Grabarze Rudzkiego Sportu:

08.06.12, 00:01
W temacie o flagach narodowych na aucie jako forma patriotyzmu użytkownik skalar2011 umieścił następujący tekst dotyczący upadku Zgody, oraz braku pomocy dla klubu przez Panią Prezydent. Pozwolę sobie tekst powielić, dlaczego będzie za chwilę.


Fakt I
Jesienią 2010 roku, podczas kampanii
wyborczej do władz samorządowych
Grażyna Dziedzic, ubiegająca się
o stanowisko prezydenta Rudy Śląskiej,
w debatach wiele czasu poświęca sprawom
rudzkiego sportu. Obiecuje, m.in.
stadion i halę sportową z prawdziwego
zdarzenia, w której będą mogły rozgrywać
swoje mecze piłkarki ręczne
Zgody.
Fakt II
Podobnie jak urzędujący jeszcze prezydent
Andrzej Stania, tak i kandydatka
wizytuje obiekty sportowe podczas rozgrywania
imprez. Zaszczyca swoją obecnością
także halę sportową Zgody, choć – jak
mówi – na piłce ręcznej się nie zna, ale
deklaruje dla zespołu pełne poparcie.
Fakt III
Po wygraniu wyborów Grażyna Dziedzic
ma okazję, aby pokazać, na ile warte są
jej obietnice. W grudniu 2010r. okazuje
się, że Zgoda, sportowa wizytówka naszego
miasta w kraju i Europie, stoi nad
przepaścią. Brak środków finansowych
stawia pod znakiem zapytania możliwość
kontynuowania gry zespołu seniorek
w Superlidze. Potrzebna jest natychmiastowa
pomoc. Prezydent Dziedzic
i jej doradcy, nazwani potem przez część
kibiców „grabarzami sportu”, poza obietnicami
nie robią nic, by zespół przetrwał
przynajmniej do końca rozgrywek.
Fakt IV
W czasie zbierania podpisów pod
referendum w sprawie odwołania
prezydenta miasta, Grażyna Dziedzic
z asystą (inną niż kilkanaście miesięcy
wcześniej) pojawia się na Turnieju
Piłki Ręcznej juniorek, któremu patronuje.
Z uśmiechem pozuje do zdjęć
z adeptkami szczypiorniaka i opowiada
o dobrej woli wspierania sportu
i piłki ręcznej. W tym samym czasie
trwa faza play–off w Mistrzostwach
Polski seniorek w piłce ręcznej. Gdyby
kilkanaście miesięcy wcześniej nie
rozwiązano zespołu Zgody, kto wie, czy
jedną z drużyn walczących o medale,
nie byłyby rudzianki?
Fakt V
Podczas kwietniowej sesji Rady
Miasta, prezydent Dziedzic znów mówi
o hali sportowej i walce o medale piłkarek
ręcznych Zgody.
Fakt VI
Jak streści to wszystko, o czym napisaliśmy
wcześniej? Czy HIPOKRYZJA
jest dobrym słowem? (pat) co wy na to?

Odpowiadając na pytanie, tak to hipokryzja, a zarazem ostatni gwóźdź do trumny pt. Rudzki sport. Szczypiornistki Zgody były ostatnią drużyną która reprezentowała miasto na najwyższym szczeblu rozgrywek. Podobnie jak wcześniej Grunwald i Pogoń umarła śmiercią naturalną, gdyż reanimacji nie podjęto. Te gwoździe wbiła ekipa pani Dziedzic, jednocześnie domykając trumnę z rudzkim sportem.
Ktoś powie zaraz, ale jest Gwiazda i futsal, ok. ale ile osób mieszkających poza Halemba interesuje się futsalem? Nie mniej jest to ostatni coś znaczący organizm do zarżnięcia. Szykujcie już noże i w imię oszczędności zróbmy to, nie krępujmy się :]

Cdn. W kolejnym poście, bo mi znowu rozdzieli.
    • fifik_rsl Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 08.06.12, 00:14
      Krótka historia świetności Rudzkiego sportu. Była połowa lat 90-tych. Oparta na wychowankach (świetne szkolenie) drużyna Nowobytomskiej Pogoni uzyskuje awans do Pierwszej Ligi Państwowej. Pomimo odejścia najlepszego zawodnika tej ekipy, Andrzeja Pluty, do lokalnego rywala czyli Bytomskich Bobrów, drużyna wzmocniona dwoma Amerykanami w kolejnym sezonie gra w najwyżej lidze. W trybie natychmiastowym podjęta zostaje decyzja o dobudowanie drugiej trybuny hali na Hallera, więc drużyna pierwsze mecze gra na Halembie. Pierwszy sezon i utrzymanie, czyli plan minimum zrealizowany. Następne dwa sezony to popisy wspaniałego duetu Samuel Hines i D. Cooper, Pogoń po raz pierwszy nawiązuje walkę z najlepszymi w lidze i dopiero odpada w play off w rywalizacji z Bobrami w decydującym 5 meczu. Warto dodać, że na ten mecz na Szombierki piechotą udaje się ponad 250 kibiców Pogoni. Oczywiście nie wszyscy z biletami, przez co nie wszyscy zostają wpuszczeni. Kolejne sezony, pomimo ciągłych doniesień o pieniędzy, wyniki pod względem sportowym są wręcz rewelacyjne. Pogoń zajmując 5 miejsce w lidze i podejmuje rywalizację w Pucharze Koraca. Tutaj rozgrywa najlepsze mecze w swojej historii na przestrzeni dwóch sezonów ogrywając takie potęgi koszykarskiej Europy jak Maccabi Ranat Gan, Telecom Bonn, Magic 07 Boras, ulegając dopiero w ćwierćfinale tych rozgrywek Estudiantes Madryt. Dla wytłumaczenia zespoły pod względem umiejętności są mniej więcej odpowiednikami piłkarskich: Parmy, Bayeru Leverkusen czy Valenci FC. Grę rudzian kreował chyba najlepszy duet niskich zawodników w lidze polskiej w tamtych latach, czyli Antoine Joubert i nasz Andrzej Pluta. Po 5 rozegranych sezonach problemy zaczęły dotykać hutę i podległych jej spółek, Jędruch trafił za kraty, a słynny Ukrainski inwestor okazał się o dupę rozczaś. Dogorywanie Pogoni trwało dwa sezony, każda runda było tylko gorzej. Kiedy w lutym 2002 roku (kurde to już 10 lat temu) zespół w ostatnim momencie opuścił sprzedawczyk Lewis Lofton i zasilił rywala który z nami rywalizował o utrzymanie los Pogoni okazał się przesądzony. Dwu mecz z Unią Tarnów przegrany spadek do 1 ligi (wtedy wprowadzono ekstraklasę). Po 7 sezonach w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tam kolejne dwa sezony i kolejny spadek do 2 ligi (odpowiednik trzeciej), czyli niżej niż Pogoń była zanim awansowała. Kiedy wydawało się że tam już zagości na dłużej ten zasłużony klub, przyszedł kolejny zimny prysznic czyli spadek do 3 ligi (odpowiednik 4). Jedno jest pocieszające, niżej spaść się nie da.
      Upadło wszystko, drużyna dziś prezentuje poziom prawie amatorski. Myślę, że niektóre ekipy z Rudzkiej Amatorskiej Ligii Koszykówki mogłyby powalczyć z nią jak równy z równym. Hala, która 15 lat temu była jedną z najnowocześniejszych, dziś zamienia się powoli w ruinę. Z jednej strony wyciągnięte ławki, a sektory zakryte ogromnymi kurtynami, aby widz siedzący po drugiej stronie nie widział tego obrazu nędzy i rozpaczy po 2 stronie trybun. Paradoksalnie powieszone 8 lat temu kotary się ponaciągały i porozsuwały, a nikt chyba ich nie poprawiał przez ten czas, więc przez nie coraz więcej widać, co jeszcze bardziej potęguje ten dramat.
      Upadło w tym klubie zupełnie szkolenie młodzieży. Kiedy seniorzy święcili największe sukcesy, co roku jakaś grupa juniorska docierała do finałów mistrzostw polski. Dziś natomiast szkolone są chyba 4 drużyny razem z mini koszykówką i w większości swoich roczników rudzcy koszykarze ciągną ogony, będąc niejednokrotnie rozbijani przez kluby z miast nie mające z koszykówką nic wspólnego. Dziesięć lat temu takie potyczki kończyły się różnicą 100 punktów…
      Ten spektakularny upadek rudzkiego klubu, miał miejsce za czasów Pana Stanii. Te gwoździe wbiła jego ekipa.
      Wszystkim jego obrońcom śpieszę wyjaśnić, tak ekstraklasy bez wsparcia strategicznego sponsora utrzymać się nie da, ale już pierwszą ligę spokojnie. Taka była przed 1995 roku. Dla przypomnienia teraz mamy ligę trzecią.

      koniec części II (przedostatniej)
      • fifik_rsl Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 08.06.12, 00:48
        Kolejnym klubem, który przywołam to Grunwald. Na boomie ogromnych sukcesów koszykarskiej Pogoni Teodor Wawoczny zamarzył także o wielkiej piłce w Rudzie Śląskiej. W połowie lat 90-tych pozbierał najzdolniejszych graczy ze wszystkich rudzkich klubów tworząc swój halembski dream – team. Kiedy w 1998 roku awansował do barażu o 2 ligę znaczna część mieszkańców zaczęła się fascynować Grunwaldem. Na pierwszy mecz do Wrocławia (Baraż z Polarem) pojechało ponad 200 kibiców z Halemby, a trzeba powiedzieć że swoich takich oddanych fanatyków Grunwald nie miał, gdyż wiadomo, że od kilku dziesięcioleci miasto nasze dzieli się na kibiców Górnika i Ruchu.
        Zamiast fanatyków do Wrocławia pojechali zwykli kibice, starsi, młodsi, Ojcowie z synami, Górniki z KWK Halemba, a także po kilku kibiców Ruchu i Górnika!! Razem w jednej klatce dopingowali Grunwald!. Zwycięstwo 2-1 na wyjeździe i niby już tylko formalność u siebie. Na boisku na kłodnickiej (bo trudno to nazwać stadionem) ponad 5000 tyś ludzi, atmosfera podniosła czuć napięcie ale takie pozytywne. Grunwald strzela na 1-0 i praktycznie w 70 minucie rozpoczyna się świętowanie awansu. Tutaj następuje szok, w ostatnich minutach Polar wbija 2 bramki i wyrównuje stan dwumeczu! Dogrywka Grunwald cały czas ciśnie i kiedy wydaje się, że zdecydują karne, piękną główką w samo okienko popisuje się Slatinschek. Piłka trzepoce w siatce, sędzia gwiżdże koniec, a 1000 ludzi przeskakuje ten dupny płot i wbiega na murawę. Trwa świętowanie.
        Kolejny sezon był najlepszym Grunwaldu w historii. Zajął w nim 8 miejsce i pokonywał mn. Śląsk Wrocław. Pomimo tak dobrego sezonu 98-99 zaczęły się długi. Niestety armia zaciężna kosztuje, a z biletów i reklam sfinansować się nie da. Niby była tam jakaś pomoc miasta i kopalni Halemba ale chyba niewielka. Jak ktoś tu ma konkrety będę wdzięczny.
        Sezon 99-00 to już konieczność oszczędności kontraktowanie słabszych(tańszych) zawodników i przedostatnie miejsce w 20 drużynowej 2 lidze. Spadek najpierw do 3 ligi, a następnie do czwartej, gdzie Grunwald gra do dzisiaj.
        Była chwila chwały, Wawa mógł przez te 2 lata czuć że coś osiągnął, ale jak wiemy rzeczywistość potem sprowadziła go na ziemię. Jedynie długi po tych sezonach odbijały się czkawką przez następne kilka lat. Z zasłyszanych plotek dotarła mnie informacja, że spłacono je dopiero po transferze Sobiecha.
        Patrząc chronologicznie tutaj upadek obciąża konto prezydenta Sroki.
        • fifik_rsl Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: Podsumowanie 08.06.12, 01:28
          Podsumowanie tego zestawienia jest smutne. Były w ostatnim 15-leciu trzy kluby co osiągnęły bardzo duże sukcesy w skali kraju. Kluby swoimi sukcesami sławiły nasze miasto, powodowały że mówiono o nim nie tylko przy „okazji” licznych w tym okresie tragedii na kopalniach. Każda kolejna władza ma po jednym na swoim sumieniu.
          Kluby te miały potencjał, ale zupełnie nie wykorzystany. Władza, niezależnie jaka była w tym czasie, zupełnie sportu nie rozumiała. Zamiast dostrzegać jego pozytywne aspekty i z nich czerpać, najczęściej traktowano go jak 5 kula u wozu, jak pijawkę co generuje jedynie niepotrzebne wydatki.
          Smutna prawda jest taka, że przypominano się o Pogoni jedynie w czasie kampanii wyborczej wtedy za ławką drużyny Pogoni, oprócz prezesów (którzy byli zawsze), siedziało całkiem liczne stadko grubych Świń, jak my kibice, nazywaliśmy polityków, co przypominali się o meczach tylko na czas kampanii. Prym wiódł oczywiście Andrzej Stania, ale na krzesełku obok swój zadek plaszczył Domżalski, a dalej kilku kolejnych kandydatów. Obrzydliwe to było.
          Twierdzę że także dzisiejsza władza (prezydent z Rada Miasta) głęboko w 4 literach ma sport, bo na nim personalnie się mało zyska. Po co generować kasę w klub, co dla osoby dającej profitów większych nie przyniesie, skoro można tę sumkę dać przecież wiadomościom rudzkim. To się bardziej opłaca, a sport niech zdycha…. Po co on komu, prawda Szanowna władzo Rudy Śląskiej??
          Z pełną świadomością stawiam tezę, iż jedyną osobą która myśli w tym mieście inaczej, w kwestii sportu jest Pani Barbara Wystyrk-Beniger. Znając jej zamiłowanie sportem, podciągnięcie ją do całości byłoby dla Niej krzywdzące.

          Żeby nie kończyć tak pesymistycznie napiszę tylko iż grupa pasjonatów z Panami Andrzejem Pustelnikiem i Marcinem Bębenkiem swoją ciężką pracą i zaangażowaniem sprawiła, iż Rudzka Amatorska Liga Koszykówki, stała się najsilniejszą i najliczniejszą ligą w województwie Śląskim, a może i całej południowej Polsce.
          Kolejny projekt koszykarski pod nazwą Śląska Letnia Liga Koszykówki w tym roku zgromadził na starcie 26 drużyn z całej aglomeracji śląsko-dąbrowskiej. Zorganizowaliśmy w tym roku dziesiątą edycję Ligii. Tutaj pracuje ta sama dwójka, plus moja skromna osoba oraz Rafał Kurianowicz z Siemianowic i Maciej Dyoniziak z Dąbrowy Górniczej. W ramach ligi w okresie czerwiec- sierpień zostanie rozegrane ok. 150 meczy. Finały tradycyjnie odbędą się w pierwszy weekend września na Nowobytomskim orliku. Całość zorganizowana przy minimalnych nakładach (po 150 zł wpisowego od drużyny). Czasem MOSiR dorzuca nam koszulki dla zawodników.
          Te dwa przykłady pokazują, że jak się chce to można, tylko trzeba chcieć i wykazać minimum kreatywności.
          Dla tych co wytrwali oznajmiam - KONIEC

          Adam fifik Pyka
          • hepik1 Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: Podsumowanie 08.06.12, 08:25
            Obwinianie prezydentów o stan rudzkiego sportu to tania demagogia.
            Miasto nie jest od utrzymywania zawodowego sportu.
            "Sukcesy" lat 90...wtedy dało sie jeszcze dzialac na mieszance (pozostałości ) socjalistycznej gospodarki i dzikiego kapitalizmu.
            Epizodzik Grunwaldu w II lidze,na bazie rozwalenia Uranii to klęska Wawocznego a nie sukces.
            Sukces to był sezon 73/74 Uranii,która rundę jesienną zakończyła jako lider II ligi z 5 pkt przewagą nad drugim GKS Tychy .
            Na ekstraklasę juz potencjału nie było i zapewne w pełni swiadomie sobie ten awans odpuszczono.A Tychy w nastepnym sezonie zostały wicemistrzem Polski.
            • fifik_rsl Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: Podsumowanie 08.06.12, 10:00
              hepik1 napisał:
              > Obwinianie prezydentów o stan rudzkiego sportu to tania demagogia.

              Wydaje mi się iż posiadając nawet przeciętną umiejętność czytania ze zrozumieniem, można odczytać główną tezę mojego przydługawego tekstu.
              Jednak dla tych, którzy mają z tym problem powtórzę:
              W Rudzie Śląskiej jest kiepski klimat do zawodowego sportu. Jakakolwiek ekipa rządziła tym miastem w ostatnich 15 latach sportu nie czuła. Traktowany był on, jako coś co tylko generuje koszty, z jednoczesnym całkowitym brakiem dostrzeżenia jego pozytywnych stron dla miasta. Potencjał z jego istnienia w żadnym stopniu nie był wykorzystany. Ten post nie odnosi się tylko do prezydentów, ale wszystkich osób mających władzę wykonawczą i ustawodawczą w tym mieście. Dla osób nie rozumiejących pojęć śpieszę tłumaczyć: Prezydenci, kolejne Zarządy Miast oraz kolejne Rady Miasta. Tak było, jest i obawiam się że będzie.

              hepik1 napisał:
              > Miasto nie jest od utrzymywania zawodowego sportu.
              > "Sukcesy" lat 90...wtedy dało sie jeszcze dzialac na mieszance (pozostałości )
              > socjalistycznej gospodarki i dzikiego kapitalizmu.

              Pełna zgoda, odnośnie sportu zawodowego. Miasto powinno aktywnie wspierać sport młodzieżowy.
              Miasto powinno stwarzać dla niego pozytywny klimat. Powinno odzdziaływać na lokalne inicjatywy biznesowe, aby te zechciały sponsorować i wspierać drużyny lokalne. Tworzyć ułatwienia dla tych inicjatyw, które decydują się to robić.
              Te sukcesy oparte były w dużej mierze na wsparciu dużych zakładów przemysłu ciężkiego takiego jak Huta Pokój czy Kopalnie.
              Przez te lata nikomu nie udało się pozyskać sponsora strategicznego spoza tych branż, a to nie świadczy dobrze z jednej strony o władzach tych klubów, a z drugiej o władzach miasta.

              > Epizodzik Grunwaldu w II lidze,na bazie rozwalenia Uranii to klęska Wawocznego a nie sukces.

              Klęska finansowa, to z pewnością przecież o tym pisałem. Co do sportowej klęski tu mojej zgody nie ma. Spójrz na specyfikę naszego miasta. Funkcjonuje tutaj kilka piłkarskich drużyn seniorskich. Grunwald, Slavia, Urania, Pogoń, Jastrząb Wawel. O ile wspieranie młodzieży powinno być rozdzielane sprawiedliwie, to nie da się utrzymać 6 seniorskich drużyn piłkarskich na wysokim poziomie. Metoda w jaką to zrobił Wawa jest kontrowersyjna, zdaniem kibiców Uranii pewnie krzywdząca, ale prawda jest taka że wyjście poza 4 ligę w inny sposób nie byłoby możliwe.


              > Sukces to był sezon 73/74 Uranii,która rundę jesienną zakończyła jako lider II
              > ligi z 5 pkt przewagą nad drugim GKS Tychy .
              > Na ekstraklasę juz potencjału nie było i zapewne w pełni swiadomie sobie ten aw
              > ans odpuszczono.A Tychy w nastepnym sezonie zostały wicemistrzem Polski.

              Nie było mnie na świecie wtedy, więc nie będę komentował.
              • hepik1 Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: Podsumowanie 08.06.12, 13:01
                >umiejętność czytania ze zrozumieniem,

                Zawsze gdy czytam tę frazę,kończy sie dla mnie dyskusja.
                Ta fraza jest nadużywana ( i zgrana ) w necie ,że na prawde nie warto.
                Co do ogółu i szczegółów zapewne w wielu sprawach bysmy sie zgodzili ;)
                PS
                Ja tam 74 pamietam.
                I pomidory na Uranii dla Wawy tez ;)
    • 1student2 Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 08.06.12, 12:49
      fif
      > Odpowiadając na pytanie, tak to hipokryzja, a zarazem ostatni gwóźdź do trumny
      > pt. Rudzki sport. Szczypiornistki Zgody były ostatnią drużyną która reprezentow
      > ała miasto na najwyższym szczeblu rozgrywek. Podobnie jak wcześniej Grunwald i
      > Pogoń umarła śmiercią naturalną, gdyż reanimacji nie podjęto. Te gwoździe wb
      > iła ekipa pani Dziedzic, jednocześnie domykając trumnę z rudzkim sportem.

      > Ktoś powie zaraz, ale jest Gwiazda i futsal, ok. ale ile osób mieszkających poz
      > a Halemba interesuje się futsalem? Nie mniej jest to ostatni coś znaczący orga
      > nizm do zarżnięcia. Szykujcie już noże i w imię oszczędności zróbmy to, nie krę
      > pujmy się :]

      > Taki jak masz nick tak piszesz, prosze to sprawdzić to są same kłamstwa AS w budżecie na 2011 na sport nie zostawił ani złotówki (patrz budżet), a przedtem posprowadzał do miasta same dziwne sporty jak rugby, łucznictow, szabliści, hokeiści, curling i wiele wiele innych. Widziałam był AS na Zgodzie w 2010 i obiecywał stypendia, a w kieszeni miał budżet 0 zł na sport. Więc proszę NIE KŁAM
      • fifik_rsl Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 08.06.12, 13:51
        1student2 napisała > Taki jak masz nick tak piszesz.

        Proszę wybaczyć ale nie pozwolę sprowadzić tej dyskusji do poziomu podrzędnego baru, bo sprawa tutaj omawiana czyli sport jest zbyt poważna, by robić sobie cięte uwagi na temat tego jaką ktoś ma ksywkę. Przykro mi pociągnę tego..

        1student2 napisała;
        prosze to sprawdzić to są same kłamstwa AS w budżecie na 2011 na sport nie zostawił ani złotówki (patrz budżet), a przedtem posprowadzał do miasta same dziwne sporty jak rugby, łucznictow, szabliści,hokeiści, curling i wiele wiele innych. Widziałam był AS na Zgodzie w 2010 i o biecywał stypendia, a w kieszeni miał budżet 0 zł na sport.

        Jaki był stan finansów, to wiemy i absolutnie nie zamierzam bronić tutaj poprzedniej ekipy. Wprawdzie nie opisywałem sytuacji Zgody, ale wiadomo została pozostawiona bez środków w trakcie sezonu. Ze tak się stało winę ponosi poprzednia ekipa - pełna zgoda.

        Ja tutaj mam pretensje o co innego, mianowicie o to: aby Zespół mógł dograć do końca sezonu wystarczyła pewna kwota ( mówiło się wtedy w kręgach osób zaangażowanych o uratowanie klubu o 100-200 tyś). To mogła zrobić Pani Prezydent by uratować tę drużynę. Po zakończonym sezonie usiadło by się na spokojnie i postarało coś zaradzić na kolejne lata.
        To nie zostało zrobione, stąd ostatni gwóźdź należy do pani Dziedzic.

        Miasto Zabrze w Górnika pompuje miliony (plotka głosi coś o 4) i jakoś wszyscy to przyjmują. Co do takiego wspomagania mam raczej nigatywny stosunek, ale tutaj wystarczyła kwota po wielokroć mniejsza, a wolano aby drużyna seniorek Bielszowickiej Zgody przestała istnieć.
        • fifik_rsl Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 08.06.12, 13:55


          Proszę o nie kasowanie, tylko u góry powinno być "przykro mi nie pociągnę tego" Za pomyłkę przepraszam
        • hepik1 Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 08.06.12, 15:07
          >Miasto Zabrze w Górnika pompuje miliony

          Gdyby nawet...dostrzegasz minimalna róznicę między marką Górnik Zabrze a damską piłke ręczna ,drugoligowym epizodem Grunwaldu czy podobnym epizodem Pogoni w pionierskich czasach koszykowki przy pomocy jednego czy nawet dwóch amerykanskich Murzynów?
          Choc pamietam ze szkolnych czasów Plutę,Hernasa,Kokoszkę... i wszystkich pomniejszych(np Grzesia Poloczka)szkolenie młodziezy wtedy było wzorcowe w N.Bytomiu
          • evzen Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 08.06.12, 20:47
            Mówisz: "epizod Pogoni w pionierskich czasach koszykówki"...?

            Pionierskie czasy koszykówki w Nowym Bytomiu, to był 1951. Pan Edek Kowol, Pan Roman Danch, olimpijczyk Piotr Langosz, Adam Fiedler, Albert Wójciak, Mirosław Rajkowski, Wojciech Żurawski, Andrzej Pluta i wielu, wielu innych to już była dojrzała koszykówka, a czasy pierwszoligowe - to było apogeum - największe sukcesy, a na pewno nie "pionierskie czasy".
            "Amerykańscy Murzyni"... Trafiali się tacy, nawet z rodowodem z NBA - wspomniany przez fifika - Samuel Duane Cooper (L.A. Lakers) i np. Isiah Morris (Detroit Pistons). Popularny "Antek" Joubert - wybrany w drafcie przez Detroit Pistons. Niestey przez kontuzję nie zagrał nigdy w NBA.
            Ten jak piszesz "epizod" Pogoni, to między innymi:
            - Puchar Koraca - odpowiednik dawnego P. UEFA - przegrana z Estudiantes Madryt, o której wspominał fifik - okazała się przegraną z triumfatorem całego cyklu;
            - 17 zwycięstw z rzędu pod wodzą trenera Arkadiusza Konieckiego i 5-te miejsce w lidze, z jednym tylko zawodnikiem powyżej 200 cm wzrostu w składzie - Sebastianem Kobielą;
            - nagroda Fair Play dla kibiców Pogoni;
            - organizacja Finału Pucharu Polski;
            - organizacja Meczu Gwiazd.
            Innym pewno jeszcze nie jedno by się przypomniało...
            Ze szkolnych czasów pamiętasz: Plutę, Hernasa, Kokoszkę... Byłeś ich nauczycielem? Bo jak ze szkoły - od strony szkolnej ławy pamiętasz Hernasa i Plutę, to ile razy w jakiej klasie repetowałeś?

            Hala Pogoni - przez Hutę Pokój wybudowana i rozbudowana, potam przekazana miastu (za ile nie wiem). I co? I nic - jak PSP zabroniła użytkować starej trybuny, tak jest do dziś. Miasto nie zrobiło niczego, żeby ten stan rzeczy zmienić. Może nie ma zapotrzebowania na tak dużą widownię? Tylko jeżeli nie ma zapotrzebowania na taką widownie - to po co ktoś jeździ po spotkaniach z ludem i opowiada banialuki o budowie nowej hali? Dajmy sobie najpierw radę z tym co mamy - może nie trzeba będzie budować nowego.

            Oczywiście, miasto nie powinno być mecenasem sportu zawodowego, ale promocja przez sport - myślę, że tak. Wspieranie drużyn młodzieżowych i juniorskich - nawet tego u nas nie ma.

            Dla rudzkiego sportu "zasłużyła" się jednakowo i poprzednia ekipa i obecna. Jedni godni drugich!

            A jak czytam Twoje hasła o "epizodzie Pogoni w pionierskich czasach koszykówki"... chciało by się powiedzieć: "co Ty (...) wiesz o nowobytomskiej koszykówce?". Ale jest nadzieja - jeszcze kilka postów fifika i powinieneś załapać podstawy.
            • skalar2011 Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 09.06.12, 07:38
              Tylko jeżeli nie ma zapotrzebowania na taką widownie - to po co ktoś jeździ po spotkaniach z ludem i opowiada banialuki o budowie nowej hali? Dajmy sobie najpierw radę z tym co mamy - może nie trzeba będzie budować nowego.
              ale przecież przed referendum trzeba coś ludowi obiecać
              Oczywiście, miasto nie powinno być mecenasem sportu zawodowego, ale promocja przez sport - myślę, że tak. Wspieranie drużyn młodzieżowych i juniorskich - nawet tego u nas nie ma.

              ta ekipa poczyniła już dość złego ,na szczęście 24 bliziutko, już tylko 14 dni,
              • fifik_rsl Re: Grabarze Rudzkiego Sportu: 09.06.12, 12:43
                Wizja budowania hali na 5000 tyś osób i ulokowania jej na ulicy Czarnoleśnej od jakiegoś czasu krąży po naszym mieście. Ile w tym prawdy nie wiem, ale proponuje się zastanowić czy ewentualne zrealizowanie tej wizji ma rację bytu. Pewnie na samo wybudowanie dałoby się uzyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej oraz Warszawy, jednak wkład własny i tak by musiał być liczony w milionach. Kolejnym elementem jest konieczność jej utrzymania. W skali roku to też suma całkiem pokaźna, zważywszy że kluby coraz częściej za przysłowiowa złotówkę oddają swoje hale miastu. Przykładem może być Hala z ulicy Hallera. Kiedy w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku dobudowano drugą trybunę, to z wszystkich hal ówczesnej ekstraklasy uchodziła za najnowocześniejszą. Nie największą, ale najnowocześniejszą. O tamtego czasu minęły niecałe dwie dekady. O tym w jakim stanie jest ona dziś wszyscy wiemy. Z drugiej strony, od 10 lat nie było na niej organizowane wydarzenie, które by sprawiło że nawet ta jedna część trybun by się zapełniła. Chyba że mi coś umknęło, ale wątpię. Kolejne hale w mieście Halemba i Bielszowice to relikty poprzedniej epoki. O ile na obiekt z ulicy Kłodnickiej idzie się udać bez obaw, to po wizycie w Bielszowicach smród na ubraniach pozostaje tak intensywny, że nierzadko pranie nie pomaga. Z drugiej jednak strony, trudno się dba o cokolwiek, gdy nie są grane tam jakiekolwiek poważne rozgrywki, przez co obiekt nie musi co roku starać się o dopuszczenie do tych rozgrywek.
                Ostatnia z ważnych kwestii to wykorzystanie takiej hali. Kiedy w naszym mieście gra jedynie futsal, to ta kwestia jest najbardziej wątpliwa. Budowanie takiego kolosa, aby można w nim szkolić dzieci i organizować od święta jakieś większe eventy, to w mojej ocenie pomysł nietrafiony, a na bank kosztowny od samej budowy a skończywszy na utrzymaniu.
                Zamiast tego mam inny pomysł, wyremontujmy halę na Nowym Bytomiu, szczególnie ta zakryta trybuna, może parkiet. Jeśli to jeszcze możliwe zróbmy coś, aby wyeliminować ten smród z hali z Bielszowic. Co do Halemby to Ktoś z Was wie jakie są wobec niej plany w związku z plotkami o rozbudowie Aquaparku?
                Żeby nie kończyć tak pesymistycznie, to ostatnio miałem przyjemność zobaczyć z bliska nowy obiekt wybudowany przy Szkole nr 4 w Czarnym Lesie. Coś pięknego, pozazdrościć 

                Odnośnie szkolenia, postaram się cos napisać. Najpierw jednak zasięgnę informacji w sprawie projektu dla Pogonii. Wiem że ma ruszyć we wrześniu, ale szczegółów na razie nie znam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja