aloes69
06.06.12, 21:42
Do Prezydent.
Kochaj mieszkańca swego jak siebie samego.
nie popychaj go do niczego złego,
nie mam go obietnicami,
nie podcinaj skrzydeł obcęgami,
nie kłam, że coś zmienisz
skoro się z tym lenisz.
Naucz się współpracować,
nie po gabinetach chować,
szanuj nas i wysłuchaj
nie bądź taka głucha.
Traktuj nas jak partnera,
którym się nie poniewiera.
I może jak się zmienisz,
- życie na lepsze odmienisz.
Rozjaśnij dla nas swoje oblicze
ja na to wciąż beznadziejnie licze.