amarian2
02.02.13, 12:54
Podstawą demokracji jest wybór swoich przedstawicieli do organów władzy. Tam ci przedstawiciele tworzą koalicję większościową, która bierze odpowiedzialność i władzę na okres kadencji.
TO JEST NORMA. Wszelkie inne układy są (delikatnie mówiąc) niewłaściwe.
Ja rozumiem, że chłopcy i dziewczynki z rady tracący nagle funkcje nie potrafią się z tym pogodzić. Dla nich demokracja jest wtedy dobra jak są w koalicji i układają karty a „zła matematyka” jest wtedy, kiedy nagle w tej koalicji się nie znajdują.
Rola radnego jest wyraźnie napisana w ustawie i ślubowaniu, jakie składa. Nie ma tam mowy o układach koleżeńskich.
Nie chcę tu wspominać roku 1995 i 2000 kiedy to zmiana koalicji obalała władzę wykonawczą i jakie cięcia zastosowano wobec poprzedników. Tu małe wspomnienia. Jak patrzę na tych biednych dworzan którzy tracąc funkcje, dzwonią do wszystkich i kolędują aby obronić swe stołki to jest mi wstyd. Nie będę zwracał się do Piórkowskiego, Osmendy, Muchy i Skudlika czy tych od dworu pani Dziedzic.
Chciałbym jednak zapytać Darka Potyrałę.
Darek gdzie byłeś jak Odnowa objęła władzę ( byłem za nią) i nagle zaczęła wykańczać ludzi. Pod pozorem zwolnień w UM i oszczędności ( koszty utrzymania UM gwałtownie wzrosły!)wywalała na bruk ludzi nie patrząc na wiedzę, kompetencje czy doświadczenie. Jedynym kryterium było Darek podejrzenie o sympatie do poprzedniej ekipy.
Darek czytam protokoły i nie widzę abyś się sprzeciwiał wykańczaniu pracowników. Czyżbyś wtedy był ciężko chory???
Jak możesz Darek porównywać i dawać na jedną wagę zwolnieni z funkcji przewodniczącego a z drugiej strony pozbawienia pracy a często całego dorobku pracowników.
I jeszcze jedno. Darek jesteś członkiem KR. Jak to się stało, że nie podnosiłeś głosu kiedy komisja zatuszowała sprawę Oświadczenia ( p. prezydent nie raczyła przyjść) i przecieku do prasy ( naczelna was olała). I TY mówisz o kopaniu????
Na koniec przyjmuję twoje wyzwanie do walki o padlinę, którą nazywasz strategią. Nie w gabinetach ale tu publicznie możemy porozmawiać. Ta „strategia” to zakalec polany lukrem tylko to, że lukier jest dla wybranych. Strategia położy na łopatki sport a szczególnie dyscypliny masowe.
Więc jak powalczymy?
pozdrawiam