woland.2
10.08.12, 13:20
Jak podaje dzisiejsza GW:
"w pierwszej dziesiątce miast najwięcej wydających na administrację znalazła się Dąbrowa Górnicza (4. miejsce, 376 zł na mieszkańca), Siemianowice Śląskie (7. miejsce, 335 zł), a także borykające się z wielkimi kłopotami finansowymi Ruda Śląska (8. miejsce 324 zł) oraz Mysłowice (9. miejsce, 304 zł)."
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12286826,Ranking_najoszczedniejszych_wojewodztw__Jestesmy_na.html#ixzz238lUHqYf
Jeśli dodać do tego szczodre podwyżki dla prezesów PWiK i ŚPP, to sztandarowe hasło odnowy, "gospodarność", czym się okazuje być?