aloes69
07.08.12, 18:05
Nie polecam krytyki bez wsparcia wiedzą i konkretnymi odniesieniami do historii i rzeczywistości. Przykład takiej krytyki to np. sprawa OTI. Zaczeło się za byłego prezydenta. Pomysł jak pomysł - może gdyby dwukrotnie nie próbowano bawić się w partnerstwo z firmami prywatnymi budowa basenu przypadłaby w okresie w miarę dobrej koniunktury i może dzisiaj byłby basen , ale nie wyszło i to już na samym początku. Gmina za te współprace zapłaciła. Ile - macie bilanse, sprawozdania finasowe .Po drugiej wpadce trzeba było zrezygnować, ale tego nie zrobiono. Dlaczego bo już funkcjonowała umowa z bankiem. Kto brał kredyty ten domyśla się co sygnalizuję. W bankach pracuja profesjonaliści, a ta umowa dotyczyła ogromnych pieniędzy. I dopiero na tym etapie zaczął się udział obecnej władzy. Co mogli zrobić? Wszystko zakończyć, ale pewnie z wizją procesu z bankiem i podmiotami które były w to wmieszane przy uruchomieniu poręczenia gminy lub mogli kontynuować realizacje inwestycji i spróbować ten pomysł dostosować do realiów. Czy im się udało? Okaże się w przyszłości. Ja obstawiam , że nie - oni , że tak . Dla mnie pytaniem jest - kiedy zaczniemy do tego dokładać , oni - czy będziemy do tego dokładać. Więc co w tym przypadku powinnyśmy krytykować; nieprzemyślany pomysł i jego wykonanie, fakt że ktoś z tym pomysłem musiał się zmierzyć i czy wybrał dobrą drogę, czy może najistotniejsze jest przesunięcie terminu oddania inwestycji. Przy okazji jeżeli umowa z wykonawcami jest dobrze zrobiona to teoretycznie może miastu przynieść korzyś w pieniądzu, jeżeli nie to miasto ma możliwośc wpływania na swoja spółkę i rozliczenia jej władz, bo jest chyba jej właścicielem. O tym wszystkim pisano, te informacje są wszędzie, ale trzeba czytać i zadać sobie trud przynajmniej z grubsza poznania tematu. To tak jak z kupnem samochodu idziesz , nie znasz się - kupujesz żęcha , znasz się - za bezcen dosiadasz ferrari.
Bezsensowne jest krytykowanie jeżeli przy okazji nie tworzy się odniesienia jak w takim razie ma wygladać to, co wam się nie podoba. np. „Uważam , że w Gminie nie jest bezpiecznie, ale częstsze patrole straży w różnym czasie, czy monitoring poprawiłyby bezpieczeństwo” Takiego rodzaju krytyki zabrakło w referendum.
Każdy się myli. Wiec kto bez grzechu nich pierwszy rzuci kamieniem. Kto nic nie robi nie popełnia błędów itd. ... Znacie to? Więc nie wytykajcie drobnych błędów w działalności urzędu i nie dorabiajcie do tego sztucznej ideologii nawołując do linczu szeregowych pracowników, bo jak dobrze pójdzie to za waszą przyczyna ktoś może oberwać i to najczęściej nie zasłużenie. Zresztą to chyba ma jakieś odniesienie w prawie? I co taka krytyka uderza we władze? Chyba nie?
Oceniajcie więc władze, ale nie w oparciu o wasze domysły i w efekcie pomówienia, ale zdobytą wiedzę. Gdzie? Na BIP , zmuszając radnych do pracy, wymuszając spotkania z władzami, zadając pytania w różnych formach , mobilizując stowarzyszenia do zajmowania się sprawami ważnymi dla miasta oraz organizując inne formy aktywności społecznej. Władze nie chcą współpracować zmuście je do tego, ale mądrze. Przecież chyba potraficie?!
P.S. Przy okazji kiedy krytyka jest czystą demagogogią?