Niewiedza naczelnej WR

17.02.13, 10:21
„... nie dysponuje dokładnymi danymi”; „ nie potrafiła jednak dokładnie określić”; „ w chwili obecnej nie jest w stanie” itd.
I wszystko to na Komisji Rewizyjnej RM na którą została zaproszona. Nie wiem jak prezes niewielkiej spółeczki ( jedyny majątek trwały to świetlik) przygotowywała się do tego spotkania. Może myślała, że zaproszoną ją na kawę. Szczerze mówiąc, na KR poprzednich kadencji została by odesłana do domu. Ale jest co poczytać na temat naszego szmatławca, niektóre wypowiedzi mogą doprowadzić do kolki ( oczywiście ze śmiechu).
www.rudaslaska.bip.info.pl/dokument.php?iddok=34579&idmp=1871&r=o
PS. Jeżeli Komisja Rewizyjna może na bieżąco publikować protokoły ze swoich posiedzeń to dlaczego inni przewodniczący tego nie kontrolują? Nie mówię już o tych dwóch odwołanych geniuszach.

    • ciotka9 Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 12:30
      panie Amarianie czy to nie jest zastanawiające,że tam gdzie chodzi o kasę,UM ma tylko jednego radcę p.Król ?ona parafowała zgłoszenie do prokuratury w wiadomej sprawie,ona reprezentuje UM w sprawie WR, a co ciekawe,nigdy nie udziela konkretnych odpowiedzi na zadawane pytania.
      Prawdziwe w tym wszystkim jest to,że ta radca prawna UM jest kolejnym członkiem rodziny Dziedzic, a konkretnie to siostrzenica męża p.Prezydent,czy tu nie można zastosować twierdzenia,że to konflikt interesów ? tyle nieprawidłowości,tyle ludzkiej krzywdy ale jedyną oszukaną,skrzywdzoną jest p.Prezydent.Co z tą drugą stroną tej niesprawiedliwości ? już nie mówię o mieszkańcach,ale o rodzinie p.Lucyny.Mam nadzieję,że Prezydent następnej kadencji pomoże tej Rodzinie i materialnie i moralnie, bo od obecnej myślę,że pomocy nie przyjmą.
      • pipi43 Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 13:09
        Radca prawny to zawód zaufania publicznego.
        • 1802ef Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 14:27
          zgadza się,ale zaufanie publiczne to nie jest bezpłatny dodatek do dyplomu ,na zaufanie trzeba zapracować.
          • pipi43 Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 14:36
            1802ef napisała:

            > zgadza się,ale zaufanie publiczne to nie jest bezpłatny dodatek do dyplomu ,na
            > zaufanie trzeba zapracować.

            W przypadku zawodów prawniczych zakłada się to raczej a priori.
        • waple Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 14:38
          Jak "szefowa" mówi żeby nic nie mówić to się i stało.A prawem "szefowej" jest w jej mniemaniu stać ponad prawem a co ! Ktoś tu jednak jeszcze rządzi.Nie do wiary a jednak prawdziwe.Pozdrawiam.
          • meg114 Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 17:15
            amarian ma rację: jak prezes spółki może nie kojarzyć takich umów? Ciekawi mnie również przypadek podwójnej obsługi księgowej w okresie wypowiedzenia: dlaczego zwalniana księgowa nie mogła pracować do końca umowy? i sam powód zwolnienia: jeżeli robiła coś źle, to kto i jak za to odpowiedział?
            Kurczowe trzymanie się miasta świadczy ewidentnie o świadomości prezes, że w żadnym innym wypadku nie będzie jej tak dobrze. Gdyby prawdą były jej sukcesy w zarządzaniu, to co by jej szkodziła prywatyzacja? Nie rozumiem logiki: spółka jest w stanie się sama utrzymać, ale "linia programowa" jest możliwa tylko z obecnym właścicielem? Logiczne jest jedynie to, że w żadnym innym wypadku nie byłoby tak nachalnej propagandy władzy. a skoro gazeta nastawia się na interwencje, to czy zmiana właściciela nie sprawiłaby , że byłoby ich jeszcze więcej? Referendyści mogliby np. zapytać na łamach dlaczego pani prezydent nie odpowiada na ich pisma...
            • volwer Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 20:24
              a nasz prawnik od dawna nam mówił,że żadna komisja rewizyjna urzedu miasta nie ma prawa ani przesłuchiwac prezesa spólki miejskiej ani miec wglądu w dokumenty.
              od tego jest rada nadzorcza w spólce.komisja rewizyjna urzedu miasta moze sobie przesłuchiwac np prezydenta i od niego miec wiedze o miejskich spólkach.ale kto by tam słuchał zwiazkowego prawnika pielęgniarek.
              • w36 Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 21:32
                volwer napisał:

                > a nasz prawnik od dawna nam mówił,że żadna komisja rewizyjna urzedu miasta nie
                > ma prawa ani przesłuchiwac prezesa spólki miejskiej ani miec wglądu w dokument
                > y.

                Ale zaprosić na pogawędkę to chyba może.
                Tyle że to nie ma sensu, szkoda czasu komisji, jak możemy przeczytać choćby w tym protokole. Dla mnie, zachowanie pani prezes, jest racjonalne i oczywiste. Udawanie amnezji i ściemnianie ma głęboki sens, bo reprezentuje ona interes spółki a nie samorządu. Prezeskę wiąże statut i działanie na korzyść spółki. A ten spektakl na KR jest jak najbardziej tego potwierdzeniem. Inaczej nie mogła by się zachować. Nie zatajając faktów, po prostu zaszkodziła spółce n.p. ryzykiem likwidacji czy prywatyzacją grożącą problemami, wobec beztroskiej korzystnej współpracy z samorządem.

                To samo zjawisko mamy też n.p. z Oti, jak generowanie bzdur przeczących zasadom ekonomii, bo tak właściwie to służy to pozytywnie interesom spółki.

                Interes samej spółki miejskiej a interes samorządu to dwie całkiem rozdzielne sprawy.
                Ale przyczyna tej patologii za spółkami miejskimi jest tylko jedna. Nieprawidłowy nadzór właścicielski, sprawowany z mocy prawa przez Prezydenta. I to wyłącznie on odpowiada za niegospodarność i patologiczne działania spółek szkodzących interesowi samorządu. Pobudki takiego działania, akurat w przypadku ŚM są chyba dla nas tu oczywiste.

                > od tego jest rada nadzorcza w spólce.komisja rewizyjna urzedu miasta moze sobie
                > przesłuchiwac np prezydenta i od niego miec wiedze o miejskich spólkach.

                No pewnie. To Dziedzicowa powinna być przesłuchiwana przed RM, czy innymi organami a nie jakaś prezeska, która prawdę mówiąc wywiązuje się poprawnie ze swoich obowiązków wobec spółki.

                Taki prawidłowy przykład odpowiedzialności Prezydenta za działania spółki miejskiej był w Bydgoszczy. Gdzie pomimo bzdur generowanych przez spółkę (aquaparkową, kopię naszej Oti), tamtejszy Prezydent zarządził szczegółową kontrolę w spółce (czyli się da, jak się chce) i w rezultacie ogłosił spółkę za szkodliwą dla finansów miasta i ją po prostu zlikwidował.
                Niestety my mamy Dziedzicową.
                • volwer Re: Niewiedza naczelnej WR 17.02.13, 22:51
                  spokojnie i rzeczowo,oraz merytorycznie .( wpis w36)

                  tylko kto rozliczy tych naprawde odpowiedzialnych.
                • koza918 Smutek w oczach. 26.02.13, 22:58
                  Nasze miasto schodzi na psy, nikt nie dba o dobro mieszkańców tylko patrzą ile można jeszcze wydrzeć, nachłapać się, kogo z rodziny posadzić jeszcze na stołku nieważna jego wiedza, ważne żeby miał stanowisko dużo zarobił nic nie umiał i jeszcze innym zaszkodził.
            • 6rudzianka Re: Niewiedza naczelnej WR 19.02.13, 17:28
              analizuje to co tutaj napisano i protokół z KR i nasuwa mi się kilka refleksji: Pani Prezes stwierdza że urlopy zaległe zmusiły do zatrudnienia na zastępstwo i naraziły na dodatkowe koszty a może to pozbywanie się niewygodnych pracowników dajac im wypowiedzenia bez świadczenia pracy naraziło Spółkę na większe koszty-po drugie jak zapisano w protokole KR księgowa miała 3 miesięczny okres wypowiedzenia,więc dostała już je w grudniu czyli po dopiero miesięcznej pracy Pani Prezes w Spółce a nie po kontroli w I kwartale.I czy to przypadek że Biuro Rachunkowe obsługujące Spółkę widnieje na stronie "Byłej" Firmy Pani Prezes i na koniec wrócę do pytania KR Panią Prezes pytano o spłatę straty zaległej a nie o długi. Czyż nie? Hmm Takiego "prywatnego" gniazdka sponsorowanego przez Miasto też bym bronił
              • rudzkicelebryta Re: Niewiedza naczelnej WR 20.02.13, 15:19
                to sa właśnie skróty myślowe - sprawowanie funkcji prezesa od 3 listopada do 31 grudnia to dla kogoś 1 miesiąc - gratuluję wiedzy ze szkoły podstawowej, a rozumiem, że zrobienie własnego audytu nie uprawnia do zwolnienia tylko trzeba czekać na audyt biura??? gdyby tak było do tej zmiany by nigdy nie doszło, bo bez audytu zewnętrznego nie można zwolnić, a bez zwolnienia nie można zatrudnić biura rachunkowego!!! No i właśnie jak się tak myśli, to latami utrzymuje się kiepskich pracowników tylko dlatego, że nawet jak są niekompetentni to nie mozna ich zwolnić, bo własne analizy nie wystarczają - gratuluję logiki
    • barretta aMarian stary wyjadaczu... - jak ja Cię lubię :) 18.02.13, 09:19
      Jesteś dobry ale nie najlepszy! Docenić warto twój komentarz do tego protokołu. Zapomniano jednak o prawie! Prawie do kontroli. Komisja rewizyjna NIE MA PRAWA kontrolować pytać jaki i przesłuchiwać a tym bardziej zapraszać prezesów spółek na jakiekolwiek przesłuchania.

      /../nie istnieją prawne możliwości objęcia czynnościami kontrolnymi komisji rewizyjnej rady gminy działalności spółek prawa handlowego z udziałem mienia gminnego, bez względu na to, czy jest to jednoosobowa spółka gminy, czy też gmina posiada w niej udziały lub akcje o różnej wysokości w proporcji do całości kapitału zakładowego lub akcyjnego. Stanowisko to należy uznać za dominujące w doktrynie. Aczkolwiek wobec mnożących się w tym zakresie wątpliwości ustawodawca winien jednoznacznie przesądzić tę kwestię przy okazji nowelizacji usg. PODSTAWA PRAWNA Art. 18a ust. 1 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (DzU z 2001 r. nr 142, poz. 1591 ze zm.) Ustawa z 22 września 2006 r. o przejrzystości stosunków finansowych pomiędzy organami publicznymi a przedsiębiorcami publicznymi oraz o przejrzystości finansowej niektórych przedsiębiorców (DzU z 2006 r. nr 191, poz. 1411 ze zm.)
      /../
      Kontrola spółek prawa handlowego dokonywana jest co do zasady przez stosowne organy spółek (radę nadzorczą lub komisję rewizyjną spółki). Zdaniem niektórych autorów przepisy dotyczące kontroli w spółkach kapitałowych zawarte w ksh można uznać za lex specialis w stosunku do przepisów zawartych w tym zakresie w usg (M. Jóźwiak, „Kontrola w spółce”, „Wspólnota” 5/2008; podobna argumentacja – J. Bołtowicz, „Uprawnienia kontrolne rady wobec spółek komunalnych”, „Rzeczpospolita” z 3 lutego 2009 r.)./../

      Podsumowując: KOMISJA REWIZYJNA może co najwyżej sobie .... prosić.
      A wypić kawę w takim towarzystwie to sama przyjemność.
      miłego poniedziałku.
      • amarian2 Re: aMarian stary wyjadaczu... - jak ja Cię lubię 18.02.13, 09:56
        Witam serdecznie :)
        Jak wynika z protokołu nie ma żadnej kontroli, pani prezes została zaproszona i może udzielić właścicielowi odpowiedzi. Nie zauważyłem też, aby pani prezes zasłaniała się przepisami prawa, ona po prostu nie pamiętała, nie wiedziała itd.
        Tu jednak chciałbym o pewnej rzeczy podyskutować. Jeżeli mówimy o sprawie finansów spółki to OK.
        KR nie może kontrolować spółki.
        Jednak RM i KR może i powinna interesować się możliwością prywatyzacji spółki lub jej likwidacji. Tak samo KR może przesłuchać naczelną w przypadku słynnego „przecieku” i tu trudno zasłaniać się prawem.
        • barretta Re: aMarian stary wyjadaczu... - jak ja Cię lubię 18.02.13, 13:29
          Właścicielem jest Prezydent Miasta. Nie RM.
          Jedynie RM a idąc dalej KR może zaprosić na spotkanie - posiedzenie KR - podmiot sprawujący bezpośredni nadzór właścicielski czyli przedstawiciela Zarządu Miasta. Pytania dotyczące finansowania spółki są daleko idącą ciekawością KR. Jeżeli ich niewiedza dot. skutków prywatyzacyjnych, a co za tym idzie finansów publicznych, to "ciekawość" powinna być kierowana tylko i wyłącznie do Zarządu miasta (o wyjaśnienia). KR -jak wynika z przytoczonego przez mnie uzasadnienia- może się tych konsekwencji dopytywać tylko i wyłącznie w Zarządzie lub skierować swoje zapytania do mec. Co do "przecieku" - od kiedy to KR ma uprawnienia Komisji Śledczej Dz. U. z dnia 22 kwietnia 1999 r. ?
          Wg. mnie nie powinna w ogóle odpowiadać na pytania dot. umów, finansów mogła by jedynie przedstawić i to bardzo ogólnie program naprawczy. Gdyż wszystkie te informacje mogą mieć wpływ na działalność spółki a w konsekwencji jej finanse. Patrz KSH.
          • amarian2 Re: aMarian stary wyjadaczu... - jak ja Cię lubię 20.02.13, 08:33
            Właścicielem WR nie jest prezydent.
            Zmusiłeś mnie :) do przypomnienia ( poczytania) o działalności KR. Więc wg mnie oczywiście, siła i pozycja KR ( przy bardzo niespójnych przepisach) jest zależna od wiedzy, doświadczeniu i zaangażowaniu członków KR. Nadal KR kontroluje poczynania prezydenta i w sumie jest mi to obojętne czy wyjaśnienia składa prezes czy wiceprezydent. RM a przez to KR ma prawo do informacji.
            Pełnej informacji.
            Z tą Komisją śledczą to pojechałeś po bandzie.
            Jeżeli same Oświadczenie należy oceniać w kategoriach moralnych. Tu uwaga: dla mnie osoba która wydała takie oświadczenie przed zbadaniem sprawy poprzez organy wewnętrznej UM, w pośpiechu i z tak niskich pobudek jak próba szybkiego wyboru „swojego” człowieka na skarbnika ( dla przypomnienia – spotkanie radnych przed oświadczeniem) nie powinna pełnić takiej funkcji jak prezydent Miasta.
            Zupełnie czym innym jest art. w WR który ukazał się następnego dnia. W nim to napisano o kwotach „wyprowadzonych” z kasy miasta powołując się na informacje z UM. Dodajmy do tego wyjaśnienia wiceprezydenta na KR. W tej sytuacji KR może a nawet powinna dowiedzieć się kto zlecił WR taki artykuł, i kto poinformował gazetę przed skierowaniem sprawy do prokuratury tym bardziej, że wniosek do prokuratury nie zawierał tych danych. O prawie prasowym i „dziennikarstwie” nie będę wspominał. Sam fakt, że WR najpierw „zmienia” a raczej „poprawia” artykuł a później w ogóle go wyrzuca z strony o czymś świadczy.
            • barretta Re: aMarian stary wyjadaczu... - jak ja Cię lubię 22.02.13, 00:36
              amarian2 napisał:


              > Z tą Komisją śledczą to pojechałeś po bandzie.
              Wcale nie :)
              > Jeżeli same Oświadczenie należy oceniać w kategoriach moralnych. Tu uwaga: dla
              > mnie osoba która wydała takie oświadczenie przed zbadaniem sprawy poprzez organ
              > y wewnętrznej UM, w pośpiechu i z tak niskich pobudek jak próba szybkiego wybor
              > u „swojego” człowieka na skarbnika

              To KR może wszcząć wewnętrzne śledztwo - na zasadzie złożenia wyjaśnień - przecież ktoś akceptuje treści i publikuje je "na zewnątrz" jakieś iso obiegu dokumentów w UM jest.

              I nie próbuj naginać prawa- bo ktoś jest cwany, inteligenty itd. że może dopytać rządać wyjaśnienie że ktoś coś woli ... Krótko i na temat KR nie ma uprawnień przesłuchiwać, wysłuchiwać, pytać o cokolwiek prezesów spółek to może zrobić tylko i wyłącznie właściciel chyba że statut spółki stanowi inaczej..
              RM wydaje zgodę na powołanie spółki której nie jest właścicielem (organem). To tak jak RM daje zgodę na zakup albo budowę czegoś - ale RM nie jest tego właścicielem. Patrz OTI

    • waple Re: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 11:09
      Barretta ja też Cię nie lubię,natomiast Mariana lubię i to bardzo.Ale do sedna sprawy.Pamiętam poprzednią kadencję jak to szef Komisji Rewizyjnej na mocy Uchwały Rady Miasta miał kontrolować zasoby mieszkaniowe naszej gminy.Czyli chodzi Ci tylko o Uchwałę Rady Miasta?Nie jestem prawnikiem, ale wiem ,że nasze prawo jest chore tak jak służba zdrowia.Znowu czarne jest białym i odwrotnie.Tylko jest jeszcze różnica, że się nie morduje w imię prawa.Prawo jest do ludzi nie ludzie do prawa a jak tak nie jest to jako znawca paragrafów naprawiaj, to moja osobista prośba. Pozdrawiam.
      • pipi43 Re: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 11:51
        waple napisał:

        Prawo jest do ludzi nie ludzie do prawa a jak tak nie jest to jako znawca paragrafów naprawiaj, to moja osobista prośba. Pozdrawiam.

        Hmm, jeśli Barretta jest premierem, prezydentem, posłem bądź senatorem, to prośbę kierowaną przez Waple może uwzględnić.
        Prawo tworzą osoby sprawujące władzę.
        • waple Re: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 12:09
          Do pipi:Ty jesteś też jedną z tych mądrzejszych a ja zwykłym zjadaczem chleba. Może mu pomożesz, ktoś w tym kraju za coś odpowiada i jest wynagradzany, sowicie.Wy jesteście naszą władzą, przez nas wybraną, piszcie, występujcie w naszym imieniu.Ale my wam podpowiadamy a wy nas nawet nie słuchacie.Spychoteka, to nie my to oni.Co dobre to my a co złe to oni.Dajcie sobie na spocznij.Wy jak mi się wydaje zaczniecie działać dopiero wtedy gdy wam się zacznie dziać nie krzywda, tylko nie po waszej myśli.Wy sobie krzywdy nie zrobicie.Pozdrawiam.
          • pipi43 Re: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 12:19
            Waple, ja też jestem zwykłym zjadaczem chleba.
            Nawet nad mężem nie mam władzy.
            Nie mówiąc już o dziecku;)
            • waple Re: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 12:34
              Nie zmieniaj tematu.A co by to był za mąż gdyby się dał sterować komuś z takimi warkoczykami jak Pipi, myślę,że pamiętasz jak wyglądała?Pozdrawiam.
              • mietlorz707 Re: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 12:36
                No za to ty waple dajesz się sterować komuś bez warkoczyków.
              • pipi43 Re: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 12:49
                waple napisał:

                Nie zmieniaj tematu.A co by to był za mąż gdyby się dał sterować komuś z takimi warkoczykami jak Pipi, myślę,że pamiętasz jak wyglądała?Pozdrawiam.

                Jak wyglądała PiPPi to pamiętam.
                Ale
                - nick to tylko nick
                - mój nick to Pipi a nie PiPPi
                - PiPPi Langstrump, taka jest prawidłowa pisownia imienia bohaterki książki p. Lindgren.

                Myślę, że widzisz różnicę.

                PS. Nigdy nie nosiłam warkoczyków, nawet w dzieciństwie miałam krótkie włosy.
    • fifik_rsl Re: Podsumowując: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 19:45
      Po prześledzeniu wątku szacunek dla w36 za jeden z najlepszych tekstów pod względem merytorycznym jaki było mi dane tutaj przeczytać. Po każdym zdaniu podsumowanie zawierało się w jednym słowie: dokładnie.

      Tym występem na Komisji rewizyjnej Pani naczelna pokazała pełnie swych kompetencji. W sposób przebiegły, inteligentny, ale i lekceważący pokazała "szanownej komisji" gdzie ich ma i w co jej mogą nadmuchać. Dla każdej spółki taki prezes to skarb, bo jak ktoś już zauważył dla niej dobrem nadrzędnym jest spółka którą zarządza, a nie interes samorządu.

      Skompromitowało to jednocześnie Komisję, bo miałem wrażenie że sami do końca nie wiedzą jakie podmioty powinni kontrolować, bo oni są od kontroli, a nie od urządzania pogawędek. W efekcie ośmieszyli tylko samych siebie.
      • meg114 Re: Podsumowując: Niewiedza naczelnej WR 18.02.13, 23:02
        skarb, powiadasz? Zgodziłabym się, gdyby nie jeden szczegół: ta osoba aspiruje do miana szefa środowiska dziennikarskiego, a od takiego oczekujemy pewnego kręgosłupa, jak i tego na co się powołuje ta pani: wykonania misji. Swoim występem dowiodła, że nie rozumie misji! Gdzie jest jakieś - przynajmniej dążenie do prawdy, do poprawy wypaczonej rzeczywistości, do misji IV władzy? Wiem, że i poprzednicy nie mieli tego kręgosłupa, ale oni przynajmniej nie piali z zachwytu nad jarzmem urzędu. Ona zaś jest skrajnie cyniczna. Moim zdaniem skompromitowała się totalnie, choć KR również. Ale KR może się nauczy i skieruje swoje wysiłki teraz na właściwe tory, a ta osoba prawdomówna i uczciwa wobec misji, nagle się nie stanie.
        • fifik_rsl Re: Podsumowując: Niewiedza naczelnej WR 19.02.13, 00:21
          Wszystko rozbija się o stronę z jakiej na sytuację patrzymy. Ja to oceniłem z węższej perspektywy, w której szef dba o dobro "swojej firmy". Osobiście gdybym miał takiego szefa cieszyłbym się, gdyż wiem że w sytuacjach trudnych sobie poradzi, nawet w konfrontacji z tak teoretycznie mocnym rywalem jakim powinna być Komisja Rewizyjna. Miałbym pewność że dobro firmy będzie dla niego najważniejsze.
          Podobnie gdybym był dyrektorem i miał pod sobą kilka mniejszych spółek, to też chętnie bym takiego kierownika zatrudnił. Miałbym pewność, że podstawowym dobrem dla niego będzie firma, nawet jakby trzeba było działać wbrew szeroko pojętej moralności. W takich sytuacjach taki szef jest skarbem.

          Oczywiście zupełnie inaczej ma się sytuacja gdy patrzymy na sprawę jako Rudzianie, czyli sponsorzy tego g..... Rzeczą niemoralną, by nie powiedzieć obrzydliwą jest tworzyć gazetę na polecenie konkretnej władzy. Pisać co Ci każą, brać za to nie małe pieniądze i w sposób cyniczny udawać obiektywizm. Taką sprzedajną mentalność przypuszczalnie ma większość ludzi tam piszących. Pewnie też są tacy którzy poprzez trudną sytuację osobisto-materialną nie mają wyjścia i tych mi żal, natomiast dla większości tamtejszych "dziennikarzy" moralność i obiektywizm to terminy zupełnie obce i wydaje mi się że gdybyśmy cofnęli się o 70 lat to nie mieliby żadnych oporów pisać pod przewodnictwem duchowego przywódcy Goebelsa.
          • fifik_rsl Re: Podsumowując: Niewiedza naczelnej WR 19.02.13, 00:32
            Natomiast dziennikarze, z "kręgosłupem" moralnym odeszli z redakcji już bardzo dawno, czyli w czasach kiedy nikt z nas nie znał jeszcze pojęcia odnowa. Bo źle tam dzieje się długo, z tym że mam wrażenie, że z każdym rokiem gorzej.
            • 6rudzianka Re: Podsumowując: Niewiedza naczelnej WR 19.02.13, 19:00
              analizuje to co tutaj napisano i protokół z KR i nasuwa mi się kilka refleksji: Pani Prezes stwierdza że urlopy zaległe zmusiły do zatrudnienia na zastępstwo i naraziły na dodatkowe koszty a może to pozbywanie się niewygodnych pracowników dajac im wypowiedzenia bez świadczenia pracy naraziło Spółkę na większe koszty-po drugie jak zapisano w protokole KR księgowa miała 3 miesięczny okres wypowiedzenia,więc dostała już je w grudniu czyli po dopiero miesięcznej pracy Pani Prezes w Spółce a nie po kontroli w I kwartale.I czy to przypadek że Biuro Rachunkowe obsługujące Spółkę widnieje na stronie "Byłej" Firmy Pani Prezes i na koniec wrócę do pytania KR Panią Prezes pytano o spłatę straty zaległej a nie o długi. Czyż nie? Hmm Takiego "prywatnego" gniazdka sponsorowanego przez Miasto też bym bronił
              • amarian2 Podsumowując: Niewiedza naczelnej WR 20.02.13, 08:42
                No cóż, niewielka pomyłka ale jednak.
                W postępowaniu prezes trudno się dopatrzyć działań dla dobra spółki ( w tym także na posiedzeniu KR) raczej dba o własny interes - osoby prywatnej. Dla mnie to ogromna różnica.
                Prezes nie równa się spółka.
    • rudzkicelebryta Re: Niewiedza naczelnej WR 20.02.13, 15:11
      No widać, że autor świetnie zna jaki majątek posiada spółka, więc to z pewnością były pracownik wyrzucony za niekompetencje, który się teraz mści!!! i wypisuje głupoty, ale to takie ... l(r)udzkie ...
      Dla niewtajemniczonych, jak jakakolwiek komisja zaprasza na posiedzenie to nie przysyła pytań wcześniej, tylko idzie się z marszu i odpowiada na wszystko co członkom komisji przyjdzie na myśl, więc taki prezes musiałby zabrać ze sobą kilka osób, które zajmują się odpowiednimi działaniami w spółce. Zupełnie inna sprawa, to czy komisja w ogóle może wezwać prezesa zarządu i przepytywać z rzeczy, które czasami mogą być tajemnicą spółki, bo w mojej ocenie tylko Rada Nadzorcza lub właściciel jest do tego uprawniony. Byłem kiedyś prezesem spółki miejskiej i kiedyś radni takich praktyk nie uprawiali, ale skoro powstała w radzie koalicja PO-PIS to wszystko jest możliwe, bo oni stoją ponad prawem.
      Pytanie też kto protokołuje te posiedzenia i kto to zatwierdza, bo niektóre pytania są tak skonstruowane, że raczej można twierdzić, że to członkowie komisji urwali się z choinki i nie wiedzą co to w ogóle jest spółka prawa handlowego i nie odróżniają strat z lat ubiegłych od długów, ale to już zupełnie inna historia!!!
      • skalar2011 Re: Niewiedza naczelnej WR 20.02.13, 15:56
        rudzki celebryto i byly prezesie spółki miejskiej uważasz że ktoś tu stoi ponad prawem, masz rację, ekipa właśnie teraz rządząca myśli że jej prawo nie dotyczy.
      • amarian2 Celebryta? Hhi 20.02.13, 17:08
        Mogę uspokoić forumowiczów. Żaden prezydent nie powołał w ostatnich 23 latach na funkcję prezesa spółki miejskiej osoby, która sama o sobie mówiłaby „rudzkicelebryta”.
        Jedyny rudzianin którego znam a który sam siebie tak nazywa był prezesem miejskiej spółki ale w … Chorzowie i to 20 lat temu (bardzo, bardzo krótko).
        Szanowny Panie. Najpierw czytać a potem pisać.
        O majątku wiemy z … protokołu.
        Spółka ma obroty porównywalne do lepszego kiosku Ruchu, więc prezes nie zna podstawowych wpływów?
        Co do ilości osób, to raczej reprezentacja szmatławca (na komisji) w kilka osób byłaby trudna ze względu na ilość zatrudnionych.
        Najpierw czytać a potem pisać.
        pozdrawiam
        • 6rudzianka Re: Celebryta? Hhi 20.02.13, 18:31
          Rudzki celebryto na szczęście nie jestem byłym niekompetentnym-czytaj niewygodnym pracownikiem tego dziwnego tworu jakim są Wiadomosci Rudzkie. Jak amarian2 napisał trzeba dobrze czytac i dobrze słuchac to wiele rzeczy będzie się wiedziało.A powiedz nam Rudzki Celebryto skąd taka Twoja "dobra"znajomośc tematu, ze możesz powiedziec że to są głupoty i czemu tyle ognia zieje z Twojego postu?
          Tak UM ma Prezes-Skarb, który potrafi w tak trudnej sytuacji Miasta "wyciągnąc" z Niego takie pieniądze żeby utrzymac Gniazdko(do wiadomości Rudzkiego Celebryty to też można przeczytac w Protokole KR)
        • 6rudzianka Re: Celebryta? Hhi 26.02.13, 19:38
          Amarianie2 jak popatrzymy na stronę WR to wcale nie tak mało jest tam tych osób zatrudnionych. Co ciekawe przeglądając dzisiaj stronę zauważyłem brak w Dziale Sprzedaży i Marketingu stanowiska Pana Dyrektora. Przypadek?
    • hynio59 Re: Niewiedza naczelnej WR 20.02.13, 21:18
      A ty to przedstawiasz to jak Gazeta Wymiotna kościół. Wyrwać z kontekstu obrobić i na szpaltę. Byle był hałas.
      • meg114 Re: Niewiedza naczelnej WR 21.02.13, 11:22
        ach, celebryto - trudno ci pojąć, że twój post mocno cię identyfikuje. Nie rozumiesz, że nawet osoby z dworu władzy widzą jednoznacznie twoją politykę i nie będą cię bronić? Ale kiedyś sam/a stwierdzisz, że to co rzucasz w tej chwili jako niewysokiego lotu obelgi ("niekompetencje kogoś tam, zemsta), uderzy w ciebie. Wiem, że ci trudno, ale może wysil się i pomyśl, jak się poczujesz, kiedy twoja "eksmisja" ze spółki będzie zaopiniowana "za podłość i niekompetencję". A niewątpliwie dodamy do tego "za dbałość o interesy spółki pojęte jako dbałość wyłącznie o własny tyłek". A nie zmieści się w tej główce hasło, że to co robisz jest nieetyczne? (wiem, to powinno być gdzie indziej niż w główce, ale ta sfera jest w tej chwili u ciebie przesłonięta pieniążkami). Ale Ok, ciesz się póki możesz, jednak kiedyś do lustra trzeba będzie spojrzeć.
        • volwer litosci dla lustra 21.02.13, 12:41
          meg miej litość dla lustra ,przeciez jak przed nim stanie to lustro tego nie zniesie i popeka od razu na małe kawałeczki..mi tez od razu moje cylindry parują jak przypadkiem ten jegomośc pojawi sie w polu widzenia.( na szczeście nie popękały )
          • hynio59 Re: litosci dla lustra 21.02.13, 17:47
            Aż tak prawda boli? No nie myślałem, że dokopie!? A jednak...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja