aloes69
01.03.13, 17:29
„Radny jest przedstawicielem władzy lokalnej. Wykonując swoje prawa i obowiązki, powinien kierować się przede wszystkim dobrem wspólnoty samorządowej. Głównym obowiązkiem radnego jest praca społeczna. Do podstawowych funkcji radnego należą:
- utrzymanie stałej więzi z mieszkańcami i ich organizacjami,
- uczestniczenie w pracach rady i jej komisji oraz innych instytucji samorządowych do których został wybrany lub desygnowany,
- reprezentowanie wyborców w radzie gminy i w innych instytucjach samorządowych oraz troszczenie się o ich sprawy.
Wybrani radni podejmują najważniejsze decyzje w sprawach dotyczących gmin, powiatów, województw”
Patrząc na nasze podwórko, jakoś nie bardzo mi ta definicja pokrywa się z rzeczywistością, a zwłaszcza ten zapis „o kierowaniu się dobrem wspólnoty samorządowej”. Dobro własne, partyjne, poczucie władzy, arogancja, ignorancja, populizm, to tak.
Gdyby te określenia definiowały radnego, to mielibyśmy tu pełną zgodność z tym co mi dane jest oglądać na ostatnich sesjach. Chociaż może tak jest od bardzo dawna, ,ale teraz po prostu bardziej rzuca się to w oczy. Obserwuję radnych – dobrych mówców, którzy poza mówieniem jakoś nic konstruktywnego mieszkańcom nie proponują, tych którzy nie umieją się zachować na sali sesyjnej, tych którym stołek przesłania misje ich powołania, tych którzy przeważnie krytykują, ale zapytani co by zmienili i jak – milczą, tych którzy zadają populistyczne pytania wiedząc z góry jaka będzie odpowiedź, bo sami będąc u władzy tego nie zrobili, tych co wiele obiecują, ale nie dotrzymują, mowiąc w uproszczeniu tych którym mieszkańcy płacą ( pytanie za co?). Zwykle żartobliwie podsumowywuje sesje, ale teraz wybaczcie tego nie zrobie. Chyba właśnie do mnie dotarło, że ten cały cyrk nazywany przez nas demokracją od wielu lat nie dał mi nadzieji ,że będzie lepiej. Popatrzcie to ciągle ta sama szachownica, a na naszych oczach, za naszą zgodą, za nasze pieniądze przesuwają się po niej figury i pionki. Raz z jednej, raz z drugiej strony. Ciągle te same. Dziś pionek, jutro figura, a za chwile na odwrót. Coraz bardziej zużyte, coraz bardziej oderwane od rzeczywistości. Oni mieszkańców już nie widzą, oni widzą tylko siebie i też o tyle, o ile mają w domu lustra i dobre oświetlenie......