Piast-Górnik...na marginesie

17.08.12, 21:00
Derby ekstraklasy,piękny,nowoczesny stadion w Gliwicach...a ja pamietam dziesiątki derbów Uranii z Piastem,w trzeciej i w drugiej lidze,po pięć tysięcy kibiców na stadionie w Kochłowicach(część na drzewach,część na płocie)... to se ne vrati ale tez przyczynek jak zmarnowano potencjał w naszym mieście i jak go wykorzystano w Gliwicach.
Urania bodajże w 5 lidze(a w zasadzie 6 czyli kiedys B-klasa,Piastunki w ekstraklasie...
    • hepik1 Re: Piast-Górnik...na marginesie 17.08.12, 22:12
      To juz chyba w latach 70-tych przekleństwem Uranii byl Karol Fajferek.Z rzutu roznego tak wrednie dosrodkowywal w piatkę ,że padały bramki dla Piastunek...w dodatku taki świński blondyn był ;)
      W wikipedii notki nie ma ale mozna znaleźć :

      1971. W zespole Piasta debiutuje stoper Franciszek Smuda. W premierowym sezonie strzela samobója. Koledzy uwielbiają na treningu zakładać mu "siatki". Specjalizuje się w tym filigranowy pomocnik Karol Fajferek. Kiedyś "Franz" nie wytrzymuje: rzuca się na Fajferka i zaczyna go dusić.

      Czyli wredny ten Fajfer był ;)
    • kiri81 Re: Piast-Górnik...na marginesie 20.08.12, 10:52
      > Derby ekstraklasy,piękny,nowoczesny stadion w Gliwicach...

      ...na który nie wpuszczono kibiców Górnika. Najwyraźniej wojewoda czy policja uznali że odstawiony za grubą kasę stadion nie nadaje się do rozgrywania na nim meczów ligowych. Szczerze mnie to dziwi, osobiście wolałbym mieć 500 kibiców Górnika skupionych w wyznaczonym miejscu przy asyście policji, niż puszczonych samopas po całym mieście.
      • hepik1 Re: Piast-Górnik...na marginesie 20.08.12, 11:28
        A to juz insza inszość czyli współczesność;)
        Ja tak bardziej nostalgicznie...
        Na meczach Uranii ,obok siebie zasiadali kibice ,którzy dzień wcześniej byli ,jedni na meczu Górnika,drudzy na meczu Ruchu , pociagali z jednej flaszki ,docinajac sobie wzajemnie ,w zaleznosci od wczorajszych wyników ;)
        • greenrs2 Re: Piast-Górnik...na marginesie 20.08.12, 11:53
          Wtedy przynajmniej było gdzie pograć w nogę. Jeśli nie na boisku do handbala na Uranii (którego już nie ma), to było jeszcze za płotem drugie na "Jordanach" (którego też już nie ma). Pamiętam czasy gdy oba były oblegane codziennie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja