Sanepid a rudzka rzeczywistość

07.08.12, 20:30
Kilka dni temu, korzystając z słonecznej pogody wraz z dziećmi wybrałem się na jedyny(!) w Rudzie Śląskiej odkryty basen. To co zobaczyłem wprawiło mnie w najszczersze zażenowanie. Otóż, woda w niecce miała barwę ciemno zieloną i przejrzystość ok 20cm.
Nie trzeba być Einsteinem, żeby domyślić się, że to na skutek silnego zaglonienia.
Czymś takim można co najwyżej podlewać grządkę na ogródku, na pewno nie kąpać ludzi!!!

Wobec tego dręczy mnie pytanie: czy w Rudzie Śl. jest w ogóle coś takiego jak SANEPID? Jeśli tak, kto finansuje jego działalność? Kto poniesie odpowiedzialność za ewentualną epidemię?
Zastanawiam się czy to po prostu ordynarne niedbalstwo pracowników sanepidu czy może...

Zdebel zamknięty. Kasa na jego remont z pewnością już przejedzona, a w zamian syf rodem z Gangesu. Winnych takiego stanu rzeczy z pewnością znowu brak.
Ja osobiście czuję się oszukany.

    • biostymina Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 08.08.12, 00:57
      Sanepid to taka atrapa.
      Może jesienią będzie nowy basen z czystą wodą ????
      Tego lata jeździmy do Katowic na Buglę.
      Woda czysta fajna atmosfera.
      W Rudzie utuniemy w brudzie nie tylko na tym odkrytym basenie.
      • hepik1 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 08.08.12, 10:46
        A co ma sanepid do glonów?
        Szkodliwe sa sinice w Bałtyku.Normalne glony chyba mniej szkodliwe niz cała chemia sypana do basenu ,by estetycznie i wizualnie było lepiej.
        Lepiej łyknac glona ,niz tablice Mendelejewa ;)
        • skalar2011 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 12.08.12, 13:44
          hepik życzę ci przyjemnego nurkowania wśród glonów, skoro ci tak pasuje?
          • 22burza Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 13.08.12, 21:46
            za jeden bilet ma zaraz zapewnione posiłki,jak ma dużo czasu i apetyt na glony to zaliczy 2-gie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacje, to jest ekonomiczne myślenie, a przy okazji i w basenie mniej glonów.
            • waple Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 14.08.12, 13:39
              To się nazywa, owoce morza.Ale jest sposób, są takie rybki, glonojady.Przyjemniej z rybkami popływać i ceny biletów, można podnieść.Taka to może być atrakcja.Pozdrawiam.
              • pipi43 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 14.08.12, 14:55
                waple napisał:

                > To się nazywa, owoce morza.

                Owoce basenu raczej...;)
                • skalar2011 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 14.08.12, 22:41
                  owoce morza, a może owoce totalnego brudu?,brudu basenu, brudu jakiegoś? brrr ohyda?
          • hepik1 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 15.08.12, 12:21
            Na basenie miejskim,to ja byłem niecałe 40 lat temu(Bykowina)
            W życiu bym sie w takim teraz nie zanurzył,nawet jak by tam woda była przeźroczysta.
            Nawet M.Phelps (22 medali na olimpiadach) przyznał,ze pływacy sikaja do basenów ;)
            Nurkuje w Chorwacji ,ewentualnie wygrzewam kosci w termach wegierskich.
            Glony i siki na basenach miejskich do szczęscia mi nie są potrzebne a wnuka bym wypisał z rodziny,gdybym usłyszał,że był na takowym w Rśl ;)
            • skalar2011 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 15.08.12, 14:29
              hepik ale z ciebie egoista,olewasz rudzki basen i jego stan,przechwalasz się Chorwacją i Węgrami, a może byś się zastanowił co z mieszkańcami tego miasta którzy zarabiają mniej od ciebie i ich nie stać na takie podróże z dziećmi i wnukami, pozamykano wszystko co się dało i co? nie da się zadbać porządnie o jeden na całe miasto odkryty basen.
              • 22burza Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 15.08.12, 23:06
                skalar,co przeciętny Polok mo zrobić w tej naszej rzeczywistości; basen miejski zafajdany firmy turystyczne forsa kasują z kraju cie wywiezą,a do dom wróć se piechty bo oni bankrutują z godziny na godzina, w polskich bankach to tak jak kiedyś wRumunii,powierzyć im peiniądze możesz,ale czy je dostaniesz nazod,to jest pytanie,a więc została nom ino wanna ale tu zaś kokotek tak wyśrubowoł ceny,że nos hnet ani na to nie bydzie stać. Zaśpiewomy jak kiedyś Mazowsze "ukochany kraj,umiłowany kraj........."
                • pipi43 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 16.08.12, 22:09
                  22burza napisała:

                  > skalar,co przeciętny Polok mo zrobić w tej naszej rzeczywistości; basen miejski
                  > zafajdany firmy turystyczne forsa kasują z kraju cie wywiezą,a do dom wróć se
                  > piechty bo oni bankrutują z godziny na godzina,

                  Co prawda nie jestem skalar (a nawet wręcz przeciwnie), to ci odpowiem.
                  Kupić przewodnik, mapę i ruszyć dupę samemu.
                  Taniej i bez ryzyka.
                  Popieram Hepika - Chorwacja jest ok.
                  I niekoniecznie trzeba się pchać przez Słowenię kombinując, jak tu przejechać ten kawałek nie wpadając na owinietkowaną autostradę.
                  Co się Hepik natłumaczył, to Jego.;)
                  • skalar2011 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 16.08.12, 22:18
                    pipi zaś cie straszy, a może jak takoś mądro to sfinansujesz pobyt w Chorwacji jednej rudzkiej rodziny.Ojciec tyro za 1554 brutto, troje dzieci ma zasiłki rodzinne ,matka dorabio coś sprzątaniem 5 zł brutto/godzina - wyślesz ich do Chorwacji?
                    • pipi43 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 16.08.12, 22:21
                      skalar2011 napisał:

                      > pipi zaś cie straszy, a może jak takoś mądro to sfinansujesz pobyt w Chorwacji
                      > jednej rudzkiej rodziny.Ojciec tyro za 1554 brutto, troje dzieci ma zasiłki ro
                      > dzinne ,matka dorabio coś sprzątaniem 5 zł brutto/godzina - wyślesz ich do Chor
                      > wacji?

                      I twierdzisz, że to jest PRZECIĘTNY Polak, o którym wspomniała burza???

                      skalar - to ciebie straszy.
                    • hepik1 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 17.08.12, 11:59
                      Płodzenie trójki dzieci,przy dochodzie brutto 1500 zł trudno nazwać odpowiedzialnoscią za rodzine ;)
                      Przy takich dochodach na członka rodziny ,jeśli nie starcza na najtańsze środki antykoncepcyjne ,to basen z glonami czy bez ,tez staje się mało dostępny.
                      • skalar2011 Re: Sanepid a rudzka rzeczywistość 17.08.12, 14:29
                        A może ten człowiek gdy zdecydował się na założenie rodziny miał pracę dobrze płatną, tylko nie miał znajomków i kolesi by się w niej utrzymać,albo go bezmyślnie zwolniono by przyjąć kolesia ?
                        ,,Płodzenie dzieci, środki antykoncepcyjne,, tylko tyle wymyśliłeś-jakiś ty mądry.
                        Ci ludzie przynajmniej uczciwie pracują żyjąc bardzo skromnie, znam takich wiele rodzin, nie żyją z opieki społecznej,może raczej tam powinni ograniczać ,,płodzenie dzieci,, które potem my musimy utrzymywać.Stali klienci tej instytucji wyznają pogląd że po co pracować im się i tak należy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja