jankolodziej
22.07.16, 12:07
Na ?Walyncioku? miała być spalarnia odpadów, spełniająca najostrzejsze normy ekologiczne, której produktami miały być prąd, ciepło i wodór. Powstało protestujące przeciw jej budowie stowarzyszenie ?Rudzianie razem?, przy okazji roztaczając wizję jakichś domków do sortowania odpadów, kompostowania i temu podobnych technik, podobno przyjaznych środowisku. Oczywiście zastosowano najbardziej efektywny chwyt socjologiczny, strasząc mieszkańców smrodem i spadkiem wartości mieszkań.
Minęło kilka lat. Żadne ?domki? nie powstały, kompostownie oprotestowano, śmieci produkowane są nadal. To jest problem, za który płacą wszyscy mieszkańcy miasta. Ogłoszono zatem zamiar budowy obiektu równie nowoczesnego, ?żywiącego? się odpadami, produkującego prąd i ciepło, dodatkowo o nietuzinkowej architekturze i zajmującego nieużytki. I co? Wspomniane stowarzyszenie oczywiście odżyło, niczym przypadkowo nakarmiony, solidnie już prześmierdły troll. Wysuwa odkurzone, stare i chybione argumenty o smrodach i spadku cen mieszkań. Ręce opadają, bo to typowa mentalność Kalego . Wytwarzajmy odpady bez opamiętania, ale podrzucajmy je komuś innemu. Boże broń by na tym zarabiał, bo byłoby nam głupio. Budujmy spalarnie, najlepiej gdzieś na pustyni. A czymże jest proponowany teren, nie licząc krzaków? Chcemy mieszkać w drogich mieszkaniach, ale najlepiej kupowanych tanio lub za grosze.
Ja i mieszkańcy innych dzielnic też chcemy być ?razem?, ale to coś oznacza. Chcemy mieć nasze lasy bez budowania w nich ?atrakcji?. Spalarnia musi powstać, musi zająć jakiś nieużytek ? najlepiej poprzemysłowy. W dzielnicach z przewagą zabudowy niskiej budowa byłaby nieopłacalną ? koszt przesyłu ciepła i energii przekroczyłby zyski. Technologia i autorytety naukowe gwarantują zgodę z wymaganiami ochrony środowiska. Same plusy wybranej lokalizacji. A ceny mieszkań? Ten z wysuwanych argumentów jest chyba najgłupszy. Co za różnica, czy mieszkam w lokalu o wartości 200 czy 300 tysięcy? Beverly Hills to nie jest, w przypadku bloków z wielkiej płyty już kończy się okres ich planowanej zdatności do użytku. Czy wiecie, że ściana z oknem mocowana jest w takim bloku za pomocą 4-6 śrubek M6? A jak ma nie spadać wartość mieszkania z korodującymi już śrubkami? Nawet, jeżeli wartość by spadła, to chyba lepiej? Czy nie chcemy, by wszystko taniało? Będzie więcej ludzi na kupno mieszkania stać. Choć nikt jakoś nie słyszał o tym, by taniały mieszkania np. obok w sumie wiekowej już spalarni w Wiedniu ?
Mam nadzieję, że obiekt powstanie, a miejskie władze nie poddadzą się dyktatowi garstki manipulowanych mieszkańców. W końcu jest nas 140 tysięcy, jako zbiorowość jesteśmy właścicielem między innymi tych nieużytków. Ktoś chce na nich urządzić park? Niech je sobie kupi. A jeżeli rudzianie mają być razem, może by tak zapytać o zdanie mieszkańców całego miasta? O odpowiedź jestem spokojny.