fifik_rsl
25.07.12, 12:10
Czytając Wasze wpisy to jasno widać że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla władzy jest to sukces bo stołki zachowane, dla referendystów sukces bo jednak znaczna część mieszkańców poszła i zagłosowała.
W mojej opinii nikt tu nie jest wygrany. Co do władzy to każda słaba władza, może lepiej niepewna swojego mandatu, będzie grac na frekwencję. Natomiast mocna władza pewna swojego poparcia wezwie swoich zwolenników żeby poszli i poparli, wtedy jest pozamiatane. Tutaj mieliśmy model pierwszy, ale dla rządzących cel uświęca środki. Grupa referendalna też poniosła porażkę, gdyż nie potrafili zmobilizować odpowiedniej liczby osób żeby poszła i oddała swoje głosy.
Trzeba to przyznać że znaczna część kampanii referendalnej była prowadzona po prostu źle. Choćby tu na forum, z punktu widzenia czytelnika forum. Pojawiała się masa tematów, 80% z nich było jałowych o niczym, nie było w nich nic, co by przekonało aby pójść i zagłosować. Teraz jeśli ktoś przeczytał 3 tematy o referendum to najczęściej natrafił na informację ile jest czasu do niego, w drugim na twórczość aloesa, a w 3 zapowiedź że usuniemy Was ze stołków, to sorry ale to nie są argumenty. Fakt że były z 2-3 tematy gdzie były konkrety, fajnie wypunktowane, ale to ginęło w całym tym referendalnym kotle. Miałem takie wrażenie, że jedyną osobą która dobrze rozumiała jak należy trafiać tu na forum do wyborców był Pan Sławik, ale to moja subiektywna opinia.
Celem porównania sobie kampanii plakatowej Rudy i Bytomia pojechałem do miasta ościennego. Tam informacje były na każdym kroku. Tutaj musiałem się mocno napocić aby co nie co dostrzec.
Fakt że Koj strzelił sobie w stopę z tym apelem aby nie iść, czego nasza prezydent nie zrobiła, ale i tak będę się upierał iż tam kampania była prowadzona lepiej. Także na forum był jeden konkretny temat a nie drobnica i co kolejna strona ktoś przypominał główne argumenty. Argumenty, a nie slogany. U nas też były konkrety, takie jak PEC, wydobycie na zawał, cena wody, krematorium itd. Ale to gdzieś się to gubiło.
Pytałem też swoich znajomych czy wiedzą o referendum i skąd. Zdecydowana większość wiedziała, ale opinia ich była jedna - walka o stołki jednych przeciwko drugim. Dopiero po kolportażu gazety Prawdy o RSL sytuacja się zmieniła, bo dużo osób to czytało i dopiero zdało sobie sprawę z tego jakie są powody. Jednak wtedy było już za późno.
Kolejna sprawa to pojawiało się dużo oskarżeń o wyciąganie gazet, zrywanie plakatów i poza złapaniem Pana od Mopsu nie pojawiły się żadne konkrety. Tylko ktoś chodzi i wyciąga. Tak trudno w dzisiejszych czasach takie coś nagrać upublicznić itd.?? Zakładając że to prawda.
Podsumowując to za brak skuteczności referendum w znacznym stopniu odpowiadają sami referendyści, bo w mojej ocenie kampania przeprowadzona była słabo, szczególnie jeśli przeprowadzi się analizę porównawczą względem Bytomia. Siła argumentów była podobna, choć może u gości dodatkowym motywatorem była chęć obalenia PO.
Podnoszenie argumentu każdej ze stron, że tym drugim zależy tylko na stołkach bawi mnie niezmiernie. Tzn. bawi mnie samo generalizowanie, że my jesteśmy Ci dobrzy, a tamci tylko polują na stołki.
Prawda jest taka, że w każdej ze stron są ludzie uczciwi, ludzie dla których najwyższym dobrem jest miasto, ale są też tacy co przyłączyli by się nawet do belzebuba żeby tylko utrzymać/zdobyć stołek.
Cdn. wieczorem