jozefosmenda
27.11.12, 11:35
By nie rozmydlać tego co mnie bezpośrednio dotyczy to zacznę odrębnym wątkiem.
Dotyczy wypowiedzi niejakiego Fifika ,osobnika niewątpliwie zdolnego i inteligentnego ale strasznie zarozumiałego.
Jesteś zatem Fifik wybitnym teoretykiem i znawcą zagadnień związanych z działalnością samorządu terytorialnego. Wynika to z twoich wpisów które są "wypasione" ponad miarę.
No ale młodzi po studiach tak mają więc to zrozumiałe.
Jednak jak piszesz, że ja ludzi robę w ci*la to rację ma Mietlorz, że twoje studia są śmieciowe.
Otóż wyjaśniam, że nie zawsze startowałem z pierwszego miejsca na liście.Pierwszy raz mandat radnego osiągnąłem z miejsca 6-go i daję to jako przykład zwłaszcza Wam "młodziarom" z tytułami przy nazwiskach! Były jeszcze u mnie miejsca 3-cie i 2-gie więc chyba jednak trochę wiecej rozwagi przy formułowaniu zarzutów pod kątem mojej osoby?
Co do "programu wyborczego" to nieśmiało zwracam uwagę(jako ten niedouczony), że z chwilą zmiany ordynacji wyborczej dotyczącej bezpośrednich wyborów wójtów ,burmistrzów i prezydentów wszyscy kandydaci na radnych mogą sobie swoje programy powiesić nad łóżkiem. Można i w ramce by lepiej to wyglądało. Jeśli ktoś nie rozumie dlaczego to niech sobie odpuści start na radnego bo szkoda fatygi.
Ja do wyborców napisałem m.innymi te słowa:
....Jako kandydat na radnego nie zamierzam jednak „obiecywać” co „zrobię” lub co „załatwię” bo byłbym w tym momencie osobą niepoważną i nieuczciwą! Obecna sytuacja finansowa miasta (235 mln zł. zadłużenia na koniec br.) powoduje, że trudno a nawet nie wypada deklarować „czegoś” co później nie zostanie zrealizowane! Jeżeli ktoś jednak składa dzisiaj różnego rodzaju „obietnice” to śmiało można określić je mianem typowego populizmu i obietnicami w przyszłości bez pokrycia lub wynikają one z niewiedzy w zakresie funkcjonowania samorządu!
Dlatego ja składam inną propozycję.
Jeżeli z Państwa strony uzyskam poparcie, które w efekcie pozwoli mi uzyskać mandat radnego to składam deklarację, że zobowiązuję się do podjęcia wszelkich czynności prawno-organizacyjnych w celu utworzenia na terenie naszego osiedla punktu kontaktowego dla mieszkańców (w budynku pobliskiej szkoły lub w innym odpowiednim miejscu ).
W nim będziecie mogli Państwo na bieżąco zgłaszać wszelkie sprawy i problemy wymagające pilnego rozwiązania czy załatwienia jak również dzielić się spostrzeżeniami
i uwagami dotyczącymi funkcjonowania osiedla, dzielnicy czy miasta (obecnie by coś
z radnym załatwić lub mu przekazać trzeba udać się do Rudy, Goduli, Chebzia czy nawet do Nowego Bytomia).
Chciałbym być reprezentantem mieszkańców w Radzie Miasta by jak najbardziej trafnie, logicznie a zarazem również i nieco ekspansywnie móc oddziaływać na władze miasta przy przekazywaniu im naszych problemów czy uwag i to w każdej sferze życia publicznego......
Dodatkowo na swoim banerze zamocowanym do mojego SEICENTO oraz prezentowanym w TV.SERA miałem napis "Bliżej ludzi" .
Zapytuję zatem szanownego magistra czy jest to zatem robienie mieszkańców w ci*la czy też prawdziwe podanie faktów i zwrócenie się do nich z pewną propozycją?
Swoją drogą w TV,SFERA rozpoczął się cykl spotkań z radnymi pt. "Radni na półmetku". Sam jestem ciekaw jak to w przypadku co niektórych wypadnie? Ja mam termin odległy bo dopiero 4 lutego 2013r. ale już dzisiaj doskonale wiem o czym będę mówił.
I to z podniesionym czołem i uśmiechem na twarzy.
W ramach edukacji (jako były belfer zresztą) chciałoby się napisać więcej ale z doświadczenia wiem, że długich tekstów się nie czyta (a ten już jest za długi) tylko je wzrokiem przelatuje.
Pozostaję zatem z szacunkiem do następnego razu.