O odpadach "z pierwszej ręki"

13.01.13, 11:02
"Jak patrzę na taśmę, to śmieci z poszczególnych osiedli bym nie rozróżniła, ale prywatne domki już tak. Tam śmieci z całego miesiąca, obierki i popiół. Nie ma możliwości odzyskania, uboższe."
To dość ciekawy cytat, weryfikujący wypowiedzi na temat "śmieciotwórstwa" w zależności od miejsca zamieszkania. Reszta tego artykułu tutaj - jest ciekawy i warty przemyśleń:
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35055,13178751,_Pierwszego_dnia_w_pracy_bylam_przerazona__Jak_widze_.html

Cały tekst: katowice.gazeta.pl/katowice/1,35055,13178751,_Pierwszego_dnia_w_pracy_bylam_przerazona__Jak_widze_.html#ixzz2HqeV6XKG
    • kuku-na-muniu8 Re: O odpadach "z pierwszej ręki" 14.01.13, 10:30
      Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam ten artykuł, dał mi do myślenia również w kontekście kompostowni.
      Szkoda, że w tej dyskusji ie wypowiadają sie pracownicy PUKu. Chciałabym wiedzieć jakie jest ich zdanie na ten temat. Czy taka inwestycja polepszy jakoś ich pracy, czy pozwoli na awans? Wiele osób mówi o tym, że nie będzie nowych przyjęć, ale sądzę, że nie jest to do końca prawdą. Z doświadczenia wiem, że kiedy firma otwiera nowy dział to siłą rzeczy tworzą się nowe stanowiska pracy, na które są rekrutowani pracownicy. Na ich miejsca trzeba przyjąć nowych ludzi. I tak korzysta pracodawca,i pracownicy i potencjalni pracownicy.
Pełna wersja