w36
12.09.12, 23:20
Przez prawie dwie godziny złodzieje wynieśli z marketu towar o wartości 1250 zł. Łupy ładowali do samochodu, którym odjechali w końcu w kierunku Zabrza. Wtedy ruszył za nimi jeden z ochroniarzy, informując jednocześnie policję o śledzonym przez siebie aucie.
Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12471898,Zlodzieje_przez_dwie_godziny_wynosili_towar_z_marketu.html
Swoją drogą, to jakieś niesamowite, kuriozalne że dopiero po dwóch godzinach ktoś wreszcie zorientował się że jest włamanie do chronionej placówki. I ten pościg prywatnym autem? :)