Pięc pogrzebów w Halembie?

08.07.12, 22:16
Wszystkie ofiary wypadku w Paniowach to podobno tegoroczni maturzyści .Podobno wracali z pracy ...
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12091034,Piec_mlodych_osob_zginelo_w_wypadku__Droga_zablokowana.html
Droga śmierci?
W kilku ostatnich latach zginęlo tam juz kilkanaście osób.
    • evzen Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 08.07.12, 23:01
      "Droga śmierci?
      W kilku ostatnich latach zginęlo tam juz kilkanaście osób."


      Ile trzeba było mieć na liczniku, żeby do czegoś takiego doprowadzić?! Jeżeli ludzie byli z tych okolic to na pewno drogę znali. Przyglądając się poczynaniom znacznej części młodzieży na drogach, możma stwierdzić, że dla niektórych większość dróg to, jak piszesz - "drogi śmierci".
      Zachowanie niektórych jest karygodne! Sam widziałem sytuację w której gościu jadący VW Golfem III W KAPTURZE NA ŁBIE, na skrzyżowaniu doprowadza do kolizji - odwrócił głowę ale niestety kaptur został na swoim miejscu i nie zuważył nadjeżdżającego auta.
      Nowy Bytom okolice pewnego lokalu przy ulicy Pokoju - młodzież przyjeżdżająca i odjeżdżająca spod niego starociami z "tuningowanymi" tłumikami, w sposób budzący obawy nawet u oczekujących na przystanku autobusowym na przeciw lokalu. To jest chwila moment i jest podobna tragedia w samym środku miasta, ofiarami mogą być postronne osoby na przystanku. I nie wierzę, że stosowne służby miejsca nie znają. Mam nadzieję, że ci "miszczowie" kierownicy w lokalu i sąsiedniej żabce kupuję tylko soczki. Takich przykładów (także przykładów takich miejsc a nie tylko zachowań) każdy na pewno może podać wiele.
      Tak to jest tragedia młodych ludzi i ich najbliższych ale to nie tylko o "drogi śmierci" chodzi. Dla niektórych osób każda droga, nawet prosta i bezpieczna może być "drogą śmierci" (swojej i innych). Niestety, w wielu przypadkach nasza młodzież dysponuje samochodami wiekiem "dojrzalszymi" niż ona sama i szybszymi niż ich wyobraźnia i myśli.
      Powtórzę, ile trzeba było jechać w tym miejscu, żeby do takiej tragedii doprowadzić?
      • hepik1 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 08.07.12, 23:14
        Było za szybko,to pewne.Z dyskoteki nie wracali.Wracali z pracy.
        Wcześniej rozbili sie policjanci z przypadkowo zabrana dziewczyna km dalej.Był wypadek nyski czy żuka z kilkoma ofiarami śmiertalnymi km wcześniej...droga śmierci to fakt obiektywny.
        • evzen Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 08.07.12, 23:37
          Wierz mi, że ja tą drogą jeżdżę i to dosyć często. Skóra mi cierpnie jak się z niektórymi mijam. Obłąkańcza prędkość i potwierdzające "klasę" kierowcy "trzymanie się swojego pasa ruchu", zwłaszcza na zakręcie, to tam norma... Zwłaszcza w przypadku takich, których stać na drogie auto, które wg nich myśli za nich, albo w przypadku młodzieży w podobnym wozie jak ten tych nieszczęśników.
          Jeździsz drogą od Orzesza w kierunku "wiślanki"? Od rozwidlenia gdzie w prawo odchodzi droga 925 na Rybnik, w lewo na rozwidleniu jedziesz prościutką drogą do skrzyżowania ze światłami z "wiślanką". Prosta droga na obszarze zabudowanym i spróbuj nia jechać ok. 50-60 km/h. Na ogonie masz albo młodzieńca, albo kwiat polskiego biznesu, który nerwowo czeka na okazję, żeby cię wyprzedzić nierzadko ryzykując czołówkę z podobnym sobie jadącym z przeciwka. I to wszystko na drodze, na której chodnikiem i poboczem (bo jest tam też fragment gdzie chodnika nie ma) chodzą piesi i jeżdżą rowerzyści.
          Oczywiście drzew w wielu przypadkach przy drogach powinno nie być, drogi są jakie są ale to ludzie za kółkiem "decydują" swoim postępowaniem, czy dana droga jest "drogą śmierci".
          • g-48 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 01:25
            Jeździsz drogą od Orzesza w kierunku "wiślanki"? Od rozwidlenia gdzie w prawo o
            > dchodzi droga 925 na Rybnik, w lewo na rozwidleniu jedziesz prościutką drogą do
            > skrzyżowania ze światłami z "wiślanką". Prosta droga na obszarze zabudowanym i
            > spróbuj nia jechać ok. 50-60 km/h. Na ogonie masz albo młodzieńca, albo kwiat
            > polskiego biznesu, który nerwowo czeka na okazję, żeby cię wyprzedzić nierzadko
            > ryzykując czołówkę z podobnym sobie jadącym z przeciwka. I to wszystko na drod
            > ze, na której chodnikiem i poboczem (bo jest tam też fragment gdzie chodnika ni
            > e ma) chodzą piesi i jeżdżą rowerzyści.
            Jak rodzice tak jezdzili to skad dzieci maja sie nauczyc kultury na jezdni.
            Szkoda tych mlodych ale czy to dla innych bedzie ostrzezenie?!
      • greenrs2 [...] 08.07.12, 23:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mietlorz707 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 00:58
          Szkoda czasu, a komentujesz?
          Innych nazywasz mendami, idiotami i debilami.
          Syna do pracy nie puścisz, dlaczego? Bo jeździ 20-letnim złomem jak tamten? Za szybko? Bo jeździ tam z takim, który jeździ za szybko?
          Tragedia dla rodzin i przyjaciół wielka. Największa dla rodziny kierowcy passata.

          A tak na marginesie - nie decyduj, kto i co może tu pisać, bo to akurat ty poziom dyskusji zaniżasz.
          • greenrs2 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 09:04
            Nie zwykłem nikogo obrażać. Tym razem jednak po przeczytaniu kilku (spośród kilku tysięcy) podobnych komentarzy, poniosło mnie. Sądziłem, że przynajmniej to forum oszczędzi mi takich debilizmów, gdy ktoś wypowiada się na temat przyczyn wypadku, kiedy tak naprawdę nie wiadomo co się stało.
            Widzę, że ty też wpisujesz się w ten schemat. Pomyśl logicznie, czy ktoś kogo stać na nowy samochód poszedłby do pracy za kilka stówek. Organizowali się w grupy po pięć osób, tak by każda piątka miała jakikolwiek samochód, tak by przejazdy wyszły najtaniej. Z Rudy do Bujakowa nie ma prostego dojazdu komunikacją miejską. Po odliczeniu kosztów badań lekarskich i benzyny mieli zarobić kilka stówek za miesiąc pracy. Ale były to dla nich bardzo ważne pieniądze bo pierwsze zarobione własnymi rękami. Nie wiadomo nawet czy jechali za szybko. Zdjęcia samochodu pokazane w internecie robiono po akcji ratunkowej, kiedy strażacy rozcięli samochód na dwie części.
            A syna nie puszczę nie dlatego, że jeździ "20-letnim złomem" jak piszesz, ale dlatego, że widzę jak przeżywa śmierć swoich przyjaciół i kolegów. Stwierdził, że nie jest w stanie codziennie przejeżdżać obok tego miejsca.
            Jak widać są obszary ludzkiej wrażliwości, niedostępne dla takich jak ty.
            • hepik1 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 11:02
              Emocje są zrozumiałe.
              Mimo wszystko spróbujmy panować nad słowami.
              Też jechałem ta drogą setki razy.Albo tysiace.
              I żyję.
              Nie da sie tam rozbić o drzewo jadąc zgodnie z przepisami.
              Albo nie w tak spektakularny sposób z pięcioma trupami.
              Chyba skasuje ten temat?
              • vv0007 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 11:40
                hepik1 kasuj - kasuj całość
                to nie temat na forum
                tu konieczna jest modlitwa
                i kondolencje dla rodzin
              • greenrs2 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 12:20
                Czasem trudno powstrzymać emocje.

                Też sądzę, że temat do skasowania.
              • mietlorz707 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 12:44
                Kasuj, niech na tym forum jest tylko waple i refleksje po referendum (tudzież refleksje waple po referendum), a od czasu do czasu dla urozmaicenia jakiś spam reklamowy i niezwiązany z miastem link wklejony przez rudzianie2010.
            • mietlorz707 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 11:35
              A, czyli dlatego że przeżywa, zabronisz.
              To taka logika wrażliwego człowieka. Tak wrażliwego, że w imię swej wrażliwości potrafi nienawidzić innych. Masz rację, to obszary ludzkiej wrażliwości zupełnie mi obce.
        • baba2 przestroga dla innych młodych kierowców i rodziców 10.07.12, 04:41
          greenrs2 napisał:

          > evzen, próbujesz tu zaistnieć, zapisując się do klanu forumowych debili. Szkoda
          > czasu by komentować wpisy takiej mendy.
          >
          > To nie byli zakapturzeni dresiarze ale młodzi ludzie po maturze. Kilku z
          > nich właśnie dostało się na studia. Wracali z nocnej zmiany w Rolniku z Bujako
          > wa. Chcieli zarobić marne grosze na swoje wakacje. Jednego z nich znałem osobiś
          > cie. Był przyjacielem mojego syna, który zresztą też pracował w Rolniku lecz na
          > innej zmianie.... Pracował do dzisiaj... Jutro już go do pracy nie puszczę.
          >
          > Hepiku, byli z Wirku, Bielszowic, Bykowiny... Nie tylko z Halemby. Wielka trage
          > dia tych młodych ludzi i jeszcze większa ich rodzin.
          >
          > A idioci typu evzena, niech się lepiej nie wypowiadają, jeśli nie mają nic mądr
          > ego do powiedzenia.
          Przykro mi czytać takie pyskówki w czasie takiej tragedii .Należy jednak wyciągnąć wnioski dla rodziców i opiekunów innych dzieci?
          Mam syna i po otrzymaniu prawa jazdy nie pozwoliłem mu przez okres nauki w liceum i studiach nikogo zabierać do samochodu. Nie wiem czy do końca to przestrzegał ,ale opowiadał jak go koledzy sekowali że ich nie zabiera.
          Zakaz zabierania wynika z kilku przyczyn?
          1-brak możliwości skupienia się na drodze(pamiętacie tabliczkę przy kierowcy starych autobusów,, w czasie jazdy zakaz rozmowy z kierowcą”)
          2-chęć popisania się swoimi umiejętnościami
          3-zabawa w samochodzie (głośna rozmowa,kawały,ciekawa relacja z randki itd.)
          4-za duże samochody ,za duże silniki o mocy przekraczającej 130KM pozwalające na rozpędzenie auta powyżej 220km/h .( Otylia Jędrzejczak nie była winna tragedii zabicia brata tylko dealer Chryslera powinien odpowiadać za wypadek który dał dziewczynie samochód do testowania o mocy 300KM ,myśląc że Otylia tak dobrze jeździ jak pływa .Drugi to syn dziennikarza Zięntarskiego który był dobrym dziennikarzem branży samochodowej ale testować Ferari ,a go opisywać w TV to różnica .Brakło mu 100 000km doświadczenia jazdy takim samochodem.Zabił właściciela i ma zniszczone życie.Nie umniejszając umiejętnościom Kubicy na F1 to chłopak przecenił swoje umiejętności w kiepskiej Skodzie.Na F1 100 ludzi czuwa nad jego każdym ruchem .W Skodzie to on i pilot kontrolowali jazdę .Inne mechanizmy inne napędy?
          5-stna techniczny pojazdu .Brak doświadczenia kierowcy w ocenie możliwości samochodu (luzy w kierownicy szczególnie niebezpieczne w deszczu ,stare opony ,zużyte tarcze hamulcowe i klocki(tak zwane zamienniki ,auta naprawiane przez złote rączki w garażach)najważniejsze żeby się lakier podobał?
          6-brak zapiętych pasów bezpieczeństwa
          7-brak doświadczenia w jeździe z pełnym obciążeniem 5 osobami(najczęściej z nadwagą)Inaczej się jeździ samemu a inaczej z pełnym obciążeniem .Samochód wtedy ma inne możliwości .Inny jest środek ciężkości ,droga hamowania.
          Jedna jeszcze wiadomość dla pomysłodawców tanich przewozów to to ,że kierowca odpowiada prawnie za swoich pasażerów i zapłaci im odszkodowania za utracone życie i zdrowie.

    • majkelos1948 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 08.07.12, 23:15
      Wszyscy byli z Halemby, wracali z pracy z "Rolnika", niestety bardzo młode osoby..
      • greenrs2 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 08.07.12, 23:46
        Nie wszyscy byli z Halemby...
        • waple Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 15:10
          Nie czas na osobiste wywody, uszanujmy tragicznie zmarłych, minutą ciszy.Natomiast rodzinom składam, kondolencje w imieniu swoim i tych co się do tych kondolencji,chcą przyłączyć.Nastąpił wielki ból, po tak młodym życiu, CZEŚĆ ICH PAMIĘCI.
          • jankolodziej Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 19:50
            "Organizowali się w grupy po pięć osób, tak by każda piątka miała jakikolwiek samochód, tak by przejazdy wyszły najtaniej. Z Rudy do Bujakowa nie ma prostego dojazdu komunikacją miejską. Po odliczeniu kosztów badań lekarskich i benzyny mieli zarobić kilka stówek za miesiąc pracy. Ale były to dla nich bardzo ważne pieniądze bo pierwsze zarobione własnymi rękami."
            Jakimkolwiek samochodem, na rowerach, pieszo, autobusami z wieloma przesiadkami ... tak podróżują do pracy młodzi rudzianie. Oczywiście poza miasto, bo kogo to tutaj obchodzi ... Nasza Pani Prezydent pękała z dumy ogłaszając, że młodzi będą mogli rąbać węgiel na dole, że bezrobocie spada ...
            • losomar Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 09.07.12, 20:55
              Dorabianie ideologii politycznej w obliczu tak wielkiej tragedi nie wydajemi mi się na miejscu.
              • hepik1 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 10:17
                Post janakołodzieja mocno od czapy.Co wspólnego ma Dziedzic i szkoły górnicze z sezonową pracą maturzystów czy już studentów ,którzy znaleźli ja 3 km od granic Rśl w Bujakowie,Bóg jeden wie.
                Gdyby sie rozbili między Orzegowem a Godulą to też można by Dziedzicowa obciążyć,że toleruje na terenie miasta firmę ,która zatrudnia sezonowo?

                Pierwsza myśl ,wracali z dyskoteki ,pijani,naćpani i zginęli.Takich wypadków w Polsce dziesiątki.
                Jechali z pracy,za szybko-fakt.Gdyby było 50 km/h skutki nie mogły byc tak tragiczne.Ale nikt tam nie jedzie zgodnie z przepisami.Ja tez nie.
                Bo kto jeździ 50 km /h w terenie zabudowanym po prostej drodze?
                No kto?
                Na tym odcinku stoją często chłopcy radarowcy z Mikołowa.Ale nie nad ranem.
                Każdy złapany potem wściekły ,że jak to?
                Prosta droga,pola wokół i 50-tka?



                • 22burza Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 14:59
                  hepik jesteś krzewicielem łamania przepisów drogowych,już za to powinni cimachnąć pare punktów,w terenie zabudowanym obowiązuje te 50/h
                • adams_katowice Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 19:30
                  ta droga jest prosta tylko według hepika chyba,bo inni,którzy tą drogą jeżdżą nie uważają jej za prostą, co kawałek znak o zbliżających się zakrętach, wokoło drzewa i łamiący prawo (jak hepik), bo jechać 50km/h to wstyd przecież dla błaznów, którzy myślą, że to rajdowy odcinek specjalny
                  • mietlorz707 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 19:45
                    Bo hepik tę drogę tylko w zumi oglądał.
                  • hepik1 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 19:57
                    Przelotowa na wysokości Paniów jest prosta jak drut albo raczej jak pręt zbrojeniowy.
                    Tekst linka
                    • mietlorz707 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 20:06
                      I ile tej prostej tam jest, znawco? 600 metrów?
                      • hepik1 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 21:48
                        Może 600,może 1000 .Wystarczyło by sie rozpędzić.Na nasze miasto Mikołów sa fotki,jest filmik.Przód samochodu nie drasniety.Walnęli bokiem czyli najgorzej jak mozna w drzewo o srednicy metra.
                        • fifik_rsl Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 10.07.12, 22:41
                          Chyba wszyscy się zgodzimy że ta droga ma złą sławę.
                          Dwa lata temu sam na niej przeżyłem chwile grozy. Wracałem rowerem z Orzesza, jechałem prawidłowo praktycznie przy samym poboczu. Wyprzedzał mnie tir z naczepą, na jednym ze skrętów zepchnął mnie końcówką naczepy do rowu. Wyleciałem jak z katapulty, na szczęście skończyło się tylko na rozkwaszonym nosie.
                          Droga ta jest bardzo trudna i niebezpieczna, w połączeniu z kierowcą ze zmniejszonym refleksem, a tak zwykle jest jak się jest po nocce. O wypadek wtedy nie trudno.
                          Wydaje mi się jednak że do czasu ustalenia przyczyn podatku przez policję, wszelkie domniemania z naszej strony są conajmniej nietaktowne.
                          Osobom Wierzącym pozostaje jedynie modlitwa za zmarłych.
                        • greenrs2 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 11.07.12, 00:34
                          No właśnie, czy to ważne jak długa jest prosta? Nie wiadomo co tak naprawdę się stało. Może nigdy się tego nie dowiemy. Prawdopodobnie jechali za szybko. Prawdopodobnie nie zapięli pasów. Ale czy zasłużyli na taki los?
                          Nie znałem wszystkich. Jednego znałem bardzo dobrze, i wiem, że był Aniołem. Jeśli wszyscy nimi byli, to może Bóg chciał mieć ich przy sobie. Tylko dlaczego w taki okrutny sposób?
                          • hepik1 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 11.07.12, 11:05
                            Akurat zapiete pasy przy takim bocznym uderzeniu raczej śmiertelne niz chroniące.
                            Ustalenie przyczyn ,oprócz nadmiernej szybkosci nie do stwierdzenia.Mógł byc kot,pies albo i inna polno-lesna zwierzyna.Na prostej raczej nie uderza sie bokiem w drzewo.
                            Tak sobie mozemy gdybać.
            • janek23nadaje Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 11.07.12, 08:43
              gadasz a raczej piszesz głupoty zamiast się pomodlić
            • janek23nadaje Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 11.07.12, 08:45
              nienawiść cię przerasta. pomódł się lepiej za tych co zginęli a nie dorabiaj swojech chorej ideologii
    • kseniania Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 13.07.12, 01:56
      Myślę, że nie ma co tu gadać na ten temat. Mogli zasnąć zmęczeni pracą, mogli uciekać prze wyskakującym na drogę zwierzęciem... jest wiele różnych opcji. Co się stało, to się nie odstanie. To tylko nauczka dla kolejnych - jesteś zmęczony - nie prowadź, odpocznij, choćby 10 m od domu. Współczuję rodzinom. Szkoda - życie było przed nimi, ale niezbadane są wyroki boskie. Oby to innych czegoś nauczyło. [*]
      • hepik1 Re: Pięc pogrzebów w Halembie? 13.07.12, 20:47
        ostatnia minuta-idealna prosta-feralne drzewo w samej końcówce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja