. ”
      W związku z tym ponawiam pytania:
      - skoro Pan wie jak to działa itd. To gdzie Pan był gdy rósł ten dług miasta? Był Pan radnym proszę mi udowodnić co Pan starał się zrobić aby temu zapobiec.
      - Czy Pan uważa że skoro miasto zadłużone to jako radny, nie musi Pan nic robić poza spotkaniami z wyborcami??
      - to w takim razie co z tym długiem, obchodzi on Pana, poza tym ze sobie jest? Jeśli Pana odpowiedź jest twierdząca, to jakie Pan wniósł pomysły na radzie, aby go spłacić?
      J. Osmenda 4.Mandat radnego traktuję jako zatrudnienie w nienormowanym czasie pracy. Jak ja wracam do domu to inni chwiejnym krokiem wracają z baru lub normalnym krokiem z spaceru, ogródka ,restauracji, marketu czy randki.
      Może warto zauważyć że część społeczeństwa właśnie idzie do drugiej pracy żeby utrzymać rodzinę. Proszę mi uwierzyć, że niektórzy mają dziś z tym problem pracując na dwóch etatach. Ponadto nieraz otrzymując za obie prace mniejsze uposażenie niż Pan z diet.
      Ja ok. 3 razy w tygodniu po zakończeniu dnia w pracy etatowej wsiadam w autobus/pociąg i gnam często na drugi koniec województwa posędziować mecz koszykówki. Kiedy ja wracam do domu, to wtedy Pan wybiera się spać (zakładam, że nie cierpi Pan na bezsenność). Na drugi dzień o 6.30 melduje się w Mikołowie w pracy.
      J. Osmenda: 5.Ilość wszelkich podatków i odpisów odprowadzonych z moich zarobków przez całe moje dotychczasowe życie zawodowe oraz nadal znacznie przewyższa otrzymaną do tej pory wartość diet. Więc nie jestem na niczyim utrzymaniu!
      Nie będę tego oceniał, bo nie znam Pana na tyle aby móc to uczciwie zrobić, ale zapytam przewrotnie. Co Pan robi za darmo, w ramach wolontariatu, wychodzące ponad obowiązki radnego?
      Ja pomimo pracy etatowej oraz sędziowania ok. 100 meczy w ramach Śląskiego Związku koszykówki, organizuje wraz z grupą znajomych Śląską Letnią Ligę Koszykówki. Około 150 meczy w całym regionie śląsko-zagłębiowskim finał w pierwszym tygodniu września na Orliku na Frynie. Odpowiadam za obsady obserwatorów, relacje z meczy, organizacja. Link: www.sllk.kurian.pl Kilkaset godzin pracy za darmo (zwracany jest tylko dojazd na mecz, który obserwuję). Skoro Pan jako starsza osoba ma tyle czasu, proszę się pochwalić swoimi osiągnięciami w kwestii wolontariatu.
      J. Osmenda 6.Z racji dotychczasowego stażu w samorządzie,posiadanej wiedzy i doświadczenia nie mam zamiaru chylić czoła przed wszelkim oszołomstwem i nawiedzonymi osobnikami. Oczywiście mam tu Gregora na myśli.
      Pisze Pan w liczbie mnogiej, następnie wymienia jedną osobę. W związku z tym pytam czy mnie też do tej grupy zalicza? Jeśli tak to zapytam, czy uważa Pan ze każdy kto wypunktuje pewne elementy Pana działalności politycznej w tym mieście to „oszołom i nawiedzony”?? W mojej ocenie, każdy ma prawo oceniać Pana działalność, gdyż jako członek Rady Miasta jest osobą publiczną.
      Dla jasności, w żadnym wypadku nie uzurpuję sobie prawa do oceny Pana jako człowieka, bo Pana nie znam osobiście, a oceniam tylko w kwestii politycznej. Tak dla jasności.
      J. Osmenda 7.Namawiam emerytów wszelkiej maści do ubiegania się o mandat radnego bo najlepiej się do tego nadają. I tu podzielam spojrzenie Andrzeja Stani, że 60+ to jest to!
      Przyznam się iż czytając ten fragment w pierwszym momencie pomyślałem, że Pan żartował. Po chwili zdałem sobie sprawę z tego, że Pan tak na poważnie. Przeraziło mnie to i załamało.
      To może zabrzmi niesmacznie, ale zróbmy +70 i do tego każdy przy swoim pulpicie w Sali sesyjnej obowiązkowo podręczny zestaw do reanimacji, geriavit, oraz w zależności od potrzeb Prostamol lub pampers :]
      Teraz poważnie, w pewnym wieku pewne zdolności zanikają, u nas w Śląskim Związku Koszykówki jest ok. 10 sędziów powyżej 65 lat; Kiedy sędziuje mecz na boisku, to na stoliku czasem Ci Panowie się trafiają. Piszą protokoły lub obsługują tablicę wyników. To z tej dziesiątki, ośmiu muszę z boiska kontrolować, aby nie było pomyłek. A kilkanaście, góra 30 lat wcześniej, połowa z nich sędziowała mecze ekstraklasy na boisku. Wiek robi swoje. Wśród sędziów młodszych -40 lat, to góra 10% to tacy których trzeba pilnować, ale oni są po prostu słabi.
      Kolejna sprawa, to osoby starsze są bardziej podatne na wpływy, mniej pomysłowe, mniej kreatywne, popełniają więcej prostych błędów. Postaram się dotrzeć do wyników badań, które swego czasu analizowaliśmy. Doświadczenie to kapitał, ale samo doświadczenie nie wystarczy.
      Troszkę przerysowany przykład, ale wystawmy przeciw Grecji: Lubańskiego Oślizły, Cieślika przecież mają takie bogate doświadczenie??
      Jeśli w radzie będzie powiedzmy kilku doświadczonych, którzy swoim kapitałem będą dzielić się z młodszymi, którzy uczą się tej polityki regionalnej, to jestem jeszcze w stanie taki model zaakceptować, ale sytuacja w której jest 20 radnych w wieku ok. 50-60 lat, 3 ok. 40-50, a tylko 2 poniżej 40, to jest to dla mnie sytuacja patologiczna.
      Potem dziwimy się, że w stolicy nie ma zdolnych polityków ze Śląska, a gdzie oni się mają uczyć, gdzie zbierać doświadczenie? Pomyślał Pan o tym Panie Osmenda? Jeśli w dalszym ciągu zamiast ich promować Pan, Gładyszowa i ten od kufelka, będziecie dumnie zajmować jedynki to pewnie bę
    • fifik_rsl Re: Dlaczego jestem radnym 07.06.12, 00:55
      Za długi post, obcięło mi więc końcówka:


      Potem dziwimy się, że w stolicy nie ma zdolnych polityków ze Śląska, a gdzie oni się mają uczyć, gdzie zbierać doświadczenie? Pomyślał Pan o tym Panie Osmenda? Jeśli w dalszym ciągu zamiast ich promować Pan, Gładyszowa i ten od kufelka, będziecie dumnie zajmować jedynki to pewnie będzie reelekcja potem kolejna, tak minie 10 lat, Was zabraknie i nie będzie nikogo, kto będzie miał wystarczającą wiedzę o funkcjonowaniu samorządu terytorialnego.
      Na tym Panu zależy?? Jeśli tak to gratuluje troski o Rudę Śląską.
      Adam fifik Pyka
      • meg114 Re: Dlaczego jestem radnym 07.06.12, 11:57
        sporo racji Fifik. Nie zgadzam się tylko z wywodem co do wieku - w świetle ostatnich regulacji emerytalnych (draństwo!) nie wolno nam pozbawiać tej grupy prawa do aktywności. Prawda jest gdzie indziej, w tym co wykazałeś: TEN emeryt zrobił sobie styl życia z RM i jeszcze się tym chwali. Na dodatek ma problem z pojmowaniem gry zespołowej i co gorsz,łatwo się rozgrzesza z tego zwalając wszystko na "jeden rządzi, jeden odpowiada". Tym samym przyznaje: nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności, a to już skandal. Trafne są twoje uwagi co do przyszłości - żadnych liderów. No i ta rzekoma praca społeczna - za takie pieniądze. A przy takich wynikach miasta, osoba odpowiedzialna dawno powinna powiedzieć: teraz czas na innych. Nie dałem rady, ale teraz pokażę że mogę działać naprawdę społecznie. Osoba odpowiedzialna. Ale mam wrażenie że ta cecha to największy brak tego Radnego.
        • fifik_rsl Re: Dlaczego jestem radnym 08.06.12, 15:06
          meg114

          Ostatnią rzeczą na której by mi zależało to pozbawienie jakiejkolwiek grupy społecznej aktywności. To byłoby wbrew temu o co wywalczyliśmy już ponad dwie dekady temu. Uważam też że osoby w wieku 60 lat powinny być w Radzie, by uczyć młodych, pozwalać im zdobywać doświadczenie. Jeśli jeden starszy radny będzie miał pod swoimi skrzydłami dwóch młodych, to ja będę spokojny o przyszłość miasta.
          Jestem absolutnie przeciwny Radzie złożonej w 80% z emerytów, a deklaracje jednego z Nich w tym wypadku Pana Osmedy, że pomoże wszelkiej maści emerytom dostać się do rady budzą u mnie stanowczy sprzeciw.

          Jako że społeczeństwo się starzeje wystąpi problem z pojawieniem się znacznej liczby osób w podeszłym wieku. Jeśli wyszkolimy dobrych animatorów, co będą się tymi ludźmi umieli dobrze zając, pozwolimy im realizować ich pasje ( mój ojciec 64 lata hoduje gołębie) ktoś inny lubi akordeony (tutaj bez złośliwości) Niech się tym zajmują, a jak sami nie potrafią się odnaleźć to po to są Ci animatorzy aby wciągać ich np w wolontariat skoro mają jeszcze czas i chęci. Ich pozytywna energia w połączeniu z ogromnym doświadczeniem należy spróbować w społeczeństwie dobrze spożytkować. Ważne aby to było takie zajęcie gdzie nawet jak im się noga powinie przez pewne ograniczenia związane z wiekiem czy pamięcią, to nie będzie to znacząco uderzać w innych ludzi.
          Problem starszych osób w mieście to problem, ale na zupełnie inny temat.
          • meg114 Re: Dlaczego jestem radnym 11.06.12, 22:36
            No, argument o starzeniu się - ważny, ale dla mnie w drugą stronę: tym bardziej powinno być w Radzie ich więcej. Ja problem widzę gdzie indziej: w tym emerycie. Bo nie wniesie niczego nowego, a miasto potrzebuje nowego ducha.
            Jego społecznikostwo za tys PLN miesięcznie jakoś niewiele daje, a on nie wyobraża sobie działań bez tej rady. Mógłby przecież być twórcą nowej opcji, jak deklaruje "ojcem chrzestnym" nowych ludzi. Ale wątpię. Nawet gdyby Rada mogła pęcznieć - on nie miałby w tym swojego udziału. Absolutnie nie wierzę, że pomoże komukolwiek - ani młodemu, ani staremu. Tyle kadencji i pytanie: komu pomógł?
            Dlatego o to nie musisz się martwić. A w Radzie po kilku kadencjach każdy się starzeje duchowo - nie znasz młodszych, a tak samo beznadziejnych? Władza niszczy. I postarza.
            • fifik_rsl Re: Dlaczego jestem radnym 12.06.12, 00:00
              Niestety Panie Osmenda, coraz bardziej się na Panu zawodzę.

              Na początek, taka mała uwaga. Od początku naszej polemiki zwracam się do Pana z szacunkiem. Nie przerabiam Pana nazwiska, zwracam się zwrotem grzecznościowym, co chyba o "chopie z felerym " nie świadczy najgorzej.
              W zamian absolutnie nie oczekuje zwrotów grzecznościowych, jak najbardziej przyjmuje ze względu na różnicę wieku formę zwrotną w postaci "Ty" czy nawet "chopie". Jednak przerabianie ksywek celem ośmieszenia, to jest chwyt z poziomu szkoły podstawowej, a nie członka Rady Miasta. Więc dla Pana przypomnienia, jestem Fifik, a nie Fafik.

              Druga sprawa dla mnie istotniejsza. W poprzednim poście zadałem Panu wiele pytań, na kilka istotnych dla mnie, jako rudzianina spraw. Odniósł się Pan tylko do kwestii wieku i opisał swoją historię. Fajnie poczytałem, tylko niestety zabrakło mi odpowiedzi, zabrakło konkretów. Czy te pytania są zbyt trudne?? Źle sformułowane?? Skoro Pan nie chce, nie umie odpowiedzieć ok, ale proszę chociaż wyjaśnić mi i innym czytelnikom tego forum dlaczego?? O to chyba mogę Pana prosić??

    • lewica_os Re: Dlaczego jestem radnym 11.06.12, 23:44
      Jozek why?
      klasyka
      For Money :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja