Dziki

03.01.13, 12:33
Witam, ja z pytaniem, czy ktoś wie coś na temat polityki miejskich włodarzy w sprawie dzików? Dwa dni temu widziałam jednego między domami na Południowej i nie był to widok przyjemny:( Jak kocham zwierzęta, tak uważam, że miejsce dzika nie jest w środku miasta i trzeba coś z tym zrobić, zanim problem urośnie do rangi tego w Krynicy Morskiej, gdzie praktycznie dziki są wszędzie i tylko turystom wydaje się to atrakcyjne
    • greenrs2 Re: Dziki 03.01.13, 15:13
      Skoro z dzikami nie radzi sobie nawet bogaty Berlin, to czego oczekujesz od naszych "włodarzy"? Poza tym dziki są pożyteczne i dla ludzi mniej niebezpieczne niż bezpańskie psy i mniej uciążliwe od tych, które sr..ą po chodnikach, będąc nawet na smyczy.
      • mietlorz707 Re: Dziki 05.01.13, 00:56
        Radzi sobie całkiem nieźle, bez porównania lepiej niż nasze miasto.
        Pożyteczne są, ale nie w mieście, osiedlowy ekspercie. Nie jest ani trochę pożyteczne rozwalanie śmietników, rycie trawników, ogrodów i niszczenie ogrodzeń. A od bezpańskich psów różnią się między innymi tym, że najczęściej nie traktują człowieka z obojętnością jak psy, przeciętny mieszkaniec może więc mieć poczucie zagrożenia w ich obecności. Zwłaszcza gdy napotka stadko 20 osobników.
        To tyle na temat twej mizernej wiedzy czerpanej z onetu (nie tylko na ten temat zresztą).
        • greenrs2 Re: Dziki 05.01.13, 09:26
          A co? Znów wlazłem na twoje poletko? Nie martw się, nie zapomniałem, że największym "znafcą" od wszystkiego na tym forum jesteś ty! Zresztą nie tylko ja to wiem.
          Ja w przeciwieństwie do ciebie nie wypowiadam się na każdy temat...

          Co do problemu dzików w Berlinie, jest mi znany nie tylko z onetu. Zetknąłem się z nim bliżej.
          Dziki spotykałem na swej drodze kilka razy i nigdy nie czułem zagrożenia, ale rozumiem, że to sprawa indywidualna i niektórzy mogą się bać. Ale są też tacy, którzy boją się pająków. Czy znacie choć jeden przypadek w naszym kraju, że dziki zabiły lub mocno poturbowały człowieka. Ja nie słyszałem nigdy, natomiast o zabiciu dziecka przez psy słyszymy w mediach regularnie.
          • jankolodziej Re: Dziki 05.01.13, 12:52
            Jak zwykle g... wiesz o tym, czego ci inni nie podsuną pod nos, czego nie poszukają za Ciebie. Wystarczy klika kliknięć myszką, by nie pleść andronów, zawodowy podobno "leśniku":
            www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120403/POWIAT03/120409794
            www.nowaostroleka.pl/wiadomosci/5232,rozjuszony-dzik-zaatakowal-mezczyzne
            nowagazeta.pl/2012/12/ps-8391-dzik-zaatakowal-dziewczyne/
            • greenrs2 Re: Dziki 05.01.13, 13:13
              Po pierwsze nie jestem i nigdy nie byłem zawodowym leśnikiem.
              Po drugie napisałem dokładnie tak: Czy znacie choć jeden przypadek w naszym kraju, że dziki zabiły lub mocno poturbowały człowieka? Ja nie słyszałem nigdy, natomiast o zabiciu dziecka przez psy słyszymy w mediach regularnie. Przeczytałeś te artykuły, które tu zalinkowałeś? Wygląda na to, że nie!
              Nie twierdzę, że dziki nie stanowią żadnego problemu. Uważam tylko, że nie jest to problem na tyle uciążliwy i poważny, by w mieście miał powstać specjalny program do walki z dzikami. Tyle i tylko tyle!
              • pipi43 Re: Dziki 05.01.13, 13:25
                No właśnie - dziewczyna uciekła (dzik jej nie tknął), mężczyzna "nie odniósł obrażeń", jedynie chłopak został pchnięty kłem i się przewrócił.

                Baardzo zgrabnie dobrane linki, które miały obalić tezę, że dziki nie zabiły i nie poturbowały człowieka.
                Baaardzo.
          • mietlorz707 Re: Dziki 05.01.13, 13:53
            > Ale są też tacy, którzy boją się pająków.

            Różne lęki mają ludzie.
            Ty na przykład boisz się psów tak bardzo, że boisz się nawet psiego g.wna.
            • greenrs2 Re: Dziki 05.01.13, 14:57
              I tu się zgadzam ;) Jedni się gówna brzydzą a inni, jak ty, lubią się w nim grzebać i dumni są ze smrodu jaki wokół siebie roztaczają...
              • mietlorz707 Re: Dziki 05.01.13, 16:51
                Cieszę się, że uświadomiłeś forumowiczom, że odpowiadanie na twoje bzdurne wpisy jest grzebaniem w g.wnie. ;-)
                • ciotka9 Re: Dziki 05.01.13, 17:58
                  MIETLORZ my by sie wszyscy cieszyli jak byś w Nowym Roku znalazł w sobie nowe pokłady życzliwości, a twój język był nie co bardziej parlamentarny.Prowokujesz do niegrzecznych odpowiedzi, żeby jeszcze były dowcipne,to by szło srowić,ale one są (przepraszam formułowiczów) chamskie,albo zmień styl ewentualnie forum,albo cie bydymy bojkotować.
                • greenrs2 Re: Dziki 05.01.13, 18:54
                  mietlorz707 napisał:

                  Cieszę się, że uświadomiłeś forumowiczom, że odpowiadanie na twoje bzdurne wpisy jest grzebaniem w g.wnie. ;-)


                  Mimo to widzę, że ty się nimi jarasz i nie omieszkasz przy każdej okazji potargać za nogawkę. No cóż, kundelki już tak mają...

                  Ciotka9 jest kolejną osobą, która poznała sens twojego funkcjonowania na tym forum. Smutne i nudne musisz mieć życie... jak na kundelka przystało.
                  • mietlorz707 Re: Dziki 05.01.13, 22:45
                    > Ciotka9 jest kolejną osobą

                    Najpierw wszyscy wiedzieli, a teraz do tych wszystkich dołączają kolejni. :D
          • kairos11 Re: Dziki 05.01.13, 16:02
            a ja uważam, że nie bez powodu zwierzę nazywa się dzik i jako dzikie nie powinno bytować w środku miasta. Może sprawny i wysportowany mężczyzna czuje się komfortowo w takim dziczym towarzystwie, ja nie. I uważam, że problem trzeba rozwiązać ZANIM na dzika trafi dzieciak albo osoba starsza, która w razie zagrożenia nie wdrapie się na drzewo. We wspomnianej przeze mnie Krynicy Morskiej dziki są wszędzie, na przystanku pks, przed sklepem spożywczym i na placu zabaw. Włodarze są bezradni, jako że rezerwat jakiś jest i dziki mają immunitet. Wystarczy pogadać 10 minut z mieszkańcami, którzy są skazani na ich towarzystwo non stop, żeby się przekonać, że to jakiś koszmar jest. Nie po to człowiek mieszka w mieście, żeby z dzikimi zwierzętami obcować
    • mietlorz707 Re: Dziki 05.01.13, 01:09
      Nie istnieje polityka miasta na ten temat.
      Możesz dzwonić do Straży Miejskiej gdy zauważysz dziki, możesz pisać do Urzędu Miasta w tej sprawie. Najprawdopodobniej nic nie załatwisz, ale próbuj, a nuż?
    • fkae Re: Dziki 05.01.13, 18:23
      Czy magistrat prowadzi jakąś politykę ws. dzików? Może trzeba tym zaintersować Straż Miejską - choć jak im to zgłosisz, to na miejscu raczej będą już po wszystkim - tak jak np. w przypadku zgłaszania im hałasujących kiboli na ławce pod oknami bloków (zwykle jak przyjadą to mają już tylko do wylegitymowania pozostawione puste butelki i puszki po piwie). Może sprzedać temat radnym?
      Poniżej, jak można przeczytać pod podanymi linkami, faktycznie, z dzikami w miastach są coraz większe problemy. W dzielnicach takich jak np. Halemba i Kochłowice - gdzie o las nie trudno, może być ciekawie.
      Dziki w B-B_1
      Dziki w B-B_2
      • aloes69 Re: Dziki 05.01.13, 19:34
        Zabieramy im tereny to włażą w nasze. Gdybyśmy byli choć troszkę obiektywni i nie uważali się za rasę dominującą, to pewnie zauważylibyśmy ,że my w ich środowisku szkodzimy bardziej niż one w naszym. Jeżeli jednak zwierzak lub zwierzaki są rzeczywiście uciążliwe lub ktoś uważa, że mu zagrażają to zgadzam się z innymi forumowiczami, że należy wykonać telefon do nadleśnictwa, wydziału zarządzania kryzysowego lub straży miejskiej, a oni wezwą odpowiednią służbę by go humanitarnie uśpiła i wywiozła na tereny dla niego bezpieczne gdzie go ludziska nie zagryzą;)


        P.S Jak dziki dojdą do Ratusza to niewątpliwie uchwalony zostanie plan postępowania z tą rozwydrzoną bandą z lasu.
        • skalar2011 Re: Dziki 05.01.13, 20:14
          Już to widza Maryna na dziku walczy jak Konrad Wallenrod , ale jaja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja