Co z tym ZAZem...

12.12.12, 20:18
ohh pani Dyrektor gdyby pani wiedziała, co o pani opowiada pani Beatka, jaką opinię ma o pani może by się oczka otwarły... że pożyczki pobrane z urzędu z pkzp i nie spłacane...że w czasie pracy załatwia prywaty i zakupy do chałupy,że wszystko co najgorsze.... a Beatka w czasie nie obecnosci pani dyr. spedza czas na rehabilitacji dezorganizując wszystkim pracę, po czym nie odpracowując idzie po 7godzinach do domu!! ale jak to mówi glowna specjalistka od spraw wszelakich ona "może wszystko bo za darmo po tych wszystkich komisjach nie chodziła"....
    • skreczman Re: Co z tym ZAZem... 12.12.12, 21:10
      Hanula jak co środę rano otwarła Wiadomości z Wiewiórowa i nie mogła się nadziwić jaki to powstał już po raz drugi tekst pełen uwielbień na cześć rzazowej księżniczki i tego co udało jej się dokonać.

      No cóż jak to mówią kota nie ma, myszy harcują. A to, że w RZAZ pracują ludzie fałszywi to już wiedzą chyba wszyscy w Wiewiórowie.

      Orwell kiedyś pisał tak: Pod konarami kasztana Pan sprzeda mnie a ja Pana:)
      • skalar2011 Re: Co z tym ZAZem... 13.12.12, 08:32
        niespłacone pożyczki? no przecież za coś musiała postawić ten dom

        co na to nasza władzunia?
        nie można koleżanki skłonić do zwrotu pożyczonej kasy?
        • ciotka9 Re: Co z tym ZAZem... 13.12.12, 14:01
          to już będzie część tego za co ktośzapłacił życiem.Może jakby dobrze poszukał,to w UM znalazłoby się te brakujące pieniążki,może jest więcej takich możnowładców,co uwżają,że za zasługi należy im się bezzwrotna pożyczka
          • skalar2011 Re: Co z tym ZAZem... 13.12.12, 16:51
            masz rację ta władzunia z ferajną myśli że jest ponad prawem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja